Do góry

Prison Reform Trust chce, żeby więźniowie mieli kontrolowany dostęp do Internetu. Ma to pomóc w ich resocjalizacji

Zdaniem Prison Reform Trust kontrolowany dostęp więźniów do Internetu może pomóc w ich resocjalizacji i w odnalezieniu się w nowej rzeczywistości po opuszczeniu zakładu karnego, co w konsekwencji powstrzyma ich przed ponownym popełnieniem zbrodni.

74% menadżerów z 42 więzień twierdzi, że więźniowie powinni mieć dobrze strzeżony i w pełni kontrolowany dostęp do Internetu. Fot. gfpeck (CC BY-ND 2.0).

Jak podaje BBC, Główny Inspektor Więziennictwa Nick Hardwick potwierdził, że więzienia były mocno zacofane pod względem dostępu do Internetu, przez co skazańcy po odbyciu kary byli kompletnie nieprzygotowani do egzystowania w normalnym świecie.

Dwie organizacje - The Prison Reform Trust i Prisoners Education Trust prowadzą kampanię, której celem jest poprawa warunków i dostępu do edukacji dla więźniów w Wielkiej Brytanii. Próbują one także uświadomić, jak ważne jest zapewnienie możliwości rozwoju osobom, które po odbyciu kary muszą być przygotowane do powrotu do pracy i życia w społeczeństwie. Z tymi pomysłami zgadza się m.in. Ministerstwo Sprawiedliwości.

Z przeprowadzonych przez w/w organizacje badań wynika, że 74% menadżerów z 42 więzień twierdzi, że więźniowie powinni mieć dobrze strzeżony i w pełni kontrolowany dostęp do Internetu. 67% z nich uważa także, że skazańcy powinni mieć internetowy dostęp do własnego konta bankowego.

Źródło: Prison Reform Trust: Let prisoners use the internet

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze 63

Pulkownik
Aberdeen
7 807 62
Pulkownik Aberdeen 7 807 62
#102.11.2013, 05:04

nie wiedza juz co wymyslac, zeby tym wiezniom robic dobrze...
moze jeszcze raz w tygodniu wizyta w burdelu, zeby sie odstresowac, raz w miesiacu - w muzeum, a raz w roku wycieczka do eurodisneylandu

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#202.11.2013, 06:58
MaxFrost
Dunfermline
2 677 63
#302.11.2013, 09:11

Szkoda, ze nie praca dla wszystkich skazanych. Edukacja dla tych, ktorzy jednak chcieliby cos ze soba zrobic i wykorzystac "wakacje" w innym celu niz doskonaleniu umiejętności gry w pingponga, wrzucaniu na klatę i zbijaniu bąków.

karpio30
2 144
karpio30 2 144
#402.11.2013, 10:28

niech jeszcze im tablety rozdadza przy zabukowaniu :)
od tego sa rozne organicacje i programy aby im tenze powrot do sploleczenstwa ulatwic. Nie wydaje mnie sie ze internet bedzie dobrym rozwiazaniem. Wi-fi w celach , regularne jedzonko, silka.... kurwa sam bym chetnie wskoczyl na taki recovery 3 miesieczny turnus, odpoczac od pracy stresow itd.

A tak na serio to moze ten internet bedzie dla tych co siedza za jakies mniejsze blache sprawy . HGW

yac.
3 302
yac. 3 302
#502.11.2013, 12:05

Tymczasem, ludzie w szpitalach muszą płacić za tv przy łóżku itd.

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#602.11.2013, 14:47

'Zdaniem Prison Reform Trust kontrolowany dostęp więźniów do Internetu może pomóc w ich resocjalizacji i w odnalezieniu się w nowej rzeczywistości po opuszczeniu zakładu karnego, co w konsekwencji powstrzyma ich przed ponownym popełnieniem zbrodni.'
moze jeszcze potancowka raz w tygodniu?
suchy chleb, woda i zgrabny kamieniolom; prawa czlowieka - zacna rzecz, ale nie dla tych, ktorzy je maja w d..

#4
ci, ktorzy za blahe siedza raczej nie zdaza sie 'odstosowac' od rzeczywistosci, bo wyroki maja krotsze

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#702.11.2013, 21:36

Skąd ta skłonność do nadinterpretacji?
Nigdzie nie ma słowa o wi-fi w celach, jest natomiast mowa o ograniczonym, kontrolowanym dostępie.

Pułkownik: wyjścia do muzeum nie są głupim pomysłem.
W niektórych polskich zakładach półotwartych są organizowane wyjścia do kina na specjalne seanse organizowane dla więźniów- jako forma nagrody za dobrowolne, nieodpłatne prace na rzecz kina (np. porządkowe). Jest "marchewka".

Asbo: wybacz, ale pieprzysz. Więzień skazany na karę pozbawienia wolności jest skazany na karę pozbawienia wolności- a nie na karę utraty praw człowieka.
Tak dla jasności: to my sami, poprzez nasze wybory przy urnach, stworzyliśmy taki, a nie inny system. :)

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#802.11.2013, 21:41

Esha: wybacz, ale jak jest, to juz wiem, co nie znaczy, ze musi mi sie podobac ten system w odniesieniu do mordercow, gwalcicieli i pedofili. I nie podoba mi sie, czemu dalam wyraz :)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#902.11.2013, 21:54

Kolejny raz: sama jesteś współtwórcą tego systemu. Kara pozbawienia wolności to kara pozbawienia wolności- nie kara odcięcia od świata, prasy, gazet, zdobyczy cywilizacji. Zawsze mozesz złozyc wniosek obywatelski. ;)
Zawsze zastanawia mnie totalny brak zrozumienia tego systemu przez ludzi, którzy z jednej storony chcą karać (co jak najbardziej zrozumiałe) a z drugiej strony chcieliby mieć gwarancję, że po odbyciu kary morderca/ gwałciciel/ pedofil/ złodziej/ inny sukinkot nie wejdzie kolejny raz w konflikt z prawem.
Przywiązaniem kuli do nogi, zesłaniem do kamieniołomów czy zamknięciem w czterech ścianach na lat naście/dziesiąt nie da się tego osiągnąć.
Wygląda to tak, jak gdyby wszyscy ci jęczący pragnęli tak naprawdę nastepnego morderstwa/gwałtu/ innego skurwysyństwa, aby oglądając kolejnego newsa w telewizji, mogli powiedzieć: "a nie mówiłem".

