Oto chodzi, ze umowe w rece mam! Podpisana przez nas wczoraj oraz przez agencje reprezentujaca landlorda.
Z data wprowadzki 21.o5.
Nie dopytalam kobitki z agencji o powod tego przesuniecia, almowila, ze lokatorzy nie wyprowadza sie przed tym czasem...
Ten facet wczesniej mial to mieszkanie w innej agencji, wiec ta "nasza" nawet nie byla na poczatku zorientowana co do daty wyprowadzki aktualnych lokatorow.Mam wrazenie, ze to wszystko to jedno wielkie niedopatrzenie agencji i landlorda a teraz jakos to probuja odkrecac.
I ok, tylko skad mam byc teraz pewna czy tego 11.06 to juz ostateczna data wprowadzki???A moze znow im cos wypadnie...? Dlatego chcialabym cos wiedziec o ewentualnych prawnych srodkach dochodzenia swoich praw...
to oczywiste i w sumie jak na razie to chyba ostatecznosc...
mialam nadzieje, ze moze ktos mial podobna sytacje i juz jakies kroki prawne przedsiewzial, ale dzieki mimo wszystko:)
poki co jestem wsiekla i kusi mnie, zeby tego tak nie zostawic, ale z drugiej strony nie chce rozpoczynac na nowo poszukiwania mieszkania, mam kilka pilniejszych spraw na glowie... zycie...
Rozumiwem ze oszusci czyli agencja pieniazki dostala juz?
Jeli tak to probuja was zrobic w babmuko po porstu jak kase wzieli to oznacza ze maja zamiar nie wywiazac sie z umowy. Sprobuj jako firma nie wywiazac sie z umowy jesli trafisz na kogos spokojnego i wyrozumialego zalerzy co jest przedmiotem umowy.
Jeli sie tobie nie chce bawic to szkoda zachodu ale w sumie na na pewno mozna starac sie o odszkodowanie w zwiazku z poniesionymi kosztami ze wzgledu na nie dotrzymanie warunkow umowy.
Koszty transportu (przeprowadzki) oplaty w zwiazku zkoniecznoscia przniesienia telefonu internetu, dojazd do pracy itd.
Mysle ze nie jest to istotne ze agencja teraz nie moze wywiazac sie z umowy. Podpisali umowe wiec odpowiadaja za jej wprowadzenie w zycie i sie nie wywaizuja. Sprobuj im nie zaplacic czynszu ciekawe czy byliby wyrozumiali gdybys im zaproponowala czek bez pokrycia... lub ze do kazdego nastepnego czynszu po znalezieniu pracy bedziesz doplacac 10 funtow wiecej. Nie sadze.
skoro Twoi poprzednicy nie mogą się wyprowadzić wcześniej, to powiedz swojej agencji czy landlordowi, że Ty również nie możesz z przyczyn od Ciebie niezależnych... ciekawe jaki będzie dym...
znaczy trochę żartuję, ale gdybyś zadzwoniła i podała numer swojego aktualnego landlorda i powiedziała, żeby się z nim dogadali, bo Ty się nie będziesz przeprowadzać dwa razy - może akurat tamci nie mają nikogo na Twoje miejsce i moglibyście zostać te 3 tyg. na starym?
Xbox - co do kasy to czynszu jeszcze nie dostali, umowieni bylismy na przekazanie pieniedzy 21.05 wraz z odbiorem kluczy
(standardowo kaucja juz wplacona); poza tym nie wietrze w tym oszustwa - agencja raczej sprawdzona i polecona mi; ale jak nie dotrzymaja drugiego terminu to zrobie wszystko, by im dopiec, ja nie naleze do tych spokojnych i poblazliwych:)
kijevna - zrobilam juz dzis to o czym piszesz, zalatwilam nam pozostanie w naszym obecnym mieszkaniu 3 tygodnie dluzej, rozmawialam juz z kobitka z naszej dotychczasowej agencji; oszczedzilam nam tym samym podwojnej przeprowadzki, zmian adresow itp.
