Chabrowa, jak na stacji uda ci sie siku zrobic, i kupic kawe i herbate to wszystko.Taki postoj trwa 20 minut, a ty do kibla dostaniesz sie w 17 minucie postoju, jak nie bedziesz warowala przy drzwiach wyjsciowych.
sniper00 Post #2 Ocena: 0
2011-02-05 19:08:05 (rok temu)
Posty: 4907
Z nami od: 07-07-2009
Skąd: Doncaster
w 2007 r to ja jechałem autokarem do UK (nie sindbadem) i nie polecam... 33 godziny w niezbyt wygodnych siedzeniach, ta mikro-toaleta na pokładzie autobusu, ciągle była okupowana przez dzieciaki, przystanki na podrzędnych stacjach benzynowych gdzie tylko brakowało pijanej k***y i zdechłego szczura. Potem w ramach oszczędności jakoś pod Londynem spiknęli się kierowcy i zamiast na 2 wrzucili nas do gorszego autobusu i pojechalismy tym struclem dalej na północ UK, po takiej podróży byłem bardziej zmordowany, niż gdy sam jechałem do PL własnym autem... o ile nie boisz się latać, to ja jednak polecam samolot...
Ja jezdze ze dwa trzy razy w roku do polski autokarem. Do londynu smigam pociagiem z Edynburga a z Victorii autokarem na polnoc polski lub poludnie. Wbrew pozorom ludziska jezdza bo autokary wypchane do ostatniego miejsca. Postoje co 4 godzinki tylko na 10 min max, zrobic siusiu (a kazdy kto jezdzi wie jakie potezne kolejki w babskiej ubikacji) i predko uciekac do autokaru bo moga odjechac. (bylam swiadkiem jak zostawili podroznego bo zostal za dlugo). Jakies bylejakie video puszczaja do ok 1 w nocy pozniej raczej ludzie staraja sie spac. Dla mnie no problem, szczupla jestem to zwine sie w klebek i przespie cala noc. W drodze powrotnej to cala noc czytam bo kupuje mase ksiazek w polsce. Rano juz w polsce i stosunkowo wyspana jestem. Jak dla mnie to przygoda:) Z powrotem tak samo tylko mam dluga przerwe miedzy przyjazde autokaru do Londynu a pociagiem do Ediego, wiec kozystam z lazienek i biore prysznic, wkladam czyste ubrania i lece na miasto na obiad. Ja nie narzekam.
MsWitch wybacz ja wiem że każdy ma swoje jakieś preferencje, ale jak można nazwać przygodą jazdę kilka dni w zapchanym zabzdziałym autokarem?
Swoim autem to co innego choć i to bywa męczące
Brat po takiej "wycieczce" wyglądał jak wymięta sardynka, a i widoków też nie obejrzysz chyba że niemiecka autostrada może do takich należeć.
Pozdrawiam;)
Do samej Szkocji to chyba bym sie nie wybrala bo lubie troche zmienic transport. Z Londynu do Edynburga pociagiem ( east coast) to tylko zaledwie 4 godzinki niz 9 dodatkowych autokarem, a koncowe godziny chyba sa najbardziej meczace.
Moj nastepny plan podrozy to z Edynburga do polski samymi pociagami, w tym robie sobie jedna przerwe w Paryzu na 1 dzien nastepnie ze 2 dni na bawarii i pozniej do Wroclawia. Pociagami:)
Hej! Planuje pod koniec kwietnia podróż do Szkocji (Edynburg, Glasgow) stąd moje pytanie... znacie/możecie polecić jakiś przewoźników do Szkocji? Chodzi mi o autobus. Ktoś może jechał? Orientuje się jakie są ceny?Zależy mi oczywiście, żeby było jak najtaniej;)