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#1002.11.2013, 22:13

Zamieszkalam w kraju, w ktorym taki system juz panuje, nieco wypaczasz pojecie odpowiedzialnosci zbiorowej:)
I nie musza mi sie podobac zmiany, ktore chca wprowadzic. Zaklad karny, jak sama nazwa wskazuje, nie ma byc kurortem, zapewniajacym osobom odbywajacym k a r e warunki, jakich nie ma wiele uczciwych osob, na koszt tychze uczciwych osob. Internet nie jest niezbednym zrodlem wiadomosci z kraju i ze swiata.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#1102.11.2013, 22:14

Oczywiście nie wszystko musi Ci się podobać. Sądy -na szczęście- nie kierują się tylko społecznym poczuciem sprawiedliwości. Zastanawiałaś się kiedyś nad tym, jak często, krytykując system kar w świecie islamskim- te wszystkie kamieniowania cudzołożnic, ludzi łamiących reguły islamu, itp.- zapominamy, że to niekoniecznie system kar jest okrutny, ale że... w wielu tych krajach właśnie takie jest społeczne poczucie sprawiedliwości? ;) I cóż z tego, że stoi za tym religijna indoktrynacja? Nasze społeczne odczucie sprawiedliwości jest również wyuczone. :)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#1202.11.2013, 22:42

asbo
#10 | Dziś - 22:13
Zamieszkalam w kraju, w ktorym taki system juz panuje, nieco wypaczasz pojecie odpowiedzialnosci zbiorowej:)
I nie musza mi sie podobac zmiany, ktore chca wprowadzic. Zaklad karny, jak sama nazwa wskazuje, nie ma byc kurortem, zapewniajacym osobom odbywajacym k a r e warunki, jakich nie ma wiele uczciwych osob, na koszt tychze uczciwych osob. Internet nie jest niezbednym zrodlem wiadomosci z kraju i ze swiata.
___________________________________

Kolejny błąd myślowy- odbywanie kary pozbawienia wolności przebiega dwutorowo. Jednym z celów jest ukaranie łamiącej normy jednostki, drugim celem jest resocjalizacja i wymuszanie aktywności. Oba te procesy przebiegają równocześnie- sama kara nie sprawi, że osobnik wyjdzie z paki odmieniony.

Zamieszkałaś w kraju, w którym nie tylko panuje jakiś system, ale i ewoluuje rzeczywistosc wokół Ciebie- naturalne jest dla mnie to, że ta rzeczywistość musi ewoluować również tam.

Poza tym wysiłek intelektualny włozony we wklepywanie haseł w wyszukiwarkę jest znacznie większy od tego towarzyszącego zmienianiu kanałów w pilocie. ;)

Powiedz mi zatem, co jest niezbędnym źródłem wiadomości z kraju i ze świata? ;) Telewizor? :) Rzeczywistość zmienia się wokół nas- powinna też zmieniać się w tamtcyh miejscach. Musi nadążać, aby po nastu latach izolacji gość, który wraca do społeczeństwa, potrafił poruszać się w tej rzeczywistości. :)

I jeszcze jedno- właściwie w każdym zakładzie karnym działają sekcje kulturalno-oświatowe, w ambitniejszych ośrodkach odosobnienia osoby pozbawione wolności mają całkiem nieźle wyposażone studia, montują i produkują całkiem niezłe filmy, produkcje, audycje- wszelkie te działania mają także na celu pozytywne oddziaływanie na innych współosadzonych i w praktyce są bardzo skuteczne. Problem w tym, że w obecnych czasach, bez internetu, wszystkich tych clipartów, gifów, materiałów dostępnych w sieci, nagrań, wtyczek i oprogramowania, nie da się zrobić sensownej produkcji- to chociażby tylko jeden przykład. Można by napisać, że przeciez nie muszą robic tych wszystkich rzeczy, jednakże właśnie działalność sekcji kulturalno-oświatowych, tworzonych przez samych osadzonych, ma bardzo duże znaczenie w procesie resocjalizacji i aktywizacji współwięźniów.

Kolejny przykład: internet stwarza znacznie większe możliwości podtrzymywania kontaktu z rodziną, która -w przypadku skazania członka rodziny- w obecnych czasach bardzo często niezasłużenie odbywa karę wraz z przestępcą.
Pielęgnowanie kontaktów z rodziną, utrzymywanie więzi a z czasem ich zacieśnianie (głównie temu służą przepustki, których ilość nieprzypadkowo zwiększa się wraz ze zbliżającym się końcem kary) to jeden z najważniejszych punktów procesu resocjalizacji. Internet moze w tym tylko pomóc.

