Google podpowiedziało mi artykuł:

Ilustracja zachęcająca, a że byłem właśnie w trakcie przyjmowania święceń kapłańskich w Kościele Płaskoziemców, gdzie planuję zająć się zrewolucjonizowaniem transportu lokalnego w strefie podbiegunowej, ;) no to pomyślałem, że zajrzę:
https://autokult.pl/42125,znizki-dla-grup-zawodowych-sprawdz-czy-nalezy-...
Urzekła mnie argumentacja:
"Samochód dla Księdza". Przedstawiono tam nie tylko ofertę, ale i motywacje, które miałyby zachęcić księży do jeżdżenia oplem: "Dlaczego Opel dla księdza? Bo oferuje dużo wyposażenia za dobrą cenę. Opel jest postrzegany jako samochód wysokiej jakości, ale nie jest utożsamiany z marką luksusową. Opel wpisuje się w pejzaż podjazdu na plebanii i może stać na widoku"
Wchodzę na stronę Dixi Car:
https://dixi-car.pl/samochod-dla-ksiedza.htm
"Insignia - flagowy Opel, limuzyna w rozsądnej cenie, dyskretny prestiż, "zawartość" klasy wyższej, bardzo dobra relacja ceny do tego, co klient otrzymuje. Z Insignią problem jest taki, że może zbyt rzucać się w oczy, bo druga generacja Insigni ma premierę wiosną 2017 i jest absolutną nowością. Ale poczynając od 2018 r. jej kształty staną się znajome dla wiernych, więc jak najbardziej polecamy. Indywidualne uwarunkowania parafii, ew. na drugi samochód księdza."
"Do tego większy silnik ("sprawdzony"), a tak naprawdę księża - nasi klienci - niejednokrotnie są koneserami pojazdów silnikowych. Jeśli mocny silnik, to bez emblematu na klapie."
Jest też poradnik, jak uszczęśliwić zniżką "na księdza" nie tylko rodzinę, ale i obce osoby:
"(...) A nawet z całkiem obcą osobą teoretycznie można kupić nowego Opla na zniżkę "na księdza". Np. kościelny czy organista pragnie udawać się własnym środkiem lokomocji na krajoznawcze wycieczki. Ale przy odsprzedaży takiego samochodu umowę podpisują obydwaj współwłaściciele..."
:)
Nie moge się zdecydować! Chyba wezmę wszystkie...

https://www.se.pl/styl-zycia/moda/tego-jeszcze-nie-widzieliscie-hebe-spr...
sugestia: