niestety tak to jest ze jak hormony szaleja to chyba my nie wiele mozemy na to poradzic, poprostu przetrwac te trudne chwile :-) a w partnerze znalezc oparcie, niestety albo stety Twoj partner powinien byc bardzo wyrozumialy dla Ciebie i Malenstwa i nie moze, nie powinien okazywac ze jest rowniez zalamany, 3maj sie anierla!!!
ja do 14 tygodnia moglam o wszystkim zapomniec, poprostu wyciete z zyciorysu przez okropne mdlosci, calodzienne, pozniej zaczely sie przerwy od czasu do czasu mnie mdlilo a po 18 tygodniu zniknely :-) a powrocil humorek :-) i lepsze samopoczuciepodobno lepiej zeby byly mdlosci niz ma ich nie byc, bo to daje wieksza szanse ze ciaza sie prawidlowo rozwija i nie ma zagrozenia poronieniem, tak powiedzial mi lekarz w PL jak bylam na kontrolipozytywne wsparcie meza, partnera jest nieocenione, nawet jesli to sa tylko albo az mdlosci
Kluseczka dzieki za wielkie slowa mianowicie ,ze lepiej zeby byly mdlosci,ze ciaza sie prawidlowo rozwija...Moge juz sobie miec te mdlosci byle moj maluszek byl zdrowy i rosnal duzy:)Teraz jak bede miala mdlosci to bede przypominac sobie twoje slowa i bedzie mi lepiej ..Dziekuje i pozdrawiam Paula
porozmawiaj ze swoim partnerem,musi zrozumiec ,ze jestes w ciazy czyli wolno ci wszystko przez 9 miesiecy a partner musi sie uzbroic w cierpliwosc i zwalczyc swoje i twoje nerwy....Ja nie wiem co bym zrobila bez swojego meza....Czulosc w takich chwilach jest nam tak bardzo potrzebna...powiedz mu o tym anierla...i staraj sie liczyc do 10 jak cie cos zaczyna denerwowac(ponoc pomaga)pozdrawiam i powodzenia
anierla to przykre ze nie mozesz liczyc na partnera, bo to naprawde wazne, moj maz widywal mnie w 'akcji' w weekendy i widzial jak sie mecze, wiec te pocieszanki byly wieksze co nie znaczy ze w tygodniu nie bylo, ja kubusia z marchwia tez nie moge pic ale jest taki 'bialy' bez marchwi, to ten mi pasuje :-))moze sprobuj porozmawiac ze swoim partnerem ze takie zachowania sa normalne i ze Ty potrzebujesz jego wsparcia, przeciez nie chodzi o jakies uzalanie sie nad Toba czy cos takiego ale np. o zwykle przytulenie, czy zrobienie Ci herbaty czy calusatrzymaj sie!!!!!!!!!!!
anierla niestety większośc kobiet w ciąży cierpi na chuśtawkę nastrojów i chyba nie ma na to rady jednym pomaga meliska innym coś słodkiego, ale chyba najbardziej ta najbliższa nam osoba. Wiem, że facetowi ciężko to zrozumiec szczególnie jeśli to pierwsza ciąża. Nie musi nic mówic wystarczy jak cię po prostu przytuli. Ja czasem tak wybucham że mam dośc samej siebie i potem mam doła i myślę sobie że moje dzieci mają hogatę a nie mamę. Postaraj się nie zamartwiac tym, samo przejdzie poświęcaj sobie samej dużo czasu, czytaj czasopisma o dzieciach, pooglądaj coś miłego zobacz co najwięcej sprawia ci radości. Na pewno po jakimś czasie się wyciszysz. Powodzenia.
Hej. Nie przejmuj sie chyba kazda to przezywa. Ja polowe ciazy wyzywalam sie na rodzicach bo maz byl za granica a teraz przyszla kolej na niego hihi. Mam tez niezle akcje raz krzycze raz placze no ale moj maz naszczcescie rozumie to. Trzeba to przejsc i tyle....Ja jak bylam wkurzona to sluchalam muzyki, sprzatalam, albo gralam na grze komputerowej w jakas strzelanine hihi- mi pomagalo. Pozdrawiam bedzie dobrze. Jak chcesz pogadac pisz [email protected] lub 5148317
jak wiele z was tez jestem w ciazy,i wszytko w sumie jest ok. jest jednak pewien problem ktory zaczyna mnie przerastac i rujnowac moje zycie, chodzi o hormony zaczely kontrolowac mna, a nie ja nimi , jestem nerwowa wybuchowa czesto sie denerwuje i placze i niewiem jak to powstrzymac, staram sie nad tym kontrolowac, ale nie daje rady, herbata z melisy tez niepomaga - moze ktoras z was miala podobny problem i zna na to lekarstwo bo jestem juz wykonczona ta sytuacja i z reszta moj partner tez i wiem doskonale ze wszytko odbija sie na malenstwu i jeszcze bardziej mi z tym wszytkim zle :(