Witam,szukam doradcy w Glasgow ktory pomoze mi z kredytem na dom oraz pomozemi w szukaniu domu bo ja juz bylem wszedzie i nic nie moge znalezc a problem jest w tym ze szukam domu tylko z shared equity 60/40 bo wiekszosc domow jest z 80/20 gdzie rata na miesiac na 30 lat jest 600 funtow. A wiem ze sa z shared equity 60/40 bo moi przyjaciele tak kupily ale niestety na tym osiedlu juz nie ma.
@max81
nie wiem czy to widziales, jedno z pierwszych jakie mi w google wyskoczylo. maja 3 development sites w glasgow z shared equity 80/20 i 60/40.
Do Konrad W. tak sa ale tylko flaty bo ich na rynku jest 80%. Ale dzieki za info.
Do KAMA 79_79 w Councilu?? Nie byłem szukam indywidualnie,nie wiedzialem ze Council posiada jakies domy na sprzedaz. W jakim Councilu mam szukac moim osiedlowym? I czy ktos juz kupowal od Councilu.
Dziekuje za wszystkie podpowiedzi.
Dzien dobry.
Czy zna ktos lub moze polecic polskiego mortgage advisora w Edynburgu? Przyznam, ze moj angielski nie jest zbyt dobry aby ogarnac wszystkie szczegoly i specyficzne pojecia z zakresu rynku nieruchomosci...
Jesli ktos zna jakies biuro doradztwa, gdzie pracuje polish speaker i zechcialby podac namiary, bylbym bardzo wdzieczny:)
Pozdrawiam
@rysiek
nie znam, ale na poczatek mozesz zajrzec na moja stronke www.kw-property.co.uk i poznac podstawowe pojecia....
Ok widzialem Konrad Twoja strone, czytalem takze ten i inne watki. Duuuzo sie dowiedzialem:)
Lecz mam pytanie odnosnie LIFT- ponoc nie ma srodkow w Edynburgu, a co z okolicznymi miejscowosciami w np. West czy East Lothian? I czy Lift przysluguje tylko obecnie wynajmujacym socjalny lokal czy takze tym, co wynajmuja od prywatnego landlorda czy agencji? Jesli nie ma srodkow w tym roku, czy jest szansa, ze beda dostepne w najblizszej przyszlosci?
Wiem tez, ze jest cos takiego jak shared equity. Czy ten system odnosi sie tylko do nowych mieszkan? Czy to prawda, ze 'pozyczona sume' czyli ta dolozona do kredytu nalezy oddac w ciagu 10 lat?
@rysiek
decyzje o srodkach na LIFT przyznawane sa co roku na poczatku kwietnia, to ze nie ma srodkow w tym roku nie przeszkadza temu, zeby pojawily sie za rok....z tym, ze jak jeszcze byly 2-3 lata temu to byla baaardzo dluga kolejka oczekujacych....
z tego co wiem od znajomego, ktory kupil z LIFT to musi oddac wklad panstwa nie pozniej niz w ciagu 21 lat lub w chwili sprzedazy mieszkania....
o dofinansowanie z LIFT moga starac sie wszyscy first time buyer....
shared equity generalnie jest dawany tylko na nowe nieruchomosci bo to jest umowa z deweloperem, z tym ze...na rynku sa oferty osob, ktore kupily np 75% mieszkania i teraz chca sprzedac swoj udzial....czyli w praktyce mozesz kupic na rynku wtornym czesc udzialow w lokalu. musisz jednak pamietac ze za pozostala czesc bedziesz placic czynsz, wiec policz sobie 3 razy, czy to ma jakis sens...
Generalnie nie podejmowal bym sie dzisiaj zakupu nieruchomosci bez minimum 20% wlasnego wkladu s twardej gotowce(nie obciazanego niczym). Jezeli tego nie mam, nie wchodze w to. Zakladanie ze jakos to bedzie, to tak jak zakladanie ze wygram w totka.
Btw Konradzie, ulepszylem swoj pomysl inwestycyjny i poki co nie wyglada zle. Kartka i olowek czyni cuda :)
@Konrad
Zalozmy, ze beda srodki w kwietniu przyszlego roku... czy aby zalapac sie na nie musze wiec zapisac sie jakos do kolejki oczekujacych?
Mylisz chyba shared equity z shared ownership. Z tego co mi wiadomo, to sa dwa rozne twory - to pierwsze, shared equity dziala podobnie jak lift, czyli pozyczka nieoprocentowana jako dodatek do mortgage, ktora trzeba zwrocic max. po 10 latach, ale to Ty jestes calkowitym wlascicielem mieszkania.
Shared ownership to jest to co piszesz, czyli wspolne udzialy w nieruchomosci, gdzie za nie swoja czesc placisz czynsz.
Jesli sie myle, prosze o poprawke.
@rysiek
jak by sie tak czepiac to shared equity i shared ownership sa wlasciwie pojeciami rownoznacznymi, ale w tym co mowisz jest racja. czesc deweloperow chcac przyciagnac klientow i pomoc im w otrzymaniu lepszego kredytu oferuje pozyczke. bank traktuje te pieniadze jako Twoj depozyt i kwalifikujesz sie do lepszej oferty kredytowej. ta pozyczke od dewelopera musisz oddac. spotkalem sie, ze bylo to 10 lat z czego pierwsze 5 lat nieoprocentowane a kolejne 5 lat oprocentowanie porownywale z kredytem hipotecznym, czyli w sumie ok. z tym, ze takie oferty pozyczek od dewelopera to 5-10% wartosci a Ty wspominales o 40%.....
Dokładnie jego plusem było to,że zrobił to co miał zrobić i niestety nic więcej pozytywnego nie ma:<
Ledwo klucze odebraliśmy w ten dzień co mieliśmy bo od rana wysyłał papiery,klucze miały być do południa a dostaliśmy grubo po 15.
Nieruchomości nie sprawdzał,bo to bezpośrednio od dewelopera kupiona i prawnik też z "ramienia" dewelopera.
Może dlatego ma tak wylane na klientów:<
No to ja tez zadam pytanie...
Chce kupic dom za ok.160k.
Co byscie doradzili, kredyt na 20-30 lat, czy wynajmowac lokum 10-12 lat i o 10 kupic za gotowke?
Ja tak licze, licze i wydaje mi sie, ze ta druga opcja jest lepsza.
Glowna przyczyna: nie przywiazuje sie do konkretnego miejsca, nie wiaze sie kredytem.
By zabezpieczyc sie przed spadiem wartosci pieniadza, mysle o kupnie mieszkania pod wynajem po 6-7 latach (ulokuje kase w nieruchomosci i jeszcze dodatkowo dorobie). Sami w mieszkaniu mieszkac nie chcemy, stad pod wynajem...
Co Wy myslicie na ten temat?
@Gips
wydaje mi sie ze zle kombinujesz. Jesli zaloze, ze teraz wydajesz na wynajem 700f + chcesz odlozyc 145k w 10 lat (zakladam, ze masz teraz minimum 10% tej kwoty) to daje okolo 1200 miesiecznie. Do tego te 700 ktore wydajesz na czynsz to lacznie na cele mieszkaniowe planujesz przeznaczyc prawie 2000 miesiecznie.
Teraz dla porownania zrobilem sytuacje 16k wkladu + kredyt na 144k na 10 lat.....rata 1450-1500 miesiecznie....liczby nie klamia....dodatkowo Twoj pomysl z kupnem na wynajem nie wypali, bo nie dostaniesz kredytu na buy 2 let jesli nie posiadasz wlasnej nieruchomosci...no chyba, ze planowales kupic ja za gotowke
Za gotowke oczywiscie. Chce ja uokowac w nieruchomosci, by nie stracila na wartosci, do czasu, gdy nie doskladam reszty.
Dom wynajmuje za 650, ale planuje sie przenies do 3 bed za 550. Odkladac moge ok 1200-1500 miesiecznie. Teraz. Jak bedzie w przyszlosci nie wie nikt :) Dlatego tez nie chce sie wiazac kredytem.
Lepiej wydac ok £600 miesiecznie przez 10 lat (72k) a potem 160k na dom w gotowce niz ladowac sie w kredyt na 30 lat i splacic 160k plus drugie tyle. 10 lat wiecej splacania, czyz nie?
Gips - musisz patrzec na swoje mozliwosci, nie tymczasowe tylko dalekosiezne :) Jezeli bank ci oferuje kredyt teraz w wysokosci mc raty 1450 przy dosc niskich stopach procentowych, musisz zalozyc co bedzie jesli te stopy wzrosna o pare punktow. Co jesli twoja rata wzrosnie do 2000 za np. 5 lat?
Ja kombinowalam jak ty i najpierw zaczelam od mieszkania, a kiedy juz bede sie czula pewnie finansowo to kupie dom taki jaki mi sie spodoba. Musisz sie liczyc tylko z dodatkowymi kosztami przy kupnie domu - remont, itd. Przy kupnie od razu domu za 160 tys. inwestujesz tylko w niego, przy kupnie najpierw mieszkania inwestujesz jakby dwa razy, bo pewnie bedziesz chcial sobie w jakims stopniu wyremontowac/urzadzic pod swoj gust. Czasem tez lepiej wziasc na troche dluzszy okres kredyt (mniejsza rata) i po na przyklad 2 latach zrobic nadplaty i automatycznie zmniejszyc o pare lat lub zmniejszyc rate znowu. W taki sposob mozesz splacic dom w ciagu np. 10, nie 25 lat i tym samym koszt kredytu (odsetek) automatycznie sie zmniejsza
zrobilam szybka symulacje w lloydsie - jezeli masz 16,000 wkladu wlanego (10 %) na 25 lat masz okolo 965 raty kredytu na 10 jakies 1600. Zmien bank, albo znajdz lepzego finance advisora. W takim wypadku ja bym wziela na 25 lat, przy twoich zarobkach odlozysz zalozmy maksymalnie 500mc. rocznie 6 tysiecy, za 2 lata 12. Po 2 latach doplacasz 12 i zmniejszasz rate lub lata kredytu..poszukaj w google early repayment calculator i zrob sobie symulacje.
Witam szukam doradcy finansowego w Dundee mozecie kogos sprawdzonego polecic? Czy sa w Dundee jakies agencje co sie tym zajmuja?