Do góry

Czas kupic mieszkanie

Temat zamknięty
Profil nieaktywny
nowich
25.10.2007, 14:45

Siemano.

Nastal taki czas kiedy trzeba pomyslec o przyszlosci :P

Chcemy kupic mieszkanie/dom razem z zona i pomyslelismy ze moze moglibyscie nam polecic jakiegos dobrego agenta od mortgage w glasgow. Przydaloby sie zeby wysokosc kredytu wyniosla 100% co by zostalo troche kasy na remont.

Pozdro all.

THX

kama
3 453
kama 3 453
#24109.01.2008, 12:36

abazdarhon ! wszystko co napisales ,brzmi ,jakby bylo bardzo proste do wykonania-kupno dzialki, budowa domu( wymagania,plany,przepisy to rzecz niewazna przeciez...)  beztrosko  stwierdziles ,ze to co kupimy ,nie bedzie nasze ,bo ktos inny juz to postawil-skad taki wniosek....?no tak ...nabieramy(kupujacy) nawyki od brytoli...bo w polsce wszystko takie proste ,idealne,mieszkania buduja wedlug Twojego planu,nie glownego wykonawcy....bajka normalnie...dowiedz sie ,jak otrzymac kredyt na budowe i wykonczenie domu,w tutejszych bankach....zmienisz zdanie....od czegos trzeba zaczac,moze wlasnie od dwupokojowego mieszkania,w starej kamienicy,zeby z czasem pozwolic sobie na wybudowanie domu...,bo to sa koszty,ktorych bez kredytu przecietny obywatel ,nie przeskoczy.niestety.....

sepuku
238
sepuku 238
#24214.01.2008, 14:10

Ja bym sie nie pakowala w budowe domu. Moj chlopak jest tzw budowlancem, mimo to jednak bieganie po instytucjach, uzyskiwanie pozwolen, zwzwolen itp by mnie przerazalo. Pozatym wiem ze koszty rosna w miare rozwoju (budowalismy dom w Polsce koszt przekroczyl kosztorys o ponad 30%). Odwazni niech sie w to bawia.

Przemek
242
Przemek 242
#24315.01.2008, 16:27

Radnor a ja cie mialem kurcze za lebskiego goscia. Tymczasem czytajac Twoje wypowiedzi z poprzedniej strony lekko tracisz polska idea inwestycyjna lidlowego businessmena. Kupie dom jezeli na nim zarobie - ja cie przepraszam ale kto Ci da takie gwarancje. O ile pamietam z Uniwerku nieruchomosci byly zawsze lokatami dlugoterminowymi. Jezeli chcesz wyciagnac z tego jakies wieksze pieniadze trzymasz nieruchomosci (nie dom x1) przez minimum 5-8 lat. Kupno jednego domu businesem. Dom w ktorym mieszkasz, to artykul pierwszej potrzeby. Apropos "inwestycji" w jednen dom - zapewniasz sobie dach nad glowa, budujesz kapital (ktory w razie potrzeby mozesz wykorzystac w innym celu, np zafundowanie sobie emerytury, czy uwolnienie zgromadzonego kapitalu na jakas inwestycje, lub przeniesienie go na zmiane domu na lepszy.Nikt Ci nie zmusza do kupna domu, a ja nawet nie chce Cie zachecac. Kazdy zrobi co uwaza za najlepsze dla niego. Ja mam 5 domow i bede kupowal nastepne - jakos nie przeraza mnie wizja peknietej banki. Analizuje ceny i koszty, i podejmuje decyzje, i jestem zadowolony (przynajmniej cos mam, i cos z tego tez mam!

w_mario
3 359
w_mario 3 359
#24416.01.2008, 11:48
Banita80
331
Banita80 331
#24516.01.2008, 12:29

pem_cio: Po pierwsze gratuluje posiadania 5 nieruchomosci, mniemam, ze wszystkie sa rentowne i jak spadnie ich wartosc a wzrosna koszty ich posiadania to nie bedziesz musial ich spieniezac. Problem jest taki, ze jak wszystko w dzielnicy bedzie lecialo to i twoja nieruchomosc kupiona taniej tez straci na wartosci, nie wazne jaka zrobiles analize ceny i kosztow. No i pojawia sie problem skad wyciagnac pieniadze na kolejne zakupy skoro przekredytowanie nie pozwoli na wyciagniecie zadnej kasy. Nie budujesz kapitalu jak ceny nieruchomosci spadaja, no i nie chce byc emerytem ktory utrzymuje sie z kasy za sprzedaz wlasnego domu w ktorym mieszkam (sic). Co do jednego jednak sie zgodze wlasny dom, mieszkanie, lokum, nieruchomosc jest artykulem pierwszej potrzeby, bo trzeba gdzies mieszkac i jako taki nie powinien byc traktowany jako inwestycja. Przy sprzyjajacych okolicznosciach tak jak to bylo przez ostatnie 10 lat, wzrost cen nieruchomosci pozwala na kupno wiekszego domu lub wyciganiecie czesci kapitalu i zainwestowanie w inny produkt. Uwazam, ze te czasy na kilka lat sie skonczyly i trzeba bedzie zacisnac pasa. Po kryzysie kredytowym banki niechetnie pozyczaja pieniadze, a jak to juz robia to koszty tej pozyczki sa duzo wieksze niz wczesniej. Duzo zarzadzajacych majatkami przebiera nogami bo za cholere nie moga znalesc instrumentow w ktore warto teraz zainwestowac. Nieruchomosci w USA sie wala, w UK sa na krawedzi zwaly, stopy procentowe sa ciete pomimo wzrostu inflacji co powoduje, ze wszystkie produkty bezpiecznego oszczedzania traca na swojej atrakcyjnosci, akcje leca na leb na szyje, dolar juz dawno upadl, funt zaczyna tracic, jako tako jeszcze trzyma sie frank i euro, jedyne co interesujaco wyglada to metale szlachetne i towary jak ropa. w_mario: Niestety trzeba czekac i oszczedzac na wiekszy depozyt ;-((

Przemek
242
Przemek 242
#24616.01.2008, 14:47

Banito i tu Cie zdziwie. Super jezeli moje domy wzrosna na wartosci (licze na to oczywiscie) aczkolwiek moje przedsiewziecie bedzie oplacalne nawet jezeli ceny spadna o kilkanascie %. Wcale nie mowie ze nie pracuje i tylko utrzymuje sie z rentierstwa - za puzno zaczalem. Jedni odkladaja na emeryture tylko w pierwszym filarze, inni inwestuja w fundusze itp, a ja inwestuje w domy. A wydatki kolego sa kosztami jezeli cos ci to mowi.A kto Ci kaze sprzedawac dom w ktorym mieszkasz - przeciez to idiotyzm. Mieszkasz w domu uwalniajac czesc nagromadzonego kapitalu, a twoj synus lub corka przejmujac twoj spadek bedzie kilkadziesiat tysi w plecy, zreszta 20% emerytow w UK to robi, a Ty oczywiscie bedziesz mial dom za gotowke w wieku emerytalnym. I nie jest to zadne kombinowanie, tylko zwykla usluga bankowa.Tymczasem pracuj ciezko:) 

w_mario
3 359
w_mario 3 359
#24716.01.2008, 15:36

Napisz pem_cio o co chcesz na przekazać i odpowiedz mi na pytanie: Czy powinienem kupować dzisiaj mieszkanie, jezeli sytuacja na rynku jest niestabilna i istnieje prawdopodobieństwo, ze ceny mogą spadnąc?

