Do góry

W karambolu na A249 ciężko rannych zostało 8 osób, a łącznie ponad 40 trafiło do szpitala. Czy most Sheppey jest niebezpieczny?

Potężny karambol, w którym w czwartek 5 września zderzyło się 130 samochodów, a rannych zostało dwieście osób, w tym osiem bardzo ciężko, a ogółem ponad 40 wymagało przewiezienia do szpitala, wywołał powrót do dyskusji o zaostrzeniu przepisów bezpieczeństwa na Sheppey Crossing.

To cud, że w wypadku, w którym zderzyło się 130 samochodów nikt nie zginął. Fot. Accident Causes Chaos On Malibongwe by ER24 EMS (Pty) Ltd (CC BY-SA 2.0)

– To cud, że nikt nie zginął - mówi David Bizley, z organizacji RAC, zajmującej się m.in. bezpieczeństwem na drogach, podaje BBC. I faktycznie, gdy ogląda się zdjęcia samochodów, które uczestniczyły w karambolu, a które wyglądają jak pozgniatane puszki, trudno uwierzyć, że z tych pojazdów wydobyto żywych ludzi.

Cuda jednak są jednak dość kapryśnym zjawiskiem i trudno liczyć, że zawsze będą się zdarzać. Bezpieczeństwo na Sheppey Crossing wygląda zaś na dość kruche: na moście nie ma twardego pobocza, oświetlenia, telefonów alarmowych, a dozwolona prędkość wynosi 70 mil na godzinę, mówi funkcjonariusz policji z Kent, Mike Fuller.

Tymczasem most łączący wysepkę Sheppey z lądem w mokrej okolicy Swale często jest pokryty wilgocią, a unosząca się nad nim mgła ogranicza widoczność. Brakuje na nim także elektronicznych wyświetlaczy, które w razie złych warunków pogodowych pozwoliłyby nadawać komunikat o konieczności ostrożnej jazy i ograniczeniu prędkości, mówi Edmund King z Automobile Association.

Godna uwagi jest zatem inicjatywa, o której zaczęło być znowu głośno zaraz po czwartkowym wypadku, a która miałaby sprawić, że most stanie się bezpieczniejszy dla kierowców. Ken Pugh, z rady gminy Swale, który już od kilku lat domagał się oświetlenia mostu i wprowadzenia na nim ograniczenia prędkości jest zdania, że gdyby go wcześniej wysłuchano do wypadku być może by nie doszło.

Przyczyną potężnej kraksy, która miała miejsce w czwartkowy ranek 5 września, była najprawdopodobniej bardzo zła widoczność. W gęstej porannej mgle samochody wpadały jeden na drugi, tworząc łańcuch ponad stu zmiażdżonych pojazdów, podaje za brytyjską policją BBC.

Sytuację pogarszał fakt, że kierowcy, mimo kiepskich warunków, nie używali świateł. Jadący z tyłu nie mieli pojęcia co się dzieje przed nimi; jeden za drugim uderzali kolejno w pojazdy z przodu. Łańcuch rósł. Kierowca, który wydostał się z karambolu mówił, że przez dłuższą chwilę słyszał tylko trzask kolejnych wpadających na siebie rozpędzonych samochodów i zgrzyt blachy.

W karambolu nikt nie zginął, jednak osiem zostało bardzo ciężko rannych, a dalszych 35 wymagało hospitalizacji z powodu mniej poważnych obrażeń. Most Sheppey Crossing zamknięty był niemal cały dzień

Źródło: Two hundred hurt as 100 cars crash on A249 Sheppey crossing, bbc.c.uk; Sheppey crossing safety calls after 130-vehicle crash

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 11

PUSZEK80
102
PUSZEK80 102
#105.09.2013, 14:10

"Przyczyną zdarzenia była najprawdopodobniej bardzo zła widoczność. W gęstej porannej mgle samochody wpadały jeden na drugi, tworząc łańcuch ponad stu zmiażdżonych pojazdów, podaje za brytyjską policją BBC.

Sytuację pogarszał fakt, że kierowcy, mimo kiepskich warunków, nie używali świateł"

Ciekawe kiedy ktoś wkońcu wpadnie na pomysł żeby wprowadzić na Wyspach zmiany w Kodeksie i naczyć tych idiotów kiedy mają na tych światłach jezdzić.

yac.
3 302
yac. 3 302
#205.09.2013, 14:13

Mażliwe że ci z karambolu już się nauczá i załapiá po co sá światła w samochodach.

Profil nieaktywny
NEDD
#305.09.2013, 15:20

Co do swiatel to uzywaja, jak najbardziej. Nigdy nie moge wyjsc z podziwu jak w srodku dosc jasnego dnia zacznie padac i polowa uzywa swiatel. Pozniej tego samego dnia kolo godziny 22 gdzie jest ciemno jak w dupie u kunta-kinte nadal tylko polowa jezdzi na swiatlach. Zapewne ci co jezdza bez swiatel po zmroku spozywaja duzo marchwi.

yac.
3 302
yac. 3 302
#405.09.2013, 16:19

Tak, światła włáczone głównie majà ci, których samochody majà je zamontowane seryjnie i włàczajà się razem z silnikiem :)

yac.
3 302
yac. 3 302
#505.09.2013, 16:21

Albo jeżdżà na długich po mieście, że o niewłàczaniu kierunków nie wspomnę.

robstel
176
robstel 176
#605.09.2013, 20:58

Angole to najgorsi kierowcy w Europie !!! Jak mogło tylu palantów w tym samym czasie na siebie najechać? Dziesiątki razy w Polsce lub w innym kraju na kontynencie zdażało mi się jechać we mgle lub śniezycy, ewentualnie podczas ulewnego deszczu,ale nigdy nikt nikogo nawet lekko nie puknął w zderzak.Tyle tylko,że mormalni kierowcy natychmiast po rozpoznaniu sytuacji włączają światła awaryjne i zachowują w miarę dystans przed pojazdem poprzedzajacym nasz pojazd.
Nikt ich tego nie uczy dlatego jeżdżą jak tłuki - vide Wasze komentarze na temat jazdy tubylców na światłach mijania.
Nie pamiętam dokładnie gdzie,ale czytałem opinię,że polscy kierowcy to mistrzowie parkowania !!! Nie chodzi o delikwentów parkujacych na pasach lub na podjazdach,ale chodzi o normalne parkowanie i umiejętność bezkolizyjnego wciśnięcia się w luki z pozoru nie do zaparkowania.

robstel
176
robstel 176
#705.09.2013, 20:58

Angole to najgorsi kierowcy w Europie !!! Jak mogło tylu palantów w tym samym czasie na siebie najechać? Dziesiątki razy w Polsce lub w innym kraju na kontynencie zdażało mi się jechać we mgle lub śniezycy, ewentualnie podczas ulewnego deszczu,ale nigdy nikt nikogo nawet lekko nie puknął w zderzak.Tyle tylko,że mormalni kierowcy natychmiast po rozpoznaniu sytuacji włączają światła awaryjne i zachowują w miarę dystans przed pojazdem poprzedzajacym nasz pojazd.
Nikt ich tego nie uczy dlatego jeżdżą jak tłuki - vide Wasze komentarze na temat jazdy tubylców na światłach mijania.
Nie pamiętam dokładnie gdzie,ale czytałem opinię,że polscy kierowcy to mistrzowie parkowania !!! Nie chodzi o delikwentów parkujacych na pasach lub na podjazdach,ale chodzi o normalne parkowanie i umiejętność bezkolizyjnego wciśnięcia się w luki z pozoru nie do zaparkowania.

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#805.09.2013, 22:27

Robstel - taki sam pile-up byl w zeszlym roku w Stanach I co tez napiszesz ze Amerykanie to najgorsi kierowcy i palanci ? Poza tym znasz angielskie mgly - zawiesiny ? jedziesz I nagle tak jakby gesta mgla spadla na ciebie w momencie zaskoczenia tracisz sekunde na zahamowanie I uderzasz w auto - swiatel nie mieli bo mgla spadla nagle a nie ze warunki sie pogorszaly . Natomiast to fakt ze wielu ludzi jezdzi bez swiatel gdy zapada zmrok ale czy w PL nie byloby podobnie gdyby nie bylo obowiazku ich wlaczania - podejrzewam ze byloby jeszcze gorzej ale skad ,przeciez polacy sa swietnymi kierowcami I w PL wcale nie ginie najwiecej ludzi na drogach .
Puszek ty z kolei wyzywasz Anglikow od idiotow ,hmm wspolczuje wam ze zyjecie z palantami I idiotami tylko to zle swiadczy o was ze mieszkacie wsrod mieszkancow ktorych tak okreslacie - moze do Pl powinnscie wrocic ??? do polskiej inteligencji !skoro musicie sie meczyc z takimi brytyjskimi osobnikami ...

yac.
3 302
yac. 3 302
#905.09.2013, 22:50

robstel
nazywanie brytyjczyków najgorszymi kierowcami Europy to mocna przesada.
Jest spora liczba kierowców których prawo jazdy jest pod znakiem zapytania, kilka niuansów jak np: brak obowiązku jazdy z włączonymi światłami, wolna amerykanka z parkowaniem...

Polscy kierowcy nie są miszczami świata i fakt - biją innych kierowców ale pod względem brawurowej jazdy i brakiem kultury na drodze , czego z kolei brytyjczykom nie brakuje.

Karambole, cóż - mogą zdarzyć się wszędzie i nie tylko podczas gęstej mgły.

JulitaBrenner
61
#1006.09.2013, 16:33

mnie to najbardziej wpienia jak nie wlaczaja kierunkowskazu, pokazuje im ogolnie znany gest reka zeby wlaczyli a oni pukaja sie w czolo....

yac.
3 302
yac. 3 302
#1106.09.2013, 17:36

...później pukają jeden w drugiego...
...w karambolu
:)