bus a skad mam wiedziec?mam robic wycene co miesiac?co z tego,ze ceny spadaja?jaki to ma zwiazek z moim kredytem?ja za 12 lat go splace i bede mogla myslec co dalej...problem spadku cen nie dotyczy ludzi,ktorych stac na splate,ktorzy nie planuja remortgage...,ktorzy nie maja 100,125% kredytu...ty czekasz na spadek...to...czekaj.twoj wybor.jak strace to strace...na aucie nowym bus nie staciles?ile w tej chwili...?7 tysiecy?wyliczanie komus wartosci dotychczasowej jego majatku jest nietaktem ...wiesz?...moze mnie stac na strate...?ciebie widocznie tez...skoro kupiles auto...prawie spod igly...przeciez nikt tak nie robi.
nie o to mi chodzilo, czasami troche sie zapedzasz w swoich poradach, porywnywanie auta z domem nie ma sensu, bo auto zawsze traci na wartosci, domy dotychczas rosly.
na kazdym kroku i przy kazdej okazji nawiazujesz do majatku, piszesz jakie to zajebiste pakowac sie w mortgage, podczas gdy sama zrobilas porzadny zastrzyk w depozyt, ja nie czekam na spadki, czekam az spokojnie dozbieram potrzebny depozyt, nie popieram zakupow na 100% krechy....
poza tym piszesz znowu ze masz kreche na 12 lat? a to juz ciekawe, choc ja wiem jak to zrobic i wcale nie jest to trudne zreszta kama, ciezko sie z toba argumentuje...
bez odbioru.
@Freya... - wlasnie doczytalem ze w Glasgow szukasz - 1bed za £300 to albo jest w strasznie oplakanym stanie, albo na pataologicznej dzielnicy pelnej dresu, albo ponad godzine autobusem do centrum. Wybor nalezy do ciebie.
Mieszkanie za £300, po dodaniu w/w oplat to faktyczny koszt £480/msc z juz wliczonym CT (£100/msc) i rachunkami za prad i gaz (£60/msc) i czesto z dostepem do internetu (kolejne £20)
Ceny pokoi sa podawane z wliczonym juz CT i czesto rachunkami i dostepem do netu. Czyli pokoj za £300 bedzie cie kosztwoal £300.
;]
53 | 14:07, 11.05.2008
poli ja wlasnie dalam przyklad ile wynosi wynajem takiego domku..."za plotem".poli o czym ty mowisz?ilu polakow kupuje za 200-300tys funtow? ilu ich jest?wiekszosc ludzi,to first time buyers i wartosc ich nieruchomosci nie przekracza 150-180tys.zl...zapomniales o wkladach wlasnych.remortgage-mnie czeka za cztery lata,w tym czasie zdarze splacic okolo 28 tys kredytu,czyli do oddania bede miala okolo 80 tys....czyli troszke wiecej niz polowa wartosci(obecnie) nieruchomosci...nie otrzymam wedlug ciebie remortage?co ma do tego obecny credit crunch?nikt tych kredytow nie otrzymuje?czy jeden na trzech,skladajacych wnioski?banito80,tych"myslacych za siebie" jest coraz wiecej(kupujacych),ku twojemu niezadowoleniu....chyba.tylko nie wiem dlaczego?
Juz wiesz skad wzialem 150k ??? nie lubie sie sprzeczac zatem odpuszczam. Szkoda tylko, ze nie pamietasz co piszesz...Co do aut - kupujac w miare nowe ZAWSZE stracisz ale frajda z jazdy fajna bryka zostaje.
@Andrzej - tak dla twojej informacji Moterwell to technicznie Greater Glasgow - i przekroj socjalny zabardzo sie nie rozni, analfabeci, przestepstwa i morderstwa sa pod wspolna statystyka, nawet powiedzial bym ze Motherwel jest ponizej sredniej 'standardu' spoleczno/ekonomicznego w ramach Greater Glasgow
@Andrzej - troche masz stereopowo waskie spojrzenie na Glasgow.
Glasgow to duza metropolia i jak kazda taka metropolia ma swoje problemy, nieznaczy to ze nie ma tutaj spokoju i normalnosci - a nieda sie tez zapzreczyc ze pzrez swoj rozmiar napewno daje wiecej mozliowsci pracy, rozwoju czy poprosty wyboru.
w Nowym Yorku oprucz Manhatanu i Wall Street jest tez Brooklyn, slumsy, bezdomni, gangi, strzelaniny na ulicach i morderstwa.
W Londynie oprucz Chelsa i Kensington gdzie pod kazda willa stoi 911 jest Brixton gdzie srednio co miesiac kogos zastrzela
i tak dalej i tak dalej
;]
czyli podarzajac twoim tokiem myslenia snow crash powinienem sie przeniesc do Glasgow by powiekszyc swoje szanse rozwoju czy tak ? A slyszales o takim wynalazku jak samochod ? Otoz zadziwie Cie posiadam takowy i malo tego pracuje z drugiej strony Glasgow a do tego firma zapewnia mi company car i mileage allowance wiec w czym widzisz problem ? Ludzie dlaczego na sile probujecie szufladkowac wszystkich dookola.
I nie porownuj prosze NYC do Glasgow jezeli w zyciu tam nie byles to sorka ale nie masz zielonego pojecia o czym piszesz.
Mieszkam gdzie mieszkam i w chwili obecnej jest mi tu dobrze...do Glasgow Fort jade dokladnie 12 minut, szpital 5 minut , Asda 24 itd, itd.
Jak ktoś lubi rozrywkowe życie, hałas ciągły pospiech i syf dookoła to faktycznie Glasgow jest idealnym miejscem. Ja z rodziną wole cisze i spokój i dlatego wybraliśmy jedno z okolicznych miast Motherwell. Mamy cisze i spokój. A mieszkanie na Forgewood każdy wybiera na własną odpowiedzialność.
pantera,tu gdzie mieszkama to jest w glasgow panuje absolutna cisza...nawet baru i pubu nie znajde w swojej dzielnicy,za to dwa koscioly,szkoly i biblioteke...jaki syf,rozrywkowe zycie?gdybym mieszkala przy buchannan stret,czy union street,to moglbys tak mowic...poza tym andrzeju ...dojazd nie sprawia tobie problemu.nigdy....?przeciez nie polecasz frei mieszkania w takim miejscu-koszty do jazdow,stracony czas...(patrz poprzednia strona)...i w koncu londyn,czy glasgow...?
o bozesz ty moj ale sie pogawedka zrobila. Wracajac do tematu ;) nie wydaje mi sie zeby student dzienny mogl dostac housing benefit, tak wynika ze strony jobcentre :/ Jesli chodzi o ceny mieszkan to jakims cudem widze oferty pomiedzy 300 a 350 i nie sa w patologicznych dzielnicach. Dla przykladu ide jutro obejzec jedno na Queens Park a drugie w Cathart. I zasadniczo az tak uboga to nie jestem by wynajac w patolni byle tanio, prosze mnie nie obrazac:P
Pokoju nikt mi nie chce wynajac gdyz mam koty, a moze ktos tu mnie chetnie przyjmie?;)
I sie prosze nieklucic gdyz jedni wola duze miasta jak Glasgow inni mniejsze a inni pipidowki i kazdy mieszka tam gdzie woli. Mi osobiscie Glasgow sie bardzo podoba gdyz urodzilam sie w duzym miescie :]
Wzielam to na Cathart, bardzo fajne mieszkanie :) meble nowe i wykladziny. Tuz kolo kolejki, okolica nie wygladala na patologiczna ani budynek. Dojazdy mam za darmo gdyz pracuje na koleji ;) Cathart to peryferie? Przeciez to 4 przystanki od centrum, hmm to gdzie mieszkam teraz? ;) Jak juz mowilam nikt nie chce mi wynajac pokoju z kotami. I nie lubie rozrywkowego mieszkania, lubie sama i lubie spokoj :] Jezyka wydaje mi sie nie musze 'podlapywac' A ucze sie przystanek od Cathart w Langside College, moze zdradzic iz nie chodze tam na angielski ;)
pokoje sa w cenie tylko odrobine nizszej albo w tej samej jak np 1 bedroom mieszkanie???