Do góry

kupić, nie kupić?

Temat zamknięty
Gassho
62
Gassho 62
28.04.2008, 10:04

Witam. Mam dylemat w związku z zakupem mieszkania. Staram się śledzić sytuację na rynku mieszkaniowym, czytam artykuły na ten temat i mam coraz większy zamęt w głowie. Wg opinii jednego specjalisty należy się wstrzymać, poniewaz prognozowane są spadki cen nieruchomości. Inny straszy kryzysem, który teraz objawia się zastojem lecz będzie groźnym w skutkach:/
Mam już mętlik w głowie, ciężko przychodzi mi analizowanie tych informacji. Czy byłby ktoś tak uprzejmy i wyjaśnił mi co to wszystko znaczy, przedstawił własną opinię?
Z góry dziękuję:)

kama
3 453
kama 3 453
#15128.05.2008, 17:40

ja nie mam zadnego celu.ja wiem,ze dobrze zrobilam kupujac dom.strasznie sie z tego ciesze.mam swoj kat,bezproblemowych,niewidocznych sasiadow.od 8-miu miesiecy place kredyt,niby dlaczego mam rwac wlosy z glowy?bo ktos mi mowi,ze mortgage to najwieksza glupota,ze wynajmowac sie oplaca,ze strace,pojde z torbami?no wybacz,musialabym byc idiotka.

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#15228.05.2008, 17:45

podobnie, jak glupota jest mowienie \"kupuj w ciemno, co tam zastoj na rynku, co tam prawdopodobny krach. po co czekac 2 lata i kupic to samo za 20% mniej\". ;)

kama
3 453
kama 3 453
#15328.05.2008, 17:46

a przez te 2 lata wydac tyle samo na wynajem...?nie bede dyskutowac.nie z toba.

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#15428.05.2008, 18:07

tyle samo? 610 ktore place teraz vs ponad 1000 + ubezpieczenie, ktore splacalo by mieszkanie o podobnym standardzie i w okolicy? :-)nie ze mna, nie z polim, nie z banita. jednym slowem, rozsadek i sceptycyzm vs sielanka o wlasnych czterech katach. banita juz raz pisal - najpierw to byly inwestycje o ogrmonym potencjale, pozniej twierdzicie, ze to przeciez chodzi o wlasne cztery katy, a dzisiaj kiedy sytuacja jest niewesola, przebakujesz cos o sprzedawaniu za kilka lat i odzyskaniu wlozonych pieniedzy. ale ok, nic juz nie mowie. kama, nikt tu nie twierdzi, ze kupowanie to zly pomysl. ale kupowanie TERAZ to jest zly pomysl. czyzby zaczynala docierac do swiadomosci perspektywa straty kilkudziesieciu tysiecy? :-)

kama
3 453
kama 3 453
#15528.05.2008, 18:18

radnor...czy kazdy kredyt to 1000f miesiecznie?nie.porownaj ceny wynajmu 2-bed.w glasgow.w tej chwili 550-600L.czy ,zeby kupic porzadne mieszkanie ,rowniez w glasgow potrzeba 180 tys L o ktorych piszesz wyzej?nie.wystarczy 100tys,plus kilkuprocentowy depozyt.jak myslisz ,ile wyniesie rata?600L?juz kolejny raz tobie powtarzam,szkocja to nie tylko edinburgh!ja placilam 580L,teraz place 700L,z ubezpieczeniami.(ponad100L ubezpieczenia-na zycie,od utraty pracy i zdrowia,budynku wraz z zawartoscia-to uwzglednie,bo zaczniesz sie pytac...dlaczego ponad 100L.nie z rozsadkiem...napisalabym,ale...

kama
3 453
kama 3 453
#15628.05.2008, 18:27

lubisz przekrecac co?\"czyzby zaczynala docierac do swiadomosci perspektywa straty kilkudziesieciu tysiecy?\"skad ten wniosek?a moze mnie stac na strate co?chcialbys dopiec a nie umiesz...skad to wytrzasnales...?napisalam o tym?i gdzie twierdze,ze napewno sprzadam?napisalam raczej-\" ..przeciez moge sprzedac dom za kilka lat,splacic kredyt i miecsatysfakcje,ze przez moment mialam swoj dach nad glowa.czyz nie tak?\"ty juz twierdzisz,ze przebakuje...moze bede chciala cos wiekszego,z basenem i loftem ,takich rozmiarow ,by moc hodowac golebie?...skad mam wiedziec?caly czas twierdzisz,liczysz,szacujesz-twierdzac wraz z przydup...ami,ze to zly pomysl.nie dzis,nie jutro wogole.