Przemek
242
Przemek 242
#24816.01.2008, 15:57

mario nie rozumiem pierwszej linijki twojego wpisu. Odnosnie czy warto kupic czy nie - nie pytaj mnie. Jezeli nie wiesz ze ceny spadna i na tym stracisz to NIE KUPUJ, jezeli wiezysz ze wzrosna lub pozostana niezmienne - KUP. Ja wierze, ze w skali najblizszych 10 lat wzrosna, zreszta musza wzrosnac biorac pod uwage chocby inflacje (nie twierdze ze beda rosly 20% rocznie - nieruchomosc to nie spekulacja to inwestycja dlugoterminowa - chyba ze myslisz o Rumunii). Jezeli myslisz ze dzis kupisz, a za rok sprzedasz, zainkasujesz £30k zysku to sie przeliczysz (no chyba ze trafisz okazje - ale nie sadze). Ale jezeli chcesz kupic dom dla siebie kupuj z glowa.

w_mario
3 359
w_mario 3 359
#24916.01.2008, 16:43

pem_cio
Wpisów: 163
Dziś - 15:57
mario nie rozumiem pierwszej linijki twojego wpisu. Odnosnie czy warto kupic czy nie - nie pytaj mnie. Jezeli nie wiesz ze ceny spadna i na tym stracisz to NIE KUPUJ, jezeli wiezysz ze wzrosna lub pozostana niezmienne - KUP. Ja wierze, ze w skali najblizszych 10 lat wzrosna, zreszta musza wzrosnac biorac pod uwage chocby inflacje (nie twierdze ze beda rosly 20% rocznie - nieruchomosc to nie spekulacja to inwestycja dlugoterminowa - chyba ze myslisz o Rumunii). Jezeli myslisz ze dzis kupisz, a za rok sprzedasz, zainkasujesz £30k zysku to sie przeliczysz (no chyba ze trafisz okazje - ale nie sadze). Ale jezeli chcesz kupic dom dla siebie kupuj z glowa.
nie musiałeś rozumieć a i tak odpowiedziałeś :). pozdra chodziło mi o:Napisz pem_cio co chcesz nam przekazać

Przemek
242
Przemek 242
#25018.01.2008, 12:24

Mario - jest taka zasada: kupuj jak najtaniej mozna i nie kupuj tylko po to aby kupic (no chyba ze jestes sultanem Brunei). Zawsze sie targuj jezeli masz taka mozliwosc, nie pchaj sie jezeli jest kilku zainteresowanych, sprobuj dojsc dlaczego ktos sprzedaje i nie popadaj w zachwyt jezeli dom bardzo ci sie spodoba - wtedy zloz szybka oferte.

Banita80
331
Banita80 331
#25118.01.2008, 12:38

pem_cio: Jestem ciekawy jak uwolnisz pieniadze z czegos co traci na wartosci ??? !!!, na to mi juz nie odpowiedziales. Poza tym nic te nieruchomosci nie musza, tylko z duzym prawdopodobienstwem moga. Mozesz prosze naswietlic jak dla Ciebie jest oplacalne posiadanie nieruchomosci, ktora zaraz po kupnie traci powiedzmy 15%, a wplywy z wynajmu sa mniejsze niz raty kredytu ? Pytam sie powaznie bo kiedys chcialbym sie tym zajmowac, a nie mam zadnego praktycznego doswiadczenia. Moze sa jakies prawne i ksiegowe meandry o ktorych jeszcze nie przeczytalem.Wyjasnij prosze jeszcze co rozumiesz pod pojeciem, ze musza wzrosnac biorac pod uwage chocby inflacje ? Jezeli chodzi o wzrosty o 20% to ja tam widzialem w ostatnich latach tylko spekulacje, cala szajka na to pracowala od deweloperow po wyceniaczy, konczac na kupujacych przebijajacych sie na gwalt ofertami.Tymczasem nie pracuje ciezko, lecz wydajnie ;-)

kama
3 453
kama 3 453
#25218.01.2008, 12:43

banito80 ,zauwazyles ,zeby ceny wynajmu spadly?bo ja nie...nie pisz zatem ,ze"wplywy z wynajmu sa mniejsze niz raty kredytu" kupno mieszkania ,w systemie buy to let,to calkiem inna bajka ,niz kupno ,dla wlasnego uzytku-a chyba o tym wspomina pem_cio.

