Lider Liberalnych Demokratów, Nick Clegg, apeluje o wprowadzenie, bliżej nieokreślonej, specjalnej opłaty dla najbogatszych, która byłaby częścią “narodowego wysiłku”, który wyciągnąłby Brytanię z podwójnej recesji.

Jak zapowiedział Clegg, szczegóły planu ujawnione będą podczas jesiennego kongresu partii w Brighton.
– Jeśli planujemy poprosić ludzi o wyrzeczenia i zaciskanie pasa przez dłuższy okres czasu, to musimy być pewni, że będą oni czuć, że te zmiany wprowadzane są uczciwie - powiedział Clegg. - Jeśli chcemy pozostawać dostatnim i spójnym społeczeństwem, powinniśmy od najbogatszych wymagać, by ze swojej strony zaoferowali odrobinę więcej – dodał.
Przeciwnicy Nicka Clegga z Partii Pracy nie pozostawiają na jego pomyśle suchej nitki i twierdzą, że lider demokratów robi z Brytyjczyków głupków.
– Opowiada o dodatkowych podatkach dla najbogatszych, a sam głosował za cięciami podatkowymi w budżecie George Osborne’a – ripostuje Chris Leslie, Minister Skarbu w brytyjskim gabinecie cieni.



Komentarze 18
politycy... co innego mysla, co innego mowia i co innego robia :)
"Powinni płacić więcej" i płacą, niezależnie od tego czy podatek jest liniowy czy nie. Karanie bardziej zaradnych odbierając im większą część dochodu po prostu ssie.
Tak k***a, nie dosc ze nic sie nie nalezy to jeszcze kuzwa ciagna. Kraj keadratowych jaj. Kobieta jadac na dyzurze do wypadku musi placic za parking pod emergency. Kuzwa great :/
bus, nie bój się, bogaci, o których mowa, to nie autobusiarze, zarabiający ok. 2tys/mies.
Niech zaczna sciagac oplaty z brytyjskich firm ktore sa zarejestrowane w rajach podatkowych.