teraz w Polsce na WZW szczepi sie tylko 3 dawkami 2 dawka miesiac po pierwszej i trzecia pol roku po pierwszej- dlatego wydawalo mi sie to dziwne ze to 4.Ale juz sie wyjasnilo gadalam z lekarzem z Polski i powiedzial ze powinno byc 4 dawki ale z racji braku kasy sa tylko 3:((((Wiec tutaj bedzie mial jedna wiecej.
Bylam z malym w Polsce i zostal zaszczepiony pierwsza dawka WZW B, mialam byc w karaju na tyle dlugo zeby zalapac sie miesiac po pierwszej dawce na druga.Ale plany sie zmienily i wrocilam do Szkocji wczesniej. Poszlam do lekarza i musialam go 10 minut blagac o zaszczepienie na WZW bo tutaj na to sie nie szczepi. Zapisal mi 2 szczepionki i powiedzial ze mam przyjsc na szczepienie a nastepne za miesiac.Myslalam ze chce zaczac szczepienie od nowa od pierwszej dawki chociaz 2u tygodniowe opoznienie jest dopuszczelne.Kupilam szczepionki i czytam ...i okazuje sie ze tutaj szczepi sie na to w 4 dawkach a nie w 3 jak w Polsce.Druga miesiac po pierwszej, trzecia 2 miesiace po pierwszej, a czwarta 12 miesiacy po pierwszej dawce. I teraz zglupialam i nie wiem czy probowac egzekwowac polskie terminy szczepien czy kloc dziecko o jeden raz wiecej wg ichniejszych zasad.Jejku dziwny ten kraj wszystko maja inaczej.....