Do góry

Za siedem lat pięć milionów brytyjskich dzieci zazna ubóstwa

Niemal 25 procent brytyjskich dzieci w roku 2020 będzie żyło w biedzie - to około 3,4 mln dzieci, czyli milion więcej niż obecnie - ostrzega Institute for Fiscal Studies.

Wskazywana liczba 3,4 mln jest najniższą prognozowaną. Fot. thomasrdotorg (CC BY 2.0)

Według analizy przedstawionej przez Instytut działania budżetowe rządu brytyjskiego spowodują , że zjawisko ubóstwa wśród najmłodszych, obserwowane od 10 lat będzie się nasilać.

Za dzieci żyjące w biedzie uznaje się te, których rodzinny dochód wynosi mniej niż 60 procent średniej krajowej. Co więcej wskazywana liczba 3,4 miliona jest najniższą prognozowaną. Sięgnąć ona może nawet 5 milionów.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 31

TANIE_WAKACJE
124
#109.05.2013, 19:37

CO ONI MOGA WIEDZIEC O UBOSTWIE.ZENADA

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#209.05.2013, 21:13

Zgadzam sie z powyzszym, pora wyslac prognozantow i inncyh spekulantow do Polski i zmusic do zycia za 1600 do reki i utrYmanie rodziny, auta, dojazdy do pracy, raty kredytu, kupno xboxa i jakies ciuchy no i jeszcze zeby odlozyc.

papIa
146
papIa 146
#309.05.2013, 22:47

Jak jest szczaw na nasypie i sliwki mirabelki to ubostwa jeszcze nie ma. A szczawiu tutaj troche rosnie, mozna robic zupe szczawiowa salatki ze szczawku kompoty powidla ze sliwek mirabelek,,, Oj ile bym dal za sliwki mirabelki...

Profil nieaktywny
weeges
#410.05.2013, 00:12

a moze by ich rodzice zaczeli wrescie pracowac ???

demaskator
133
#510.05.2013, 02:20

A co dzieci winne, że rodzice nie pracują? Żenujące te wasze wpisy... Żadne dziecko nie zasługuje na głód i ubóstwo... Problem naprawdę narasta i dzieciaki nie są tu niczemu winne, a wy mówicie "dobrze im tak"? Żenada...

Profil nieaktywny
NEDD
#610.05.2013, 07:49

Coz, nieroby sie mnoza. Za 15 lat pewnie bedzie tych biednych inaczej z milion wiecej. "Bieda" po brytyjsku- dom z councilu wart ze 200 tys bo dzieci tylko 6, bmw az 6 letnie bo tylko na tyle z zasilku styka no ale przeciez oni biedni- za dom zaplacic trzeba ze 70f tygodniowo, pracy nie ma, same stresy , wypic czasem trzeba i na wakacje jechac . Jak zyc?

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#710.05.2013, 07:59

A kto mowi, ze do rze im tak? Naucz sie czytac ze zrozumieniem.

Profil nieaktywny
weeges
#810.05.2013, 08:43

A co dzieci winne, że rodzice nie pracują? Żenujące te wasze wpisy... Żadne dziecko nie zasługuje na głód i ubóstwo... Problem naprawdę narasta i dzieciaki nie są tu niczemu winne, a wy mówicie "dobrze im tak"? Żenada...

jak zrobiles dzieciaka to zapieprzaj aby go utrzymywac,chyba,ze masz mentalnosc cygana....

rodzice sa odpowiedzialni za wychowanie i utrzymanie dzieci, nie panstwo. jesli chcesz aby panstwo utrzymywalo dzieci, to odeslij swoje do sierocinca albo do poprawczaka.....

po entym gwalcie dokonanym przez wspollokatoro lub wychowawce zastanwo sie czy to dobry pomysl wychowywania dzieci przez panstwo..

