Do góry

kupić, nie kupić?

Temat zamknięty
Gassho
62
Gassho 62
28.04.2008, 10:04

Witam. Mam dylemat w związku z zakupem mieszkania. Staram się śledzić sytuację na rynku mieszkaniowym, czytam artykuły na ten temat i mam coraz większy zamęt w głowie. Wg opinii jednego specjalisty należy się wstrzymać, poniewaz prognozowane są spadki cen nieruchomości. Inny straszy kryzysem, który teraz objawia się zastojem lecz będzie groźnym w skutkach:/
Mam już mętlik w głowie, ciężko przychodzi mi analizowanie tych informacji. Czy byłby ktoś tak uprzejmy i wyjaśnił mi co to wszystko znaczy, przedstawił własną opinię?
Z góry dziękuję:)

monia
96
monia 96
#12127.05.2008, 21:12

radnor...twoj problem polega na tym,ze poprostu nie stac cie na kupno.placisz czynsz,oplaty i ponad polowy pensji nie ma...we wczesniejszej wypowiedzi stwierdzasz,ze gdybys mogl kupic cos do 180tys,to pobieglbys po kredyt...suma sumarum odradzasz,gdyz sam nie jestes w stanie przeskoczyc cen nieruchomosci w stolicy.takie wyciagam wnioski.temu,ktory ma dwukrotnie wieksza pensje od ciebie...tez odradzisz....?gdybys nie wiedzial...nieruchomosci sie ubezpiecza.wlasnie po to,zeby nie placic za peknieta rure,czy nowy bojler a nawet owy wspolny dach-tez mozna za grosze wykupic ubezpieczenie,co robia wszyscy lokatorzy w budynku-bynajmniej w moim.lodowka?jak czesto kupujesz?co 5-8 lat?a ile ona kosztuje?500L?ja wlasnie kupilam druga nieruchomosc,z 60% wkladem wlasnym.kredyt to 71 tys funtow.rata miesieczna,wraz z ubezpieczeniami wynosi 480L(przez najblizsze 5 lat)za wynajem moge bez problemu,juz dzisiaj zawolac 700L.czyli w pierwszym roku spodziewam sie okolo 2500L zysku-jesli nadal kupowac beda tylko landlordzi a FTB beda mieli klopot z mortgage.twoj kolega banita tez juz stwierdzil,ze mieszkanie w aberdeen jest poza jego zasiegiem....bawi mnie ten temat....,bo jesli chcesz miec swoj dach a nie wloczyc sie z rodzina po wynajetych lokalach,to na poczatek kupujesz poprostu to,na co ciebie stac.tak robia brytyjczycy.ty nie chcesz stabilizacji,ty chcesz zarobic.jakim kosztem?uwazam,ze stwierdzenie,ze kredyt to petla niektorzy przywiezli z Polski...dlaczego?

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#12227.05.2008, 21:23

monikaa27 - bo znam swoje potrzeby i mozliwosci. nie, nie stac mnie w tej chwili na kredyt 150-200tys funtow. nie chodzi tu o zarobki, ale o rezygnacje z wielu przyjemnosci na rzecz baaaardzo watpliwego zysku w okresie 10 lat albo i wiecej (przy zatrzymujacym sie wlasnie wroscie cen i odsetkach, jakie bede musial placic).  mlody jestem, wole cos zwiedzic i dobrze zjesc, niz wydawac 2/3 wyplaty na rate kredytu i polowac na promocje w lidlu. po prostu nie kalkuluje mi sie to. wiec prosze cie, nie podsylaj mi tu jakichs klitek 3x3 metry za lotniskiem, bo nie tak rozumiem przyzwoite warunki mieszkaniowe. :-)zakladanie stabilizacja = mortgage jest bardzo bledne i plytkie, bo stabilizacja zyciowa to jedno, a pakowanie sie w ryzykowna iwestycje to nieco inna sprawa. zeby utrzymac obecny standard zycia, kupil bym mieszkanie w okolicy ktora mnie po prostu nie interesuje. poza tym nie planuje w tej chwili wiazac sie z tym krajem na dluzej niz 5-6 lat i biorac kredyt na ten okres, doplacil bym do calego interesu wiecej, niz trace wynajmujac (patrz wyliczenia wyzej). ty masz swoj punkt widzenia, my mamy swoj, po to jest forum, zeby o tym pisac. ktos przeczyta i wyciagnie wlasne wnioski, wiec w czym problem?

monia
96
monia 96
#12327.05.2008, 21:50

problem radnor w tym,ze negujesz czyjes posuniecia,wyliczasz kogos straty ...ja uwazam,ze moje mieszkanie ma wysoki standard,gdyz to Portobello-zawsze w cenie,two bedroom flat.te ktore kupilam,to rowniez two bedroom flat,rowniez Portobello.oba w zadbanych,stylowych kamienicach.nie znasz osoby,ktora pyta,nie znasz jej priorytetow,gdyz dla niektorych kolacja w knajpie,czy urlop trzy razy w roku nie musza istniec.zanim zaczales udzielac sie w tym temacie powinnienes to zaznaczyc,wszystko pokolei(to co tak naprawde jest wazne,jak dlugo planujesz swoj pobyt tutaj)nie utwierdzac ludzi w przekonaniu,ze zle robia,nie powinni,wrecz najwieksza glupota.nie mow o tym,ze ktos wydaje polowe,czy cala pensje,na kredyt  i oplaty.sa tacy,co zarabiaja wiecej od ciebie i z tym musisz sie pogodzic...;)nie zawsze masz racje a niestety tak sie zachowujesz.czasami mam wrazenie a krotko goszcze na tym forum,ze chcialbys miec aureolke...i wisiec na czyjejs scianie...oczywiscie to przenosnia.

Banita80
331
Banita80 331
#12427.05.2008, 22:36

Dziewczyno kompletnie nie umiesz liczyc, albo pasuje ci operowanie na kwotach nie na procentach, zeby mydlic oczy. Tak sobie policzylem ze wylozylas okolo 106k funta to ten twoj 60% wklad wlasny i masz z tego jak ty to nazywasz 2500 funtow zysku. Hmm jakby nie liczyc to jakies 2,5% zwrotu na kapitale, pomijam spadek ceny nieruchomosci, dlugi czas potrzebny na wyjscie z inwestycji, koszty transkacji, podatek od zyskow itp itd. Banki na lokatach daja 5-6%, hassel free. Btw inflacja zbliza sie do 3% wiec realnie tracisz na swojej wspanialej inwestycji ;-)) juz nie wspominajac jazdach z wynajmujacymi ;-))).Dla twojej wiadomosci, stac mnie na 1 bed w Aberdeen i wcale bym nie musial rezygnowac ze stylu zycia jaki prowadze. Jednakze, policzylem sobie, ze bardzie sie oplaca wynajmowac, szczegolnie, ze nie zamierzam tutaj zostawac dluzej niz kilka lat, nie mam rodziny na utrzymaniu, wiec nie musze zapewnic im dachu nad glowa. Zenujace jest tylko to jak ktos na sile chce zmienic zasady matematyki, albo nie dopowiada drobnych szczegolikow, jak np podatek od wynajmu ktory landlord musi odprowadzic. Co do kredytow to sa dobre i zle, to zwykla dzwignia za ktorej obsluge trzeba jakies pieniadze zaplacic.Portobello - zawsze w cenie ;-))) nie chce mi sie nawet komentowac takich bzdetow.Nic na poscie nowego sie nie pojawilo, spadki zaczynaja sie ladnie klarowac, caly czas jest moim zdaniem kiepski okres na kupno.

monia
96
monia 96
#12527.05.2008, 23:21

banito moj zysk jest duzo wiekszy...przez najblizsze 5 lat...to lokator bedzie w calosci splacal kredyt,plus okolo 200L miesiecznie zostanie mi w kieszeni-jesli wynajem bedzie oscylowal w okolicach 700-750L(ceny ponoc spadaja,dlaczego wynajem nie?)mieszkanie jest wyremontowane,czyste,umeblowane,z nowym sprzetem.przez kilka lat nie bede inwestowac w nie,oprocz symbolicznych kwot na farbe-od tego zawsze jest depozyt,ubezpieczenie ktore pokryje wszelkie szkody lokatorow.nastepny,ktory nie zamierza tutaj zostac,nie ma rodziny,nie chce inwestowac...po cholere zatem zabierasz glos?w innym temacie przyznales,ze w aberdeen lokale sa niedostepne dla ciebie a ich ceny wciaz rosna.jak zwykle,okazalo sie to na koncu dyskusji.inflacja zbliza sie do 3%? ...jak na razie stoi w miejscu-5% i Boe nie obnizy stop procentowych,predzej przyzna sie do recesji....nie zamierzam udawadniac tobie,ze dobrze zrobilam.tylko,ze tacy jak ty beda wkrotce moimi lokatorami.

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#12628.05.2008, 00:18

monikaa27\"zanim zaczales udzielac sie w tym temacie powinnienes to zaznaczyc,wszystko pokolei\"sama rowniez od poczatku powinnas pisac, ze pakujesz 100k gotowki w depozyt, zanim zabralas glos w temacie. no to jestesmy kwita. mnie zarzucasz operowanie moimi prywatnymi warunkami i potrzebami, podczas gdy sama piszesz, jakby kazdy przecietny kowalski mial w kieszeni 100k funtow na depozyt. otoz nie, przecietny kowalski z trudem dostanie 100k kredytu, za co kupi jakas rudere w nieciekawej dzielnicy. nie sadze, zeby  oddawanie bankowi 2/3 wyplaty przecietnego kowalskiego na mieszkanie na niddrie to byl dobry pomysl, zwlaszcza kiedy stoimy na krawedzi krachu.a portobello? dzieki, ale nie. o ile do centrum mozna jeszcze jakos autobusem sie dotoczyc w tempie leniwego zolwia blotnego, o tyle wyjazd za miasto rowna sie sterczeniem 2h rano i 2h wieczorem na obwodnicy, ewentualnie przebijanie sie 1.5h do M8 przez rozkopane pod tramwaje centrum. :-)

Banita80
331
Banita80 331
#12728.05.2008, 06:35

Wiesz po co zabieram glos, zeby uswiadomic ludziom, ze mozna mysles lekko poza schematem typu kup i splacaj, bo jak wynajmujesz to splacasz komus. Twoj zysk jest duzo wiekszy, to napisz jaki jest, jaki bedziesz miala zwrot na zainwestowanym kapitale w tym roku. 200 miesiecznie z 100k to razy 12 wychodzi 2400 caly czas masz mniej niz 2,5% zwrotu na kapitale, przeciez ta inwestycja sie  teraz nie oplaca, a ty chcesz jakos udowodnic, ze tak, bo remontow nie bedziesz musiala robic. Trendy na rynku nieruchomosci sa dlugie i powrot do wzrostow znanych z ostatnich lat potrwa, wartosc twojego mieszkania bedzie spadala lub pozostanie na stalym poziomie. Gdzie sa wiec to niebotyczne ukryte zyski ? Hmm dlaczego koszt wynajmu twoim zdaniem ma spadac jak ceny nieruchomosci spadaja ? Modl sie zeby ceny wynajmu rosly szybciej niz spadek wartosci nieruchomosci ktora posiadasz. Czy ty chociaz wiesz co to jest inflacja, gdzie masz w UK 5% inflacji chyba ze na wybranych produktach, nie rozumiem rowniez toku twojego myslenia o braku obnizek stop, przeciez powinno byc ci na reke, ze BoE obnizy stopy, bedziesz wtedy miala mniejsze koszty obslugi kredytu. No i co ma przyznanie sie BoE do recesji, recesja bedzie lub nie i nie reguluje sie tego stopami procentowymi, sa przeciez cykle biznesowe. Indolencja ekonomiczna w calej okazalosci. Typowe myslenie polaczka, ja na tej emigracji splacalam pakolowi kredyt prze 2-3 lata, ch...j teraz ktos mi bedzie splacal, tylko ze nie umiem liczyc i tak w rzeczywistosci na tym trace, no ale satysfakcja musi byc po mojej stronie ;-)))Nie musisz udowadniac mi, ze dobrze zrobilas, bo policzylem na palcach, ze zle zrobilas, a delikatniej mowiac mozna bylo zrobic lepiej.

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#12828.05.2008, 07:37

monikaa27, jeszcze jedna uwaga. piszesz o 200 zysku miesiecznie, podczas gdy przez najblizsze 5 lat oddasz ok 24.000 odsetek od kredytu. to 4800 rocznie, czyli 400f/mc doplacasz do interesu. po odjeciu zysku 200f z wynajmu ktory wspominasz, nadal doplacasz do calego interesu 200f miesiecznie. jesli wartosc twojej nieruchomosci wzrosnie przez 5 lat o te 24k, mozesz sie cieszyc bo wyszlas na zero. ale ceny wiecznie rosnac nie beda, juz teraz sa na granicy osiagalnosci dla wiekszosci obywateli i first time buyers. jesli spadna, masz pecha.wplacajac 100k na fundusz powierniczy oprocentowany 7%, przez 5 lat zarabiasz 41000, pewne i bezstresowe.

Przemek
242
Przemek 242
#12928.05.2008, 12:09

Radnor - myslenie harcerza: pracuje na Princess mieszkam najdalej na George St., pracuje na London Rd. - mieszkam najdalej na Easter Rd. itd. Gratuluje stabilizacji Twojej zonie i dziecku, a co niech oni (one?) stoja w korkach:) Poza centrum - nie jestem idiota i nie bede mieszkal w jakiejs dziczy, wydawac 2/3 na mortgage jak moge 1/2 na rent. Radnor masz swoja koncepcje i tak trzymaj;)Banita jestes negatywnie nastawiony. Owszem ryzyko jest zawsze - nieodlaczna czesc interesu. Ja zaczalem i nie uwazam abym zrobil zle, a w perspektywie nastepnych 10 lat podejrzewam ze bede jakies 0.5 banki na + Ty trzymsz swoj kapital w banku na %% i ledwo stac cie na1 bed w Abereen, moze jednak za 10 latek bedzie Cie stac na zakup 2 bed - trzymam kciuki:) Mam nadzieje ze bank w ktorym trzymasz Twoj kapital nie oglosi upadlosci (co sie czesto zdaza w czasach kryzysu) bo nie dosc ze nie dostaniesz swoich %% to jeszcze szlag trafi czesc Twoich oszczednosci;) Bo bankw ktorymtrzymam mortgage nawet jezeli upadnie domow mi nie zabierze.

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#13028.05.2008, 13:24

pem_cio - powtorze pytanie - co ma stabilizacja z mieszkaniem wspolnego? harcerze harcerzami, ale tu mi mysleniem starego pryka zalatuje, byle miec cieple kapcie i wlasne ognisko. ;) serio stabilizacja to dla ciebie = mieszkanie? bo ja wole te roznice rent vs mortgage wydac na kursy na ten przyklad, bardziej ustabilizuja moja pozycje na tutejszym rynku. pol banki? znaczy sie 500.000 funtow planujesz zarobic na swoim mieszkaniu w 10 lat? a dlaczego nie milion? albo dzilion? albo godzillion? liczba wzieta z komosu tak samo, jak twoje pol banki, chyba ze poprzesz to jakimis konkretnymi danymi.monikaa juz probowala udowodnic, ze na tym zarabia, podczas gdy po podliczeniu odsetek okazuje sie, ze dwie stowki doplaca do interesu co miesiac. serio znam lepsze sposoby inwestowania pieniedzy, niz pakowanie w nieruchomosci w przeddzien krachu. :)

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#13128.05.2008, 13:27

btw monikaa27 niedawno pisala:\"tylko nie pchaj sie w lokal socjalny.ja tez kiedys myslalam,ze to raj,szansa,jakies mozliwosci.zlozylam wniosek,otrzymalam propozycje po 4 miesiacach,przyjelam,wyremontowalam...\"

oraz \"mieszkalam na niddrie 3 miesiace.nie dziekuje! nie oszukujcie niewtajemniczonych!brud,smrod,kilai mogila! innaczej sie nie da nazwac tego miejsca.tez mam dziecko iwlasnie dla jego dobra, wynieslismy sie z niddrie.\"Majac 100tys funtow w kieszeni oszczedzalas na mieszkaniu siedzac w socjalu jednej z najgorszych dzielnic miasta? z tego co pamietam, \"swietnie zarabiasz\" jak juz tez pisalas, a tu prosze, council przyznal ci mieszkanie, ktore zazwyczaj dostaja ludzie nie majacy nawet na czynsz.po prostu to wszystko co mowisz kupy sie nie trzyma.
poli
3 676
poli 3 676
#13228.05.2008, 14:17

pem_cio - 0.5 banki za 10 lat? To ja bede mial wiecej na samym moim funduszu emerytalnym po takim czasie ;]

poli
3 676
poli 3 676
#13328.05.2008, 14:28

pem_cio - do tego niezapomnij ze po odliczeniu 10 letniej inflacji to z tych 500k zostanie ci tyklko £388k ;p - juz niewspominajac wzrost cen spowoduje ze zysk bedzie jedynie iluzoryczny bo jesli chcial bys teraz kupic za te pieniadze nowa nieruchomosc - to kupisz najwyzej identyczna.Na nieruchomosciach zarabia sie kupujac _zrujnowane_ rudery na gieldzielub za ulamek prawdziwej wartosci potem tania restauracja douzywalnosci i wynajmujesz lub sprzedajesz z zyskiem w ciagu roku - anie trzymasnie nieruchomosci przez 10 lat i mnienie nadzieje ze akuratwiatr dobrze zawieje ;]Wtedy mozna niemal podwoic wartosc mieszkania w ciagu kilku miesiecy i po odliczeniu kosztow zysk bedzie na tyle duzy ze mozna kupic posesje o \'oczko\' wyzej - i tak dalej.Nikt niezarabia na kupowaniu wykonczonej chaty i czekaniu latami moze ceny pojda w gore - wartosc domu moze i rosnie na papierku - ale inflacja oraz rownolegly wzrost cen nieruchomosci i inne dodatkowe koszty w tym samym czasie powoduje ze faktyczny zysk jest minimalny.

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#13428.05.2008, 14:31

co do jednego chyba wiekszosc osob tu sie zgadza - kupowac mozna i jak najbardziej powinno sie, ale nie przy tak idiotycznie wysrubowanych cenach i niepewnym rynku. chyba, ze faktycznie trafisz na rudere do remontu jak poli pisal. tylko ile takich ostatnio widziales? bo ja ani jednej.poza tym probujesz mnie osmieszyc przeprowadzkami z gorgie do portobello i z powrotem, kiedy ja pisze o czyms zupelnie innym. jesli za rok dostane niezla oferte pracy w anglii, czy chocby w glasgow, przeniose sie bez stresow. nie bede musial czekac miesiacami na sprzedaz domu (a tak latwo sprzedac teraz sie nie da) placac jednoczesnie za wynajem. o zmianie kraju juz nawet nie wspominajac.

elastyczny.jozef
5 797
#13528.05.2008, 14:31

poli, sa domy ktorych wartosc podnosi sie 1% na mc.

poli
3 676
poli 3 676
#13628.05.2008, 14:32

500k to wole zainwestowac w dobry dom maklerski - i bede mial stope zwrotu spokojnie 20% rocznie na czysto do kieszeni ;]

poli
3 676
poli 3 676
#13728.05.2008, 14:33

elastyczny - byly juzef byly. teraz sie juz niepodnosi ;] zreszta pulapka z tym wzrostem wartosci jest taka ze pzreciesz prawie wszystkie inne domy tez zyskuja na wartosci - wiec co z tego ze twoj dom za 10 lat bedzie 100% wiecej warty - jesli twoj wymazony dom ktory chciales kupic bo powiekszasz rodzine bedzie etz kosztowal o 100% wiecej - masz niby kase - ale problem nierozwiazany w najmniejszym stopniu.

poli
3 676
poli 3 676
#13828.05.2008, 14:35

Ha. tak naprawde wychodzisz na tym w plecy - bo przeciesz splacajac kredyt drugie tyle oddales bankowi w odsetkach ;]

elastyczny.jozef
5 797
#13928.05.2008, 14:40

Niestety.Ale zeby tak miec te 500k :>

poli
3 676
poli 3 676
#14028.05.2008, 14:40

Zreszta jak to juz Bandita80 zauwazyl - 10lat i 100% wzrosu watosci to jest ledwo 10% na rok (co notabene elastyczny daje ci prawie ten 1% na miesiac o  ktorym wspomniales) - to glupia lokata na koncie daje ci 6%. A sa o wiele wiele rentowniejsze opcje jesli chodzi o inwestowanie gotowki w fundusze i domy maklerskie - gdzie zwroty ida w XX% A to wszystko to i tak pomijajac fakt ze pzreciesz bulimy jeszcze za odsetki - bo faktorujac to w cale obliczenia - to caly zysk topi sie w kosztach

poli
3 676
poli 3 676
#14128.05.2008, 14:42

tzn. biorac kredyt przy 100% zysku na koniec 20-25 letniego mortgagu to dobrze jak ci sie uda wyjsc na 0 po odliczeiu odsetek - ktore przy takim okresie splaty i dzisiejszych stopach sa przynajmniej rownowartoscia kapitalu.

poli
3 676
poli 3 676
#14228.05.2008, 14:56

nudne moze - ale kolejna szybka symulacja - dom za £180k, 20% wklad, mortgage na £144k na 20 lat z 10-letnim zamrozeniem odsetek. Dodam ze to bardzo bardzo dobre - i zapewne i tak niedostepne dla wielu warunki kredytowe.Rate                   5.88%Rata miesieczna - £1022Total cost         - £248.052Tzn - ze teraz zeby ci sie zwrocilo - to twoja chata musi kosztowac conajmniej - 284k zebys wyszla na 0. A tu jeszcze podatek od sprzedazy, koszty utrzymania nieruchomosci (np. remonty dachu co 10 lat) i tak dalej i tak dalej - wiec zaluzmy zeby wyjsc na 0 wartosc musi byc conajmniej w granicach £300k-£320k. Zycze szczescia - a jak juz psalem - to symulacja zakladajaca bardzo optymistyczne warunki kredytu i brak jakis niesamowitych dolow na rynku przez 20 lat.

poli
3 676
poli 3 676
#14328.05.2008, 15:00

Niemowiac juz ze czynsz w granicach 600-700 na miesiac wynajmuje ci mieszkanie o wartosci £300k (czyli duze, w dobrym stanie, w komfortowej dzielnicy) - mieszkanie wartosci  £180k mozna wynajac za 450-550 - czylo POLOWE tego co musial bys placic za rate kredytu.Wiec, odkladajac i inwestujac ta POLOWE przez 10 lat niedosc ze mieszkasz te 10lat w o wiele lepszych warunkach, niemartwiac sie o koszty zwiazane z wlasnoscia - to jeszcze na koniec masz £200k w kieszeni.

kama
3 453
kama 3 453
#14428.05.2008, 15:22

 radnor wiesz,to ,ze panna killka lat temu mieszkala na niddrie nie znaczy,ze dzis nie ma 100tys funciakow...moi znajomi tez mieszkaja na castlemilk(tez to miejsce nie ma dobrej opinii) w glasgow a za kilka miesiecy spodziewaja sie 1mln zlotych,ze sprzedazy dzialki budowlanej w gdyni orlowie.sa w trakcie sprzedazy.ty chyba tez pracowales kiedys,jako ochroniarz co?z pensja 5f na godzine?ja tez gdybym sie uparla,to splacilabym kredyt,kosztem sprzedazy dzialki w trojmiescie,ktorej wartosc wzrosla dwukrotnie w ciagu 3 lat.nie kazdy przyjezdza sie dorobic i znika po 5,6 latach.zachowujecie sie jak dzieci.wyliczajcie dalej...a mimo to ,coraz wiecej jest tutaj na forum takich,ktorzy jednak kupuja,zaciagaja kredyty.a wy sie pocicie dalej....

... zapomniałem...
789
#14528.05.2008, 15:43

kama7979 vel monikaa27: twoje posty spowodowały drastyczną zmianę mojego światopoglądu. Jestem już zwolennikiem aborcji, bicia kobiet i rozumiem też tych, którzy zamordowali swojego współmałżonka a poćwiartowane zwłoki wyrzucili na śmietnik.Radnor i banita: rzucacie perły przed wieprze.