Przemek
242
Przemek 242
#25318.01.2008, 14:26

Banito - o czym ty mowisz? Czy ty sie dobrze czujesz?! Jaki spadek o 15% zaraz po nabyciu to nie jest zakup samochodu. Jezeli tobie tak wychodza zakupy - to faktycznie sobie odpusc - kupowac trzeba umic!Pisze chlopie, ze nawet jezeli dom stracilby leko na wartosci to jest w dalszym ciagu lokata kapitalu - wplacaj przez 25 lat po £50 na konto - ile bedziesz z tego mial? £30k?! Ja nie musze placic nic i bede mial splacone przez kogos np £120k x5 Ok dodam jakis remont (odmalowanie scian, wymiana dachu itp - grosze). A czy nieruchomosci spadna na wartosci? Na marginesie wynajem pokrywa mi calkowity koszt.Piszesz o poprzednich spekulacyjnych wzrostach cen nieruchomosci, szajkach i naganiaczach - o co Ci chodzi?! Fakt jest taki, ze 4 lata temu ceny w Szkocji byly takie same jak aktualnie w Polsce przy troche innych dochodach - ze wzrosly to jest naturalne, bo byly smiesznie tanie - 3 bed kosztowal srednio £45k. A ze ludzie kupuja jest chyba naturlanym skoro oddaje sie do uzytku mniej domow niz wynosza potrzeby mieszkaniowe. No chyba, ze wszyscy w obronie dumpingowych cen nagle przeniesiemy sie do Kampingow;)Nie czytaj za duzo tylko porozmawiaj z ksiegowym.   

Pan Kazio
2 204
Pan Kazio 2 204
#25418.01.2008, 14:31

ja mysle nad czyms podobnym, ale w polsce, zeby kupic na wynajem, pem_cio daj jakis namiar jak chcesz cos podpowiedziec, jezeli nie to rozumie tajemnice zawodowa!

Profil nieaktywny
m_alinka
#25518.01.2008, 14:32

pem - cio od kiedy wymiana dachu to grosze?????? Z tego co wiem to jakies 30%, 40 % wartosci domu:(

Pan Kazio
2 204
Pan Kazio 2 204
#25618.01.2008, 14:36

owszem malinka jak zawezwiesz szkockiego specjaliste!

kama
3 453
kama 3 453
#25718.01.2008, 14:39

no co ty malinka...ja otrzymalam wszystkie dokumenty ,od wlascicieli ,domu ,ktory kupilismy i koszt wymiany dachu(rok 2005),wynosil nieco ponad 13000L,jak czesto to robisz?raz na 10-15 lat?

Przemek
242
Przemek 242
#25818.01.2008, 15:02

m_alinka Ty piszesz o wymianie czy budowie dachu??? Pozatym jest to koszt, ktory wzucasz w koszty;)

Przemek
242
Przemek 242
#25918.01.2008, 15:24

Kama to zes poszla po calosci - nie spodziewam sie wymieniac dachu wcale. Realnie mozna wymienic cala dachowke za ok £8k (material +robocizna) i nie z taka czestotliwoscia. Kupujac zawsze sprawdzaj stan dachu, sciany (wilgoc), okna (szczelnosc i ich ogolny stan) oraz boiler. Tyle rad dla poczatkujacych;)

kama
3 453
kama 3 453
#26018.01.2008, 15:49

pemcio,nie ja wymienialam dach-tylko poprzedni wlasciciel.zostawil mi dokumenty,zwiazane z ta usluga,poniewaz wykonawce obowiazuje 5-cio letnia gwarancja:)pemcio-sprawdzilismy,znaczy sie maz sprawdzil...mnie interesowala  raczej wielkosc.... wszystko-wlasnie dlatego kupilismy,ten ,nie inny-nowa instalacja gazowa,elektryczna,nowy dach,okna pcv,zero grzyba,system wentylacyjny.....itd.

Maciek
1 263
Maciek 1 263
#26118.01.2008, 18:40

uderzajace w tym watku jest tylko to ze wszyscy oprocz banity chyba rozumieja ze dom to cos wiecej niz 4 sciany i dach i nawet jesli nie wychodzi w 101% procentach oplacalny zakup wlasnego czegos to i tak wartosc niepoliczalna taka jak przywiazanie do czegos, posiadanie czegos co mozna urzadzic tak jak sie podoba, po prostu zyc w tym czyms jest istotniejsza niz ta niewielka stosunkowo strata bo nie oszukujmy sie, nawet jesli strace na tym ile 5tys funtow to hm, koszta zycia co nie?

kama
3 453
kama 3 453
#26218.01.2008, 18:54

moj ojciec zawsze twierdzil,ze mieszkanie ,dom ,wlasny kat to podstawa,jak lozko,czyli cos ,co trzeba miec,nie patrzac na to, ile jest warte...

ktos
2 604
ktos 2 604
#26319.01.2008, 01:50

jak kogos nie stac na mieszkanie w edi to moze sobie najpierw kupic TO;)))

Banita80
331
Banita80 331
#26420.01.2008, 19:07

pem_cio: Miszczu nie bij ;-) Spadek wartosci o 15% od momentu zakupu nie zaraz po zakupie, popatrz na USA i powiedz mi, ze jest to niemozliwe. Pisze oczywiscie o skrajnym przypadku, ale wielce prawdopodobnym. Nie wiem jak mi wychodza zakupy nieruchomosci bo nigdy nie kupowalem ;-) Poczekam, az wszyscy beda zesrani i bedzie pelno zmotywowanych sprzedajacych. Jeszcze jedno, bardzo dobrze rozumiem idee BTL i nie musisz mnie do tego przekonywac. Fantastycznie, ze wynajem pokrywa ci calkowity koszt, aczkolwiek lekko w to powatpiewam, czy tak na prawde jest, no chyba, ze kupowales 3 bed za 45K 4 lata temu.predo: Ale dobrze wiem co ludzi motywuje do zakupu nieruchomosci, nie wszyscy jednak zyja modelem jak to napisales posiadania czegos zeby to urzadzic po swojemu. Sa tacy do ktorych ja sie aktualnie zaliczam, ktorym wygodniej jest wynajmowac, bo na przyklad za 2-3 lata opuszcza wyspy, a koszt splaty kredytu jest dla nich wyzszy od wynajmu oraz potencjalny spadek cen nieruchomosci, zniecheca je do posiadania takowych i nie zrekompensuje wiekszych oplat. Wszystko zalezy zatem od priorytetow, mozliwosci i stylu zycia. Nadal jednak twierdze, ze przez najblizsze 2-3 lata nie warto bedzie w UK kupowac mieszkan ;-) Obym sie mylil, pisssss (bez zlych skojarzen ;-)

