Widze, ze koledzy to nawet podstaw jezyka polskiego nie maja! Bo jesliby dobrze poczytac moj post, to wychodzi zupelnie co innego niz napisane powyzej! Chyba, ze ktos lubi wyjmowac zdania z kontekstu, jak to robia politycy i dziennikarze w Polsce Szanownej. Gwoli uzupelnienia : praktyke w Polsce mam i znajomosc jezyka jest taka, ze jak ktos zwolni troche i nie mowi slangiem, to go zrozumiem. I to, co mam na mysli tez potrafie powiedziec.
Pozwole sobie pzryczepic sie do jonny10:Ludzie prosze Was, nie zadawajcie takich durnych pytan: czy jest praca? Czy zostala jeszcze jakas praca? [dlaczego nie, zyjac w Polsce trudno sobie wyobrazic taka sytuacje ze praca jest i ludzie wola sie upewnic zeby sie nie denerwowac przed wyjazdem]Praca zawsze jest, ale glównie w wiekszych miastach. Najczesciej wyjezdzacie do malych miejscowosci( zeby nie powiedziec wsi), gdzie najwyzej mozna owce pasc[na wsi mozna pracowac równiez na farmie i w packhousie - co czynia z powodzeniem tysiace Polaków], a jak juz zabraknie ofert to placzecie, ze jest zle i wracacie[ofremy nie?]. W prawie pólmilionowym miescie, jak Edynburg zawsze podstawowa praca, zeby spokojnie zyc bedzie. Pózniej szukajcie lepszej. Znajdziecie za miecha, za trzy, za pol roku, ale z glodu nie umrzecie. Tymczasem wybieracie sie tutaj ze znajomoscia ang co najwyzej pre-intermediate[robisz testy przyjezdnym na st Andrew?], albo \" slabo gadam\" itp itdUczie sie angielskiego!!!!!!!!!! i wtedy dopiero, z dobra jego znajomoscia pofatygujcie sie tutaj, a nie placzecie, ze Pracy brak[Pozwolisz ze przyjade wczesniej? przed ukonczeniem FCE, obiecuje nie bede plakal] heh
Pozwole sobie przyczepic sie Micz\'a. Ta Twoja strona jest smieszna.Cytuje z tej Twojej strony:\"Aby telefonowac z O2 do Polski trzeba:-Posiadac komórke ze zdjetym sim-lockiem(warto zadbac o to jeszcze w Polsce\"hahahha[inaczej sie nie da zadzwonic poprostu koniecznie trzeba miec telefon z polski???...hahahah] ......Kupic zestaw startowy O2 (ok. 15 GBP) i karte doladowujaca (tzw TOPUP zaok 10 GBP)...[uwiezcie mi mozna kupic taniej i to u kazdego pakistana a nawet mozna dostac za darmo od znajomego polaka].....Wiele osób (szczególnie dlugo przebywajacych na wyspach) skarzy sie na jedzenie[no to juz jest lekka przesada,Ja juz tu jestem dlugooooooo i nigdy tutaj nie narzekalem na jedzenie!!].......Glówny problem to pieczywo - zwykly chleb czy bulki sa niedostepne.[o to jest dobre.Zwykle pieczywo i bulki mozna kupic i to BARDZO zblizone do polskiego..poprostu jest troszke drozsze]......-Osobiscie polecam (oszczednosc czasu i pieniedzy) gotowe dania mrozone, glównie pizze i lazanie sa b. tanie (np. pizza 1GBP w Farmfoodzie) i calkiem smaczne.[rzeczywiscie tanie jak instant barszcz w PL ale jaki \"SYF\"!!! i napewno jak nie masz microfalowki to nici z mroznonek..hehe].......teraz bedzie dobre--Tanie jest tez mieso drobiowe - mi brakowalo tylko przypraw do niego (nie znalazlem w zadnym sklepie gotowych mieszanek - warto zabrac ze soba)[mieso kurze tanie???zwlaszcza pewnie swieze filety z kurczaka ktore przecietnie kosztuja za 500g L5.99] ...no i na koniec cytuje:\"W Szkocji i Anglii wyplate dostaje sie co tydzien w funtach\"[nie zawsze moi drodzy nie zawsze].......one more:\"Zazwyczaj praca w godzinach nocnych jest premiowana wieksza stawka, tak samo jak praca po godzinach (owertime)- do ok. 200% normalnej stawki.\"[by the way it\'s spelled overtime and 1.5 of yr average hourly wage]....Drogi MICZ nie zapomnij Swojego poradnika bo sie moze jednak poplaczesz.
MICZ: temat pracy byl juz poruszany wielokrotnie na tym forum i to co napisal jonny10 jest w wiekszosci prawda. To samo tyczy sie jezyka, ktory niestety (a moze i stety) idzie w parze z praca. Osoby przyjezdzajace do UK bez znajomosci angielskiego maja o wiele mniejsza szanse na znalezienie pracy niz takowe ze znajomoscia. Poza tym, jaki jest sens jechania za granice bez jezyka? Ile juz takich \'smutnych\' historii pojawilo sie na forum?!Co do tekstu zamieszczonego przez tytus\'a: informacje ciekawe i przydatne, ale odbiegaja w pewnych kwestiach od prawdy ... mimo wszystko WELL DONE.(a tak jakos mnie naszlo na napisanie czegos)
Oooo co ja zrobilem - przyczepilem sie di Jonnego10. Straszna mnie kara spotykala!;) Jak mozna sie z nim niezgodzic?! Tytus - twoja wypowiedz jest w moich oczach zenujaca- dlaczego donosisz sie w tej rozmowie do informacji zawartych na mojej stronie - a nie do mojego posta? Strona powstala dla osób jadacych pierwszy raz DO PRACY NA FARMIE (glównie studentów). Poswiecilem sporo pracy aby ja wykonac. A motywacja byla ogromna ilosc maili z pytaniami jakie kierowali do mnie ludzie planujacy wyjazd. Wiekszosc z nich jedzie ciezko pracowac, maja zamiar bardzo oszczedzac, aby przywiezc jak najwiecej pieniedzy, dlatego napisalem o telefonach z polski bo oczywiste jest chyba to ze mozna w Szkocji kupic telefon z O2 - ale po co? Na stronie sa zawarte SUBIEKTYWNE porady i stad np ceny kart starowych, - moze róznice wynikaja stad, ze praca na farmie = wioska lub male masteczko a nie Edynburg . Co do jedzenia - to tez specyfika takiego (kilkumiesiecznego) wyjazdu po kase - jasne mozna wydawac wiecej ale po co? Filety z piersi kurczaka w Safewayu sa w takich mniejwiecej cenach jak podalem. Kwestia jezyka jest dla mnie oczywista - im lepiej znasz jezyk tym lepsza praca (choc pewnie nie zawsze) ale znajac jezyk w bardzo umiarkowanym stopniu i tak mozesz pracowac np NA FARMIE (tym bardziej jesli masz kontrakt np z Concordii).Na stronie pozostawilem informacje, ze jezeli chcesz cos poprawic lub dodac to prosze o maila - bede bardzo wdzieczny - forum to chyba nie miejsce na to a napewno nie ten watek
No w sumie moze niesprawiedliwie tak ostro zareagowalem. Ponioslo mnie z tego powodu, ze widze ogromna nietolerancje i brak zrozumienia osób które juz wyjechaly w stosunku do osób które maja taki zamiar. Nie ma co ich zniechecac bo moze byc tylko lepiej - przeciez wiekszosc takich ludzi jest poprostu zmuszona i zdesperowana wyjechac - po co ich obrazac i robic z nich idiotów tekstami \"pchacie sie tu robicie nam (lepszym) obciach, nie dajecie sobie rady (bo nie znacie angielskiego) i wracacie z placzem\". Wiem jonny10 ze twój post nie byl do konca taki - dlatego przepraszam za czepianie sie. Ale Tytus to nadal dla minie zenujaca postac.
Nie chdzi mi o typków spod sklepu nocnego z zerowa znajomoscia angielskiego. Myslalem raczej o studentach i innych ludziach którzy znaja jakies podstawy. Przecierz sami wiecie ze jezyka w takich warunkach mozna nauczyc sie b. szybko ma miejscu (zaznaczam - znajac pewne podstawy). Wyjazd bez znajomsci tych podztaw równiez uwazam za glupote.
A dlaczego tak uwazasz Panie MICZ\'u?Zenujacy Tytus to nawet za malo powiedziane chlopczyku.Przepraszam ze Cie tak to dotknelo ale nie mialem nic zlegona mysli piszac te komentarze,ale jak juz chcesz sie przyczepiac zrob to z klasa i miej jaja zeby sie wybronic a nie odrazu glowe pod piach i przeprosiny!Ja Cie nie musze przepraszac bo nie mam za co,gdyz uwazam ze ten caly ambaras narzucony byl przez Ciebie.
Ludzie prosze Was, nie zadawajcie takich durnych pytan: czy jest praca? Czy zostala jeszcze jakas praca? Praca zawsze jest, ale glównie w wiekszych miastach. Najczesciej wyjezdzacie do malych miejscowosci( zeby nie powiedziec wsi), gdzie najwyzej mozna owce pasc, a jak juz zabraknie ofert to placzecie, ze jest zle i wracacie. W prawie pólmilionowym miescie, jak Edynburg zawsze podstawowa praca, zeby spokojnie zyc bedzie. Pózniej szukajcie lepszej. Znajdziecie za miecha, za trzy, za pol roku, ale z glodu nie umrzecie. Tymczasem wybieracie sie tutaj ze znajomoscia ang co najwyzej pre-intermediate, albo " slabo gadam" itp itdUczie sie angielskiego!!!!!!!!!! i wtedy dopiero, z dobra jego znajomoscia pofatygujcie sie tutaj, a nie placzecie, ze Pracy brak heh