Nie, Nie i nie. 1. Żeby zarejestrować samochód w Polsce kierownica musi być po lewej stronie (wyjątek trójkołowce i auta starsze niż 1984 rok). Były tu linki kiedyś do stosownej ustawy, pogrzeb, bo mi się nie chce. Jest tam jakaś metoda, żeby to obejść na zasadzie wyjątku, ale jeździsz na czerwonych tablicach, na przeglądy latasz co chwila, za ubezpieczenie płacisz jak za zboże - gra nie warta świeczki. Ale da się - na takiej zasadzie, jak się rejestruje rajdówki albo niehomologowane prototypy, które nie spełniają wymaganych norm. Grzeb sobie jak chcesz, ale to są jaja jak berety, musiałbyś mieć chyba rollsa zeby Ci się opłacało w to bawić. I więcej czasu spędzałbyś w urzędach niż za kierownicą a i tak na dłuższą metę w końcu by się wkurzyli. Ale znam Szkota, który tak jeździł swoim volvo po Warszawie przez półtora roku - z tym że on miał znajomych w ministerstwie transportu ;-)2. Przepisy unijne Cię obowiązują: max pół roku. Do tego niektórzy brytyjscy ubezpieczyciele nie zezwalają na więcej niż 3 miesiące poza UK3. Nie zrobisz przeglądu w polskim warsztacie, jeżeli auto zarejestrowane jest w innym kraju. A nie zarejestrujesz go w Polsce, bo patrz punkt pierwszy. Sorry :|
w kazdym razie tak pisze bo szkoda mi tego samochodu i pojezdzilbym jeszcze troche. Skoro polskimi samochodami jezdza po Uk wiecej niz rok to czemu nie mialbym jezdzic brytyjskim samochodem po polsce. Kierownicy nie chce zmieniac bo musialbym wymienic sciane grodziowa a to jest ingerencja w strukture pojazdu i poprostu nie chce sie w to bawic. A nawet gdybym znalazl wybitnego specjaliste ktory zrobi to porzadnie to za robocizne policzy tyle ze bardziej bedzie mi sie oplacalo kupic drugi taki samochod w polsce.
A ciekawe co na to przepisy w Niemczech, Czechach czy Slowacji.Jesli Samir mieszka przy ktorejs z tych granic moze warto sie pokusic i zarejestrowac tam auto? A posiadac zagraniczny adres to chyba nie jest obecnie zbyt wielkim problemem. Ponoc kupe szczecinian za Odra juz mieszka. I ciekawe jak wtedy jest rozwiazana sprawa samochodu. Orys, orientujesz sie w tej kwestii?
sanfran: nie nie orientuję się aż tak. Kumpel chciał kiedyś, żebym mu autko przywióżł z UK, ale jak posprawdzaliśmy to daliśmy sobie spokój - gra niewarta świeczki była. A z peugotami podobno jatka straszna z wymianą tej ścianki przedniej - ja się na szczegółach nie znam, więc nie powiem dokładnie. Wiem tylko, że mój przyjaciel mówi, ze takiego wała i że nigdy więcej.
roznica miedzy polskim autem w UK, a brytyjskim w PL jest zasadnicza: w wielkiej brytanii sa autostrady, po ktorych wiekszosc osob jedzie przepisowo i kulturalnie, widzac obcokrajowca czesto przepuszczaja i sa wyrozumiali.w polsce szerokosc wiekszosci drog wymusza szuranie dwoma kolami po poboczu, obok ktorego czesto i gesto rosna drzewa. do tego co chwile utyka sie za 20-letnim dymiacym STARem, badz jakis TIR probuje cie wyprzedzic. jezdzic tam samochodem LHD strach, a co dopiero majac widocznosc ograniczona do kawalka pobocza, bo ze "zlej strony" siedzisz..
e tamTo jest przereklamowane wszystko.Ja mam juz tego dosyć - w Polsce podobno nie da się jeździć, co rusz to słyszę a im kto krócej mieszka w UK tym głośniej krzyczy jakie to w Polsce są czubki. A dopiero co sam tak jeździł. Mi się po Polsce z kierą po prawej jeździ zadziwiająco dobrze. Owszem, jazda po głównych drogach wymaga współpracy pasażera w większośći przypadków, ale za to można wyprzedzać na zakrętach w prawo :PAle ja zawsze unikałem krajówek, więc zainwestowałem 100 złotych w dodatkowe reflektory i jeżdżę sobie bocznymi. Jest zajebiście. Za to jedno ciągle robi na mnie wrażenie: w miescie jest ograniczenie, dajmy na to 70 km na godzinę. Ja jadę 70 MIL na godzinę i jestem gdzieś tak w środku stawki jeżeli chodzi o prędkości ;-)
ja mialem okazje jezdzic po gdansku samochodem rhd i przyznam ze nie czulem zadnej roznicy. Na trasach i tak nie bede jezdzil bo generalnie nie mam po co a w polsce mam tez drugi samochod z kierownica "po wlasciwej stronie", wiec gdyby sie tak zdarzylo to moge go uzywac. Tylko jakos trzeba sie przemeczyc na odcinku z berlina do gdanska :)
Z tymi ograniczeniami to prawda, mnozy sie szybkosc x 1.6Nie bylem jeszcze co prwada samochodem RHD w RP, ale mam zamiar zdobyc sie na ten heroiczny czyn za jakis czas jak bede musial po meble jechac.BTW czy ktos nie wie jaka wypozyczalnia dami furgonetke z papierami na wyjazd zagraniczny??? Czy ktos juz to przerabial? I czy ktos przerabial kontrole policyna na kontynencie? Jakie wrazenia?
tez chcialem robic przeglad w Polsce ale sie nie daa co do jazdy to uwazam ze nie ma roznicy w miescie i na autostradach, jedynie na zwyklych drogach jednopasmowych jest nieco problem z wyprzedzaniem, no i swiatla marne jak sie na zaslepkach jezdzizrobilem swoim szkockim golfem jakies 10.000km po Europie, z tego sporo czesc zwyklymi krajowkami w PL, CZ, SK, H, jezdzilem po Berlinie, Krakowie, Śląsku itd. i nie uwazam tego za wielki wyczyn, mnostwo RHD jezdzil po Polsce teraz i sobie ludzie normalnie radzą, a policja ani raz sie nie czepiła
Ok, aktualizuje temat bo sprawa dla mnie jest juz jasna i mam nadzieje ze przy okazji ktos z tego skorzysta.Samochod z UK da sie zarejestrowac w Polsce. Aby to zrobic nalezy pojechac do warsztatu zajmujacego sie przegladami rejestracyjnymi pojazdow i taki przeglad wykonac. Jednak przed takim przegladem musisz wymienic przednie swiatla na europejskie i mozna to zrobic samemu kupujac uzywane (np. z allegro) a potem poprosic tylko o ich regulacje podczas przegladu. Jezeli z tylu pojazdu swiatlo przeciwmgielne jest tylko jedno, nalezy je przestawic na druga strone. Jezeli natomiast swiatla sa dwa po obu stronach samochodu to nic nie trzeba zmieniac. Po przegladzie rejestracyjnym ktory zostaje zatwierdzony (reguluje to dyrektywa UE nr 81/643/EWG oraz 70/311/EWG piszeżadne Państwo Czlonkowskie nie może w odniesieniu do ukladukierowniczego:odmówi ć, ze wzgledu na rodzaj pojazdu, udzieleniahomologacji typu WE lub krajowej homologacji typu lub-zakazacsprzedaży, rejestracji, dopuszczenia do ruchu pojazdów. Jeżelidiagnosta wyda negatywny wynik przeglądu [tylko dlatego że kierownica jestpo prawej stronie] odwolujemy sie do SKO [Samorządowe KolegiumOdwolawcze] podając te dyrektywy.Interpretacje prawa UE przez Polskiesady. Te Dyrektywy sa ponad prawem krajowym i jezeli przepisy krajowestanowia inaczej NALEZY STOSOWAC DYREKTYWY UE taka jest interpretacjaprawa przez przez Naczelny Sad Administracyjny.) Po przegladzie postepujemy tak jak przy sprowadzeniu pojazdu z innego kraju UE.Czesc prawna tekstu znalazlem na stronie http://www.angliki.fora.plZnajduje sie tam rowniez mnostwo innych informacji dotyczacych przekladek kierownicy oraz sprowadzania pojazdow.
Witam wszystkich. Zalozylem nowy temat bo pomimo poszukiwan na tutejszym forum nie znalazlem odpowiedzi na kilka moich pytan. Zamierzam opuscic szkocje w niedalekiej przyszlosci i zabrac ze soba samochod kupiony tutaj i oczywiscie zarejestrowany w UK. Posiadam wazny na rok MOT, troche taxu, mam ubezpieczenie third party oraz V5. Zeby nie bylo niedomowien samochod ma kierownice z prawej strony czyli brytyjska :) Jest to bardzo dobre auto i szkoda mi go sprzedac czy rozebrac na czesci w Polsce. Co do mojego planu to jest on nastepujacy: Pakuje sie i za kilka godzin przekraczam granice morska z Francja. Jade do Polski i mam zamiar uzytkowac tam samochod. Przekladke kierownicy odrzucam ze wzgledu na naklad pracy jaki trzeba wlozyc w doprowadzenie samochodu do standardu europejskiego (nie tak latwo przejsc przeglad po przekladce). Moje pytania sa nastepujace. Czy moge zarejestrowac w Polsce samochod z kierownica po brytyjskiej stronie? Czy moge jezdzic samochodem na brytyjskich rejestracjach po Polsce tak dlugo, jak dlugo oplacam ubezpieczenie w UK? Zakladam ze mozna zrobic przeglad samochodu zarejestrowanego w UK w polskim warsztacie i bedzie on obowiazywal?
Piszcie prosze jezeli macie jakies konkretne informacje na ten temat.