hogata daj jakies namiary na ciebie na koma czy na jakis komunikator albo maila. z kumplem mozemy sie dolaczyc na sobote tylko trzeba sie zgadac co do godziny i miejsca jak to mozliwe. nie wiem tylko czy was zlapiemy jak bedziecie nocowac nie wiadomo gdzie,,,hehe...ale pogadac o tym mozna.czekam na info
Hejka!dzieki za tak liczny odzew:-)Moj nr gg 1936655 i mail [email protected]_bananowy- autkiem byloby super, szybciej i latwiej dostac sie tam gdzie zamierzamytroche sie pozmienialo tzn. jada sobie dwie Justyny, ja - Agata(hogata)niestety pracuje w weekend,toffik - ktory wtorek?dzisiaj pogoda idealna na splywy gorskie, a wPolsce ponoc lampa i 30 st. ehh, thedob - fajnie byloby,Justi jest bardziej "zorganizowana" wiec na pewno sie dogadaciepozdrawiam wszystkich szalonych górołazów:-))hogata
caol byl aktualny,ale w zeszla sobote.Gorke juz zdobylam,sama bylam i bylo cudnie,na szczycie snieg,na szlaku wiosna:)))walles1 nudny? mi sie nie nudzilo,zreszta jesli ktos kocha,lub chociaz lubi wedrowac po gorach,raczej nie zna okreslenia nudny dla jakiegokolwiek pagorka;) czy dolinki.caol w przyszlosci bede jeszcze jechala w Twoje tereny,wiec dam znac na forum,moze uda nam sie razem powloczyc. pozdrawiam :)))
Heja, co do piatkowego wyjazdu na Ben Lawersa. Wyjezdzamy z glasgow do killin nie wczensiej jak 1200. Planujemy przejsc cale "pasmo" rozpoczynajc od Ben Ghlass konczac na bein greigh.. Nocujemy pod namiotem..Fajnie byloby sie gdzies spotkac na szlaku thedob:)..To moj mail :[email protected], albo gadulec 6845067,czekam na wiesci..
dobra justyna, wyslalem ci wiadomosc na gadulca teraz czekam na odzew.najlepiej na komore.bedziemy sie starali was zlapac tylko nie wiem jak. tam moze byc problem z zasiegiem na koma, po drugie chyba mapy nie zdaze kupic bo u mnie w miescie watpie zeby byla, zostana mi male mapki z ksiazki. zobaczymy jak to bedzie...
ja juz jestem dogadany z justyna. jade z kumplem, takze mamy 3 miejsca wolne w aucie.jak ktos chetny moze jechac. wyjazd kolo 7 z kirkcaldy, powrot wieczorem. kirkcaldy jest na polnoc od ediego po drugiej stronie zatoki. jak ktos z ediego musialby dokulac sie do mnie pociagiem, nie da rady podjechac ze wzgledu na remont mostu i zajebiste korki. trasa na kirkardine bridge , stirling, moge jechac przez dunfermline. jakby co to pisac albo dzwonic. moje dane w profilu. ile szczytow zaliczymy nie wiadomo zobaczymy na miejscu. najpozniej o 18 chce wracac. niestety...
Witam gorkolazow, wlasnie teraz zdecydowalem sie na wypad w Sobote na rozruszanie kosci i mam max. 4 miejsca w samochodzie z Glasgow do Spittal of Glenmuick. Jak ktos jest chetny to zapraszam:) Miejsce: Lochnagar (na pd. wschod od Cairngorms), malownicza (kiedy nie ma chmur) petla 5 szczytow wokol jeziorka Loch Muick: Lochnagar, Carn a' Choire Boidheach, Carn an t-Sagairt Mor, Cairn Bannoch i Broad Cairn.Czas: Sobota, wyjazd z Glasgow o 5.00, 3godz. jezdy w jedna strone, 8.30 start, 32km, 1100metrow przewyzszenia, 8-10godz. wedrowki bez dluzszych przerw. 3godz. z powrotem. Trasa Glasgow, Stirling, Perth, Breamar, Spittal of GlenmuickPogoda: szkocka:) 50% szans na deszcz, niskie chmury, szczyty moga byc w chmurach.To tak w telegraficznym skrocie. W razie czego prosze pisac na [email protected] albo miedzy 19-21 na gg 3972993 Potem ide spac:)Pozdrowionka i udanych wypraw na ten weekend....nastepny powinien byc sloneczny
Villemo Gdy bedziesz sie wybierala w moje rejony czy to w gory czy na relaks ;) to napisz na [email protected] moze tym razem nie zaspie ;)
Weekend nad Loch Tay udal sie znakomicie....piekne tereny, szkoda tylko ze nam lalo cale 2 dni;(. Trasa od Ben Ghlassa do Meall Greigh jest swietna, na niektorych podejsciach mozna sie naprawde zmeczyc...ale przeciez o to chodzi. Dzieki Thedob za towarzystwo..W drodze powrotnej wyprobowalysmy stopa szkockiego, no i nawet zadzialal..Szkocka dobra dusza, w postaci kierowcy prywatnego busa, zabrala nas z Killin do Stirling, przez Drymen! :) a wcale mu to po drodze nie bylo..Zycze wszystkim gorolazom wspanialych wypraw i slonca przede wszystkim!!JA sie zbieram do Polski...Justyna
thedob: a ja juz mialem ustawke i korzystalem z goscinnosci szkockiej rodziny ktora pomieszkuje sobie pod aviemore w the middle of nowhere:)a mokradla to tu sa wszedzie przeciez, mniejsze lub wieksze, nawet po tych mniejszych srednio sie da chodzic no i przez to chyba nadal to wszystko jest takie dzikie.. toz to tylko do patrzenia. a takie wieksze, prawdziwe po ktorych moze i sie da lodka poplywac to przeca w drodze do glencoe sa i z trasy wygladaja nieziemsko nawet (o rannoch moor mi chodzi)
Dla chcacego nic trudnego, w ostatni weekend bylem w Argyll a przedostatni latalem wokol loch torridon i miejsce mnie tak zauroczylo, ze chetnie bym tam wrocil w najblizszy weekend.GRYPLAN: piatek 17.00 wyjazd z ediego, nocleg nad loch torridonsobota: liathachniedziela: beinn eighepowrot do ediego okolo polnocy.Mam trzy miejsca w samochodzie i jedno w namiocie. Jesli pojedzie nas czworka - koszt imprezy 15-20 funtow. Czekam na chetnych
Mam ochote polazic po szkockich gorach, ale nie mam z kim. Wiem, ze jest organizacja o nazwie SCOT-TREK, ale chcialem pobyc z rodakami. A poza tym ceny wyjazdow z Scot-trek sa wysokie. Jesli znajdzie sie jeszcze dwoch czy trzech zapalencow, to chetnie zorganizowalbym cos w stylu Amatorskiego Klubu Gorskiego. Moj GG 1417388. Najchetniej z okolic Glasgow. Mieszkam w Paisley. Dobrze gdyby ktos mial samochod. Zrzutka na paliwo i w droge.