Sorry, jeszcze z nikim się nie kontaktowałem, jestem osobą z krwi i kości, jest wiele osób na tym formu, które mnie znają osobiście, właśnie dostałem wszystkie dane od właścicielki domu. dom znajduje się w miejscowości Cannich. Jak to przetłumaczę to roześlę do zainteresowanych i bedziemy dalej rozmawiać, przypominam, ze jestem tylko tłumaczem i nauczycielem.
No juz mam. Zaraz to wrzucę. Nie chcę wywolywac kolejnej dyskusji o upiorach. Wszystkich zainteresowanych prosze o przyslanie wypowiedzi dotyczacych swoich planow, sytuacji zyciowej, zawodowej, doswiadczenia itd na adres [email protected] listy te zostaną przetłumaczone Louise i będziemy odpowiadać na nie indywidualnie. Ci co zostawili na forum swoje adresy beda rozpatrywani w pierwszej kolejnosci.
The Affric to grupa ludzi pomagających sobie nawzajem we wszelkich aspektach życia w szkockim Highlandzie, tzn w znalezieniu dobrego zakwaterowania, pracy i życia na dobrym poziomie..
Projekt ten jest dla elastycznych, odpowiedzialnych i ciężko pracujących ludzi.
<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
The Affric sam w sobie jest dużym domem z 17 pokojami hotelowymi mieszczącymi w sumie 30 osób. Potrzebuje on ludzi chcących dzielić go z innymi i pomagać go odnowić do wysokiego standardu, dla siebie i jako przykład dla innych. Jest on dla ludzi chcących prowadzić spokojne życie w pięknej górskiej scenerii, wśród lasów pełnych grzybów i nad strumieniami pełnymi pstrągów i łososi.
Potrzebujemy ludzi, którzy chcą:
Pracować
Prowadzić spokojne życie
Dzielić się pomysłami i doświadczeniem z innymi
Mieszkać i pracować z innymi
W czym możemy pomóc?
Informacji oraz pomocy dotyczącej wszystkich aspektów życia w Szkocji
Szukaniu pracy
Nauce angielskiego
Jakie koszty ponosisz?
Koszty podróży
Koszt zakwaterowania
Pomoc w odnawianiu domu do wysokiego standardu, dla siebie i dla innych.
Należy uwzględnić także koszt rejestracji w Home Office – jest to 70 funtów, ale ta suma może być wniesiona dopiero po otrzymaniu pierwszych zarobków.
Będziesz także potrzebował numer ubezpieczenia społecznego, ale jest to za darmo a my pomożemy Ci w wypełnieniu formularzy i w rozmowie w urzędzie. Możemy pomóc we wszystkim czego potrzebujesz, np. w uzyskaniu zasiłków.
Będąc taką grupą możemy zaoferować pracodawcom elastyczną i odpowiedzialną siłę roboczą a z każdym miesiącem nauki angielskiego nasz potencjał będzie wzrastał zgodnie z zasadą, że im lepszy angielski tym lepsza praca.
Należy podkreślić, że dom The Affric należy całkowicie do Pani Louise Hodgson. Pokoje mają różne ceny począwszy od 30 funtów za tydzień plus rachunki za prąd i gaz – jest to pokój dwuosobowy, a zatem jedna osoba będzie płacić około 20 funtów tygodniowo. Są oczywiście także pokoje większe czy np. apartamenty po 60 funtów tygodniowo.
Dom będzie wspólną własnością domowników – tzw shared lease na 1 rok czyli leasing współdzielony.
Dla prac wymagających większej ilości pracowników, takich jak strzyżenie i układanie trawników. (Potrzebujemy 10 osób do tej pracy od kwietnia) dysponujemy minibusem na dojazd do i z pracy. Im więcej godzin będziemy pracować tym więcej zarobimy – stawka minimalna wynosi 5.05 funta. Oczywiście wszyscy będą mogli szukać sobie pracy na własną rękę lub z naszą pomocą. Będziemy dążyli do jak najlepszego wypełnienia czasu pracy jednakże w przypadku nietypowych godzin trzeba być przygotowanym na dojazd autobusem lub kupno auta. Cena auta – ok. 400 funtów + 500 ubezpieczenie i 200 podatek.
Louise Hodgson
Tłum. Andrzej Stodulski
Obiecywałem sobie, ze nie będę sie wdawał w dyskusje z głąbami ale tym razem odpowiem - Nie jest to sekta. Jest to korzystne dla Pani Louise i dla wszystkich mieszkanców domu. Co do odnawiania - pokoje są naprawdę bardzo ładne, większość prac są to prace porządkowe i malarskie. Oczywiście w Inverness mozna wynajac pokoje, po 50 funtow za tydzien plus depozyt, bez problemu :-))
Dlaczego od razu głąb mam prawo do wyrażania swojej opinii ;-). Wszystkich zainteresowanych prosze o przyslanie wypowiedzi dotyczacych swoich planow, sytuacji zyciowej, zawodowej, doswiadczenia itd na adres Naprawdę nie wiem skąd mi przyszło do głowy, że to może być "sekta"...
Wynagrodzenie - w zeszlym roku ten konkretny pracodawca gwarantowal 60 funtow tygodniowo, natomiast srednio zarabiano, jak slyszalem, 150 funtow tygodniowo To też jest dobre.
ktos tu chce tanim kosztem remont budynku zrobic . . . za £5.05 :-D
przypuszczalnie zwerbuje sie osoby w trudnej sytuacji finansowej i jak najslabiej wladajace angielskim . . .
nie ma gwarancji, co do cen tych pieknych pokoi, ani ilosci godzin pracy w tygodniu
samochod tylko £400, a ile pierwsza naprawa wyniesie? ;-D
szkoda tylko, ze chetnych bedzie pewnie wiecej niz miejsc
a pan tlumacz, skoro deklaruje tylko taka w tym role, niech zdobedzie sie na odrobine obiektywizmu, zanim znow kogos obrazi
Tak, pomoc ta jest skierowana do osob w trudnej sytuacji finansowej i ze slabym angielskim. Gwarancja pracodawcy - 60 funtow byla zabezpieczeniem dla pracownikow, ze w przypadku braku zlecen maja na przetrzymanie tego okresu. Oczywiscie, jesli ktos uwaza, ze Louise chce wyremontowac tanim kosztem dom to oczywiscie sadze, ze ona zgodzi sie na inne rozwiazanie - podniesie czynsz do normalnych cen i zatrudni ludzi aby jej to posprzatali i pomalowali. Cena samochodu - 400 funtow jest cena za stare, jezdzace auto, ale oczywiscie mozna kupic nowke za 12000 i miec ryzyko ewentualnego zepsucia z glowy. Tu wszystko jest do dogrania. Nie rozumiem natomiast bezsensownej krytyki - Kobieta daje tanie kwatery bez depozytu i to w hotelu a nie w jakiejs obskurnej kwaterze, pomaga w zalatwieniu pracy i wszelkich formalnosci, szuka po miescie dodatkowych mozliwosci zatrudnienia, rozmawia z wlascicielami firm, hoteli i przetworni po to aby mieszkancy domu dobrze zarabiali - i to jeszcze sie niektorym niepodoba. Takich ludzi nazywam wlasnie głąbami. A jesli chodzi o stawke 5.05 to spróbujcie zarobic wiecej nie znajac angielskiego. Na szczęście zgłoszeń mamy juz sporo i to od bardzo sensownych i wartosciowych ludzi - przez pół roku podciągna się na tyle w angielskim, ze nie bedą musieli strzyc trawników czy skrobać ryb. Do tego bedziemy dązyli. Jedno stwierdzenie jest tylko prawdziwe - rzeczywiscie, nie ma gwarancji co do ilości godzin pracy w tygodniu, ale to moze sie zmienic w najblizszym czasie - rozmowy trwaja.
Moim zdaniem Stoda dal tylko propozycje. Nikt nikogo przeciez nie
zmusza. Chcesz bierzesz, nie - twoja wolna wola. Ci którzy
wypowiadają sie krtytycznie widocznie nie zaznali w
zyciu biedy. Czlowiek który jest przyparty do muru i nie majacy
pieniedzy na wybrzydzanie pozwolic sobie, niestety, nie moze.
www.grampian.uk.jobs.com wwwclickajob.co.uk www.bestjobuk.co.uk www.scottishjobs.com www.reed.co.uk www.jobfizz.com po za tym do tesco maja przyjac ponad 200 osob i tylko ponoc polakow nastepny namiar www.atpersonnel.com dla kierowcow www.manpower.co.uk cleaner -01224745010, cleaner 08003891691,do hotelu na kuchnie 01224483342,na busa do szkoly 01467 633333, www.driver-hire.co.uk tu nie tylko kierowcow ...moge tak do rana ludzie i wy pracy nie mozecie znalezc ??? to sie robi szybciej niz sika w kiblu...?
Witam! Dzieki Mariuszaberdeen za przydatne linki. Wyslalam juz multum
CV i jak na razie cisza, moze dlatego ze jestem jeszcze w Polsce. Za
trzy tygodnie przyjezdzam do Edinburgha i niech sie dzieje wola
nieba... Moze wlasnie dzieki tym linkom cos znajde - wtedy masz u mnie
piwo (oczywiscie jak zarobie). Jezeli twierdzisz ze nie pracuja
tylko ci ktorzy nie chca to powinnam znalezc prace
zaraz po przyjezdzie - bo ja chce i potrafie dobrze pracowac.
andronia.....powodzenia ale wazna jest tez cierpliwosc ,po co ma ktos zatrudniac czlowieka w polsce jak tutaj jest polakow pod dostatkiem i na wyciagniecie reki,nie stresuj sie jak na poczatku bedzie tylko dziekujemy al nie...wyslesz mase cv i bedzie cisza ale jak zaczna odpowiadac nie bedziesz sama wiedziala co wybrac''szkoda gosci zal pierogow'' wtedy sie bierze pierwsza pewna.. zawsze zmienic mozna.Wiem ,ze gdzies w aberdeen jest firma zajmujaca sie sprzatniem domow i biur ,jest to 100% polska firma i zatrudniaja tylko polakow i litwinow .czyszcza okna sprzataja biura i domy prywatne sa tam nadgodziny i normalne warunki pracy ...podobno tak slyszalem ,ale zignoruj to bo nie mam zadnych namiarow na nich -sorry ,dasz se rade spokojnie i zero stresu ! na interviu pelny relax i humor ,kazdy cie wezmie do roboty .
andronia- jeszcze jedno w szkocji kazdy z miejscowych nalezy do jakiejs grupy spolecznej ...to chyba wynika z ich tradycji klanow hahaha polecam goraco wizyte w kosciele moze to byc kosciol zarowno katolicki jak tez protestancki ja np;mam przyjaciol i tu i tu ,jestem katolikiem ale bywam tez u swych znajomych protestantow ! sa to zyczliwi ludzie w wiekszosci ,w kosciele zazwyczaj panuje atmosfera rodziny ..nie wstydz sie poprosic o pomoc ..chetnie to zrobia .W moim kosciele tak sie swego czasu zaangazowali w pomoc polakom zarowno w szukaniu pracy jak tez np mieszkania ...to bylo mile .doszlo do tego ze ksiadz zaczynal msze od ''w imie ojca....'' po polsku hahaha najlepszym sposobem na start jest wlaqsnie taka spolecznosc ! to sa miejscowi oni najlepiej wiedza gdzie co i jak ,z kim pogadac kto kogo zna ! w szkocji duzo spraw sie tak zalatwia ..trzymaj sie,i wychodz do ludzi ale staranie ich dobieraj...
mariusz ma absolutna racje, tylko ten post nie jest na ten temat. my pomagamy ludziom na starcie, z angielskim, z praca i z formalnosciami. Z moich obserwacji wynika, ze ludzie tu pracujacy nie potrafia sie tu odnalezc - niektorzy nie sa zarejestrowani w HO czy u GP, maja dzieci a nie pobieraja WTC ani CTC lub CB a jest to prawie druga pensja, nie zapisali sie do Housing Association itd. I tak egzystuja, narzekajac przy tym jak to im tu źle.
do mariuszabergeen i andronii
:):):) Wlasnie moze ktos ma namiary na prace..
w tym temacie znajdziecie mase linkow i adresów.
uwazaj stoda uwazaj ...ja sie kiedys zaangazowalem i to powaznie w sprawach pomocy polakom ...i nie wspominam tych doswiadczen milo! nikt ci nie podziekuje za to -zdajesz sobie sprawe z tego...a czym wiecej poswiecisz swego czasu i czym wiecej pomozesz to wlasnie bedzie odebrane ze za malo zrobiles ,ze mogles wiecej ,ze inni to maja jeszcze to a ''ja'' nie .Zdajesz sobie sprawe z tego ze te twoje zaangazowanie w pewnym momencie obruci sie przeciw tobie !! Co innego gdy ludzie sa juz w szkocji nie wiem 3-5 miesiecy i znaja realia ,wtedy docenia a inna sprawa z tymi ktorzy jada do ''raju'' w ich mniemaniu ...Jesli nie stworzysz im raju to ty bedziesz ten BE !!! -ale zycie uczy ...ciebie tez nauczy oby nie ..ale watpie.pozdrawiam.
Potrzebujemy ludzi do pracy przy strzyzeniu i ukladaniu trawnikow. Gwarantujemy prace, zamieszkanie w domu w poblizu Inverness, w najpiekniejszej dolinie Szkocji oraz lekcje angielskiego na miejscu. Ceny za mieszkanie nie odbiegajace od sredniej na tym terenie, w czynsz bedzie wliczony dojazd do i z pracy oraz lekcje. Ta informacja jest tylko swego rodzaju zwiastunem, prosze sledzic kolejne posty