Profil nieaktywny
weeges
#910.05.2013, 08:52

The latest year for which household income data is available is 2008/09. In that year, the 60% threshold was worth: £119 per week for single adult with no dependent children; £206 per week for a couple with no dependent children; £202 per week for a single adult with two dependent children under 14; and £288 per week for a couple with two dependent children under 14. These sums of money are measured after income tax, council tax and housing costs have been deducted, where housing costs include rents, mortgage interest (but not the repayment of principal), buildings insurance and water charges. They therefore represent what the household has available to spend on everything else it needs, from food and heating to travel and entertainment.

http://www.poverty.org.uk/01/index....

trzeba byc zwyklym leniem lub degeneratem aby malzenstwo lacznie nie zarobilo 400/ tyg....

yac.
3 302
yac. 3 302
#1010.05.2013, 09:53

Dziwne że najbiedniejsze są rodziny wielodzietne. 19 -to letnie matki po primary school z dwójką dzieci w councilowskiej norze to chleb powszedni. O białych inaczej i pracowitych inaczej - nie wspomnę.
Bieda rodzi biedę.

demaskator
133
#1110.05.2013, 12:30

@7
A kto mowi, ze do rze im tak? Naucz sie czytac ze zrozumieniem.
To przeczytaj swój wpis nr 2 i zobacz, jaki wniosek można wysnuć z tej wypowiedzi. Bo ja to odczytuję tak: "i tak mają za dobrze, powinni mieć gorzej".

@8
jak zrobiles dzieciaka to zapieprzaj aby go utrzymywac,chyba,ze masz mentalnosc cygana....

Jeszcze raz zapytam - jaka jest tutaj wina dziecka, jeśli ma niepracujących rodziców-dzieciorobów/degeneratów/alkoholików/narkomanów?

yac.
3 302
yac. 3 302
#1210.05.2013, 12:36

To wina starego poczciwego boga. On ma taki plan.

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#1310.05.2013, 12:38

#11, no i potwierdzasz, ze masz problem ze zrozumieniem tego co czytasz. Napisalem tam, ze powinni ludzi publikujacych te dane wyslac do biednych krajow zeby zreflektowali swoje poglady na temat biedy. Nie napisalem tam nic o tym "ze dobrze im tak" "sami sobie winni" itd....

yac.
3 302
yac. 3 302
#1410.05.2013, 12:44

Dzieci od zawsze sa dobra karta przetargowa i na problemach najmlodszych niezle sie tlumaczy pewne zjawiska. W tym przypadku sprowadza sie to do patologii jaka jest nierobstwo, pijanstwo, narkomanstwo i cala degeneracja spoleczenstwa.
Tematem jest tu cala masa doroslych, ktora nie daje rady wyzywic, wyksztalcic milionow dzieci.

Profil nieaktywny
NEDD
#1510.05.2013, 13:15

Demaskator a jakie widzisz wyjscie? Skoro jedne dzieci maja bo ich rodzice zapieprzaja to dzieciom bezrobotnych rodzicow nalezy dac za darmo zeby nie byly poszkodowane? Dla mnie to najgorsze wyjscie zmozliwych. Pracujesz- masz, nie pracujesz tez ci dadza. Z kieszeni tych , ktorzy zasuwaja.

kijevna
18 941
kijevna 18 941
#1610.05.2013, 19:03

yac.
#14 | Dziś - 12:44

(...)
Tematem jest tu cala masa doroslych, ktora nie daje rady wyzywic, wyksztalcic milionow dzieci.

Nie daje, bo nie chce, bo papieroski, alkohol itepe ważniejsze, a dzieci są po to, żeby dostać zasiłki. I wtedy wychodzi w sondażach, że brytyjskie dzieci są jednymi z najmniej szczęsliwych w EU, bo były rodzone dla zasiłków.

yac.
3 302
yac. 3 302
#1710.05.2013, 21:21

Dokladnie kijevna

Infidel
14 242
Infidel 14 242
#1810.05.2013, 21:27

Dokladnie kijevma

Profil nieaktywny
weeges
#1911.05.2013, 06:26

demaskator -dlaczego ja mam utrzymywac czyjegos bachora ??? wymiem mi choc 1 powod dla ktorego mam podjac nauke na uniweru, zaciagnac kredyt rzedu 40k aby oplacic czesne, wyprowac sobie zyly przez 5 lat ( pracujac po 30htyg + spedzajac kolejne 60h na nauce ) a pozniej pracowac po 10h dziennie aby utrzymac dzieciaka lenia i nieroba???

moje dzieci to moja przyszlosc. twoje dzieci to twoja przyszlosc. zle je wychowasz, bedziesz miec biede i nedze na starosc.

chcesz aby te dzieciaki wyszly z biedy? zacznij od reformy systemu edukacji aby im wpoil do lba od majmlodszych lat,ze praca wyciaga ludzi z biedoty a nie zebractwo ,degeneracja i cyganeria.

yac.
3 302
yac. 3 302
#2011.05.2013, 08:32

"chcesz aby te dzieciaki wyszly z biedy? zacznij od reformy systemu edukacji aby im wpoil do lba od majmlodszych lat,ze praca wyciaga ludzi z biedoty a nie zebractwo ,degeneracja i cyganeria."

