ja od 7 lat jezdze do polski autem co wakacjie i powiem szczeze ze nigdy nie mam zadnej gasnicy,trojkata kamizelek poprostu nic nie mam zadnych naklejek no nic,i tez nie dzwonie do ubespieczalni i nie zglaszam ze wyjezdzm z uk bo po co? zeby wiecej placic bes sensu,ja zawsze mam numer do dobrego mojego kumpla i jak auto mi sie zepsuje gdzie kolwiek juz za promem jak zjade czy to francja i belgia to przyjedzie z laweta i zabieze mnie do polski takze nigdy powiem szczeze sie nie przejmuje tylko wsiadam zalewam auto i jade co ma byc to bedzie :) i jakos sie udaje ale wiem ze kiedys moga mnie zatrzymac zoole i sie doczepic ze czegos nie mam :] ale ubespieczenie mam legalne do poki nie bede mial wypadku po za uk bo po tem juz jest lipa!! ALE jak ja chodzilem na prawko moj instruktor zawsze mi powtarzal zebym jezdzil tak jak by miei wszyscy we mnie wjechac takze mysle zawsze za wszystkich do okola i jakos do tej pory sie to sprawdza oczy mam do okola glowy i jak widze ze jedzie jakis debil to poprostu jade od niego jak naj dalej :)
Nie bardzo wiem po co dzwonic do ubezpieczalni. Ubezpieczenie jest wazne w calej EU przez okres 90 dni od wyjazdu z UK. Od wakacji bodajze, we francji wszedl przepis, ze na wyposazeniu obowiazkowy jest alkomat. Mozna kupic jednorazowe na stacjach benzynowych. Do tego jeszcze komple zapasowych zarowek w niemczech bodajze lub francji.
temat stary, ale ludzie wciaz takiej info szukaja....
KONWENCJA WIEDENSKA O RUCHU DROGOWYM sie klania i mowi dziendobry!
Jednym z praktycznych aspektów tej konwencji jest to, że policja drogowa nie ma prawa nakładania mandatu na kierowców samochodów zagranicznych, wyposażonych zgodnie z wykazem wynikającym z rodzimego prawa o ruchu drogowym, ale niewystarczająco z punktu widzenia kraju, przez który przejeżdżają. W szczególności na przykład policja niemiecka nie może w Niemczech karać polskich kierowców za brak lub nieodpowiednio wyposażoną apteczkę samochodową (w Polsce jest ona zalecana, ale nieobowiązkowa, natomiast pojazdy zarejestrowane w Niemczech muszą ją mieć i to wyposażoną w ściśle określone środki medyczne), a polska policja w Polsce – kierowców niemieckich za brak gaśnicy, która w Niemczech nie jest obowiązkowa.
http://en.wikipedia.org/wiki/Vienna...
Autem zarejestrowanym w UK jedziesz z wyposazeniem z UK, autem zarejestrowanym w PL jedziesz z wyposazeniem wg. wymagan PL i policjant NIEMIEC NIE MA PRAWA SIE PRZYCZEPIC!! A ze sie przyczepiaja... bo to faszysci - wystarczy wyjechac z im z ta konwencja, oni bardzo dobrze ja znaja i zazwyczaj wtedy gadka sie konczy... lub nie przyjac mandatu i po sprawie - sam to przerabialem 3krotnie, + raz w Czechach (tam policjant to najczesciej skrajny sluzbista, pozostali to totalne luzaki dla kontrastu).
Rowniez alkomat we francji nie jest potrzebny!
Jedyna co jest konieczne to WIDOCZNA NAKLEJKA z kraju rejestracji auta.
W listopadzie będę jechał z UK do Polski przez Niemcy. Na ten czas mam przygotowane: opony zimowe (M+S), trójkąt ostrzegawczy, kamizelkę, naklejkę GB na samochód, apteczkę pierwszej pomocy oraz gaśnicę. Czy ktoś ostatnio jechał przez RFN i został zatrzymany przez kontrolę drogową? Czego jeszcze może wymagać tamtejsza policja?