Dziekuje;]Plecaki, namiot itp. jakas tam wprawe z gor mam z polski(dolnoslaskie...niedalekow w gory mialem:P) ale jakos tak niepewnie sie czuje w roli organizatora:P interesuje jeszcze jak jest z rozbijaniem sie - sa wyznaczone miejsca czy mozna pojsc w gory i przepasc nocujac z namiotem gdzie popadnie...bo w pracy slyszalem obie wersje i jestem lekko zbity z tropu:P
ja slyszalem ze mozna gdziekolwiek. w dolince, miedzy trzema siostrami, tam gdzie jest glazowisko, co to szlak je omija gora, jest fajna koliba, ale strasznie mala, na jedna-dwie osoby. W dolinie Etive wzdluz drogi sa miejsca (piekne miejsca, z wodospadzikami itp) gdzie mozesz spokojnie sie rozbic. wiecej grzechow nie pamietam. Slawek bardzo dobrze zna te rejony. SLAWEK!!!!!!!!!
Zalezy w ktore dokladnie rejony w Glencoe chcecie sie wybrac, no i czy chcecie miec jedna baze czy codziennie gdzis sie przemieszczac i taszczyc namiot. Kiedys nocowalismy pod namiotem w Glencoe w bardzo fajnej dolince, blisko rzeki, maly lasek - wszystko co trzeba. Generalnie mozna chyba nocowac wszedzie poza miejscami wyznaczonymi, gdzie jak wol jest napisane: no camping. Noooo i zaopatrzcie sie w Skill so soft, bo miggesy potworne... A ja ostatnio bylam na rowerach na Arranie i naprawde polecam :-)
Radek, co Ty na to?: - Arran -1. Glen Sannox (Wiches Steps, Caisteal Abhail, Cir Mhor, Nort Goat Fell) 14km/9h 2. Glen Rosa (Goat Fell, Cir Mhor, Beinn Tarsuinn)3. Coire a'Bhradhain (Bein Nuis, Beinn Tarsuinn) 15 km - 7hMoze cos na czerwiec zorganizujemy? Na dwa, albo 2,5 dnia.Mam jeszcze coś w zanadrzu. Szkocja jest wielka... :)
Witam Szkockich Gniewnych, Krissu, ja dopiero wybiore sie na moja pierwsza wycieczke kilkudniowa w tym roku (po zakupie namiotu) wiec nie moge sluzyc doswiadczeniem biwakowania z pierwszej reki ale z tego co wiem to bym pomyslal o:- generalnie nocowac bedzie trzeba na dole gdyz u gory nie ma wody ale ja bym sie pokusil na co najmniej 1 nocleg wysoko, np w Mamores, sa to gorki pomiedzy Glen Nevis i Glencoe, jest tam wystarczajaco duzo chodzenia na 2 dni. Kiedys spotkalem dwojke biwakujaca gdzies miedzy Am Bodach i Sgor an Lubhair o ile sie nie myle. Zreszta jak jest troche mokrzejsza pora to wyzej tez mozna spotkac plynace strumyki ...zdezynfekowac i po klopocie. Ale takich mniejs jest mnostwo - np. pomiedzy Bidean nam Bian i Stob Coire Sgreamhach itp.- jak lato to srodek na midgies obowiazkowy....z moich doswiadczen najwiecej tego ........jest w okolicach Bridge de Orchy (miedzy glencoe i Tyndrum). Gdzie indziej nie spotkalem paskudztwa.- co do miejsca na chodzenia - ja bym pomyslal o przejsciu wzdluz jeziore Loch Etive od Ben Cruchan do Glencoe. Mnostwo gorek, a na biwak zawsze mozna zejsc do Glen Etive gdzie plynie mala rzeczka i jest to bardzo poularne miejsce.Innym miejscem wartym bylyby Glencoe polaczone z Mamores i gorkami na polnoc od Glen Nevis - Grey Corries. Pomyslalbym tez o obszarze pomiedzy Loch Ericht i Loch Laggan z Benem Alderem - jest tam co najmniej jedna bothy - chatka z drewna do mieszkania. Wody powinno byc dosyc. Mozna zaatakowac z zachodu i dojechac pociageim. Oczywiscie Cairngorms - tam jest chodzenia na kilka dni, jest bothy i piekne krajobrazy choc w wyzszych partiach skalisto. - i zapas jedzenia.... przynajmniej ja jestem dosc zdzarty:)- z tego co wiem biwakowac mozna gdzie popadnie, oczywiscie nie powinien to byc prywatny teran - nalezacy do farmerow. Takze w okresie rozrodu owiec, rozrodu jeleni albo strzelan do jeleni niektore obszary albo sa wylaczone albo prosi sie o korzystanie wylacznie z wyznaczonych szlakow i nie uprawiania Cross Country.To tyle po krotce, napisz jak poszlo i powodzonka. Internet jest dobrym narzedziem do poszukiwania info.Magooesbe - to ma byc polaczona wycieczka rowerowa wedrowna?? Ja nadal mysle o Isle of Skye i Cullinsach ale tam trzeba czleka z uprzeza na Inaccessible Pinnacle:(Czy byliby chetni za dwa tygodnie na maraton do Glen Shiel/Knoyhart ??
Informacje mozna znalezc np. na stronie:http://www.mountaineering-scotland.org.uk/leaflets/wildcamp.htmlw tym:CAMPING AND THE LAW
A to odnosnie rozbijanie sie na terenach prywatnych - nalezacych do farmerow.Pozdrowionka
niedziela, 13.05.drogi poście na forum szkocja.netdzisiaj byliśmy w skałch. pogoda chciała nam zrobić psikusa i spuściła kapuśniaczek. twardzi zawodnicy SzTG nie dali za wygraną. dobrze się pobawiłem. nie ma to jak rehabilitacja kolana przez aktywny wypoczynek. wielkie dzięki PP Szkotniccy & 3,14K(rho)
czy ktokolwiek to jeszcze czyta? Ludziska, albo przestaliście jeździć w góry, w co wątpię, albo umawiacie się w inny sposób (chyba sam tak robię :D )dzisiaj jadziemy na wakacje do Polski. cieszę się, bo przejedziemy Jurę Krakowsko-Częstochowską na rowerach. Wypad w skały tez juz zaplanowany. Wrocimy na Dzień Dziecka :) Jesli jedziecie w góry, to podajcie chociaz gdzie jeździcie, czy fajnie było, albo nawet zdjęcia gdzieś wrzućcie. Pozdrawiam Mati ;)
ooooo! W koncu cos drgnelo... Czyli watek jeszcze istnieje... My z Martucha w tym tygodniu jeszcze pauzujemy (odwiedzin c.d.), ale od przyszlego to nalezaloby sobie odswiezyc uczucie szkockiego pastwiska pod gruba warstwa wibramu! Radek z Magda + Mateusz beda za tydzien to powinno sie udac... Pomyslnosci wszystkim i do zobaczenia! Marcin
A ja mam dostęp do zegarków Casio Protrek, ci którzy uwielbiają wyprawy, wiedzą co to za zegarek. W Wlk. Brytanii szukałem tego zegarka, kosztuje on 230 F. Ostatnio znalazłem go w promocji w jakimś sklepie internetowym za 204 F (zalezy tez od modelu, ja mówie o prg-60T). Mogę go komuś załatwić przawie kazdy model protrek za ok. 120 F nie biorąc z tego, ani złotówki poza dobrym piwem i miłą rozmową. ZEGAREK PROTREK TO ZEGAREK Z NAJWYZSZEJ PÓŁKI CASIO, PRZEZNACZONY NA PROFESJONALNE WYPRAWY, WSPINACZKI, SKOKI NA SPADOCHRONACH itp...... DLATEGO MOGĘ GO ZAŁATWIĆ TYLKO OSOBĄ KTÓRE SIĘ TYM INTERESUJĄ, NIE ZAŁATWIE GO KOMUŚ KTO NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z GÓRAMI I TYLKO RAZ W ROKU JEDZIE NA WYCIECZKE W GÓRY. Nie załatwie tez tego zegarka w większych ilościach, zeby ktos mogl sobie go sprzedawac.
