Wypowiem sie co do jezyka, bo z robota to juz nieaktualne info.
Jak po raz pierwszy postawilem stope w szkocji, bylem swiezo po FCE ...
niestety (albo i stety) wyladowalem w Fife, gdzie akcent jest
"nieznosny". Przez pierwsze miesiace mialem wielkie problemy w
porozumiewaniu sie z miejscowymi z dwoch powodow: ich niezrozumialy na
poczatku akcent oraz mojego nieobycia sie z jezykiem mowionym
(naturalnym, a nie polskim angielskim). Jak by nie bylo, po paru
miesiacach akcent przerodzil sie w zrozumiala mowe i tak do tej pory
juz jest.
Podsumowujac ... niewazne jak zansz angielski, ale w konfrontacji z
miejscowym akcentem (tym z poza Edi) jest sie z regoly na przegranej
pozycji, ale tylko z poczatku. Lepiej by bylo, gdybys mial jakas
znajomosc tego jezyka (angielskiego) gdyz napewno pomoze ci ona w
znalezieniu zatrudnienia (patrz inne posty) i ogolnej komunikacji
werbalnej.
Powodzenia.
A czy angielski w Edi bardzo się różni od angielskiego w
Londynie?Znajomy(anglik) jak usłyszał,że jade do Edi to powiedział,że
bardzo mi współczuje,bo on sam(ma 30lat i jest fiflologiem języka
angielskiego)ma kłopoty ze zrozumieniem Szkotów.No to mnie nieźle
załamał;(((A jak to jest/było z Wami?Czy ktoś był najpierw w londynie a
potem dopiero w Edi?Czy jest rzeczywiście bardzo duża różnica?Jeżeli
rozumiem i potrafię się dogadac z anglikiem z Londynu czy dogadam się
również z ludźmi w Edi?
Planuję wyjazd we wrześniu (jak studenci zaczną wracać) i ma kłopot z językiem. Wiadomo jak to jest. Troszkę ze słyszenia i w tej chwili z zoną która jest po filologii angielskiej;). Ciekawi mnie jak to było z Wami? Czy kazdy perfect i na luzie za pracą? Tylko mnie nie obsmarujcie bo pytam powaznie.