Nie chodzi o to czy jest to oszustwo bo raczej nie sadze tez o celowosci ale kreca na pewno cos ze nic nie wiedzieli wczesniej o tych lokatorach, pewnie nie wzieli pod uwage ze nie wystarczy wyslac zwyklego listu ze maja sie wyniesc do jakiesj daty.
W kazdym razie terminu nie dotrzymuja a to jest powarzna sprawa. W kazdego rodzaju biznesie.
Xbox - zgadzam sie sprawa jest powazna, tym bardziej, ze przelozony termin przeprowadzki komplikuje nam pare spraw; co do krecenia, tez sie zgadzam. Na moje to oni nie dopatrzyli, do kiedy aktualni lokatorzy musza sie wyprowadzic (landlord wynajmowal wtedy to mieszkanie przez inna agencje).
Poprostu blad w komunikacji a my ponosimy tego konsekwencje. Dla mnie to malo profesjonalne i automatycznie powoduje lekka nieufnosc... ale jak pisalam cierpliwie poczekam do 11.06, a jak znow sie nie wywiaza to bedzie dym:)
Tak ale niestety za takie bledy mozna zaplacic slono.
Umowa to umowa szczegolnie z terminem wykonalnosci. Nie oddaj klientowi sprzetu z naprawy na czas jak trafisz na wyrozumialego ok ale traf na takiego ktory albo tylko na to czeka lub po prostu mu sprzet potrzebny.
Umowy wewnetrzne serwisantow w tym przypadku nie maja zastswoania licza sie wazniejsze sa umowy uregulowane prawnie przez EU. Tak samo zapewne jest w przypadku wynajmowania mieszkania.
hmmm... pewnie sie zdarzylo, ale jak juz to ja ponosilam konsekwencje, a nie kto inny:)
zreszta ja rozumiem, ze nikt nie jest nieomylny, dlatego tez caly czas pisze, ze grzecznie bede czekac do 11.06 z nadzieja, ze to jedynie blad lub niedopatrzenie, a nie swiadome i wyrachowane dzialanie na nasza szkode...
Ja generalnie choleryk jestem, teraz troche ochlonelam i bede czekac:)
Chodzi mi jeszcze po glowie czy nie podjechac do aktualnych lokatorow i nie zapytac ich jak to w koncu jest... Rozmawialismy juz z nimi przy okazji ogladania mieszkania,wiec nas kojarza.... sama nie wiem...
kijevna - a kto tu kogo neka??? poki co dalam tylko agencji do zrozumienia, ze nie jestem zadowolona z takiego obrotu sprawy i tyle...
tak jak pisalam zamierzamy czekac do 11.06, a ten post zamiescilam po to by odrobine sie w sprawie zorientowac, gdyby jednak nie dotrzymali drugiego terminu, bo wtedy raczej juz nie byloby mowy o pomylce...
Witam,
problem moj jest nastepujacy:
Wczoraj podpisalismy umowe najmu mieszkania z data wprowadzki 21.05, a dzis otrzymalam telefon z agencji,ze landlord nie moze udostepnic mieszkania przed 11.06 (z zaskoczenia nie pytalam,co jest tego powodem).
Agencja proponuje nam "zastepcze" mieszkanie na 3 tygodnie w sasiedniej miejscowosci, ale nie usmiecha nam sie dwukrotnie przeprowadzac, nie mowiac juz o zamieszaniu ze zmiana adresu, przeniesieniem tel,netu i rachunkow...
I tu moje pytanie: Czy ktos orientuje sie czy i jakie prawne konsekwencje moze poniesc landlord/agencja, za nie dotrzymanie warunkow umowy (choc faktycznie nie weszla ona jeszcze w zycie). Ta umowa to Short Assured Tenancy Agreement.
Z góry dziekuje za wszystkie wskazowki.