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#15728.05.2008, 18:31

czas twierdzisz,liczysz,szacujesz-twierdzac wraz z przydup...ami,ze to zly pomysl.nie dzis,nie jutro wogole.oj kama, kama, i to ja lubie przekrecac? od miesiaca piszemy, ze mieszkanie to dobra inwestycja, ale nie w obecnej sytuacji na rynku. w 1990 tez mysleli, ze nieruchomosci to swietny interes. w 5 lat stracili na tym prawie 60%. sasiad, z ktorego smiali sie bo wynajmuje, kupil te 2-3 lata pozniej i splacal kredytu o ponad polowe mniej.zaczynasz rozumiec o czym tu od miesiaca mowa, czy dalej brniesz w zaparte? :-)coraz mniej ludzi przewiduje wzrost, najczesciej przebakuja o spadku 20-25% w ciagu najblizszych 2 lat, dlatego nigdzie mi sie z zakupem nie spieszy. wole na wakacje pojechac.

kama
3 453
kama 3 453
#15828.05.2008, 18:35

\"serio stabilizacja to dla ciebie = mieszkanie? bo ja wole te roznicerent vs mortgage wydac na kursy na ten przyklad, bardziej ustabilizujamoja pozycje na tutejszym rynku.\"to nie twoje slowa?mnie to zdanie wystarczy.

Profil nieaktywny
lusia
#15928.05.2008, 18:44

Ze tez Wam sie nie znudzilo jeszcze.A kilka lat temu wiadacy temat na forum byl:jak z praca,lie kasy na poczatek,jaka pogoda,tani nocleg w namiocie,makaron w puszce z Lidla.A teraz prosze,golym okiem widac jak nasz polonia rosnie w sile i ludzia zyje sie dostatniej.

poli
3 676
poli 3 676
#16029.05.2008, 10:03

Mowa o tym kamo7979 ze oplata za mortgage jest dwukrotnie wieksza niz cena wynajmu tej samej posesji - z tad bierze sie nasza teza ze lepiej teraz wynajmowac i kupic za 2 lata kiedy ceny spadna o 20% - a przez 2 lata odkladasz ta polowe wiecej na depozyt na mieszkanie - co powinno dac przynajmniej dobre £15k mniej kredytu a wiec oszczednosc. Wiec techniczne rzecz biorac czekajac 2 lata mozesz oszczedzic dobre 30% z kapitalu - tzn. zamiast brac kredyt na £180k - poczekasz i kupujesz ta sama nieruchomosc ale juz wtedy wystarczy ci mortgage na jedyne £130k - madra jestes - nie bede wiec ci wiliczal ile oszczednosci na odsetkach daje ci £50k roznicy w wysokosci kredytu...

poli
3 676
poli 3 676
#16129.05.2008, 10:06

jeszcze kilka lat temu wysokosc raty byla zblizona do miesiecznej ceny wynajmu - i wtedy rzeczywiscie oplacalo sie placic to na wlasny kredyt niz do czyjejs kieszeni - nawet jesli ceny byly troche napompowane - teraz ten okres juz sie skonczyl.Btw. wiadomosc z samego rana - zrodlo BBC News - srednia cena nieruchomosci w miesiacu Maju spadla o 2.5% - dodam ze w zeszlym miesiacu zanotowano 2% spadek - to juz daje nam spadek o 4.5% na przelomie zaledwie 2 miesiecy

Paul
320
Paul 320
#16229.05.2008, 11:54

no i ja tak wlasnie poli czekam jak mowisz: na spadki i az zbiore duzy depozyt. widze, ze myslimy podobnie

Paul
320
Paul 320
#16329.05.2008, 11:56

i poza tym w tym oczekiwaniu bardziej odpowiada mi mieszkanie w dobrych warunkach, niz kupic teraz cos byle jakiego, by potem kupic lepsze. lepiej zebrac na duzy depozyt i kupic cos lepszego od razu

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#16429.05.2008, 14:01

poli, do tego widac coraz wiecej ofert typu 3% cashback czy innych deposit paid. czy jakikolwiek developer przy zdrowych zmyslach dawal by pieniaze za zakup mieszkania, jesli moglby je sprzedac bez tego? :-)

mrowa
274
mrowa 274
#16529.05.2008, 15:04

Trochę namieszaliście mi w glowie tym postem.Do tej pory śmialam się z Kamy,która cały czas namawia do zakupu mieszkania jakby była agentem nieruchomości,bo ja mam mieszkanie w Pl,którego wartość caly czas rosła,a tu mieszkam w Councilowskim wieżowcu za grosze(kupiliśmy nowe auto,na Wielkanoc polecieliśmy do Paryża i tak to się kręcilo),ale...Pewnej soboty moi niewidoczni do tej pory sąsiedzi prawie weszli do mojego mieszkania razem z drzwiami.krzycząc zabiję cię,spi..j do Pl itp.Powiem wam,że nigdy w życiu jeszcze się tak nie bałam.Uratowała nas szybka interwencja policji i wlaśnie tej nocy zdecydowałam się na kupno mieszkania tutaj.Na początku chcieliśmy coś wynając,ale potem zdecydowaliśmy sprzedać chatę w Pl i kupić dom tutaj.Dla mnie jest to jedna z najważniejszych decyzji w życiu,bo jeżeli nieruchomości będą spadać tak jak piszecie,do tego jeszcze bardziej poleci funt stracę może nie wszystko ale bardzo,bardzo dużo.Już sama nie wiem co robić.

mrowa
274
mrowa 274
#16629.05.2008, 15:14

Rozmawiałam  gościem z agencji nieruchomości,który powiedział mi,że z tymi spadkami to nie do końca tak,bo Szkocja to nie całe Uk.Już sama nie wiem,co robić.Rozważamy też rozpoczęcie budowy domu w Pl i po jego ukończeniu(co zajmie nam około dwa lata) powrót.Wtedy jednak musielibyśmy zdecydować sie na powrót,nie jesteśmy do tego przekonani.Co byście zrobili w takiej sytuacji?Drugą stroną medalu są jednak moje dzieci ktorym chciałabym zapewnić jak najlepsze warunki rozwoju,mam już dośc prowizorki,wieżowców i Councilu w ogóle.Mój syn za żadne skarby nie chce sprzedać mieszkania w Pl,bo mówi,że tam się wychował:)Tak naprawdę chyba chodzi mu o to,że tam jest ślicznie,ogród przed domem,w lecie rozkladamy basen,a Szkocja kojarzy mu się z tym syfem(wieżowiec w centrum miasta).Doradzcie co robić...

Ania
2 995
Ania 2 995
#16729.05.2008, 15:22

mrowa mam pytanie - dlaczego tutaj jestes?

radnor
26 173 16
radnor 26 173 16
#16829.05.2008, 15:23

\"Rozmawiałam  gościem z agencji nieruchomości,który powiedział mi,że z tymi spadkami to nie do końca tak\"Idac do salonu Mercedesa po samochod tez raczej nie uslyszysz, ze lepiej poczekac 3 miesiace az wyjdzie nowe Audi, bo bedzie duzo lepsze.. ;)poczekaj tych kilka miesiecy i zobacz sama, co sie z cenami bedzie dzialo, a przez ten czas wynajmij jakies dobre mieszkanie. kredyt bierzesz na 25 lat albo dluzej, kilka miesiecy cie nie zbawi a moze oszczedzic ladnych kilkanascie tysiecy.

poli
3 676
poli 3 676
#16929.05.2008, 15:33

mrowa - jak randor pisze - agent nieruchomosci to nie jest dobry doradca - agentom jak i agencjom sprzedarzy nieruchomosci wali sie teraz grunt pod nogami - sprzedarz  spadla o dobre 50% przez ostatnie 6 miesiecy bo zarowno spzredajacy jak i kupcy niekwapia sie teraz bojac sie ze na tym straca i agencje zaczynaja zwalniac masowo nadmiar pracownikow zatrudnionych w zlotym okresie na rynku. Czlowiek desperowany wcisnie ci wszystko.

