w agencji powiedzieli ze pojda mi na reke i zabiora lozko ale ja musze zaplacic za transport i ja musze kupic nastepne, po zeby przestawic lozko na inna, czysta sciane musze wymienic lozko z podwojnego na pojedyncze. Wtedy byla by lepsza cyrkulacja powietrza w miescu gdzie wyspaila plesn i moze by to pomoglo.
ciezko bedzie z tym gownem wygrac, polecam zmiane mieszkania
a ten srodek podobno jest bardzo dobry:
http://www.diy.com/diy/jsp/bq/nav.jsp?action=detail&fh_secondid=10287856
Mniałem taką samą sytuację moja corka też ma astmę jak ich postraszyłem sądem w ciągu 2dni dostałem drugie .A przy okazi grzyba nie usuniesz możesz go ewetualnie wygnać na jakiś czas alę to zostaw dla agęcji niech oni śię martwią a ty załatw zaświadczenie od tutejszego lekarza o chorobie corki i im przedstaw
Pleśni się nie pozbędziesz...jak już się pojawiła to już zostanie......zmień mieszkanie.
Przede wszystkim musisz myśleć o dziecku, ja miałam pleśń w domu i mój synek się rozchorował,zdjagnozowali u niego astmę właśnie przez pleśń i spędził w szpitalu osiem miesięcy,po zmianie mieszkania dziecko nie ma zadnych ataków astmy.....
A kto remontuje mieszkania, wynajete prosto z agencji, po tym jak poprzedni lokator je zdemolowal?
Rozumiem, po 2 latach zamieszkiwania malowac sciany...
Nauczylas agencje, ze radzisz sobie sama, wiec...
Pozostaje ci , albo remont, na wlasny koszt, albo wyprowadzka...Widze, ze lubisz doplacac..., do nie swojej wlasnosci.
kupilam sobie nowy dywan, zaslony i rolety, wiec to nie dokonca doplacanie do nieswojej wlasnosci. NIe zmienia to jednak faktu ze wydalam kase zeby mieszkanie wygladalo przytulnie.Teraz wynajme nastepne i moze byc ze czesc z tych rzeczy nie bedzie pasowac, to mialam na mysli piszac ze wlozylam w mieszkanie troche pieniedzy.
Nie mow, ze powiedzialas agencji, ze kupilas dywan, rolety i zaslony?
He dobre...
Porozmawiaj z Health Visitor, powie ci gdzie szukac pomocy, czyja decyzja moze miec wplyw na remont, wykonany przez agencje.Sa przepisy regulujace te sprawy, odpowiednia intytucja-dowiesz sie tego z google, lub od health visitor, gp-sama agencja o tym doskonale wie, wiec nie podsunie ci tego pomyslu...
nurkujacy delfinie....to plaga szkocji , mieszkania zagrzybione, z plesnia w zakamarkach.
Niedopuszczalne jest suszenie w pomieszczeniach mieszkalnych, nawet okazjonalnie.To wyjatkowo felerny rodzaj budownictwa /kamien/, do tego jeszcze dochodzi oszczédne grzanie...brak systematycznego wietrzenia.Dla drog odechowych naszych dzieci to dramat.
Kazdy miesiac w takim mieszkaniu , przynosi niepowetowane straty zdrowotne.
Warto przeczytac o plesniach ,sposobie ich namnazania i i krazenia zarodnikow w pomieszczeniach .W autobusach czesto spotykam sie z zapachem rzeczy z zagrzybionych szaf.....Byl juz tu temat splesnialych butow, pilek skorzanych , toreb ...a to tylko czubek gory lodowej .
Dlaczego napisalas, ze zaplacilas za remont, skoro agencja zwolnila ciebie z czynszu?
Agencja wyremontowala ci lokal, dokupilas kilka dupereli(wanny i zlewozmywaka nie musialas zakupywac, za swoje, bez zwolnienia z czynszu?), wiec nie bardzo wiem, dlaczego stawiasz ta firme w zlym swietle?
Pojdz, zapytaj sie, zloz odpowiednia note, jak czlowiek , kulturalnie popros o pomoc, pozbycie sie plesni...Tylko o dywanie, roletach nie wspominaj, bo to cholerny wstyd( wynajmujac lokal wymienilam deske sedesowa, bo nie chcialam korzystac z tej, ktora tam byla, nie zabralam jej wyprowadzajac sie)Trzeba bylo wynajac cos z roletami, dywanem i...czyms tam jeszcze, nie byloby dodatkowych kosztow...LCD to tez twoja wygoda, nie obowiazek agencji...Nie inwestowalas w lokal, tylko w siebie.
nie napislam ze zaplacilam za remont- napisalam ze wlozylam duzo pracy i troche pieniedzy. Wspomnialam o nowych podlogach i meblach zeby byla jasnosc ze mieszkanie nie jest zapuszczone. Poszlam jak czlowiek kulturalnie poprosilam o pomoc ale agencja nie reaguje na moje prosby. Nie stawiam agencji w zlym swietle, nawet nie napislam nazwy agencji, bo mi chodzi o porade jak ich zmotywowac do dzialania a nie o wystawianie zlej opini.
P.S. dlaczego wsponienie o dywanie i roletach byloby cholernym wstydem?
Dziewczyno nie ponioslas zadnych kosztow, dlatego, ze agencja zwolnila ciebie z czynszu.
Dywanik, rolety, zaslony, pod kolor to twoja wygoda, twoje fju-bzdziu, to tak jak kolorowy papier toaletowy w lazience, z kwiatkiem, super soft...Agencja nie ma obowiazku ci tego zapewniac, czy uwazasz, ze tak?