Banita80
331
Banita80 331
#26520.01.2008, 19:41

pem_cio: Miszczu nie bij ;-) Spadek wartosci o 15% od momentu zakupu nie zaraz po zakupie, popatrz na USA i powiedz mi, ze jest to niemozliwe. Pisze oczywiscie o skrajnym przypadku, ale wielce prawdopodobnym. Nie wiem jak mi wychodza zakupy nieruchomosci bo nigdy nie kupowalem ;-) Poczekam, az wszyscy beda zesrani i bedzie pelno zmotywowanych sprzedajacych. Jeszcze jedno, bardzo dobrze rozumiem idee BTL i nie musisz mnie do tego przekonywac. Fantastycznie, ze wynajem pokrywa ci calkowity koszt, aczkolwiek lekko w to powatpiewam, czy tak na prawde jest, no chyba, ze kupowales 3 bed za 45K 4 lata temu.predo: Ale dobrze wiem co ludzi motywuje do zakupu nieruchomosci, nie wszyscy jednak zyja modelem jak to napisales posiadania czegos zeby to urzadzic po swojemu. Sa tacy do ktorych ja sie aktualnie zaliczam, ktorym wygodniej jest wynajmowac, bo na przyklad za 2-3 lata opuszcza wyspy, a koszt splaty kredytu jest dla nich wyzszy od wynajmu oraz potencjalny spadek cen nieruchomosci, zniecheca je do posiadania takowych i nie zrekompensuje wiekszych oplat. Wszystko zalezy zatem od priorytetow, mozliwosci i stylu zycia. Nadal jednak twierdze, ze przez najblizsze 2-3 lata nie warto bedzie w UK kupowac mieszkan ;-) Obym sie mylil, pisssss (bez zlych skojarzen ;-)

cimonj
22
cimonj 22
#26621.01.2008, 06:00

hmm... sytuacje w USA potwierdzam (z pierwszej lapy)... jest stagnacja na rynku nieruchomoci.. a babcia zawsze mowila... idzie bida i bedzie u nas. wiec jest to kwestia czasu...  nieruchomosci poleca na leb w "najblizszym" czasie... bank!

Przemek
242
Przemek 242
#26821.01.2008, 11:01

Banita - i tak trzymac, a jezeli bedziesz chcial wynajac zglos sie do mnie;)Rozumiem Cie jak bym mial kupiony powrotny bilet, tez bym nie chcia sie bawic w kupno domu.Odnosnie Twojego artykulu: 2bed apartment spadl z £325k do £235k - to wcale sie nie dziwie (chyba troche inny segment odbiorcow - jezeli ktos moze za ta cene kupic dom pod miastem to wybor raczej prosty).

Banita80
331
Banita80 331
#26921.01.2008, 11:51

Juz wynajmuje, chyba bym sie dwa razy zastanowil czy chcialbym wynajac od Polaka ;-))) bez urazy. Nie rozumiesz mnie, bo nie mam kupionego powrotnego biletu, chce wyjechac z UK co nie znaczy, ze chce wracac do Polski. Ten kraj zaczyna byc coraz mniej atrakcyjny do zycia, musi byc jakas przyczyna, ze Brytole sie pakuja i zmykaja gdzies indziej, nie sa to niestety pojedyncze przypadki. Jestem w tej szczesliwej sytuacji, ze w krajach do ktorych chce sie wybrac, jest dla mnie praca.Pozdrawiam i zycze jak najmniej wezwan do zepsutych boilerow, zapchanych sraczy i wszystkich tych przyjemnosci z ktorymi sie wiaze bycie Landlordem ... 

Pan Kazio
2 204
Pan Kazio 2 204
#27021.01.2008, 12:00

banita ma racje, jukej staje sie coaz mniej atrakcyjny, pieniadze to nie wszystko, a caly ten zakapturzony syf coraz bardziej rzuca sie w oczy, co nie oznacza ze trza zaraz wracac do polski........ale nie zmieniajmy tematu. ja caly czas mysle o kupnie swojego domu, ale szkoda mi wyskakiwac z kasy przed wyjazdem dalej, druga sprawa to ze mieszkanie po sasiedzku bylo wystawione na sprzedaz ponad 7 miesiecy i dopiero od niedawna jest under offer, wiec szybko nie bylo. Z drugiej strony chcialbym nadwyzke kasy zpakaowac w nieruchomosci tysamym wykorzystujac zdolnasc kredytowa, ale mysle raczej o polsce, np o wroclawiu?

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis