Ja pierdykam, ale sensacja, z cyklu Doda zrobiła sobie nowe cycki. Slapstickowa komedia z udziałem sportowca-celebryty, organizatora turnieju oraz rządu, w której każdy z aktorów popełnia głupkowate błędy - zabrakło tylko faceta z nogą w wiadrze, który w finałowej scenie rozgania to towarzystwo na cztery wiatry, i kuśtykając oraz pobrzękując wiadrem, odchodzi w stronę zachodzącego słońca. Za miesiąc nikt już nie będzie żył tą historią. Z powodu tych wydarzeń nie zwołano szczytu G8, G20, Gpiździesiątileśtam, nie ogłoszono sankcji gospodarczych ani bombardowania Sydney w ramach misji pokojowej. Najbardziej urażeni są ci, którzy noszą w serduchach obraz idyllicznego kraju na końcu świata, płynącego mlekiem i miodem, w którym bardzo chcieliby zamieszkać, ale nigdy nie było im dane, i z przerażeniem patrzą oni teraz na swoją krótką listę, na której z rajów urojonych zostały już tylko Nowa Zelandia i Kanada. ;p
Jedyną istotną opinią w tej sprawie nie jest to, co myślą o niej kibice sportowi, Rząd Światowy, ;) użytkownicy tego czy innego forum, czy też pryszczaci studenci na darmowych stażach w serwisach internetowych, marzący o karierze opiniotwórczego gryzipiórka, niedostrzegający różnicy pomiędzy także i tak że, lecz to, co myślą o działaniach rządu mieszkańcy Australii. :)
Świat:

Emito:

Do czego to niby mam odnieść? Do waszej nudnej jak solowe płyty Planta gównoprzepychanki? :p Do waszego tęsknego wyczekiwania, aż pojawi się w temacie ktoś, komu będzie można przegryźć krtań? ;p
W oczekiwaniu na konstruktywne wnioski i forumowy consensus polatam sobie po lesie, zanim zamkną go ciemności. :)
Udanej reszty popołudnia i nie mniej udanego wieczoru, wszystkim. :)
Nie wiem, dlaczego chcesz mi coś wysyłać w imieniu innych, nie zapytawszy uprzednio o zgodę.
Zdolność porozumienia/zrozumienia adwersarza u większości rozmówców kończy się na "tak, ale", i wykopaniu z internetu kontrargumentów. Własnych przemyśleń w tym niewiele. Ci, którzy dbają o swoją równowagę psychiczną, mając w dupie subskrypcje
na twitterze, fejsbuniu, jutupce czy tiktoczku, nie bardzo mają się do czego odnieść.
Już od dość długiego czasu staram się unikać zabierania głosu na serio, ograniczając się do siedzenia tutaj dla beki. I widzę, że nie jestem w tym odosobniony.
Oczywiście można znaleźć teraz tysiąc pięćset kontragumentów, zamiast zadać pytanie dlaczego tak się dzieje. :)
Sorasy, miałem latać po lesie, ale zatrzymała mnie kawa z texaco, ze stacji za rogiem, w papierowym kubku, ofkors. :p
Delirium poleca kawę w papierowych kubkach - zawsze, wszędzie, o każdej godzinie i w każdej sytuacji.
Sokole
#1210Dziś - 17:54
"bo cza pic
woda trzyma dluzej i jest wymowka po zrobieniu glupot"
W sensie, że woda przez o z kreską? Ostatnio eksperymentuję z winem, chwilowo w tych śmiesznych, maciupkich buteleczkach po 2-3,5 funa, ale statystycznie jeszcze jakiś tam kawałek życia przede mną i nie wykluczam zwiększenia ilości materiału badawczego. ;) Wódę piją gangusy, a potem umierają od zbłąkanej kuli. Kto nie widzi związku, ten antywacek. ;)
Takie tam, znalezione dzisiaj. Ale kto by tam to chcial czytac czy tez komentowac:)
Pozdro i z fartem
Tutaj sie robi ciekawiej.
Jedziemy z nadzieniem.
Prawda jest w puddingu.
W kazdym razie, szczepmy sie.
Booster jest wazny, co prawda na wariant Omicron nie odnotowano zadnych zgonow... Ale lepiej dmuchac na zimne.
Przypominam, ze dane pochodza od Pfizera i FDA. Nie z pudelka, czy od ciotki Grazyny.