Przemek
242
Przemek 242
#14628.05.2008, 16:18

Radnor - pierdzielenie niespelnionego grzyba. Na jednym domu pol banki wzrostu to nierealne ale na 6 domach jak najbardziej:)Poli - Ciebie to ja juz wcale nie rozumiem. Lokate czy fundusz nazywasz dobra inwestycja??? Przy dzisiejszej koninkturze?! Rozumiem 5lat temu, ale teraz na gieldzie masz same spadki, wiec w co ten Twoj fundusz bez ryzyka inwestuje - w derivativy? A lokata to niby nie podlega dzialaniom inflacji, i Twoje 7% wkladu pomniejszone o 20% podatku co daje w rzeczywistosci 5.4% po odliczeniu inflacji ile Ci pozostawia - 3% rocznie. Jezeli inwestujesz w fundusze sprawdz lepiej w co Twoje pieniadze sa inwestowane - abys nie zalil sie na forum ze Ci wcielo 30% lokaty!!

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#14728.05.2008, 16:19

kama7979, zarabiajac znacznie wiecej nadal nie widze powodu, zeby pakowac sie w slomiana inwestycje na chwiejnych nogach, jaka jest mortgage na obecnym rynku. ktory to rynek do zludzenia przypomina ogarniety pozarem burdel, cytujac mistrza polskiej prozy. wszyscy krzycza i biegaja dookola, a sufit moze zwalic sie na glowe w kazdej chwili. po srodku tej calej bieganiny stoja wlasciciele przybytku mowiac \"nic sie nie dzieje, prosze nie przerywac zabawy a oplaty prosze uiszczac na lewo od wejscia\".;)nie zastanawia cie, ze teorii zakupowej bronia wylacznie ludzie, ktozy z tego zyja badz ci, ktorzy dopiero co kupili i probuja poprawic sobie nastroj mowiac, ze dobrze zrobili? :-)serio myslisz, ze te ceny beda tak rosly juz do konca swiata albo i dluzej, skoro juz dzis malo kogo stac na zakup domu? :-)Kupic bedzie mozna, ale kiedy te dwie kolorowe kreseczki przestana leciec na leb

kama
3 453
kama 3 453
#14828.05.2008, 17:27

radnor...ja wcale nie mysle,ze bede zarabiac,mnozyc,ze bede milionerka...itd...przeciez moge sprzedac dom za kilka lat,splacic kredyt i miec satysfakcje,ze przez moment mialam swoj dach nad glowa.czyz nie tak?zastanawiam sie,czy ktos z was,gdyby byl teraz w polsce i mogl,stac go byloby na zakup swojego mieszkania,nadal mieszkalby w wynajetym,czy z rodzicami?nagle wszyscy sie \"takimi bizmesmenami\" zrobili...ciagniesz dyskusje,tylko po co?masz w tym jakis cel?hahahah chcialabym byc monika,szczegolnie z ta 100-ka w kieszeni.oj bardzo.gassho juz pewnie znalazl swoj dom ,czy mieszkanie.za kilka dni sie dowiecie i znow sie zacznie...\"wkolko macieja..\".wklejajcie,obliczajcie,szydzcie...

poli
3 676
poli 3 676
#14928.05.2008, 17:28

pem_cio - spadki na gieldzie niemaja znaczenia ;] - zawsze jest sektor gdzie rzeczy ida w gore - patrz np. zloto i ropa naprzyklad - wzrosty 300% w ciagu ostatnich 24 miesiecy - wiec na gieldzie zawsze mozna sie dorobic - zreszta najwieksze pieniadze robi sie wlasnie na gieldowych krachach - gdzie panika powoduje zanizenie faktycznej wartosci ktora wraca po korekcie ;]Gra na gieldzie niepolega na kupowaniu akcji i czekaniu rok az jej wartosc wzrosnie - tak robi pzrecietny kowalski i tak nigdy niedorobi sie zadnej kasy - teraz robi sie minutowe tranzakcje - kupujesz o 12:20 - o 12:50 sprzedajesz na zysku 20% i tak dalej - za to placisz maklerom bezposrednio lub poprzez fundusz zeby obracali twoimi pieniedzmi - widac ze o tym tez pojecia masz niewiele.

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#15028.05.2008, 17:28

kama7979, a jaki ty masz cel w udowadnianiu nam od kilku tygodni, ze dobrze zrobilas kupujac mieszkanie?  :-)

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis