.....Jestem niczym nosorozec, ktory gasi pozar w buszu wedrujac wlasnymi sciezkami...nie szukam w zyciu szczescia bo nie istnieje w codziennej rzeczywistosci poza widnokregiem Twoich oczu
czasem lekliwy jak Maly Ksiaze schowany w parku z tysiacami roz szukajacy tej jednej JEDYNEJ wysnionej Rozy mojego samotnego zycia
Potrafie byc jak Mefisto o twarzy anielskiej gdzie dotyk warg zmienia sie w szept dobywajacy sie z bratniej duszy
No wyzej te nogi
ja nie popieram do konca poszukiwan polowek na potralach internetowych, ale zdecydowane nie mowie, takim Paniom jak Asiuchna, ktora inwestuje, swoj czas, tarcie opuszkow palcow, aby wyrazic swoja pogarde dla kogos, kto moze ma czyste intencje, moze nie, w kazdym razie jasno sprecyzowal co chce w danbej chwili i po co zaszczycil nas swoja obecnoscia
tyle
"przepraszam" dla moich opuszkow natenczas a jakze
Asiuchna (dÓrna baba)
#15 | 19:12, 27.04.2009
Cze Szczeniak.
Boogie, ja też nie mam nic przeciwko, ale od tego są portale randkowe, na które nie muszę zaglądać.
a tu musisz przymoderowac? ke?
po wala w ogole jestes w tej grupie zalosnikow?
mam pomysl
dopoki nadal emocjonalnie podchodzisz do postaci i wydarzen forumowych, przeskocz na kurnik na szachy okresowo, pocwiczysz myslenie, ustabilizujesz nerwowe wachania i nagle pobudzenia i zrozumiesz, ze nie wszyscy po drugiej stronie ekranu czekaja na Twoje komentarze odnosnie ich "ruchow"
Asiuchna (dÓrna baba)
Pamiętam twojego pierwszego (jak się nie mylę) avatara, tego ze zdjęciem. Pamiętam również, jak wówczas wyrażałaś swoje zdanie na dane tematy. W twoich wypowiedziach nie można było doszukać się ani ironii ani cynizmu. Od pewnego czasu widzę niepokojącą zmianę, począwszy od avatara a skończywszy na twoich poglądach.
Asiuchna to naprawdę nie zmierza w dobrym kierunku. Osobiście wolałam tamtą Asiuchnę...łagodniejszą z poczuciem humoru....ale to tylko moje skromne zdanie.
Boogie In The Morning
#13 | 19:04, 27.04.2009
ja nie popieram do konca poszukiwan polowek na potralach internetowych, ale zdecydowane nie mowie, takim Paniom jak Asiuchna, ktora inwestuje, swoj czas, tarcie opuszkow palcow, aby wyrazic swoja pogarde dla kogos, kto moze ma czyste intencje, moze nie, w kazdym razie jasno sprecyzowal co chce w danbej chwili i po co zaszczycil nas swoja obecnoscia
tyle
"przepraszam" dla moich opuszkow natenczas a jakze
mozesz wytlumaczyc o czy Ty do mnie rozmawiasz bo nie wiem ??
....Jestem niczym czarny kot , ktory chadza własnymi sciezkami..nie szukam w życiu szczęścia ,bo staram sie je odnajdywać w kazdym najmniejszym przejawie codziennosci
czasem lękliwy jak maly chlopiec , innym razem pewny siebie do granic bezczelności ; z pewnością trudny do zdefiniowania...potrafię być diabłem i aniołem , ogniem ktory pali i ogrzewa jednocześnie..
bawię sie życiem do poki nie przekraczam delikatnej granicy , granicy zaangażowania drugiego człowieka... . Kogo szukam? Bratniej duszy może partnerki na całe życie a może po prostu przyjaciółki.
Musi być wyjątkowa. Mieć to "coś" :) Nie szukam, nie poluję. Nic na siłę, wszystko ma swój czas i miejsce w życiu. Nie tracę wiary, że kiedyś "cię" znajdę. Gg 10209070