slum, nikt tutaj nie obraza osoby JP2, dyskutujemy jedynie o jego pogladach i polityce. to nie jest zaden temat tabu i dopoki ktos nie przesadzi z wyzwiskami ani nie obrazi JP2 personalnie, nie widze powodu do interwencji. jesli dystans do takich rozmow cie przerasta odsapnij chwile, zeby to sie rzucaniem miesem nie skonczylo.tylko zaznaczam - prosimy bez wyzwisk i merytorycznie :)
Jak zawsze fajnie jest poczytac wasze dyskusje. Zaczelo sie od Jana Pawla II a konczy na prezerwatywach, afrykanczykach i keszeniach....ludzie uszanujcie chociaz jego. Byl wspanialym czlowiekiem i zasluzyl na szacunek, nawet jesli zrobil cos co ktos uwaza za blad lub pomylke, coz nikt nie jest omylny i trudno jest zadowolic wszystkich.
radnormy sie chyba nie rozumiemy... (albo uległeś wizjom na temat moich poglądów tu i ówdzie wplatanych przez symapatycznych skądinąd forumowiczów)- ja nigdzie i nigdy nie eksponowałem niechęci do prezerwatywy....moje wypowiedzi tyczyły sie tylko i wyłącznie rozwinieciu oszustwa jakoby prezerwatywa była panaceum na aids (powiedz to seksuologom) tu nie ma wyboru mniejsze lub wieksze zło..a zaznaczyłem przecież, ze każdy ma mozliwość wyboru i sprawdzenia skuteczności na własnej skórze..do zmian w Afryce sie nie zabieram nie widzę checi pomocy ze strony Afryki innej niż finansowej, a czasem militarnej((przynajmniej ze strony władców)...Dla mnie taka pomoc to oszustwo na skale pomocy rodzimej opieki socjalnej gdzie zamiast leczyć patologie utrwala sie ja finansujac... "JP2 zdawal sie tego faktu uparcie nie zauwazac, zapatrzony w biale golabki i tomiki opezji. probowal zmienic nature ludzka, co jest z gruntu skazane na niepowodzenie."-o ile dobrze pamietam (ale nie sledziłem szczególnie) JP2 nie próbował nikogo zmienić na siłe to nie było jego zadanie... każdy ma wolną wolę.... on apelował do tych co go przyjmowali i chcieli słuchać...do tych, którzy byli gotowi na wyrzeczenia jakie niosą zmiany siebie samego(ej) więc apel o stosowanie prezerwatyw z jego ust brzmiałby nawet dziwnie...co do tego, że przypadkowe stosunki seksualne towarzyszą nam od tysiącleci to abstrahując od niesprawdzalności powszechności tego zjawiska trzeba zauważyć, że takie postepowanie jest traktowane jako słabość, ułomność, przez wiekszość systemów moralnych więc uważam, że nadanie rangi naczelnej w celu zmiany obyczaju jest właściwsze...Ale podkreślam w/g mnie JP2 nie miał za zadanie zmiany wszystkich ludzi globu wbrw ich woli.... Jezus też nie zaczarował ani nie zahipnotyzował wszystkich (a powiedzmy, że mógł) a jedynie pokazał droge... opilając przy tym, że szeroka droga prowadzi do zagłady a wąska jest ścieżka do Królestwa....jaek
jaek - abstrahujac juz od tematu prezerwatyw (w ktorym nigdy raczej nie dojdziemy do porozumienia) - o jakich systemach moralnych wspominales? zaznaczam tez, ze od poczatku nie mowie tu o sypianiu z 5 roznymi osobami co tydzien, ale o przeszlosci partnerek, ktorej nie znasz. co gorsza, partner tez moze nieswiadomie sypiac miesiacami z nosicielem. czy w takim przypadku tez obwinisz 'ulomnosc' za chorobe?nie przemawiaja do mnie wzniosle peany o krolestwie w niebie, bo nie rozmawiamy tutaj o aniolkach i guslach, ale o negatywnym wplywie pogladow JP2 na cale spoleczenstwa, ktorego nie mozna zignorowac. zarzucajac mnie i ak666 wpadanie w pulapke powtarzanych pogladow, sam chwilami probujesz przybierac zbroje nawiedzonego rycerza na krucjacie..
radnorjeśli tym negatywnym wpływem ma być nieagitowanie za prezerwatywą przez JP2 to jako pokrzywdzonych widzisz chyba producentów prezerwatyw bo przecież nie afrykańczyków nie moge tu nie zacytować "pamietaj, ze mowimy tu o krajach 3 swiata! to nie sa jaeki znajace dokladnie dzialanie srodkow antykoncepcyjnych i potrafiace podac wszytkie sposoby zakazenia HIV. ci ludzie zyja w jakichs zapyzialych wioskach w afryce, gdzie w promieniu 100km rosna tylko krzaki. nie potrafia czytac, nie maja dostepu do wiadomosci, nie czytali nigdy New Scientist i czesto nie maja zielonego pojecia, co to jest AIDS. oczekujac od takich ludzi przemyslonego dzialania w lozku obrazasz tylko swoja inteligencje."Takie zwalanie winy... doszukiwanie się kozła ofiarnego to tylko odwracanie uwagi od problemu przerastajacego możliwości... taki mechanizm bardzo rozpowszechniony w psychice osaczonych problemem...Gdybanie, bo tylko gdybanie gdyż nikt nie wie jaki skutek i czy w ogóle przyniosłyby apele JP2 o używanie prezerwatyw..może skutek byłby odwrotny jak w przekazie o wąskiej ścieżki gdzie większość uparcie wybiera jednak szeroką droge tłumaczac przy tym, że o nie przemawiają do niego żadne peany o niebie..to jak miałby przemawiać peany o prezerwatywie????jaek
na 68 stronie postu -Komiksy, smieszne rysunki, karykatury - Wklejamy:) widnieje obrazliwe zdjęcie tego wielkiego człowieka , mam nadziej że Boźia cie ukara duchy38( i diot a)
"Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje„Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąśsłuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność,od której nie można się uchylić. Nie można „zdezerterować”.Wreszcie — jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba „utrzymać”i „obronić”, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak,obronić — dla siebie i dla innych."nie sposób zapomnieć...
Aleście się pożarli. Przecież według nauk JP II prezerwatywa nie ma racji bytu, bo pierwsze współżycie następuje po ślubie, i tylko i wyłącznie w celach prokreacyjnych! O jakich wy przeszłościach partnerek mówicie? To żona, dziewica i tylko tyle, więc po co prezerwatywy? A jak się za dużo bachorów narodzi, to kalendarzyk, a jak nie wyjdzie, to widać Bóg tak chciał, trudno, na godzinki się pójdzie, to Bóg da kasę na dzieciory ;-)A w ogóle zamiast sie kłócić w tak Wielki Dzień to może byśmy zrobili coś godnego pamięci tego Wielkiego Polaka A Także Papieża?Proponuję symultaniczne zgaszenie światła o 21:37 albo na przykład spuszczenie wody w kiblach? Kto się przyłącza?
http://www.tvn24.pl/-1,1544597,wiadomosc.html za dwa lata dojdą jarmarczne stragany , za następnych piec dzień wolny od pracy i przeliczanie jak ustawić urlop aby byl długi weekend. Czy aby uczcić JPII, trzeba brać w tym wszystkim udział? Czy nie można tak po prostu w ciszy i spokoju pomodlic się? NIE !!! Bo trzeba to robić na pokaz. Takim jest Polska krajem. Jutro od nowa zacznie się opluwanie i oczernianie bliźnich, ale to dopiero jutro.
pozeracz_kaszanki jesli nie interesuje cie ten temat lub irytuje cie to ze pojawia sie na stronie to nie przeszkadzaj innym, J P I I jest nie tylko bochaterem narodowym ktory pokonał w polsce Sowiecki komonizm (i chcial zniszczyc na calutkim swiecie), niedlugo bedzie swietym i juz teraz wielu Polaków uznaje Go za swietegoto samo dotyczy sie trz nastepujacych osob:
[*] dzis rocznica Jego smierci.