mój pracodawca, z dochodami znacznie powyżej przeciętnej, rasowy Szkot, powiedział mi, że nie zaglosuje za niepodległością Szkocji. stwierdził, ze po jaką cholerę głosować za niepodległością, skoro w przypadku uzyskania niepodległości, on bardziej szkocki nie będzie a podniesienie podatków jest na 100% pewne
Widzisz, dostrzegam pewną różnicę pomiędzy "na obywateli UE" a "na Polaków"- i nie ma to nic wspólnego z moimi sympatiami politycznymi. Ba! Nawet jestem w stanie zrozumieć taki ruch. I nadal nie widzę związku pomiedzy tą sprawą a głosowaniem za niepodległością Szkocji ani tym bardziej "osiągnięciem korzyści poprzez lajkowanie na fejsie".
Witam wszystkich komentujacych. Z przyjemnoscia zawiadamiam ze juz w przyszlym tygodniu nastapi otwarcie centrum szkoleniowo imigracyjnego przy 173 Constitution Street EH6 7AA.
Nasze biuro oferuje:
Przygotowanie do testow Life in the UK niezbednych do otrzymania brytyjskiego obywatelstwa. Jak rowniez
pomoc w wypelnieniu wszystkich niezbednych aplikacji i dokumentow imigracyjnych.
Wiecej informacji wkrotce
Zachęcam do polubienia fanpage na facebook
„Poles for an independent Scotland” czyli Polacy dla niepodległej Szkocji
gdzie będzie można przeczytać o obalonych mitach i nie tylko, jakie pojawiają się w debacie publicznej, istotnych z punktu widzenia polaka mieszkającego w Szkocji.
Co prawda możemy śledzić doniesienia w brytyjskich mediach na ten temat, ale jak sami w wkrótce się przekonacie, rzeczowej debaty tak naprawdę nie ma. Jest natomiast kampania grania na ludzkim strachu i wykorzystywanie ludzkiej niewiedzy.
Nie ma w tym wszystkim platformy na której my Polacy mogliby zamanifestować swoją siłę oraz ambicje. Możemy w jasny sposób zakomunikować Rządowi Szkockiemu, że z nami warto się liczyć. Jeżeli pokażemy ilu nas jest na FB, wówczas kując żelazo póki gorące, tworząc oddolnych ruch możemy znacznie poprawić (tak nadszarpnięty niesłusznie) obraz Polaka w UK.
Tutaj pracujemy, płacimy podatki, mamy kredyty hipoteczne, wychowujemy nasze dzieci, ale to wszytko nie ma znaczenia w obliczu próby przypięcia niegodziwej łatki. Jeżeli do tego dołączymy eurosceptyczne nastroje panujące w UK, żeby nie powiedzieć antyeuropejskie w niektórych kręgach, obarczanie imigracji za wszelkie brytyjskie problemy (ale uwaga tutaj słowo emigracja definiowane jest tylko i wyłącznie przez pryzmat emigranta z Polski lub „Eastern Europeans ”) wówczas jasno możemy zauważyć że dzieje się niedobrze.
Możemy pokazać ilu nas jest, jaką jesteśmy siłą i przy okazji zawalczyć o swoje. Kolejna taka okazja może się nie powtórzyć. W końcu sami Szkoci czekali na to 300 lat!!!
Sam jestem ciekaw jakie konkretnie wyniki pokaże cenzus, wiem że i tak liczba będzie niższa od faktycznej bo ilu z nas tego nie zrobiło. Ja sam znam 14 osób.
Polubienie lub dołączenie do grupy nic nie kosztuje, a może przynieść pozytywni efekt dla największej mniejszości narodowej w Szkocji jaką jesteśmy my Polacy.
Poles for an independent Scotland