Dodalbym bym jeszcze prosty program nauczania - jak spółkować bez zapładniania i zachodzenia w ciążę.

demaskator
133
#2112.05.2013, 02:24

@19
Odwracasz kota ogonem. Czy to dziecko jest winne, jeśli ma ojca alkoholika lub narkomana? Prosiło się na świat? Nie! Podajecie cudowne recepty na rozwiązanie problemu W PRZYSZŁOŚCI (trzeba kształcić, trzeba wpoić itd., itp.), cały czas ignorując fakt, że problem istnieje JUŻ TERAZ i często dotyczy dzieci, które jeszcze nie rozpoczęły edukacji. Pytając, czemu masz utrzymywać czyjegoś bachora, wykazujesz się krótkowzrocznością i samolubstwem. Może zaproponujesz, żeby takie dzieci po prostu zagłodzić lub zagazować? I proszę - problem rozwiązany! Taką masz receptę? Jeśli nie, to zaproponuj coś sensownego NA TERAZ, a nie na bliżej nieookreśloną przyszłość. Jeżeli społeczeństwo nie zaopiekuje się dziećmi nieudaczników czy degeneratów, to te dzieciaki skończą prawdopodobnie w taki sam sposób jak ich rodzice. Jeśli natomiast otrzymają w porę opiekę i inne wzorce, mają szansę przeżyć inne życie i wpłacać składki do systemu, który Tobie będzie wypłacał rentę czy emeryturę.

yac.
3 302
yac. 3 302
#2212.05.2013, 08:53

Biedny demaskator wierzy w cuda wianki. Nie ma cudownej recepty na rozwiazanie problemu od reki. Nie wystarczy zrobic "pstryk" palcami , zeby uzdrowic system. Rewolucyjne zmiany nic nie pomoga. Tu potrzebna jest ewolucja. Ewolucja jednostek moze w jakis sposob uzdrowic system. Edukacja, na odpowiednim poziomie moze poskutkowac i wpajanie mlodemu pokoleniu wlasnie zasad rzadzacych Zyciem. To znaczy pokazanie mlodym, albo juz dzieciom : "sluchajcie, jesli nie bedziecie sie uczyc, macie mala szanse na lepsza prace, jesli bedziecie chlac, cpac i krasc, to skonczycie w wiezieniu a wasze dzieciaki, ktore po drodze splodzicie zostana bez odpowiedniej opieki i pojda waszym sladem i kolo sie zamknie. Kochane dzieciaczki, nie bedzie wam latwo ale jak nie podejmiecie wysilku to przegracie wasz wlasny los i los waszego potomstwa..."

Nie ma recpty na juz, na teraz. Cudowne ozdrowienia zdazaja sie tylko a bajkach, a zycie jest trudne.

demaskator
133
#2312.05.2013, 10:47

@22
Skończ nauki, popracuj ponad 20 lat, wychowaj dzieciaki i wyślij je na studia, a dopiero potem mi pisz, że życie jest trudne albo udziel mi innych - być może wtedy mądrych - rad. Cały czas teoretyzujesz, starając się omijać praktykę szerokim łukiem.
Przez kilkadziesiąt lat swojego życia widziałem zbyt wiele niesprawiedliwości, której ofiarami były dzieci. Chcesz "edukować" dzieci żyjące w patologicznych lub ubogich rodzinach? Najpierw trzeba je nakarmić, żeby w ogóle mogły się skupić na tych fantastycznych i głębokich treściach, które chcesz im przekazać. I o tym cały czas mówię. To wcale nie jest "cudowne ozdrowienie", tylko wytężona praca służb socjalnych (a na to niestety nie ma pieniędzy) oraz reakcja na coraz częstsze apele o wzięcie takich dzieciaków pod opiekę (Szkocja cały czas błaga o zgłaszanie się nowych "foster carers/families"!) - nie da się uratować wszystkich, na pewno, ale dzięki temu więcej dzieciaków dostanie szansę na godne dzieciństwo i być może na lepszą edukację.
@19
Jeśli nikt się nie zajmie tym "bachorem", to jak już skończysz naukę i popracujesz przez kilka lat po 10 godzin dziennie, żeby kupić wymarzony dom, samochód i inne gadżety, ten "bachor" po prostu zjawi się któregoś dnia, "sprzeda ci kosę" i tyle będziesz mieć z tego swojego wypięcia się na "nie swoje" problemy. Oczywiście nie życzę ci tego - podaję tylko przykład.

Podsumowując - problem opisywany w artykule i dyskutowany w komentarzach jest problemem SPOŁECZNYM, a nie indywidualnym. Czy się to komuś podoba, czy nie, stanowimy część społeczeństwa, którego ten problem dotyczy i w naszym wspólnym interesie leży, żeby się nad tym problemem pochylić.

yac.
3 302
yac. 3 302
#2412.05.2013, 11:15

Dobra demaskator skoncz pitolic i dawaj tu wreszcie konkrety- jaka jest recepta na to zjawisko spoleczne? Bo chyba nie biadolenie smutnych wierszy na emito?!.

Nie wiem czy zauwazyles ale wymagasz konkretnych rozwiazan od innych a sam chrzanisz jakies smuty.
Moje zdanie masz w poscie 22 - nic dodac nic ujac.
Wedka zamiast ryb.

Uwazam ze darmowa ciepla zupa w szkole nie rozwiaze problemu. Wiele dzieciakow jak potrafiles zauwazyc nie bedzie w stanie zmienic swojej sytuacji ale do pewnej grupy mozna by dotrzec ale tylko dzialania dlugofalowe moga przyniesc jakikolwiek skutek. W innym przypadku mozesz co najwyzej bawic sie w sentymentalne pajacyki J Ochojskiej, bez zadnego widocznego skutku.

P.S.
Postaraj sie nie dawac mi przecudnych rad jak na poczatku twojego posta 23 bo niewiele o mnie wiesz a mozliwe ze wlasnie rozmawiasz ( piszesz) ze specjalista w sprawach patologii w spoleczenstwie, ktory wiele ma za soba i robisz z siebie w tym momencie nawiedzonego baranka.

Profil nieaktywny
NEDD
#2512.05.2013, 11:40

Wg demaskatora skoro to nie wina biednego dziecka ze ma kijowych rodzicow to ma byc to moja wina a juz napewno odpowiedzialnosc ma spadac na mnie. Otoz nie, to wina rodzicow nie dziecka ale tez ich proboem i odpowiedzilanosc, nie moj. W dupie mam to dziecko i nie zamierzam do neigo doplacac bo nie moje. Jak bede doplacal to to dziecko wyprodukuje potem kolejnych takich samych i bedzie tak bez konca. To rodzice odpowiadaja i powinni wiedziec co robia i na co ich stac. Jak sie utnie zasilki i przestana byc dzieci produkowane dla zasilkow to nagle problem ustanie. A te ktore sa? Gowno mnie obchodza, i na pewno nie mam ochoty do nich dokladac. Skoro rodzice nie moga sobie poradzic to najgorszym rozwiazaniem jest zabieranie mi kasy przez rzad i dawanie rodzicom. Jasnosik.

Skoro rodzice ich nie moga wychowac to odebrac te dzieci i oddac do adopcji normalnym rodzinom. Rzowiazan jest wiele a praktykuje sie najgorsze.

demaskator
133
#2612.05.2013, 12:03

@24
Moja cudna rada była jedynie reakcją na Twoją cudną radę - pierwszy zacząłeś stosować technike deprecjacji ("biedny demaskator"), a gdy ja wpisałem się w tę poetykę, to zabolało...
Oczywiście, że nie ma prostych rozwiązań - nigdy nie było. Próbuję jedynie napiętnować postawę polegającą na zapatrzeniu w czubek swojego nosa i udawanie, że to co się dzieje, nie ma/nie będzie miało na nas żadnego wpływu.

