tu masz troche informacji
to w Aberdeen:
http://clanhouse.org/
oni moga dac ci wiecej namiarow czy porad:
http://www.macmillan.org.uk/Fundrai...
a to link ogolny:
http://www.gov.scot/Topics/Health/S...
trzymaj sie i zycze powrotu do zdrowia
'hakupenda' - bardzo dziekuje za wsparcie. Wszystlie dane na emito mam aktualne. Nie obawiam sie niczego tylko zetkniecia z moja przychodnia. Moje dotychczasowe doswiadczenia sa ekstremalnie zle. Moje problemy ciagna sie od listopada ubieglego roku i mimo prosb nie zrobiono mi nawet przeswietlenia pluc. Kiedy, na moja prosbe lekarz mnie osluchal powiedzial, ze pluca mam jak dzwon. Na poczatku wrzesnia przyjechalem na urlop do Polski, po kilku dniach pobytu na urlopie poradzono mi zrobic prywatnie usg, w gabinecie usg w pierwszej minucie badania uslyszalem: prosze pana, pan ma raka. W tej sytuacji pojechalem do Kolobrzegu gdzie kiedys mieszkalem, poszedlem prywatnie do lekarza, ten skierowal mnie do szpitala i mam pelna diagnoze, (chociaz nie byl to szpital onkologiczny). Mam wypis ze szpitala, czesciowo przetlumaczylem go na jezyk angielski. Zastanawiam sie co robic kiedy nie otrzymam pomocy w przychodni. Dziekuje za pomoc, pozdrawiam wszystkich
kontynuj leczenie w Polsce, Emito to tylko forum nie przychodnia. na pocieszenie dodam, ze moja mama po diagnoze od logopedy musiala udac sie do miasta stolecznego
mi wydali na miejscu po rozmowie-tydzien leczenia, bardzo mily lekarz az balam sie go zapytac z jakiego kraju jest/rodzice taki brazowy tzn azjata/pakistanczyk
na ile mi pozwoli administracja na tyle bede kontynuowala swoje doswiadczenia z tubylcami , z dziennika podruzniczki 26/09/2015:)
Mieszkam w Aberdeen, pracuje i jestem ubezpieczony w UK. Od pewnego czasu mam problemy ze zdrowiem, niestety w przychodni nie uzyskalem pomocy. Pojechalem do Polski i zdiagnozowano u mnie zlosliwego raka pluc. Czy ktos wie gdzie mam sie z tym zglosic w Aberdeen?