ajajaj, czyli na Skye?A moze lepiej noc spedzic w wymiociku i przypomniec sobie stare cyganskie czasy? Martucha niestety tego dnia bedzie "kierownikiem" wycieczki objazdowej - babiczka przyjezdza w piatek i chciala wybrac sie tu i owdzie... Wiec raczej nie potowarzyszy nam, towarzyszom. Ja wchodze! Opcja namiot zaczyna mnie krecic, co oznacza tez, ze nie bedzie potrzeby schodzic do hostelu a zaszyc sie w dziczy!. Wiem, ze Slawek tez byl chetny na ten weekend. 3.14-karo! Ty to potrafisz porwac tlum! Watek drgnal, watek zyje... To do zobaczenia i mam nadzieje, ze sie uda!
to wyklarujcie czy jedziemy w ten weekend sobota niedziela bo nie wiem czy pranie robic wczesnie czy nie wiecie niektorzy maja bardzo usystematyzowane zycie :P no i musze sie zaopatrzyc w pare pierdol jak na biwak jedziemy :D ja jestem chetny i jak dojdzie to do skutku to jade na 100%pozdrawiam
Witam!Nadchodzacy weekend nadchodzi wilekimi krokami, a tu nie ma konkretnego planu:0)Ja ze Szkotnikiem w towarzystwie mojej babci wybieramy sie na wycieczke.Zabieramy spiworki, cos na zab i w droge;)Juz widze Wasze miny, BABCIA!!!!!!!!????Spokojnie wszystko pod kontrola.Plan jest nastepujacy: Szkotnik idzie z Wami w gory i dobrze sie bawi, ja natomiast zabieram babcie na wycieczke objazdowa i oczywiscie tez dobrze sie bawie;), spotykamy sie wieczorem pod namiotem albo w hostelu.A moze jest ktos chetny na wycieczke w moim i babci towarzystwe?;)Oferta jest bardzo atrakcyjna z punktu widzenia turystyki samochdowej.ZAPRASZAMY;)
ok, czyli szkotnik, walles i ja (wiecej chetnych nie widze). mozemy jechac w piatek wieczorem moim gratem. do chatki, czy pod namiot, czy jak bog da, w drodze. Martucza, jej babcia i Magda w sobote na objazdowke i spotykamy sie na miejscu. gdzies. Taki pomysl wykoncypowalem. Agree?Jessuuu! to juz jutro!
to moze tak tuz przed wyjazdem - chyba wszystkim sie udzielil klimat szkocji.net ;DWiadomo, jedziemy dzisiaj. Nawet zaraz. Wiadomo mniej wiecej gdzie, ale nie wiadomo czy napewno tam. Nie wiadomo jeszcze kto jedzie, nie wiadomo o ktorej, i czy napewno ci, co maja jutro dokoptowac, dokoptuja, a jesli tak to gdzie i kiedy. I kto to bedzie! ;Dprzynajmniej Patryk nie zawiodl i Walles nie bedzie sobie lisci pod spiwor podkladac. ;-)
Picaro! Jak to nic nie wiadomo??? Wszystko wiadomo… Pojechalismy TAM, bylo nas trzech (jak w Autobiografii), pogoda? hmm – zyleta, lampa, zar z nieba… Ocean na wyciagniecie reki, dla niektorych do kostek, innym po pas…. woda zimna na 2cm ;-) oooooo taka zimna; A piatek to trwal 2 doby!<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Mam ochote polazic po szkockich gorach, ale nie mam z kim. Wiem, ze jest organizacja o nazwie SCOT-TREK, ale chcialem pobyc z rodakami. A poza tym ceny wyjazdow z Scot-trek sa wysokie. Jesli znajdzie sie jeszcze dwoch czy trzech zapalencow, to chetnie zorganizowalbym cos w stylu Amatorskiego Klubu Gorskiego. Moj GG 1417388. Najchetniej z okolic Glasgow. Mieszkam w Paisley. Dobrze gdyby ktos mial samochod. Zrzutka na paliwo i w droge.