Zaczynajac od konca, cala Wlk Brytania ma wspolne granice i co za tym
idzie takie same przepisy sanitarne. Rozumiem, ze wiesz z grubsza jak
to wyglada skoro piszesz o angielskich przepisach, dokladne szczegoly
paszportu dla zwierzat sa na stronie DEFRA (tutejszy ~inspektorat weterynaryjny).
Jezeli niezaczales jeszcze chipowac/szczepic milusinskich, to masz 6
miechow zanim bedziesz mogl ich tu przywiezc. Moja rada sprubuj to
wykorzystac na nawiazanie kontaktow w branzy (podwykonastwo dla
jakiejsc firmy tutaj?), bedziesz mial o niebo latwiej na starcie z
wlasciwa wstawka w CV i referencjami, nawet jezeli w miedzy czasie
bedziesz musial zaplacic polskie podatki od tej pracy. Firm szukaj np
przez tutejsza panorame firm - yellow page
Kryśka, dzięki, jak już puściłem posta to pomyślałem, że zadałem głupie pytanie (psiaki), moje psy są szczepione na bierząco, mają książeczki zdrowia i całą "historię", ale kiedyś czytałem, że pies po przyjeździe z innego kraju jest poddawany miesięcznej kwarantannie - nie dam zamknąc moich psów na miesiąc w klatce
Teraz Wlk. Brytania zmienila przepisy, i w zamian za kwarantanne (w UK
6-cio miesieczna...) jest procedura rownie dluga, ale przynajmniej u
siebie w domu.
Niestety, to ze sa szczepione na bierzaco nie ma tu nic do
rzeczy.
Chipowanie, szczepienie na wscieklizne, badanie na przeciwciala (czyli
ze szczepienie jest efektywne) musi byc zrobione w tej kolejnosci i
wszystko udokumentowane w tzw. paszporcie zwierzaka (to jest
specyficzny dokument, nie zwykla ksiazeczka zdrowia, jaka prawie kazdy
weterynarz wydaje), do tego dochodzi jeszcze odrobaczenie przed samym
wjazdem do UK, no ale to raczej maly problem, tylko trzeba pamietac i
miec to tez wbite w ten "paszport". No ale to wszystko na stronie DEFRA
i podobnych polskich, wystarczy pogooglowac.
czesc jesli szukasz pracy jako projektant AutoCad to podeslij CV (po angielsku) pracuje w firmie rekrutacyjnej tu w Szkocji i o ile pamietam to szukalismy kogos takiego, a na pewno tych co to umia AutoCadna adres: [email protected]
Witam, ja nie jestem architektem, nie szukam pracy tylko przy projektowaniu, zanudził bym się przy kompie, to co we mnie gra to bardziej artysta-inżynier-wynalazca, czyli człowiek od spełniania marzeń, jak zrobić cos czego nikt nie chce zrobic a klient bez tego szczęśliwy nie bedzie :) Jedna ważna myśl po lekturze tego forum, bez jezyka perfekt nie mam co ruszac w świat, chyba że chce przybijać gwoździe na budowie, też jakas opcja.
Witam, coś się we mnie załamało, Kaczystan nie nadaje się do życia, a inaczej, szkoda życia na ciągłe zmaganie się z chorą rzeczywistością tego kraju. Przeczytałem zaproszenie do Szkocji i tak sobie pomyślałem... Pytanie do forumowiczów, jak nadmieniłem w temacie zajmuje się urządzaniem wnętrz, projektowaniem mebli, wykonaniem tego co wymyślę i nagryzmolę na papierku, tak na prawdę to projektuje w CAD :),ogólnie, lubie spełniać marzenia ludzi. I zarabiać za to godziwą kasę. pytanie miało brzmieć - czy znajdzie się dla mnie jakiś kawałek tortu w Szkocji - ale myślę, że na pewno, wszędzie cenią i potrzebują takich fachowców. Pytam więc o specyfikę tego rynku, podejście ludzi do usługodawców spoza kraju, do Polaków, pytam o biurokrację, normy do spełnienia, certyfikaty itp., Pytam o to jak się pracuje u kogoś, na początek musiałbym wybrać tą opcję, musze podszkolić angielski, pytam o to jak prowadzi się mały biznes, to później. O całej reszcie zycia w Szkocji poczytam na forum, zapewne znajdę tam też część odpowiedzi na powyższe pytania ale najpierw piszę tu i bedzie mi miło jak ktoś podzieli się doświadczeniami.
Acha, jeszcze jedno, czy do Szkocji można sprowadzić się ze zwierzakami? Czy sa tak samo ostre przepisy jak w Anglii?