potrafia przyjechac podczas nieobecnosc mieszkancow i zabrac wszystko co sie znajduje w mieszkaniu...czyszcza mieszkanie dla kolejnych klientow....Ty natomiast ponosisz koszta transportu (wywozu) rzeczy i przechowania ich....poza tym sciagna z Ciebie zalegle oplaty...co do pensa...o to nie musisz sie martwic
nie mam pojecia bo tam nie mieszkam, komus z rodziny 'podarowalem' mieszkanie i nie wiem ile tam osob mieszka teraz. nie sprawdzam tego, teraz doszly mnie sluchy ze jakies inspekcje maja robic bo tam nie mieszkam. Mam to gdzies osobiscie (wszystkie meble i sprzety tez) nie chce tylko zadnych kar pienieznych ponosic. dlatego interesuje mnie procedura eksmisji. mieszkanie z tego co wiem nie jest za dluzone, oplaty sa robione.
A skad wiesz, skad pewnosc , czy kontrola jest po to, by sprawdzic, czy tam mieszkasz? Kontrole sa co roku rutynowe, sprawdzaja stan mieszkania (nie czystosc). Na umowie nie ma Twojego zdjecia przeciez, ktos z lokatorow moze sie za Ciebie podac, reszte przedstawic jako swoich gosci. Uprzejmie wpuscic kontrolerow, podac kawke i do widzenia ;)
jak to wyglada? wywalaja z mieszkania razem z rzeczami (np pod nieobecnosc)? jest jakas kara pieniezna lub inna?