Z uzyskaniem kredytu, nie powinienes miec klopotu, bo najwazniejszy jest credit score, zarobki, depozyt.
Martw sie raczej o problemy zwiazane z miejsce zatrudnienia-oboje pracujecie dla jednego pracodawcy, ten oglasza plajete, oboje idziecie na bruk, duze ryzyko, dla kredytodawcy-spodziewaj sie wyzszego oprocentowania.
Anonim dzisiaj nikt nie kupuje bez depozytu.To bylo oplacalne 5-6 lat temu, w czasie gdy nieruchomosci drozaly w rekordowym tempie.Bank, instytucja finansowa nie zaklada, ze kredytobiorca zaplaci rate, z tego, co mu wyplaci ubezpieczyciel.Ubezpieczenie jest zabezpieczeniem dla ciebie, nie dla kredytodawcy( wymaga tylko polisy ubezpieczeniowej mieszkania, domu).Ten kieruje sie dochodem, zdolnoscia kredytowa, majatkiem, jako forma zabezpieczenia.
Morisako ...chyba nie zrozumialam, z ta praca.
Depozyt?No to juz zalezy, jaki, u kogo kredyt znajdziesz.
Mysle, ze 10%, plus wszelkie oplaty-stamp duty znow od 125tys jest.
Musisz odwiedzic jakiegos doradce, ja ci kredytu nie znajde.
Jak planujesz zakup za 100tys, to mysle ,ze w granicach 12.500-13.000 musisz miec.
Znajomi kupili ostatnio mieszkanie, za 112 tysiecy i prawie 15tysiecy wydali na "dzien dobry"
10% depozytu-BoS, plus oplaty, tylko, ze kupili 3 cia nieruchomosc, ktora wybrali, wiec stracili okolo 700f , na home raport.
Depozyt, to procent, od kwoty podstawowej kredytu, bez oplat-arrangment fees, doliczanych najczesciej do kredytu(od nich tez odsetki nie naliczane)
Idz do doradcy kredytowego.
suma kredytowana = cena mieszkania - depozyt. Kupujac dom za £100.000, z depozytem 10%, czyli £10.000, zaciagasz kredyt w banku na £90.000. Co do samych oplat, wiekszosc bankow oferuje wliczenie wiekszosci oplat w sam kredyt, wtedy zaciagasz kredyt na sume £90.000 + £oplaty. W taki sposob, gotowke potrzebna na wstepie na oplaty mozna zredukwoac do nie wiecej niz kilkaset + oczywiscie gotowka na depozyt.
Snow, tylko pamietaj, ze od tych oplat, nie sa naliczane odsetki, oplaty zawsze widnieja osobno, na rozliczeniu rocznym, ktore dostajesz od banku(poczatek stycznia, rozliczenie, do 31ego grudnia).
Morisako zwroc uwage tez na oplaty, za nieudane DD(ja mam 35f...), za wczesniejsza splate kredytu(prawie 3...tysiece) i mozliwosc nadplaty kredytu(mnie sie udalo, za free, choc wolali 1500f, postraszylam, ze zaciagne remortgage, w innym banku, czego nie planowalam, bo mi sie kompletnie nie oplacalo)
Jak znajdziesz dobreo doradce, to wytlumaczy ci, jak dziecku, z olowkiem w reku, i tabelka...;DDD
@kama
"kupili 3 cia nieruchomosc, ktora wybrali, wiec stracili okolo 700f , na home raport" - w jaki sposób, od roku Home Report robi sprzedający na swój koszt! Taki jest teraz wymóg.
nie do końca z tymi opłatami. My wszystkie opłaty dodaliśmy do kwoty kredytu i są od tego naliczane odsetki. Jak byśmy mieli więcej gotówki to mogliśmy zapłacić od razu, ale....nie było:-(
z nadpłatami to w każdym kredycie inaczej. ja np, przez 2 lata mogę nadpłacić bez dodatkowych opłat do 10% tego co zostało do spłacenia, później bez ograniczeń
@monika lis
nie wiem co to za prawnik, ale chyba nie wart polecenia. W obecnaj sytuacji, "renomowane" instytucje nie udzielają kredytów na 100%. Może istnieją jakieś, które dadzą na 100%, ale będzie to oznaczało o wiele gorsze warunki i większe ryzyko. Nie wiem czy warto... Teraz standardem (RBS, Halifax, HSBC) jest 10% depozyt.
Moniko bralam kredyt, prawie 2,5 roku temu.
Dzis nikt normalny, nie kupuje bez depozytu, bo rynek nieruchosci jest, od 2008r niestabilny, ceny poszly w dol, banki wymagaja depozytu, swietnego credit score.Jak nie depozytu, to nie stac cie na kredyt.
Wezmiesz 100tys, za 5 lat bedziesz miala do oddania bankowi 95 tysiecy a nieruchomosc bedzie warta tylko 80 tysiecy.Niech ci sie noga powinie i nie bedziesz w stanie splacac kredytu, to lezysz i kwiczesz.Sprzedasz, za 80 tysiecy i bedziesz musiala oddac bankowi kolejne 15 tysiecy, w ciagu 7 dni.
Powodzenia Zycze.
Spytam prosto -
Myślimy z żoną o kredycie na mieszkanie/dom ale problem może być w tym, że:
Moja żona ma pracę na kontrakt od roku i to jest ok
Ja pracuję przez agencję w tym samym zakładzie od 1,5roku - po prostu zakład poza trzonem dowodzącym (supcie, i starzy pracownicy po 16lat pracy) nie zatrudniają ludzi, lecą przez agencję (znam szkota, który pracuje u nas 6lat przez agencję)
Czy takie zatrudnienie będzie przeszkodą przy podpisywaniu umowy? Może ktoś miał lub spotkał się z podobną sytuacją?
Dziękuję za odpowiedź.
Morisako