Powiedz jeszcze, ze tam sprzatasz, zaznacz to.
Nie musialas malowac scian, sama, moglas wynajac fachowca.Rozliczylas sie z agencja za remont.Jestescie na zero.Agencja nie zmusiala cie do podpisania umowy, sama wybralas lokal.Chcialas wysokiego standardu, za ten sam czynsz?Trzeba bylo powiedziec w agencji, ze jestes gotowa zaplacic wiecej, jesli pokryja koszty dywanu, rolet, zaslon.Nie sadze, zeby byl to problem.Agencje zapewniaja firmy sprzatajace, jesli za to zaplacisz.
Nie chca pomoc z plesnia, to zrob to, o czym mowilam wczesniej.
ale ja nie mam pretensji do agencji ze mi nie kupili dywanika czy rolet, nie mam do nich tez pretensji ze ja malowalam sciany a nie fachowiec. Padly propozycje, zebym zmienila mieszkanie wiec napisalam, ze nie bardzo mi to pasuje, bo juz urzadzilam sobie to mieszkanko po swojemu(wlasnie mowa tu o duwanie i roletach:)) Ogolnie jestem pokojowo nastawiona do swiata wiec nie mam zamiaru sie z nikim przekomarzac, ani z agencja ani z rozmowcami na forum:))
Caly czas rozchodzi mi sie o usuniecie plesni.
kama 7979 nie chce sie z Toba sprzeczac. Szanuje Cie za to ze pomagasz luziom swoimi poradami, masz wiedze i sie z nia dzielisz. Sama nie raz skorzystalam z tego co tu nieraz piszesz.
Powtorze jeszcze raz, nie mam pretensji o nic tylko chce pozbyc sie tego cholerstwa ze sciany, bo martwie sie o zdorowie mojego dzicka. Jezeli bedzie trzeba zmienie mieszkanie, ale moze jest szansa zeby to wyczyscic i dalej sobie mieskac, bo jak pomysle o przeprowadzce to brrrr
Plesni i grzyba moja droga nigdy sie z mieszkania na zawsze nie pozbedziesz.Nie neguje faktu,ze sa przerozne srodki,niektore dzialaja lepiej,inne gorzej,ale i tak po paru miesiacach/latach plesn powroci.Nie pomaga czyszczenie scian,srodki grzybobujcze,malowanie,wietrzenie...Jesli chcesz mieszkanie na dluzej-decyduj,albo zdrowie dziecka albo wygoda.
Nawet jak tego grzyba zaleczysz to przy takiej pogodzie ma on jak najlepsze warunki rozwoju!
- Widzę, że już zaczynają się sypać 'tabletki szczęścia - na bolący ząb' i dlatego pozwólcie na parę uwag.......:)
- Po pierwsze : o inwestowaniu w mieszkanie z agencji to już było, a teraz trzeba znaleźć optymalne wyjście.......
"Mniej,więcej dubeltowo i odwrotnie" wykonała remont w nadziei, że wszystko będzie dobrze, a niestety nie jest !
- Po drugie: należy znaleźć bezpośrednią przyczynę pojawiania się warunków sprzyjających rozwojowi pleśni i wtedy dopiero podjąć decyzję jaką metodę wybrać i co z tym 'fantem' zrobić. Może się okazać, że agencja doskonale zna problem i wie dokładnie co robi, odwlekając decyzję o zajęciu się tematem.
- Po trzecie : rozwiązanie problemu może być proste - do wykonania samemu, albo może wymagać profesjonalnych metod i zastosowania odpowiedniego sprzętu ( wtedy koszty będą większe).
- Po czwarte : jedynie z tego co piszesz (a piszesz mało....) wnioskuję, że problem jest poważniejszy, skoro pleśń pojawia się po raz drugi, nawet po pracowicie (i zakładam - prawidłowo !), wykonanym remoncie....
- Po piąte i najważniejsze : działaj w temacie szybko, bo szkoda zdrowia całej rodzinki.........:)
( Już kiedyś, chyba rozmawialiśmy na ten temat..........?)
- Pozdrawiam............:)
Ja nie twierdze, ze masz pretensje do agencji, za te duperele.Nie mow im nawet o tym, bo to jest cos, o czym nie warto wspominac, to nie jest argument, tak, jak i ten remont, z ktorego rozliczylas juz sie.Argumentem moze byc tylko i wylacznie zdrowie dziecka, twoje, meza ewentualnie przykry zapach rzeczy osobistych, widok sciany pokrytej grzybem.
witam.
Wynajelam mieszkanie od agencji w nowym budownictwie. Poprzedni lokatorzy zniszyli to miszkanie, wiec odremotowalismy je. Nowe podlogi, wymalowane sciany, nowe meble. PO pol roku mieszkania w pokojach pojawila sie plesn. Moja corka ma astme i na wystepujaca plesn w jej pokoju reaguje bardzo alergicznie. Robie wszytsko co tylko mozliwe zeby eliminowac plasn, ale srodki grzybobojcze nie pomagaja, okna otwarte caly dzien, a w nocy uchylone wywietrzniki, prannie susze w suszarce. Nawet zaopatrzylismy sie w pochlaniacz wilgoci. Mysle ze to wina uszkodzonej membrany w cianie zewnetrznej, wiec sciany chlonia wilgoc na okraglo.
Moje pytanie: czy moge prosic agencje o jakies profesjonalne usuniecie tego cholerstwa, wlasciwie to prosic moge a oni mnie zlewaja, wiec czy powinni zareagowac na moja prosbe?