mrowa
274
mrowa 274
#17029.05.2008, 17:45

Jestem tutaj,bo zawsze marzyłam,żeby mówić biegle w jakimś obcym języku.Tutaj uczę się jak wszyscy i chyba nigdy się nie nauczę angielskiego tak jakbym chciala,ale moj syn kończy P2 już mówi biegle i oto mi właśnie chodzilo:)To po pierwsze.Po drugie zawsze ciągnęlo mnie w świat,uwielbiam poznawać nowe państwa,ludzi ich kulturę i codzienne zwyczaje.A po trzecie sami wiecie jak było w Pl,teraz podobno jest lepiej,nie wiem w końcu mieszkam tutaj.Chcieliśmy drugie dziecko,tam nie byloby mnie stać utrzymać poziomu życia na którym żyłam,a nie chcialam dac dzieciom tego,co sama pamiętam z dzieciństwa:odgrzewanego obiadu,wiecznie zmęczonej mamy(jak już w ogole była).W Pl nie miałam zle,ale tu mam lepiej(nie pracuję),a zanosi się na to,że będzie jeszcze lepiej(po wakacjach idę do pracy).Na pewno wiem jednak,że nie zostanę tu na stałe,na maxa pięć lat,a jeżeli wcześniej stałoby się coś jednemu z rodzicow i potrzebowaliby pomocy(jestem jedynaczką) wracam nawet jutro.Radnor:chyba właśnie tak zrobię.Mąż chce w tym czasie kupić jakaś rudere,wyremontować i sprzedać z zyskiem(nie chcemy trzymać kasy z mieszkania na lokacie).Tylko ja boję się tego spadku.Ale w takim wypadku najwyżej nie zarobię.

Pan Kazio
2 204
Pan Kazio 2 204
#17129.05.2008, 18:04

siwtny watek, az serce roscie, strasznie mi sie podobaly momenty jak wyszlo ze monika27 mieszkala na niddrie, a kilka miesiecy poznij wpalcila kilkadziesait k na depozyt lol(trzeba byc ogromnym ignorantem wkrecajac inwestycje 60% depozytu cashu w dlugoterminowke lol jeszcze raz, podsatwy ekonomii sie klaniaja), druga sparwa ze w tym momencie koszt morgage jest rowny okolo dwom czynszom w wynajmie, co motywuje wystarczjaco na nie marnowanie jedynej mlodosci na zaciskanie pasa \"bo kredyt splacam\", kolejna rzecz-polecam i tu zgadzam sie zgadzam z radnoerem, poczytac gazetki dewelopreskie jakie gratisy wrzucaja do miszkania, na moim osiedlu na jaednym z mieszkan wisi mrygajacy napis neonowy i krecey tylkiem (anoter 10% down on original price), jezeli srednie spadki sa na poziomie 2% to miejscowo sa juz ponad 10! ale tak oczywiscie nie ma kryzysu.....to mowilem ja JARZABEK.

Banita80
331
Banita80 331
#17230.05.2008, 19:31

Zaklinacze rzeczywistosci jakos ucichli po 2,5% spadku w maju ;-))) Podobno rynek nieruchomosci jest sezonowy i w okresach letnich sa wzrosty. Gdzie sie podzialy osoby ktore tak twierdzily ? Aktywnosc w okresie letnim sie zwiekszyla .... wiecej osob chce sie pozbyc trefnego towaru ;-)) Teraz tylko inflacja w gore, stopy w gore i dalszy spadek cen nieruchomosci. Juz zaczyna sie biadolenie, ze benzyna droga a to dopiero poczatek wakacji. Pozdrawiam tych co nie dali sie wy...mac specjalistom i expertom rynku nieruchomosci i zaufali logicznemu mysleniu. Ide zrobic rundke honorowa po Aberdeen ;-))

kama
3 453
kama 3 453
#17330.05.2008, 19:39

banito80,nie znudzilo ci sie?idz...idz...

Banita80
331
Banita80 331
#17414.06.2008, 10:30

No i co krzykacze, spada az milo ;-)))

Banita80
331
Banita80 331
#17517.06.2008, 12:06

Jaka cisza ;-))))))

lolla
316
lolla 316
#17619.06.2008, 15:15

no pewnie że fajnie. wreszcie ograniczy się wyzysk czlowieka nad człowiekiem i więcej ludzi zdecyduje się na coś swojego. po co spłacić kredyty lanlordom :)))

iwand
1 942
iwand 1 942
#17723.06.2008, 10:30

No i co z tego ze niby w statystykach spada, jak w rzeczywistosci to nie za bardzo? Banita, nie patrz na statystyki patrz na realia, przejdz sie po agencjach, przejedz poogladac domy, bedziesz miala troche wiecej wiedzy na ten temat.