no i jak tam?nie ma chetnych?my z izka jak cos to reflektujemy na jakas lightowke 4-5 godzin. na calodniowke sie zapatrujemy za tydzien.moze wieksza ekipa bedzie szkotniki beda juz tez w gotowosci jak widze...ale pytam sie jeszcze raz...zero chetnych na jutro?haloooo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a ja baardzo chetnie wybralabym sie na arran (no i moznaby o holly island pomyslec) na dwa dni 16-17 tego miesiaca. zmotoryzowana jestem wiec z autkiem nie byloby klopotu, ale mozna tez inaczej pokombinaowac. generalnie otwarta jestem na propozycjeemail: [email protected] tak najlatwiej bo wlasnie walcze z dostawca internetu :)pozdrawiam
ee tam...wcale tak rzadko odwiedzany to on raczej nie jest...umarlby juz zapewne gdyby tak bylo.ot...maly przestoj, ludziska pewnie sa zajeci. mi w zeszla niedziele wyjazd w gory nie wyszedl, bylem za to sie wyluzowac na safarii kolo stirling.calkiem niezle bylol..hehe...a ja niestety musze odpuscic ten weekend.cholera, taki bylem napalony i zapomnialem o pewnej rzeczy, dosc waznej . odbieramy klucze od chaty w piatek, wiec w weekend czeka mnie przeprowadzka, pozniej jakis remont...kurwosci...nie robota, nie mam pojecia kiedy sie teraz wyrwe polazic troche
Beksy!! ;DWatek sluzy ludziom, jak nikt sie nie wybiera, to szkt spi. Po co sie ogladac na innych? bierzcie mape, piszcie gdzie, kiedy i jak i w droge. Jak samochodem to piszcie ze macie i ile miejsc, jesli autobusem/pociagiem to tez dajcie znac.Walles, nie musisz czekac az ktos ciebie wezmie, przeciez mozecie wyskoczyc citylinkiem albo wynajac auto.Przeciez sie licza ludzie (a jak widac sa i chca), a nie czy jest miejsce w samochodzie, czy nie (mago).Pozdrawiam szkt
U nas sobota rozpoczela sie leniwie, przed 12 opuscilismy chalupe.... i2 godziny pozniej zaczelo sie... Troje "doroslych i dojrzalych" ludzibrodzi po wodzie, skacze po kaskadach, cwiczac cos na miare canyoningu amatorskiego... Smiechu bylo na calego... a przeciez pojechalismy tylko na "szybki spacer po lesie..."Fotorelacja z tej 'ekstremalnej ekspedycji' w galerii na www.sztg.za.plPozdrawiamMarcin
jak tam urlop picaro bo ja 9 dni bylem i wogle nie odpoczalem do zobaczenia mam nadzieje w eekend jak bedziecie wiedziec cos wiecej na temat tego wyjazdu to daj szczegoly na maila i tak pewnie zadzwonie jeszcze jak cos w czwartek badz piatek ale jak jestescie juz mocno zdecydowani i musicie rezerwowac hostel juz teraz to mozecie mi tez zarezerwowac ps. jutro jest Polska - Armenia jak ktos ma ochote ja bede w cntrum sikorskiego kolo kelvingrove parkpozdro do zobaczenia
Mam ochote polazic po szkockich gorach, ale nie mam z kim. Wiem, ze jest organizacja o nazwie SCOT-TREK, ale chcialem pobyc z rodakami. A poza tym ceny wyjazdow z Scot-trek sa wysokie. Jesli znajdzie sie jeszcze dwoch czy trzech zapalencow, to chetnie zorganizowalbym cos w stylu Amatorskiego Klubu Gorskiego. Moj GG 1417388. Najchetniej z okolic Glasgow. Mieszkam w Paisley. Dobrze gdyby ktos mial samochod. Zrzutka na paliwo i w droge.