swietne! dla tych ktozy sobie popalaja!! i od czasu do czasu cos bardziej wyskokowego. moze kogos to ocknie - chcialabym. jezyk wypowiedzi przemawia do wyobrazni ale nie mowi nic wiecej oprocz tego co moga powiedziec "moralizatorskie bajki" - po prostu, jak ktos ci mowi nie cpaj bo to cie zabije- to ty i tak cpasz bo to sa "moralizatorskie bajki" musisz wdepnac w gowno zeby potem dopiero moc - jak ci sie uda- opowiadac takie historie z wlasnego zycia
izolowac? hehe, bez przesady, to moze pijakow tez izolujemy? i tych co maja powyzej metre osiemdziesiat? i ja chce byc policjantem! co do tego linka, to jest to jak taki kolo gada do dzieciakow i mowi, ze kiedys para zjadla dziecko z piekarnika, czy marichuana swiatla nie potrzebuje, bo jest hodowana na plasitkowym granulacie?
to w jaki sposob palili indianie swoje fajki pokoju w niczym nie przypomina dzisiejszego sposobu palenia. to byl rytual, to bylo swieto, tego nie robilo sie codziennie lub dwa razy w tygodniu mialo to zupelnie inny wymiar - mistyczny, teraz palisz bo ci sie nudzi bo chcesz sie poczuc lepiej, dobrze sie bawic daleko nam do indian..... i to nie chodzi o zakazy i nakazy - tu chodzi o kulture. .. a poza tym nie ma juz chyba czystego ziela chyba ze sobie wychodujesz w ogrudku a i tak THC leb ci zresetuje
A propos kultury to pamietajcie ze tego chcecie czy nie, gdyby nie dragi to te wszytkie wielkie ksiazki, odjechana muza itd. by nigdy nie powstala (i nie mowcie ze by mogla bo taka akurat nie...:) Narkotyki byly droga do poznania, a to ze sa teraz uzywane jak srodek na poprawienie humoru, to juz problem spoleczny.
znam wiele osob ktorym narkotyki zmarnowaly mlodosc. i wcale ich nie nienawidze wrecz przeciwnie... smutno mi ze takiego wyboru kiedys dokonali bo wiekszosc z nich to bardzo sympatyczni, inteligentni i wrazliwi ludzie tylko brakowalo im kiedys milosci, samorealizacji, bycia na topie wsrod rowiesnikow....kazdy chce byc KIMS branie narkotykow pomaga znalezc tozsamosc, ludzi podobnych do mnie, to znaczy tych ktozy tez cpaja.
"Here is my final point. About drugs, about alcohol, about pornography and smoking and everything else. What business is it of yours what I do, read, buy, see, say, think, who I fuck, what I take into my body – as long as I do not harm another human being on this planet?" - Bill Hicks polecam http://en.wikiquote.org/wiki/Bill_Hicks szkoda ze facet nie zyje...
bo wiesz czasami przychodzi przebudzenie i niektozy co cpali nie chca tego wiecej robic... i zeby wrocic do normalnego czucia i przezywania swiata potrzeba kilku miesiecy w trzezwosci a czasami lat,a potem wiadomo juz z kim mamy do czynienia ze nie jest to tylko narkoman tylko ktos kto ma indywidualna osobowosc.jasne niektozy pisza wiersze, muzyke i inne takie tam wazne rzeczy na haju ale zapytaj ich jesli dasz rade - czy sa szczesliwi. najczesciej przekrecili sie w mlodym wieku. wiesz mam znajomego ktory przez 3 dni nie wychodzil z luzka jak sie napalil marysi bo mial krokodyla pod luzkiem...a znam takiego co pieknie malowal... to byly wspaniale dziela - ale po roku trzezwosci tez robil to znakomicie tylko mu tematow brakowalo... schizy ponarkotykowe sa rozne... mile tez bywaja ale czesciej wywoluja lek - fajnie ze swietne obray tylko ze przerazal nie tylko jego samego innych rowniez
I moj ulubiony cytat "You see, I think drugs have done some good things for us. I really do. And if you don't believe drugs have done good things for us, do me a favour. Go home tonight. Take all your albums, all your tapes and all your CDs and burn them. 'Cause you know what, the musicians that made all that great music that's enhanced your lives throughout the years ... rrrrrrrrrrrrrrrrreal fucking high on drugs....... The Beatles were so fucking high they let Ringo sing a few songs." :)ratunku Fiona ... w 3 dniowego krokodyla pod lozkiem po zielsku to na prawde nie uwierze ...
http://media.putfile.com/Narkotyki
Polecam, koleś dobrze gada.. Nie są to kolejne moralizatorskie bajki, powiedział bym bardziej historyjka pewnego cpuna.