Banita80
331
Banita80 331
#17823.06.2008, 12:45

Przestan zaklinac rzeczywistosc ;-)))) przykro mi ze kupiles(as) na gorce, twoja decyzja. Wlasnie wiem z autopsji, ze spadaja, Stewart Milne (firma developerska) oferuje swoje mieszkania w Aberdeen z rabatami. Wniosek prosty nikt po aktualnych cenach nie chce kupowac, nawet w bogatym Aberdeen gdzie rynek nieruchomosci mial sie najlepiej w ostatnich czasach.

kama79_79
Glasgow
22 709
#17923.06.2008, 17:05

jak zwykle banita80 wie najlepiej...
przyjedz z tego swojego aderdeen do glasgow i rozejrzyj sie....ceny nieruchomosci ,ktore kupije przecietny obywatel(przeciez zdajesz sobie sprawe,ze polacy na domy za setki tysiecy ....,nawet nie spogladaja,bo ich na to niestety nie stac) stoja lub niewiele wzrastaja...a to juz zalerzy od jakosci nieruchomosci i lokalizacji..sprawdz jak dlugo dostepne sa na rynku mieszkania ,czy domki warte 50-130 tys funtow.nie oczekuj spadku cen nieruchomosci z tego wlasnie przedzialu.one zawsze beda w cenie,zawsze dostepne.jak nie dla zwyklego szaraka,to dla landlorda.
nie zauwazyles,ze ceny wynajmu wzrosly?znajdz mi one bedroom flat w glasgow za mniej niz 450L miesiecznie,w porzadnym miejscu z latwym dostepem do centrum,w bardzo dobrym stanie oczywiscie....
to ja wole placic,przez najblizsze 1,5 roku 600L raty kredytu,niz tyle samo za wynajem.
za dwa lata,jest stopy procentowe sie utrzymaja ta kwota bedzie wynosic 480L.ile ty bedziesz placil za wynajem?
nie rozumiem dlaczego uwazasz,ze kredyt sie nie oplaca?dlatego,ze trzeba odsetki placic? pamietaj,ze nie trzeba miec kredytu na 200 tys funtow,zeby kupic swoje lokum!zapytaj tych ,co wydali np 85000 na mieszkanie w glasgow.

bus_37
Dundee
24 200 114
bus_37 Dundee 24 200 114
#18024.06.2008, 22:44

hej kamus, fajnie ze sie temat znalazl.
oto moje argumenty dlaczego jescze nie teraz.
bo w edim za 50-130k nic sie ie kupi i ten przedzial mnie nie intersuje, natomiast domy za 200k+leca na szyje az milo patrzec i jak doleca do tych 150k wtedy sie lyknie.(obecie 165 i leci w dol, oczywiscie fixed price), ciekawy byl tez pierwszy przypadek 50k cashback oferowanego przez zdersperownego wlascicela domu, fakt ze dom stoi za 500k, ale szybko liczac mamy tu jednostkowy spadek o 10%, czy nie? idac dalej, trudnosci w uzyskaniu kredytu i troche ciezsze czasy dla buy-to-let, studza troche zapal spekulantow, sztucznie zawyzajacych offers over, dzisaj mozna juz mowic o offers down, zadzwon do agencji umow sie na viewing i strzel do agentkize dasz tyle i tyle mniej, gwarantuje ze ponad polowie przypadkow, agent wyjmie paiery do podpisania umowy,
dalej-liczby, otoz przez przypadek wpadlo mi wrece pismo z banku o mortgage wlascicleii, wiem ze nie ladnie, ale mi ostatnio na adres jakies manadaty przychodza wiec otwieranm poczte i wyjasniam przekrety, ale dalej co sie okazalo ze mieszkanie jest intrest only, tenze intrest jest pokrywany z mojego czynszu w 90%, czyli wlaścicel doklada jeszcze 10% plus koszty agencji, plus ubezpieczenia i podatki.........mimo wszystko kwota do splaty rosnie, a co najlepsze ze jest podana kwota w razie wczesniejszej splaty, ktorea jest wieksza od wartosci rynkowej mieszkania nie mowiac o wartosci transakcyjnej-i na deser niestety nie jest podana kwota depozytu ale pryzjmujac 5%, obliczajac roznice wartosci i koszty ponad rent, wlasciciel polecieli na chacie jakies dobre 15-18k w trzy lata. no nic tylko brac!

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis