W najbliższą niedzielę odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich w Polsce. W samej Szkocji chęć głosowania zadeklarowało ponad 18 500 osób. To aż o 34% więcej niż dwa tygodnie temu w pierwszej turze. Frekwencja za granicą zapowiada się rekordowo.
W Szkocji do głosowania zarejestrowało się 18 522 wyborców – to wzrost o ponad jedną trzecią w porównaniu z pierwszą turą.
Na terenie Wielkiej Brytanii utworzono łącznie 108 Obwodowych Komisji Wyborczych. W Szkocji działać będzie 14 z nich. Najwięcej – aż cztery – powstały w Edynburgu. Po dwie komisje wyznaczono w Aberdeen i Glasgow, a po jednej w Galashiels, Inverness, Kirkcaldy, Livingston, Oban i Perth.
Prawie 696 tys. rejestracji za granicą
Według danych przekazanych przez Justynę Chrzanowską, pełnomocniczkę ministra spraw zagranicznych ds. organizacji wyborów za granicą, do wtorku w systemie eWybory dopisano łącznie 695 886 osób. To o 30% więcej niż w wyborach prezydenckich pięć lat temu.
W pierwszej turze, 18 maja, do spisu wyborców za granicą wpisanych było 509 tysięcy osób. Jednak między 20 a 28 maja konsulowie dopisali kolejne 211 tysięcy. Część z nich zarejestrowała się osobiście, składając wnioski papierowe w placówkach dyplomatycznych.
Najwięcej głosujących w Wielkiej Brytanii
Najwięcej zgłoszeń napłynęło z Wielkiej Brytanii – aż 181 tysięcy. Na kolejnych miejscach znalazły się Niemcy (117 tys.) i Stany Zjednoczone (56,5 tys.). MSZ przypomina, że ostateczna liczba głosujących może być jeszcze wyższa, ponieważ w dniu wyborów będą mogły głosować również osoby z zaświadczeniami o prawie do głosowania.
Komentarze 23
Daj Boże aby Karol wygrał.
Który Karol???
III-ci oczywiscie, Windsor
Saxe-Coburg-Gotha sie wczesniej nazywali
Az tylu ich? Ucisniony lud nie da rady wyzywic.
Moze on Meksykanin?
Oni tez tak :
Jose Villas Pancho de los Lobos Ramirez