Brytyjczycy nie wyprowadzają się z domu albo, zaznawszy nieprzyjaznego świata kapitalizmu i gospodarki rynkowej, wracają. Na garnuszku rodziców jest coraz więcej osób w UK.

Z powodu niskich zarobków lub braku funduszy na zakup własnego dachu nad głową część dorosłych Brytyjczyków wróciła do rodzinnego domu albo też nigdy się z niego nie wyprowadziła.
W tej grupie najwięcej jest dwudziestoparolatków, chociaż nie brakuje i takich po czterdziestce.
W największym stopniu problem ten dotyczy londyńczyków (19 proc. osób mieszka z rodzicami), a w najmniejszym - tych z rejonów południowej i wschodniej Anglii.



Komentarze 23
Ameryki nie odkryli , mam szwargra , ktory u mamusi mieszka majac prawie 30 lat ( w Polsce rzecz jasna )
czytam o tym samym od paru lat
Prawda jak zywkle lezy posrodku. Przykladowo pracowalem z 20 kilku letnimi szkotami. Stekali wiecznie na brak kasy i perspektyw. Na reke 1200. Mieszkali u mamy i nie dawali grosza. Cale 1200 przepieprzone na glupoty- ciuszki, puby itp. Zero ambicji. Jak powiedzialem jednemu- odkladalbys polowe przez ostatnie 5 lat to bys juz mogl nawet chate kupic a tak to nic, stoisz w miejscu. odpowiedz- no ale jak odlozyc polowe jak mu ledwo starcza na takie zycie jak prowadzi teraz. W dupach poprzewracane i tyle.
Ja tez pracowalam z 20letnimi Szkotami i wiekszosc juz splacala swoje mieszkanie. Reszta myslala o kupinie.
Ilu 20to latkow w PL stac na kredyt na mieszkanie?
Zero?