Brytyjski naukowiec, dr Nils Braakmann z Newcastle University twierdzi, że napływ imigrantów sprawia, iż spadają ceny nieruchomości. Wniosek ten pozostaje w sprzeczności tezami innych badaczy, będących zdania, że fala imigracji powoduje wzrost popytu, a tym samym cen. Jak więc jest naprawdę?

Jak podaje Daily Mail wnioski doktora Braakmana potwierdza badaczka z Trinity College w Cambridge. Zdaniem Filipy Sa, która analizowała relację między liczebnością imigrantów a cenami nieruchomości, w okolicach w których co najmniej 1 proc. stanowiła ludność napływowa, ceny mieszkań i domów spadały o ok. 1, 6 proc. Rejony zamieszkane przez liczną imigrację stawały się bowiem mniej popularne wśród klientów rodzimego pochodzenia; w rezultacie nieruchomości taniały.
Jednocześnie wielu ekonomistów jest zdania, że liczna imigracja, zwłaszcza ostatnia jej fala z Europy Wschodniej, zwiększa popyt na nieruchomości, a zatem sprawia, że rosną ich ceny. Minister Theresa May zapowiadała nawet, że zrealizowanie planu zmniejszenia napływu imigrantów do zera spowoduje spadek cen o 10 proc. w ciągu najbliższych 20 lat.
Jak się wydaje, właściwą ocenę sytuacji przedstawił dyrektor National Institute of Economic and Social Research, Jonathan Portes, który stwierdził, że z badań doktora Braakmana wynika, że imigracja ma na ceny po prostu wpływ stabilizujący.
Źródło: Sam Webb, ‘House prices fall when migrants move in’ because neighbouring houses are left empty and fall into disrepair, says economist, dailymail.co.uk


Komentarze 7
sa imigranci i imigranci. nie wrzucalbym Polakow, Niemcow czy Hiszpanow do jednego wora z posiadaczami paszportow Pakistanu, Konga czy Jamajki
pewnie że ceny mogą spadać w dzielnicach pro councilowskich gdzie za sąsiadów możesz mieć chordy - białych, wykształconych i tolerancyjnych inaczej.
buhahaha, spadaja bo banki nie szarzuja tak kredytami jak kiedys,
Zdaniem Filipy Sa - tubylec z dziada i pradziada
Myslalem, ze chodzi o passaty...