Do góry

kupic czy wynajmowac?

Temat zamknięty
kajolka
39
kajolka 39
17.05.2012, 14:20

Czesc wszystkim,
Co waszym zdaniem jest lepsze? Swoj kat, na ktory trzeba bolesnie zbierac kase przez rok, dwa czy wynajac mieszkanie i zawsze moc je zmienic , przeniesc sie na inna dzielnice, wynajac wieksze/mniejsze zaleznie od potrzeb i mozliwosci? Jakie jest wasze doswiadczenie? Zbieramy z chlopakiem pieniadze od jakiegos czasu, kosztuje to nas wiele wyrzeczec i ostatnio sie zastanawialam czy aby napewno warto?
Dzieki z gory za kazda sensowna wypowiedz ;)

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#117.05.2012, 14:50

Warto kupic.

Wazne jest tylko zeby usiasc z olowkiem i kartka i sobie wszystko ladnie wykalkulowac nie ulegajac powszechnym steretypom.

groundhog
1 074
groundhog 1 074
#217.05.2012, 14:56

mielismy za pare lat kupic dom,ale ceny sa tak chore za cos porzadnego,ze postanowilismy wynajmowac co kosztuje nas o polowe taniej i nic nas nie obchodzi a zainwestujemy w dom w grecji albo turcji i wczesna emeryturka na sloneczku :)
to tylko moja skromna opinia

Wkurzony_Szopen
841
#317.05.2012, 15:15

Moim zdaniem warto kupic, ja wynajmowalem przez prawie 6 lat, czas stracony, juz mialbym czesc kredytu splaconego. Pieniadze porownywalne, nawet jesli doda sie jakies drobne wydatki na naprawy czy konserwacje.
Wszystko zalezy czy chcemy tu mieszkac czy bladzic po UK lub swiecie, zaczynajac wszedzie od nowa.

harrier
11 412
harrier 11 412
#417.05.2012, 15:23

Kazdy chyba, jak juz sie zdecyduje, broni swojego wyboru :)
Inaczej sie tez podchodzi do kupna/wynajmu w zaleznosci od checi zostania w UK na dluzej lub planu rychlego powrotu do kraju...

Kajolka, masz racje, ze latwiej zmienic dzielnice czy metraz, przenoszac sie do innego wynajetego...ale przynajmniej ja inaczej sie czuje, mieszkajac u siebie. Nie lubie przeprowadzek :) I nie lubie, jak mnie landlord czy jego agent kontroluje. I nie lubie, jak niektorych rzeczy nie wolno, bo to nie moje. I lubie cos MIEC, to przyjemne uczucie. Oczywiscie, teraz tak naprawde nie mam ( mortgage ! ), ale blizej mi do mania niz niemania. Oczywiscie BYC tez lubie, ale jakos latwiej BYC, jak sie MA ( wiecej niezaleznosci i kontroli nad jakoscia tego BYCIA ).

Zycze podjecia decyzji adekwatnej do osobistych potrzeb i pozdrawiam.

kajolka
39
kajolka 39
#517.05.2012, 16:45

Chcemy tu zostac, mam tu rodzine, chlopak mieszka tu 7 lat i byl moze z 3 razy w Polsce, ja bylam tylko raz i juz wiem ze nie mam do czego wracac...
chyba macie racje, lepiej byc na swoim, nie znosze byc kontrolowana i dziwnie sie czuje zawsze gdy landlord do nas przychodzi, zawsze wtedy dokladnie sprzatam, staram sie zeby byla mila admosfera, zupelnie bez sensu. O wszystko sie musimy strasznie prosic, jak o nowa lodowke ostatnio...
no to zaciskamy zeby i zbieramy...

harrier
11 412
harrier 11 412
#617.05.2012, 18:03

Kajolka, niech sie landlord stara, zeby byla mila atmosfera, w koncu ma z Was zysk :)))

Jeszcze dodam, ze jak sie wynajmuje, to jest jednak niepewnosc - sporo ludzi teraz wynajmuje, a wlasciwie woleliby sprzedac chalupe, tylko ceny im nie pasuja ( tzw. reluctant landlords ). No, a jak znajda kupca, to musicie szukac znowu... nie zawsze, jak sie akurat szuka, sa ciekawe oferty...

Jesli tylko wyrzeczenia nie sa zbyt bolesne - nie warto na pewno oszczedzac kosztem zdrowia, wiezi z rodzina, malych przyjemnosci - to lepiej odkladac. Zawsze, jakbyscie sie rozmyslili co do kupna, mozna to przehulac w pieknym stylu :)
Jak sie latami wynajmuje, to czlowiek zostaje w koncu z niczym, tyle ze sobie w cudzym pomieszkal i do cudzej kieszeni nawkladal pieniedzy. No, ale jak co komu pasuje - podobno Niemcy na ogol wynajmuja. TU ( UK ) jednak inny stosunek jest do posiadania nieruchomosci, prawie kazdy chcialby byc u siebie - wez i to pod uwage.

MakasUK
78 454
MakasUK 78 454
#717.05.2012, 18:28

Ja w UK nie zdecydowałabym się na kupno mieszkania czy domu, sprawa indywidualna każdego

Profil nieaktywny
rumpelstiltskin
#817.05.2012, 18:30

opini bedzie tyle co ludzi co sie tu pojawia.wszystko zalezne co ktos oczekuje od zycia,ja kupilem bo wiem ze zostaje tu na X-lat i najmowanie to tylko strata pieniedzy,po pierwsze rata kredytu jest mniejsza niz koszt najmu mojego domu a po drugie wiem ze te pieniadze nie ida na strate tylko kiedys ten dom bedzie moj.sprzedam sobie i reszte zycia na emeryturze w ameryce poludniowej

MakasUK
78 454
MakasUK 78 454
#917.05.2012, 18:36

Masz rację rumpel

Wkurzony_Szopen
841
#1017.05.2012, 18:46

Opinie opiniami, mieszkanie kupi ten co chce jakiejs stabilizacji, bo wie, ze nawet jesli kiedys sie przeprowadzi w inne miejsce, to sprzeda i kupi nowe. Kupna unikaja zazwyczaj lekkoduchy, imprezowicze, bo jeszcze im nie w glowie stabilizacja, badz druga grupa - "oszczedni", ktorzy tlumacza, ze np w takim kansilowym to maja co 10 lat remont gratis, albo landlord musi sam wymienic lodowke czy pralke. Co kto lubi, ja lubie miec wlasne i to co chce, a nie najtansze sprzety ze straganu.

MakasUK
78 454
MakasUK 78 454
#1117.05.2012, 18:51

Szopenie masz dużo racji ale trochę generalizujesz, trudno zakwalifikować wszystkich, którzy nie kupują TU mieszkania do tych dwóch grup przez ciebie podanych.

Wkurzony_Szopen
841
#1217.05.2012, 18:55

Przeciez napisalem, ze ci co szukaja stabilizacji kupia. Znam osoby co byly juz w Szkocji pare razy, pare razy zwijaly zagle i wracaly do Polski, za kazdym razem zaczynaja od nowa, moim zdaniem bez sensu, ale co kto lubi. Tacy wlasnie nie kupia, bo sami nie wiedza czego chca. Najwazniejsze, to zrozumiec, ze kupno mieszkania, to nie strata pieniedzy, petla z mortgage na szyji, lecz tak samo placimy jak za wynajem, bo za wynajem tez tzreba placic.

Profil nieaktywny
pryncypal
#1317.05.2012, 19:04

Szopen ,kazdy robi ja uwaza to co te twoje uwagi nikt raczej nie slucha ich ,ja mieszkam w chacie z GHA i sobie chwale .

Wkurzony_Szopen
841
#1417.05.2012, 19:13

lewarek, czy ja mowie, ze nie chwalisz? Pisalem tylko, jak mi to ludzie tlumaczyli, czemu nie kupia mieszkania, najwieksza "wada" bylo to, ze za wszystko trzeba samemu placic. Co 10 lat remoncik, w kuchni i lazience, wiec po co inwestowac we wlasne.
Mnie tylko zastanawia jedna rzecz, gdzie ci wszyscy ludzie wczesniej mieszkali w Polsce? Tez wynajmowali mieszkania przez 30 lat? Czy tylko tu tak zdziadzieli zaraz po przekroczeniu granicy i wyciagaja kase po beny?

D.O.T.
249
D.O.T. 249
#1517.05.2012, 19:39

w calej dyskusji popieram tylko pierwsze zdanie rumpela. Wkurzony Szopen, uzbieraloby sie duzo wiecej grup osob ktore nie chca kupic bo maja ku temu swoje powody, strasznie generalizujesz. Niektorzy wola wynajmowac bo dostaja od razu caly pakiet z gory (z meblami, talerzami i odkurzaczem) i nie musza sie martwic ani o remonty, ani o bojler ani o dach. Niektorzy chca byc elastyczni, nie dlatego ze sa lekkoduchami czy imprezowiczami, ale wbrew przeciwnie dlatego ze maja rodzine na utrzymaniu, prace ktora zmusza do czestych przeprowadzek, etc.. Jeszcze inni wola inwestowac w siebie, w swoje hobby, pasje w biznes i wola zainwestowac pieniadze w cos innego niz nieruchomosc.
Kupno domu daje poczucie stabilizacji, ale daje tez pewne ograniczenia, bo niestety trudniej jest sie przeprowadzic, czasedm jak ktos stwierdzil moze byc problem ze sprzedaza - albo sprzedaz po zanizonej cenie. Ile ludzi, tyle histori i opini. Aci ludzie w polsce wkurzony_szopen to tez roznie, wyobraz sobie, niektorzy mieszkali z rodzicami, niektorzy wynajmowali chate, niektorzy budowali dom, a niektorzy wzieli na kredyt.

Wkurzony_Szopen
841
#1617.05.2012, 19:48

D.O.T z tymi remontami u prywatnych landlordow to czesto idylla. Ludzie czesto maja zagrzybiale sciany, a landlord ma to gdzies, bo liczy sie tylko zysk. Umeblowane lokum z talerzami, to tez troche na wyrost, nie kazdemu pasuja meble na , ktorych wczesniej wysiadywal cpun czy pijak, albo oblizywal talerze. Wole miec mniej, ale czysto.
Z tym inwestowaniem to tez lipa, bo przeciez za wynajem trzeba placic, wiec nie rozumiem, zmienia sie tylko nazwa, tu mortgage, a tam rent.
Czeste przeprowadzki owszem, tu tylko wynajem.

Wiesz odnosze inne wrazenie, wszyscy znajomi co zostali w Polsce, kupuja swoje mieszkania na kredyt, maja normalne prace, rodziny. Nie znam nikogo, kogo kreciloby mieszkanie w 4-5 osob, czy wynajmowanie mieszkania za 2k zl.

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#1717.05.2012, 20:00

Troszke genralizujesz Szopen,

However, tyle historii co ludzi.

W porownaniu z polska rynek wynajmu tutaj jest duzo latwiejszy, chociazby latwiej wynajac tutaj porzadny dom za niewiele wiecej niz mieszkanie. I to mnie wlasnie chyba rozleniwia. Poza tym dochodza kwestie pracy i mobilnosci.

D.O.T.
249
D.O.T. 249
#1817.05.2012, 23:41

aj szopen, a czy nikt z twoich znajomych w polsce nie wyjechal do innego maista za praca? i nie wynajmuje mieszkania ze znajomymi? Znam mnostwo takich przypadkow, ludzie pod 30tke, wynajmuja razem mieszkanie bo taniej. Glownie zjawisko typowe dla warszawy. Mam tez kilku znajomcyh ktorzy po prostu nie moga kupic mieszkania, bo ich niestety nie stac. Kredytu tez nie dostana odpowiedniej wysokosci bo umowa na czas nieokreslony czeka na nich dopiero po 3 latach...czesc ulokowala sie z rodzicami..moze ja mam jakis dziwnych znajomych;) a moze roznica wieku miedzy nami i stad ta rozna perspektywa.. ja kupilam, bo tez lubie czuc sie u siebie i mimo ze nie mam nic przeciwko talerzowi z ktorego ktos jadl i lozku w ktoryms ktos spal (w hotelach i restauracjach nie przynosze swoich przeciez;)

harrier
11 412
harrier 11 412
#1918.05.2012, 00:08

Emigracja oznacza inne wybory. Dwie opcje od razu odpadaja : mieszkanie katem u rodzicow ( czy krewnych ) oraz dziedziczenie mieszkan po dziadkach czy pradziadkach. Jednym slowem, emigrant musi sobie mieszkanko jakos wykreowac - stad czesto dzielenie mieszkan z innymi czy placenie za wynajem, nic w tym zlego przeciez :)

Ale, D.O.T. , choc zgadzam sie z Twoimi uwagami i na pewno nie masz 'dziwnych znajomych', to z cudzym talerzem i lozkiem mam inaczej. W restauracji, w hotelu - korzystam bez obaw z obcych talerzy czy lozek. Ale niemilo byloby mi mieszkac przez cale zycie w hotelu i stolowac sie w restauracji, trzeba jednak miec swoj kawalek podlogi i ulubiony kubeczek :)

kajolka
39
kajolka 39
#2018.05.2012, 00:26

A co jesli mortgage zbierany jest ale powoli, kosztem mieszkania lekko ponizej standartow i z lokatorem? Dzieki temu placimy minimalne kwoty za wynajem, jednak wyrzeczenie JEST i to spore....Mam nadzieje ze dzieki temu w rok, moze poltora uda sie uzbierac te pieniadze....

Onieznajomy
7 377
Onieznajomy 7 377
#2118.05.2012, 08:08

A co w sytuacji, jezeli ceny domow w przeciagu paru lat spadna o polowe?
Nastepny problem, to sasiedzi. Jak zdazy sie powazny konflikt, to wynajete mieszkanie mozna opuscic, swoje chyba sprzedawac, i to w pospiechu.
Mysle ze sa w zasobach housingowych mieszkania w niezlych miejscach i w niezlej kondycji, moze tak?

Onieznajomy
7 377
Onieznajomy 7 377
#2218.05.2012, 08:12

"Po pierwsze.Większość amerykanów jest “uwiązanych” do swoich obecnych domów, ponieważ kredyt hipoteczny który spłacają, jest wyższy niż wartość domu. To efekt boomu mieszkaniowego lat 90-tych. Domy kupowano bez opamiętania, po bardzo wysokich cenach. Teraz wartość domu spadła nawet o 70%, a kredyt nadal trzeba spłacać. Wysokie zadłużenie skutecznie blokuje możliwość sprzedaży domu i kupna nowego.
http://www.domynaflorydzie.pl/ceny-...

Pisze to jako ostrzezenie, ze warto sie zastanowic. Sam jestem za tym ze lepiej jest byc wlascicielem, ale ze tak powiem - czasy niepewne.

Onieznajomy
7 377
Onieznajomy 7 377
#2318.05.2012, 08:20

http://floryda.org/
Zobaczcie ceny na Florydzie.

harrier
11 412
harrier 11 412
#2418.05.2012, 12:09

@ Onieznajomy
''Nastepny problem, to sasiedzi. Jak zdazy sie powazny konflikt, to wynajete mieszkanie mozna opuscic, swoje chyba sprzedawac, i to w pospiechu.''

Sasiedzi tez wzieli mortgage i maja powazniejsze sprawy na glowie niz dokuczanie mieszkajacym obok :)
A powaznie : w sytuacji nieporozumien sasiedzkich sie na ogol nie ucieka, tylko probuje negocjowac.

Jeszcze inna sprawa : sprzedaz nieruchomosci nie jest tu tak rzadkim i niepokojacym zjawiskiem. Ludzie suna w gore 'property ladder' ( bo, np. dzieci im sie porodzily i trzeba wiecej sypialni ), a potem robia 'downsize', bo zostala para emerytow i po co im taka wielka chalupa...

Jeszcze dam taki przyklad : zmienialismy niedawno faktora ( firme odpowiedzialna za skwerki, drzewka ). Decyzja nalezala do wlascicieli domkow, wynajmujacy na tym terenie nie mieli nic do gadania. Wole miec wplyw na miejsce, w ktorym mieszkam, wiec wole byc wlascicielem.

Kajolka, to co opisujesz ( chociaz mily ten Wasz lokator ? ) faktycznie wyglada na wyrzeczenie, ale skoro tylko przez rok, poltora, to moze warto pocierpiec ? za to sie potem doceni prywatnosc !

Onieznajomy
7 377
Onieznajomy 7 377
#2518.05.2012, 12:46

*Sasiedzi tez wzieli mortgage i maja powazniejsze sprawy na glowie niz dokuczanie mieszkajacym obok :)
A powaznie : w sytuacji nieporozumien sasiedzkich sie na ogol nie ucieka, tylko probuje negocjowac.

Znam ludzi z przykrymi doswiadczeniami w takiej sprawie. Nikomu nie zycze takich przezyc.
Nie znaczy ze zawsze tak jest, ale trzeba to wziasc pod uwage. Mysle ze ktos kto pyta, chce znac za i przeciw.
A to ze ruch mieszkaniami jest wiekszy, i latwiej sie kupuje, czy sprzedaje, to prawda.

D.O.T.
249
D.O.T. 249
#2607.06.2012, 09:33

onieznajomy - a czy to nie jest zazwyczaj tak ze jak mieszkania tanieja, to nawet jak sprzedamy taniej to nastepne kupimy tez taniej? ;)wiem - nie zawsze dziala :DMoi znajomi wyprowadzili sie w okolice Toronto (dalekie okolice okolo 100km od centrum)15 lat temu, kupili dom, dostali dobra prace, itd. w ciagu tych 15 lat wiekszosc fabryk i zakladow pracy w okolicy zostala zamknieta, niektore przeniosly sie w inne lokalizacje. Dzieci znajomych juz dawno wyjechaly na studia, do pracy. Rodzice splacaja dalej kredyt i okolica po prostu stala sie nieoplacalna. Splaca go za jakies 5 lat, z pomoca dzieci, a potem moze sprzedadza, albo pomecza sie tam do emerytury. Dla tych co boja sie kupic polecam dokumenty produkcji bbc o irlandi - podczas "boomu" w budownictwie, duzo osob dalo sie nabrac na "ekskluzywne osiedla" z basenem, przedszkolem, itd. Teraz mieszkaja na nich prawie sami (bo do pustostanow wprowadzaja sie bezdomni) z horendalnym kredytem. Budynki po przedszkolach niszczeja, basenu nigdy nie wybudowano...

Rozwazajac kupno domu, zawsze trzeba rozwazac mozliwosc sprzedazy, mozliwosc utraty pracy, opcje wynajmowania mieszkania czy koniecznosc przeprowadzki. Warto tez rozwazyc (chociaz wstepnie) na jak dlugo kupujemy ten dom, jakie mamy plany, czy w okolicy domy sie wynajmuja, czy wynajecie domu pokryje nasz kredyt, itd. Dom to dodtek, nie moze byc kula u nogi ani decydowac o naszych zyciowych planach.

Profil nieaktywny
kier
#2707.06.2012, 09:48

Nie tak latwo jest dostac kredyt na mieszkanie.Tym bardziej gdy sie jedzie prawie caly czas na debecie.

Onieznajomy
7 377
Onieznajomy 7 377
#2807.06.2012, 12:13

D.O.T.
#26 | Dziś - 09:33
onieznajomy - a czy to nie jest zazwyczaj tak ze jak mieszkania tanieja, to nawet jak sprzedamy taniej to nastepne kupimy tez taniej?

Tak, ale jak mieszkania tanieja, to jak wstrzymasz sie z kupnem, to za ta sama kwote kupisz dwa.

kama79_79
Glasgow
22 709
#2907.06.2012, 12:46

Juz tutaj wlazles?I bzdury opowiadasz?Kanada, Usa, i UK?First time buyers, wiesz kto to taki?
Kiedy to niby bedzie mozna za 100k kupic dwa lokale, o tym samym standardzie, w tej samej okolicy, jesli dzisiaj wstrzymamy sie przed kupnem jednego za owe 100k.Za 30 lat?;D A przez 30 lat bedziemy zyc na wynajetym...?
Mortgage jest dla kogos, kto ma ustabilizowana sytuacje finansowa, zawodowa i chce cieszyc sie kawalkiem swojej podlogi.Mortgage jest tez dla tych, ktorzy chca inwestowac swoje pieniadze.W UK, w tej chwili rynek sprzyja FTB, i to nalezaloby powiedziec.
Gdyby nie lokale socjalne, to wiekszosc tych, co to dzisiaj mowia, ze nie oplaca sie w UK kupowac wlasnego domu, nie kupia....kupilaby nieruchomosc, i tlumaczyla to tym, ze nie beda splacac kredytu landlorda:/
Chociaz w tej chwili splacaja tez splacaja:/

salmo
3 309 226
salmo 3 309 226
#3007.06.2012, 12:52

Onieznajomy
#28 | Dziś - 12:13

D.O.T.
#26 | Dziś - 09:33
onieznajomy - a czy to nie jest zazwyczaj tak ze jak mieszkania tanieja, to nawet jak sprzedamy taniej to nastepne kupimy tez taniej?

Tak, ale jak mieszkania tanieja, to jak wstrzymasz sie z kupnem, to za ta sama kwote kupisz dwa.
Trochę się rozmarzyłeś :)
Myślę, że rynek buy to let zareaguje szybciej i ustabilizuje ogólny rynek nieruchomości.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis