cherrylady jesli jestes na filologii angielskiej i jestes tak anglojezyczna w pismie i w mowie jak piszesz to spokojnie znajdziesz ciekawsza prace niz slanie lozek czy mycie garow ,wiec nie przejmuj sie brakiem doswiadczenia w w/w zajeciach tylko pruj do scotlandu ze spokojna glowa pelna pomyslow na ciekawa robotke. powodzenia:)
moze byc np tlumaczka w pogotowiu na nagle wezwania do polakow. mnie wezwano na jedna budowe gdzie podobno gosc mial zapasc i nie mogli sie z nim dogadac a okazalo sie ze mial atak epilepsji. kobitka z ambulansu mowila ze maja duzy problem z polakami nie mowiacymi po angielsku a potrzebujacymi naglej pomocy, wiec i tu jest szansa na zatrudnienie..
buahahahahaha wrozka paul69uk prawde ci powie.... a skad ty masz takie newsy madralo? ze kazdy polak przyjezdzajacy do uk oprocz jezyka musi posiadac doswiadczenie i moze jeszcze skonczony harvard bo inaczej nikt go nawet nie zatrudni do sprzatania kibli? dzieki takim palantom jak ty polacy planujacy wyjazd za granice traca wiare w siebie i martwia na zapas. lepiej napisz wprost ze boisz sie ze przyjedzie ktos znajacy lepiej jezyk od ciebie i wykurzy cie z twojej cieplej posadki!
a kapusta rzecze smutnie, po co zale, po co klotnie, po co wasze swary glupie, wszak i tak... mamy to w dupie...
przynajmniej ja udowadnianie komus swojej racji...
cherrylady! czy masz sanse? przyjedz i przekonaj sie sama!!!! uda sie - rewelacja, nie - z placzem do domu. wszystko zalezy od ciebie!! powodzenia!
akurat mnie nikt nie wyrzuci, bo nie ma skad... a z 'cieplej posadki' sam sie zwolnilem... nie obawiam sie, ze ktos zna jezyk lepiej ode mnie, bo moja znajomosc jest wystarczajaco dobra...
z doswiadczenia wiem, ze ktos kto wpisze w cv ze sprzatal w hotelu, byl kelnerem czy budowlancem znajdzie prace szybko i bez problemu.. a ten kto wpisze, ze skonczyl studia i nie ma odpowiedniego doswiadczenia bedzie szukal dluzej...
a co do lepszych prac, choc nie wiem co przez taka rozumiecie, to znajomosc jezyka to podstawa i minimum, bo decyduja inne czynniki takie wlasnie jak odpowiednie doswiaczenie...
Dziękuje Wam wszystkim. You made my day. Jak Wy się do siebie ładnie odzywacie ;-)
To nie tak, że absolutnie brak mi doświadczenia. Pracuję, a jakże, od
kilku lat. I nawet to lubię. Ale z każdym dnie coraz mniej ;-) Wykonuję
zawód, który dawno przeknęli Chińczycy. I am an English teacher
(bleee). Tylko szlag mnie trafia. Bo polskiej młodzieży w chwili
obecnej brak zasad i ambicji, a nauczycielom pieniędzy. Ale to temat na
inne forum...
Sprawa nartomiast wygląda tak:
1) Nie chcę jechać w ciemno, bo na ten luksus mnie nie stać ;-)
2) Chcemy się, jak już pisałam, wybrać we czwórkę. Dwie osoby z bardzo
dobrym angielskim, jedna z, powiedzmy, komunikatywnym (powiedzmy, bo w
swoje umiejętności nie wierzy), a czwarta to nie wiem, bo to kumpela
kumpeli.
A tak naprawdę chodzi o to, żeby się znaleźć na miejscu i tak szukać. A
będę z Wami szczea, co mi tam... Kiedy po raz kolejny odpowiadam sama
na swoje pytanie, bo przede mną siedzi 30 uczniów, przepraszam, że się
wyrażam, to mam ochotę iść węgiel przerzucać, bo wydaje mi się to mniej
męcące i bardziej sensowne.
Przepraszam za wypracowanie.
Yours
Cherry
Witajcie. Piszę z Polski, ale mam nadzieję, że już wkrótce zmienię lokalizację.
A teraz do konkretów. Czy ktoś z Was posiada wiedzę na temat
poszukiwania pracy w hotelarstwie. Doświadczenia całkowicie mi brak. No
chyba, że wliczyć słanie łóżek, mycie garów i wszytkie te "wdzięczne i
czarodziejskie" czynności zwane prowadzeniem domu (własnego
muszę dodać). A co z wyjazdami grupowymi, bo nas jest cztery pancerne,
bez psa ;-)
Wdzięczna będę za wszelkie informacje.
Aha, język podobno bardzo dobrze znam, bo na filologii jestem, angielskiej, tylko perspektywy tutaj coś mi nie leżą.