kijevna
150 | 22:45, 28.09.2008
tata Jasia oj ubiegl mnie bardzo - mialam sobie "Boga urojonego" nabyc w kraju i zapomnialam:( - jakbys skonczyl i chcial przekazac dalej to ja reflektuje nawet za dwie kawy i ciacho w porzadnej kawiarni:)
kijevna...nie szalej !!!!...plisss
(p.s. ...troszkę byłem ale tak że mnie nie było...(cokolwiek to miało znaczyć) więc jeszcze do dziś nie udało mi się przejąć wymienionej wyżej pozycji o T.Banana...więc powtarzam...nie szalej ;]p )
To i ja sie podziele moimi doswiadczeniami... w wiekszosci kryminaly w ostatnich czasach przyciagaly ma uwage.
Wiec chronologicznie
- 'Smierc w Breslau' i 'Koniec swiata w Breslau' Marka Krajewskiego... niestety pozostalych dwoch jeszcze nie udalo mi sie dopasc :( Autor bardzo dobrze szachuje napieciem, a sama ksiazka utrzymana jest w mrocznym nastroju.
- 'Cien wiatru' Carlos'a Zafon'a... opowiesc ktora do teraz powoduje u mnie dreszcze.
- 'Twilight' i 'New Moon' Stephenie Meyer... 4tomowa saga o milosci wampira z dziewczyna (jak na razie mam za soba pierwsze dwie czesci). Cos zdecydowanie dla kobiet - romantyczek. Czyta sie to szybko, latwo plynnie z rumiencem na twarzy. Polecam wydanie oryginalne - przeklad polski z tego co mailam okazje zauwazyc we fragmentach, jest po czesci pozbawiony gry slownej tak widocznej w wersji angielskiej.
- 'All the Colours of Darkness' Peter's Robinsona - trzymajacy w napieciu przez wiekszosc czasu kryminal. Nieoczekiwane zmiany akcji i dosc rozbudowana fabula.
To tyle jesli chodzi o ostatni kwartal. Oczywiscie polecam goraca kazda z w/w. Jesli znacie jakies inne powiesci utzymane w podobnej konwencji, dajcie znac. Pozdrawiam!
wciągam biografię Polańskiego. niesamowita. czyta się ją jednym tchem, jak najlepszą powieść sensacyjną. facet miał/ma niesamowite życie. niesamowita osobowość. jako że w Polsce obecnie przebywam, to zaopatrzyłam się jeszcze w kilka innych książek i dla odmiany czytam po polsku. w walizce znajdzie się jeszcze kilka książek Perez-Reverte, LLosy, oczywiście Auster i Paweł Huelle. i już się boję, że będę musiała płacić za nadbagaż...
Wreszcie czytam Nieznosna lekkosc bytu (po angielsku, dorwalam w charity shopie) - zostalo mi jeszcze kilkanascie stron, a potem Balzakiana. W pracy czytam e-booki: zostaly mi jeszcze dwa opowiadania ze zbioru Taniec na cudzym weselu Hanny Krall. A potem moze sprobuje Maslowska. A jak nie, to Pilcha :)
Skończyłam "The Island" Victorii Hislop.Bardzo ciepła książeczka za zimne wieczory szkockie.Ale głównie dla pań,choć broń Boże nie żadne romansidło.
Dałam się też zwieść wątpliwemu bestsellerowi Gilbert "Jedz,módl się,kochaj".Poradnik Amerykanki w amerykańskim stylu;/
Teraz Murakami znowu i czuję,że jest dobrze:)
Poza tym wciąż pustoszę charity shopy i zadziwiające jest to,jak wiele klasyki można tam znaleźć...
A czy ktoś zna może Isaac Bashevis Singer- "Dwór" i "Spuściznę"?
ja już połknęłam całego Polańskiego, i - nie powiem - fantastycznie.
teraz powrót do Reverte i "ostatnia bitwa templariusza".
co do Singera to czytałam wspomniane powyżej książki. a i okazało się, że w biblioteczce rodziców znalazłam niedawno nabytą biografię pisarza, którą również kradnę do Szkocji. swego czasu miałam fioła na punkcie Singera i czuję, że z chęcią dowiem się czegoś więcej o nim samym.
a później ruszam na ostanie łowy do EMPiKu i chyba kupię coś E. Jong.
pytanko - czy ktoś czytał "the privet lives of pippa lee" r. miller? bo mnie kusi...
Ian McEwan-Atonement-troche za bardzo rozwlekle
Maeve Binchy-This Time Will Be Different-zbior opowiastek(nie opowiadan)-niektore pozostawiaja uczucie niedosytu
Wlasnie dorwalam Murasaki autorstwa Lizy Dalby i chociaz jestem dopiero na poczatku to zapowiada sie niezle-typ ksiazki ktora trudno odlozyc.
Czy ktos czytal Kena Folleta?
Ciężko mi go porównać do kogokolwiek...Pewnie za mało książek żem przeczytał,aby stosować takie porównania...:)) Akurat ta powieść traktuje o młodym prawniku(Grisham też nim był),który podejmuje się dość karkołomnego wyzwania,jakim jest...:) Taki kryminał...Polecam również"The Pelican Brief:...
Przeczytalam ostatnio ksiazke Grishama (Appeal) i jest niezla, czytadlo. Raimakera nie czytalam, ale ogladalam film - fajny :)
Ostatnio przeczytalam Balzakiane Dehnela i naprawde dobre czytadlo - mysle, ze godny nastepca Lali :) Teraz czytam (rzeczonych) Biegunow i podoba mi sie. Mam lekki deja vu (a raczej lu) z Domem Dziennym Domem Nocnym, ale chyba wiem, juz za co Nike :)
Nastepny w kolejnosci na polce czeka Zygzak.
j/w ;)