@25
Wkurza mnie po prostu to, że niektórzy logują się i wypowiadają w tym wątku jedynie po to, żeby powiedzieć "mam to w dupie/mnie to nie dotyczy". Czy podszedłbyś do dziecka umierającego z głodu i powiedział "umrzyj - mam to w dupie"? Skoro masz to w dupie, to się nie wypowiadaj. I tyle.

Profil nieaktywny
NEDD
#2712.05.2013, 12:12

Zaczac by trzeba od definicji biedy. Bieda po brytyjsku to wiemy jak wyglada. Z glodu to dzieci umieraja w Afryce a w UK to moga najwyzej dostac wysypki ze zlosci bo dziecko sasiada , ktorego rodzice pracuja ma nowszy model iphona. Pierdolisz jak potluczony.

demaskator
133
#2812.05.2013, 12:57

@27
Przecież masz to w dupie? Po co dodatkowo wykazujesz się brakiem znajomości realiów? Przenieś się do tematu, który nie jest ci obojętny i już.

Profil nieaktywny
weeges
#2912.05.2013, 14:25

Odwracasz kota ogonem.

ty odwracasz ,nie ja.

Czy to dziecko jest winne, jeśli ma ojca alkoholika lub narkomana? Prosiło się na świat?

niczego nie jest winne,pod warunkiem,ze zrozumie,ze wlasne zycie lezy w jego wlasnych rekach a nie w rekach ludzi ktorzy kolo siebie nie ptrafia zrobic.
moze swoje zycie ksztaltowac tak jak chce. tak jak ja to zrobilem. swojej biografi nie mam zamiaru opisywac.

Podajecie cudowne recepty na rozwiązanie problemu W PRZYSZŁOŚCI (trzeba kształcić, trzeba wpoić itd., itp.), cały czas ignorując fakt, że problem istnieje JUŻ TERAZ i często dotyczy dzieci, które jeszcze nie rozpoczęły edukacji.

ignorowanie problemu to pompowanie forsy w leni i nierobow

Pytając, czemu masz utrzymywać czyjegoś bachora, wykazujesz się krótkowzrocznością i samolubstwem.

nie wierze w socjalistyczne bzudry i bujdy. dla mnie jest najwazniejszy interes i dobro mojej rodziny. rozumiesz??

Może zaproponujesz, żeby takie dzieci po prostu zagłodzić lub zagazować?

zagazowal bym takich leni rodzicow,a dzieciaki oddal do rodzin zastepczych

I proszę - problem rozwiązany! Taką masz receptę? Jeśli nie, to zaproponuj coś sensownego NA TERAZ, a nie na bliżej nieookreśloną przyszłość.

proponuje rozwiazania problemu w 1 pokolenia a nie ciagniecie tego samego problemu do pokolen.

Jeżeli społeczeństwo nie zaopiekuje się dziećmi nieudaczników czy degeneratów, to te dzieciaki skończą prawdopodobnie w taki sam sposób jak ich rodzice.

powtarzam ci jeszcze raz- panstwo jak opiekuje sie dziecmi to albo w sierocincach, albo w poprawczakach.

Jeśli natomiast otrzymają w porę opiekę i inne wzorce, mają szansę przeżyć inne życie

to fakt.

wpłacać składki do systemu, który Tobie będzie wypłacał rentę czy emeryturę.

wierzysz w emeryture z zusu i systemu prawnego ??? naiwniak jestes... wole sobie odlozyc do skarpety lub zainwestowac w nieruchomosci....

demaskator
133
#3013.05.2013, 00:36

"Odwracasz kota ogonem. """

ty odwracasz ,nie ja.

Dość dziecinna próba przepychanki...

"Czy to dziecko jest winne, jeśli ma ojca alkoholika lub narkomana? Prosiło się na świat? """

niczego nie jest winne,pod warunkiem,ze zrozumie,ze wlasne zycie lezy w jego wlasnych rekach a nie w rekach ludzi ktorzy kolo siebie nie ptrafia zrobic.
moze swoje zycie ksztaltowac tak jak chce. tak jak ja to zrobilem. swojej biografi nie mam zamiaru opisywac.

Wytłumacz to głodnemu/bitemu/niewyspanemu 5-latkowi. Albo 8-latkowi. Albo 10-latkowi. Już widzę, jak na ich twarzach pojawia się szeroki uśmiech, a oczy żarzą się z wdzięczności za oświecenie ich tą receptą na szczęście

"Podajecie cudowne recepty na rozwiązanie problemu W PRZYSZŁOŚCI (trzeba kształcić, trzeba wpoić itd., itp.), cały czas ignorując fakt, że problem istnieje JUŻ TERAZ i często dotyczy dzieci, które jeszcze nie rozpoczęły edukacji. """

ignorowanie problemu to pompowanie forsy w leni i nierobow

Właśnie chodzi o to, żeby nie pompować forsy w leni i nierobów, tylko pomóc ich dzieciakom, a nie mówić "mam to gdzieś".

"Pytając, czemu masz utrzymywać czyjegoś bachora, wykazujesz się krótkowzrocznością i samolubstwem."""

nie wierze w socjalistyczne bzudry i bujdy. dla mnie jest najwazniejszy interes i dobro mojej rodziny. rozumiesz??

Hm... Gdzie tu poczułeś socjalizm? Do socjalizmu mi równie daleko co do pedofilii.

" Może zaproponujesz, żeby takie dzieci po prostu zagłodzić lub zagazować? """

zagazowal bym takich leni rodzicow,a dzieciaki oddal do rodzin zastepczych

Ok, ale skąd weźmiesz rodziny zastępcze, skoro promujesz wzorzec "mam to gdzieś, ważne są tylko moje dzieci"?

"I proszę - problem rozwiązany! Taką masz receptę? Jeśli nie, to zaproponuj coś sensownego NA TERAZ, a nie na bliżej nieookreśloną przyszłość. """

proponuje rozwiazania problemu w 1 pokolenia a nie ciagniecie tego samego problemu do pokolen.

Ok, zagazujesz tych "leni rodziców", dla osieroconych dzieciaków nie masz rodzin zastępczych, sam zadbasz tylko o siebie i swoje potomstwo - na czym zatem polega rozwiązanie, które proponujesz? Nie widzę tutaj żadnej spójności. Coś przecież trzeba będzie z tymi dziećmi zrobić.

"Jeżeli społeczeństwo nie zaopiekuje się dziećmi nieudaczników czy degeneratów, to te dzieciaki skończą prawdopodobnie w taki sam sposób jak ich rodzice."""

powtarzam ci jeszcze raz- panstwo jak opiekuje sie dziecmi to albo w sierocincach, albo w poprawczakach.

Od kiedy społeczeństwo = państwo? Niech "państwo" zrobi, niech "państwo" rozwiąże problem, niech "państwo" się martwi... "Państwo" powie co, a społeczeństwo zrobi... 1984...

"Jeśli natomiast otrzymają w porę opiekę i inne wzorce, mają szansę przeżyć inne życie """

to fakt.

Niezaprzeczalny. Piszesz, że Tobie się udało. Ekstra! Ile miałeś wtedy lat? 3? Czy 17? Sam się wyrwałeś, czy ktoś ci podał rękę?

"wpłacać składki do systemu, który Tobie będzie wypłacał rentę czy emeryturę."""

wierzysz w emeryture z zusu i systemu prawnego ??? naiwniak jestes... wole sobie odlozyc do skarpety lub zainwestowac w nieruchomosci....

Cokolwiek myślisz o systemach ubezpieczeń społecznych, jednemu nie możesz zaprzeczyć - one są faktem. Faktem jest też to, że wypłacają renty i emerytury z bieżących składek, bo nie mają żadnych innych środków poza dotacjami budżetowymi. Chciałbym zobaczyć, jak w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego mówisz "nie, dziękuję - nie chcę państwowej emerytury, bo mam własne oszczędności"... To byłby hit na YouTube.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3114.05.2013, 14:36

Nikt tu nie pisze tylko o dzieciach bezrobotnych- wyżywacie się na nich jak rząd na imigrantach. Ot, odbijanie piłeczki... raczej w siatkę niż ponad siatką.

"Za dzieci żyjące w biedzie uznaje się te, których rodzinny dochód wynosi mniej niż 60 procent średniej krajowej. "

Śmiem twierdzić, że te wspomniane w tekście 60% dotyczy wielu polskich pracusiów.