Nie pisałbym o tym wszystkim, gdybym nie miał z tym do czynienia... ;)

Nie jestem za powszechnie dostępnym dla wszystkich internetem, jednakże nie mam nic przeciwko, aby był on formą nagrody. Zakłady karne to miejsce, gdzie szczególnie sprawdza się zasada kija i marchewki. :)

zartowalem
24 300 48
zartowalem 24 300 48
#1302.11.2013, 22:58

oczywiscie, ze powinni miec dostep do internetu. Kontrolowany. Wiezienie to nie zemsta. Trzeba jak najwiecej robic, aby oni pozniej nie wracali.

zartowalem
24 300 48
zartowalem 24 300 48
#1402.11.2013, 23:01

zapewniajacym osobom odbywajacym k a r e warunki, jakich nie ma wiele uczciwych osob,

dla tych co chca go miec nie wystarczy byc uczciwym, zeby nie miec dostepu do internetu w dzisiejszych czasch, trzeba byc jeszcze debilem.

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#1502.11.2013, 23:06

#14
hm, skad u Ciebie ta pewnosc, ze kazdy bardzo ubogi czlowiek jest debilem? :)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#1602.11.2013, 23:21

Zartek przejaskrawia. Tak ma. ;)
...ja również... czasem ;) :P

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#1703.11.2013, 00:01

Asbo, jasne, że wielu ludzi w Polsce nie stać na wyjście do kina.

Uwierz mi jednak, ze miałem sporą satysfakcję widząc i słysząc, jak siedemdziesięciu chłopa, bardzo często dość ograniczonych intelektualnie, z których wielu nigdy w życiu nie obejrzało nic poza produkcjami z Seagalem, żywo dyskutuje po projekcji "Senności":

http://www.filmweb.pl/film/Senno%C5...

(cytuję za filmweb.pl: "Senność" to opowieść o ludziach, którym życie zaczęło przeciekać przez palce, którzy zapadli w rodzaj emocjonalnego letargu i choć żyją, nie żyją naprawdę.")

...próbując ogarnać to, czego przed chwilą doświadczyli i jak bardzo dumni są z tego, że na ten bilet i wyjście do kina samodzielnie zapracowali, zapieprzając zespołowo przez cały dzień- miej na uwadze to, że wielu z nich nie pracowało nigdy, spora ich część nie kwalifikuje się do pracy w żadnym zespole i nigdy nie doświadczyła na własnej skórze czegoś takiego jak "nagroda", wielu z nich ostatni raz było w kinie podczas wycieczki szkolnej. Wielu z nich to umysłowe i emocjonalne karły, moze inaczej: spróbuj na to wszystko nałozyć siatkę swoich zawodowych doświadczeń- być może wtedy zrozumiesz, na czym to polega. ;)
Tak więc takie wyjście do kina to sprawa nieco bardziej złożona, niż mogłoby się w pierwszej chwili wydawać- to niekoniecznie dopieszczanie kryminalistów. :)

Musi być marchewka- nawet, jeśli społeczne odczucie sprawiedliwości każe Ci powiedzieć, że tysiące ludzi nie stać na tenbilet do kina. ;)

MaxFrost, #3:
Zdecydowana większość więźniów zabiega o pracę- praca w więzieniu jest wyróżnieniem, nagrodą. Nalezy pamietać, że za kratki trafiają nie tylko obiboki- wielu z tych ludzi pracowało, prowadziło firmy. Dla nich karą jest nie kamieniołom, lecz... bezczynność. W Polsce całkiem sporo więźniów -zwłaszcza młodych, także tych ukaranych za dość ciężkie przestępstwa- kształci się zaocznie na normalnych, wyższych uczelniach, dojeżdżając na zajęcia bez konwojenta i otrzymując w tym celu dodatkowe przepustki. NA ogół są bardzo ambitni- właśnie dzięki "marchewce"- głupio byłoby z powodu kiepskich wyników w nauce stracić taki przywilej, mający ogromny wpływ na proces resocjalizacji i będący biletem do przedterminowego zwolnienia. O tym, gdzie aktualnie mieszkają, na ogół nie wiedzą nawet ich koledzy z roku. ;)
Pomyślałbyś, że takie rzeczy możliwe są w Polsce? ;)

...A wy tu chandryczycie się o zwykły internet. ;)

Karpio, #4:
Raczej na odwrót- gość, który trafi za kratki na kilka miesięcy, mając dostęp do internetu może w ogóle nie poczuć, ze odbywa jakąś karę. ;) Jednak dla typka, który ma przed sobą perspektywę kilku-, kilkunastu lat odsiadki, internet- kolejne okno na świat- może być dodatkowym motywatorem do tego, aby stanąc na głowie, żeby do tego swiata jak najszybciej wrócić. Dochodzą też dodatkowe możliwości zdobywania nauki, wiedzy, informacji -wszystko to, co moze pomóc w ułożeniu pewnych spraw pod deklem... oczywiście pod warunkiem, że wśród zablokowanych stron znajdzie się emito. ;) :P

karpio30
2 144
karpio30 2 144
#1803.11.2013, 06:21

No dobra esha teraz internet a za 5 lat co znowu bo przeciez mozna by wymienicmase rzeczy podobnych do internetu ktore mozna bylo by wprowadzic aby rozwijac edukowac nauczac itd. moze robienie prawka na koszt podatnikow, kursy kurwa tanca? Spa, sklepy , burdel regularne wizyty znajomych itd . Wszystko to oczywiscie w zamknietym osrodku bo wiezieniem to juz nie mozna nazwac piszesz esha o dlugorerminowych karach. Jest typ odjebje ci cala rodzine razem z toba albo zeby bylo hujowiej bedziesz na wozku. Gosc dostaje dozywocie , mysli huj z tym i tak nie wyjde no to chociarz pokorzystam z tych wszystkich wygod bo jak udowodnie lekarzowi ze kurwa basen wizyty w birdelu wplywaja pozytywnie na moja psychike itd a ty w tym czasie srasz pod siebie karmiony przez jakas stara pielegniarke po utracie rodziny. Kara ma byc kurwa kara a nie dostepem do rzeczy do ktorych wielu po drugiej stronie nie ma mpzliwosci bo zapierdala rzeby utrzymac rodzine itd. Pracowales kiedys z tutejszymi wiezniami zajmowales sie ich sprawami ? W wiekszasci drwia z tego co teraz tam jest w srodku . Pojdzie posiedzi podreperuje sie zdrowotnie za friko , pocpa itd heheheh stary musle ze mylisz pojecia

karpio30
2 144
karpio30 2 144
#1903.11.2013, 06:33

Resocjalizacja terapia, meetingami , 1-2-1,kursami zawodowymi itd w ramach kurwa przyzwoitosci a nie przepychu
A jesli decyduje sie popelnic przestepstwo to niech sie liczy z tym ze ma ppniesc konsekwencje a nie dostac nagrode funddowana przezemnie cieboe i innych. Zgadzam sie co do pracy w i poza zakladem w szczegolnosci do mlodych . Bo wjedzie chlopaczyna za 5 mayerialu na 3 lata i pozamiatane w papierach.jesli chodzi o inne ciezkie przestepstwa to post wyzej

karpio30
2 144
karpio30 2 144
#2003.11.2013, 06:43

Dodam ze nie chce generalizowac do kazdej sprawy trzeba by bylo podejsc indywidualnie, jest duzo racji w tym co mowisz esha ale i za duzo naiwnosci w niwktorych momentach.dlatego zaklady powinny i sa polotwarte itd w zaleznosci od popelnionego czynu. Np mozna popelnic ciezkie przestepstwo w wyniku obrony wlasnej, mienia,rodziny , itd . Temat szeroki jak rzeka. Proponuje przy whisky go omawiac

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#2103.11.2013, 08:00

Karpio, nie ja mylę pojęcia. Zwyczajnie nadinterpretujesz i snując wizje przyszłości, uprawiasz gdybactwo (w #18). ;) Duża część przestępstw bywa popełniona w afekcie, często przymuszonych okolicznosciami. Jasne, że będąśc np. członkiem rodziny ofiary, np. osoby zabitej przez pijanego kierowcę, miałbym gdzieś to, czy koleś przez 12 lat śpi na twardym materacu, czy na zgniłej słomie, przykuty do ściany grubym łańcuchem. Nie chciałbym jednak, aby po tych dwunastu latach kolo wyszedł z pierdla z jeszcze bardziej zrytym beretem.
Nie wiem, jak wygląda praca z tego typu ludźmi tutaj, w UK, sytuację znam tylko z Polski. Wydaje mi się, że w UK jest zbyt wiele zwyczajnej gry pozorów- koleś udaje, że coś robi, urzędnik łyka to bez mrugnięcia okiem (bo nie ma wyjścia i musi- ponieważ wytyczne, przepisy, itede, itepe). Rzeczywiście w przypadku cięzkich przestępstw zbyt często zapomina się o tym, ze kara powinna być karą- koleś, który niemalże od samego początku ma zapewnione warunki jak w niezłym sanatorium, będzie miał w dupie robienie ze sobą czegokolwiek. Dostaje marchewkę, zapomina się jednak o kiju. ;)

Do zakładów półotwartych trafia się nie tylko w zależności od kwalifikacji popełnionego czynu, ale także w miarę przebiegu procesu resocjaliacji, w nagrodę za przestrzeganie narzuconych przez system/ wychowawców norm, uczestnictwo w programach, w miarę zbliżania się końca kary, itd.
Znacznie lepszy efekt od zapierdzielu w przysłowiowych kamieniołomach daje praca w ośrodkach pomocy czy ośrodkach opieki, bardzo często w pobliżu dzieci- zwłaszcza w przypadku więźniów skazanych właśnie za ciężkie przestępstwa, oczywiście w końcowym etapie odbywania kary. Obudzenie w kryminaliście tak abstrakcyjnego dla niego pojęcia, jakim jest empatia, dośc często bywa dla niego dużym szokiem. :)
Dla jasności: nie chodzi mi o stworzenie czubom cieplarnianych warunków, raczej o stworzenie namiastki (i tylko namiastki, niczrgo więcej) normalnego życia i uświadomienie w ten sposób, co de facto stracili wchodząc w konflikt z prawem, oraz o wyznaczenie pewnego kierunku, do którego mogliby zmierzać. Jednakże jednostki oporne, nie wyrażające chęci współpracy, niech gniją w pierdlu do dzwona a potem... pies ich trącał.

Chociażby ze swojej pracy wiesz doskonale, że goście opuszczający pudło mają w UK całkiem niezły start, dostają mieszkania, na które wiele rodzin czeka czasem latami, istnieje wiele programów pomocy, itd.
Moim zdaniem jednak zbyt rozbudowany system pomocy, zwłaszcza tej finansowej -te wszystkie zapomogi, benefity, itp. zniechęca do pełnego powrotu do społeczeństwa, bo po cholerę pracować, skoro można np. dilować, leżąc do góry jajami w opłaconej przez państwo chałupie?

Tak jak napisałeś: temat na niejedną butelkę łiskacza. ;)

karpio30
2 144
karpio30 2 144
#2203.11.2013, 08:21

zartek gdzies wyzej napisal ze trzeba robic tak zeby nie wracali. zgadzam sie ale nie poprzez tworzenie im niemalze tych samych lub nawet lepszych warunkow do zycia niz na wolnosci bo ja napewno bym wrocil do puszki a nie zmagal sie z trudami zycia na wolnosci

karpio30
2 144
karpio30 2 144
#2303.11.2013, 08:26

no i Esha myslalem ze odnosimy sie do artykulu ktory przedstaawia realia w UK nie w Polsce. Gdybactwem bym tego nie nazywal lecz latwym do przewidzenia potoczeniem sie spraw. teraz internet w imie human rights a z kilka lat co jeszcze ? bo czemu nie?

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#2403.11.2013, 08:52

powiem Ci, karpio, co moze byc nastepne - telefony komorkowe dla wiezniow (chodzily tu takie sluchy) :)

Esha i zartowalem wyznaja silna wiare w proces resocjalizacji. Ja jestem bardziej sklonna oprzec sie na starym porzekadle: czego Jas sie nie nauczy, tego Jan nie bedzie umial.
Wiezienie, to nie zemsta (nikt im nie zabija zon w odwecie, ani nie gwalci dzieci, ani nie lamie nog). Jak to karpio ujal, kara winna byc kara. Zaklad karny to zaklad karny, zaklad poprawczy to inna instytucja. Prosze bardzo, mozna ich probowac 'naprawic', ale jesli resocjalizacja takiego czlowieka okaze sie fiaskiem, wiezienie powinno byc takim miejscem, do ktorego nie bedzie chcial wrocic.

btw, Esha, ale zes naplodzil :)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#2503.11.2013, 09:39

#22: Serio? Dałbyś się zamknąć na 14 metrach kwadratowych z trzema innymi facetami z godziną spaceru dookoła wybetonowanego klepiska? ;) Karpio, tam raczej nikt nie chce wracać- sęk w tym, że wielu wychodzi stamtąd myśląc, że tym razem będą cwańsi. Winę za to nie ponosi łagodna kara, lecz brak rozwiązań, które skutecznie wybiłyby z głowy takie myślenie.

Co do "miejsca akcji" : w czasach UE systemy wzajemnie się przenikają, państwa wypracowują wspólne regulacje.

Asbo:
Dalej klepiesz swoje jak mantrę. Kolejny raz Ci powtórzę: zakład karny to nie tylko zakład karny, pełni również funkcje wychowawcze.
Oczywiscie można by dyskutować, jakie powinny być proporcje pomiędzy resocjalizacją a karą i jak znaleźć złoty środek.

Oczywiście, zę można dać dziecku połapach- nie oznacza to, że nie sięgnie ponownie po kolejną tabliczkę czekolady. ;) Gdy spuścisz dziecku wpierdziel (przymknijmy na chwilę oko na niedopuszczalność takiego zachowania ;) ) przestanie sięgać po czekoladę czy może spróbuje zwędzić ją w sklepie? ;)

karpio30
2 144
karpio30 2 144
#2603.11.2013, 09:46

najlepiej resocjalizowano w rosyjskich lagrach

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#2703.11.2013, 09:55

Esha, to dorosli ludzie, nie dzieci :) jesli posadzisz dziecko na naughty step za paskudne zachowanie, to nie dajesz mu lizaka za to, ze tam grzecznie siedzi; nagradzasz lizakiem tego malucha, ktory nie wyladowal na 'krzeselku' (to tak z rodzicielskich metod)

a Ty lubisz moja mantre, bo mozesz sobie podyskutowac :P

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#2803.11.2013, 09:58

a jako dorosli wiemy, ze zycie nie rozdaje lizakow sprawiedliwie :)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#2903.11.2013, 10:00

I jeszzce jedno, pod rozwagę- zwłaszcza PiS-owskim entuzjastom. ;) :P

Najbardziej patologiczną sytuację stworzono za kadencji tak hołubionego przez nich niejakiego pana Ziobro, w latach 2005-2008. Ze wszech miar słuszna idea wykształcenia w społeczeństwie świadomości nieuchronności kary, wobec braku przygotowania systemu penitencjarnego i niedostosowania się do wymagań UE w kwestii minimalnej powierzchni przypadającej na jednego osadzonego, sprowadzona została do poziomu jakiejś farsy: prokuratorzy i "niezawiśli" sędziowie skazywali i wtrącali do więzień nader chętnie, rzecz w tym, że głównie drobnych pijaczków i tzw. "rowerzystów"- groźna, zorganizowana przestępczość reprezentowana jest na ogół przez bardzo sprawnych prawników i specjalistów od rozmaitych kruczków prawnych. ;) Aby system mógł przemielić taką masę ludzką, równocześnie dostosowując się do wymagań UE (więźniowie pisali skargi do europejskich trybunałów, w efekcie czego na rzecz kryminalistów zasądzano całkiem pokaźne kwoty odszkodowań, wypłacane z kieszeni podatników), zaczęto wypuszczać na wolność wielu zwykłych dewiantów a wszelkie programy resocjalizacyjne odbywały się bardzo często tylko na papierze w teczce osobowej skazanego. Na tej sytuacji obłowiły się też rozmaite firmy szkoleniowe (bardzo często prowadzone przez "przyjaciół i znajomych królika") prowadzących rozmaite kursy zawodowe dla skazanych, po ukonczeniu których otrzymywali oni papierek, którym mogli jedynie podetrzeć cztery litery.
Czego zabrakło? Nowych zakładów karnych, które mogłyby przerobić tę masę ludzką. Spora część tych zresocjalizowanych tylko na papierze dewiantów i zwykłych zbirów spaceruje sobie teraz po wolności- to takie bomby z opóźnionym zapłonem.

Zwykły populizm polityków, wobec braku przygotowania jednostek penitencjarnych, doprowadził do jeszcze bardziej patologicznej sytuacji, w której pobyt w więzieniu rzeczywiście stał się dla wielu krótkim, niewiele znaczącym, niekoniecznie wstydliwym i mało dotkliwym epizodem, który trzeba odbębnić... do połowy kary- niezależnie od tego, czy robiło się w tym czasie coś ze sobą, czy zwyczajnie przeleżało ten okress brzuchem do góry.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3003.11.2013, 10:03

asbo
#27 | Dziś - 09:55
Esha, to dorosli ludzie, nie dzieci :)
________________________________

Jaja sobie robisz? Dorośli - bardzo czesto tylko metryką. Gdyby byli dorośli, nie popełnialiby przestępstw. ;)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3103.11.2013, 10:05

Reasumując: asbo, jesteś idealnym targetem dla wszelkiej maści populistów pokroju Ziobry. ;) ;P Pośrednio to właśnie oni przyczynili się do recydywy i wielu przestępstw. ;)

:*
;)

...jasne, ze lubie tę Twoją... niereformowalność. ;)

Pulkownik
Aberdeen
7 807 62
Pulkownik Aberdeen 7 807 62
#3203.11.2013, 10:06

#30
esha, nie zgadzam sie, przestepstwa popelniaja nie tylko ludzie niedojrzali emocjonalnie, czesto ( a moze i wiekszosc), maja pelna swiadomosc swoich czynow i sa dosc wyspecjalizowani w swoim rzemiosle)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3303.11.2013, 10:09

karpio30
#26 | Dziś - 09:46
najlepiej resocjalizowano w rosyjskich lagrach
________________________________________

To co napisałeś, to właśnie tzw. "społeczne poczucie sprawiedliwości". ;) Nie jest to głupie rozwiązanie, sęk w tym, że przez wieki wszyscy w Europie stali się humanistami. ;) Obecny system jest tego konsekwencją... niestety.

Hammurabi to nie był taki głupi facet.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3403.11.2013, 10:10

Pulkownik
#32 | Dziś - 10:06
#30
esha, nie zgadzam sie, przestepstwa popelniaja nie tylko ludzie niedojrzali emocjonalnie, czesto ( a moze i wiekszosc), maja pelna swiadomosc swoich czynow i sa dosc wyspecjalizowani w swoim rzemiosle)
________________________________

To, że je popełniają, wskazuje jednak na to, ze są niedojrzali w inny sposób.

MaxFrost
Dunfermline
2 677 63
#3503.11.2013, 10:25

Hej, dziękuję Esha, że odniosłeś się do mojej wypowiedzi. Tak owszem pomyślałbym, że to możliwe w Polsce - akurat nie ma w tym nic nadzwyczajnego i dotyczy ułamka skazanych, którzy dojeżdżają na zajęcia w ramach zwyczajnej przepustki z tzw otwartych zakładów karnych. Do takiego ośrodka trafiają po wielu latach bezwzględnej odsiadki, więc czemu nie?

Ja jednak miałem co innego na myśli. Uważam, że zakład karny powinien byc zakładem karnym, a nie miejscem na relaks 24 godziny na dobę. W moim przekonaniu społeczeństwo powinno byc jak najmniej zaangazowane w utrzymywanie tych, ktorzy sami ze społeczności się wykluczyli. Uważam więc, że Zakłady Karne powinny byc przedsiebiorstwami, ktore się samoutrzymują. Gdyby tak było, byłaby praca. Nie jako nagroda, tylko jako droga do relaksu tak jak w prawdziwym świecie, który nie jest oparty na zasadzie kija i marchewki, którą tak często tutaj przytaczasz.

Moim zdaniem resocjalizacja skazanych w obecnych warunkach odbywania kary jest fikcją. Oczywiście znajdą się wyjątki, które najczęściej jak sam wspomniałeś przestępstwo popełniły - nazwijmy to umownie - przypadkowo.

Pozostała i niestety przeważająca reszta jest zdemoralizowana i wróci do przestępstwa zaraz po odzyskaniu wolności. Nie zaradzę temu ja, Ty i inni. Uważam, że podsuwanie kolejnych przywilejów nic tutaj nie zmieni. Wypełni tylko czas wieloletniej bezczynności. Właśnie! Bezczynności.

Ktoś wspomniał powyżej (nie wiem czy nie Ty), że skazuje się na więzienie, a nie odebranie praw publicznych. Zgadza się. Prawem publicznym, w moim przekonaniu jest prawo do pracy, która w żaden sposób nie powinna byc nagrodą.

Praca w nagrodę? Cóż za chory pomysł. Kto z nas chodzi do pracy w nagrodę? :-) :-) :-)

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#3603.11.2013, 10:40

#31
Esha, sam widzisz, ze nie wszystkich da sie zreformowac - na Twoje szczescie, stoje po jasnej stronie mocy ;)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3703.11.2013, 10:50

Max Frost, przykro mi, ale nie rozumiesz tego systemu. Praca w zakładzie karnym jest nagrodą- nie otrzymuje się jej dlatego, bo ot, tak, po prostu chce się ją dostać- zresztą na tej samej zasadzie działa to w normalnym środowisku: nie dostajesz jakiejś pracy tylko dlatego, że powiedziałeś, iż ją chcesz. ;) Na pracę musisz sobie zasłużyć": musisz zdobyć odpowiednie wykształcenie, doświadczenie, itp. Odbywając karę, masz prawo do pracy, jednak aby ją dostać, musisz po prostu na nią zasłużyć, współpracując z wychowawcami, poprzez efektywny - a więc przynoszący wyniki- udział w programach, itd.
Gdyby pracę dostał każdy osadzony, kara przestałaby być karą: ot, 8-10 godzin poza murem, 3 michy dziennie, chwila odsapki i 8-9 godzin snu... Nie czujesz, że siedzisz. ;)

Bezczynność to cholernie dotkliwa kara- po paru latach odsiadki większość osadzonych staje na głowie (czytaj: zaczyna współpracować z wychowawcami/ psychologami), aby dostać pracę. I jeszcze jedno: decydujący głos należy do psychologa- nie dasz młotka do ręki komuś, kto wczesniej rozbił tym młotkiem czyjąś głowę. ;)

Czy istnieje resocjalizacja? Hmm... Max, sam system nie jest zły, problem jednak ten, co zawsze: "tylko ludzie ku**y". ;)
To w dużej mierze kwestia kadry- dobry wychowawca nie zadowoli się odfajkowaniem udziału skazanego w programie, niezależnie od tego, czy przyniósł on jakieś wymierne efekty w procesie zmiany osobowiści, czy też nie. Wychowawca, który postrzega swoją pracę jedynie jako przejściowy etap w drodze do niezłej, państwowej emerytury wypłacanej już po kilkunastu latach pracy, psycholog zaś jako interesujący punkt w swoim przyszłym CV, zwyczajnie odbębni robotę w imię dobrej współpracy z przełożonymi, którzy robiąc karierę mają parcie na wykazanie się zmanipulowanymi statystykami przed szefostwem zarządzającym okręgiem.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3803.11.2013, 10:57

Asbo, ja nigdzie nie twierdzę, ze wszystkich da się zreformować- to Ty usiłujesz wmówić, zę w dzisiejszych czasach internet to jakieś ekskluzywne dobro dostępne dla nielicznych, a nie zwykłe narzędzie codziennej pracy- nawet dla hydraulika czy budowlańca, który poprzez stronę czy wpis w katalogu firm zdobywa kolejne zlecenia.

Kwestią do dyskusji nie powinno być to, czy internet jest potrzebny w więzieniach, ale w jaki sposób, z korzyścią dla nas- ludzi żyjacych na wolności, wykorzystać dostęp do niego po tamtej stronie muru.

Oczywiście, że jestem przeciwny, jeżeli miałoby to służyć tylko zabijaniu/ wypełnianiu czasu przez więźnia.

MaxFrost
Dunfermline
2 677 63
#3903.11.2013, 10:58

Rozumiem Esha rozumiem. Tylko nie aprobuję. Niepotrzebnie wpadasz w mentorski ton. Rozumiem wszystko o czym piszesz, tyle że ( zakładam, że mówimy o realiach polskich) to wszystko to fikcja, pobożne życzenie. Odpowiedź zawarłeś w ostatniej części swojej wypowiedzi. Właśnie tak to wszystko funkcjonuje, a praca jest w nagrodę nie dlatego, że jest tak wspaniała tylko dlatego, że jej nie ma. A ja pisałem o swojej wizji systemu :-)

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#4003.11.2013, 11:07

#38
'to Ty usiłujesz wmówić, zę w dzisiejszych czasach internet to jakieś ekskluzywne dobro dostępne dla nielicznych'

przejaskrawiasz, panie, przejaskrawiasz - nikomu nic nie wmawiam (w przeciwienstwie do Ciebie :P), uwazam, ze to kolejny niepotrzebny koszt utrzymania wieziennictwa :)

karpio30
2 144
karpio30 2 144
#4103.11.2013, 11:07

czaje esha jak piszesz o tej ich niedojzalosci , domyslam sie ze masz na mysli rozne aspekty ,wydarzenia z zycia , choroby glowy itd ktore przyczynily sie do tego ze czlowiek z racji nie wiedzy/nieswiadomosci czynu itd go popelnia. dla takich szpital zamkniety z odpowiedni dobranymi lekami i pakietem pomocy

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4203.11.2013, 12:29

MaxFrost
#39 | Dziś - 10:58
Rozumiem Esha rozumiem. Tylko nie aprobuję. Niepotrzebnie wpadasz w mentorski ton.
________________________________

Max, moje pieprzone odczucie sprawiedliwości również tego nie aprobuje. Serio. :) To nie mentorski ton, po prostu próbuję podzielić się doswiadczeniem- znam tamtą rzeczywistość z każdej strony krat. :) Działanie tego systemu jest naprawdę bardzo trudno wytłumaczyć ludziom, którzy znają go (w sumie to na szczęście) głównie z gazet lub zabawnych, amerykańskich filmów. Odnoszę się do realiów polskich- tutejszych nie znam, jednak trzeba mieć też na uwadze pewne uwarunkowania kulturowe- komuś wychowanemu na jakimś syberyjskim zadupiu wyposażenie polskiej celi prawdopodobnie wyda się luksusem, chociaż Skandynawowie rzeczywiście przeginają na maksa z tymi kolorowymi mieszkankami dla skazanych. ;) Francuzi z kolei mają w dupie wytyczne UE, niby się dostosowują, tamtejsze zakłady bardzo często bywają przeludnione a łóżka spinane w 3-piętrowe konstrukcje. :)

Karpio #41:: tak, oczywiście, o tym myślę, rozumiem też, że tzw. "normalny obywatel" stając się pośrednio lub bezpośrednio ofiarą przestępstwa ma w dupie to, czy sprawca miał cięzkie dzieciństwo a jego matka sprzedawała się za butelkę jabola. I to również jest słuszny punkt widzenia.
gdy się tak nad tym zastanowić, sowieckie łagry nie były złym pomysłem, z drugiej strony... znam człowieka skazanego za pedofilię. Uwolniony po ponad roku po kolejnych badaniach rzekomo pokrzywdzonej. Został wrobiony przez rodzinę, która uciekła się do takich chwytów podczas walki o komunalne mieszkanie z nieodległą perspektywą jego wykupienia. Po prostu zostałw ten sposób wyautowany.

Zamknięte ośrodki, leki, etc.? Jestem jak najbardziej za.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4303.11.2013, 12:40

Max, główną rolę w tym systemie odgrywają jednak ludzie- kadra, wychowawcy, psychologowie, lekarze, itd.

Kolejny przykład: pedofil-recydywista. Przemiły, "słitaśny" człowiek, członek Związku Literatów Polskich, odsiadujący karę w zakładzie półotwartym zamiast w warunkach recydywy, ponieważ jego stopień demoralizacji jest zerowy, poza tym trzeba go chronić przed innymi więźniami. Oczko w głowie naczelnika jednostki penitencjarnej- autor kilku tomików wierszy, wydawca gazety nagradzanej na wszelkiego rodzaju przeglądach i konkursach więziennych, gość do poprawiania statystyk i (rzekomo) wspaniały przykład pracy resocjalizacyjnej dla naczelnika- karierowicza z parciem na szkło.
Co zrobi ten cudowny, miły starszy pan po opuszczeniu zakładu? Zgwałci dzieciaka kolejny raz, wróci do pierdla i... znów będzie chlubą jakiegoś innego karierowicza. Że niby taki zresocjalizowany- leży grzecznie na pryczy, wiersze, książki pisze i tym podobne pierdoły, ku*wa, jaki fajny pan.

karpio30
2 144
karpio30 2 144
#4403.11.2013, 12:45

Esha_
#43 | Dziś - 12:40
.
Max, główną rolę w tym systemie odgrywają jednak ludzie- kadra, wychowawcy, psychologowie, lekarze, itd.

Kolejny przykład: pedofil-recydywista. Przemiły, "słitaśny" człowiek, członek Związku Literatów Polskich, odsiadujący karę w zakładzie półotwartym zamiast w warunkach recydywy, ponieważ jego stopień demoralizacji jest zerowy, poza tym trzeba go chronić przed innymi więźniami. Oczko w głowie naczelnika jednostki penitencjarnej- autor kilku tomików wierszy, wydawca gazety nagradzanej na wszelkiego rodzaju przeglądach i konkursach więziennych, gość do poprawiania statystyk i (rzekomo) wspaniały przykład pracy resocjalizacyjnej dla naczelnika- karierowicza z parciem na szkło.
Co zrobi ten cudowny, miły starszy pan po opuszczeniu zakładu? Zgwałci dzieciaka kolejny raz, wróci do pierdla i... znów będzie chlubą jakiegoś innego karierowicza. Że niby taki zresocjalizowany- leży grzecznie na pryczy, wiersze, książki pisze i tym podobne pierdoły, ku*wa, jaki fajny pan.

Ja mam terapie dla takich skurwysynow, dluga i bolesna, bardzo nie-chumanitarna

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4503.11.2013, 13:13

Max, jeszcze co do pracy... ciekawe zestawienia:
http://www.wynagrodzenia.pl/artykul...

Na 83 tys. osadzonych w polskich więzieniach we wrześniu 2013 roku, pracę wykonywało 25,5 tysiąca. Nie jest to zły wynik.
Źródło:
http://sw.gov.pl/Data/Files/001142r...

W 2011 roku wystapił spadek zatrudnień- w momencie, gdy weszły w życie przepisy zrównujące wynagrodzenie więźnia z płacą minimalną. Zatrudnianie ich przestało być opłacalne dla przedsiębiorców. Sytuacja nieco poprawiła się w ubiegłym roku, gdy wprowadzono możliwość częściowej refundacji kosztów zatrudnienia więźnia ( w wysokości bodajże 20%), jednak dla przedsiębiorców jest to dodatkowa, zbędna papierkologia- trzeba pamiętać, że zatrudnianie skazanych wiąże się z wieloma niedogodnościami- zwalnianie z pracy na czas procesów sądowych, częste transporty do innych jednostek penitencjarnych, bardzo często zapewnienie transportu lub dozoru, etc.

Tutaj też jest trochę ciekawych danych:
http://www.wynagrodzenia.pl/artykul...

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4603.11.2013, 13:15

Ostatni link wrzuciłem dwukrotnie. Przepraszam.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4703.11.2013, 14:20

Film zrobiony przez więźniów zakładu karnego w Kluczborku, w którym opowiadają o stosunku do pracy, o bezczynności, zajęciach, rozwoju... "dzień świstaka". ;)

MaxFrost
Dunfermline
2 677 63
#4803.11.2013, 17:50

Ciekawe rzeczywicie zestawienie, traktuje jednak o czym zupełnie innym niż ja w swojej wypowiedzi miałem na myśli - nie szkodzi, to uroki komunikacji przez internet, a nie rozmowy twarzą w twarz.

Co do linku filmowego - na razie mnie "odrzuca", ale obejrzę do końca, zanim wyciągnę ostateczne wnioski dla siebie.

Osobiście szanuję Twoje podejście do tematu. Uważam że tylko wymieniając opinie jesteśmy w stanie dojśc do porozumienia i znaleźc najlepsze rozwiązania - także w sprawach systemu penitencjarnego. Żałuję, że na pewno nie będzie to rozwiązanie idealne ze względu na jak to trafnie nazwałeś inne oczekiwania społeczne różnych grup, jak i konflikt interesów - przestępca/ofiara.

Uważam też, że każdy zasługuje na "drugą" szansę.............ale nie z automatu. Czasami trzeba sobie zwyczajnie na to zapracowac :-)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4903.11.2013, 18:46

MaxFrost
#48 | Dziś - 17:50
Ciekawe rzeczywicie zestawienie, traktuje jednak o czym zupełnie innym niż ja w swojej wypowiedzi miałem na myśli - nie szkodzi, to uroki komunikacji przez internet, a nie rozmowy twarzą w twarz.
_______________________________

Link potraktuj jako ciekawostkę, jakoś tam (mniej lub bardziej luźno) związaną z tematem. A przy okazji... ostatnia tabelka (koszta utrzymania więźnia) obala kolejny stereotyp- owszem, wynosi ona ponad 2400 zł, ale na tę kwotę składają się nie ruski kawior i francuski szampan, ale paliwo do pojazdów, oświetlenie zakładów, pensje pracowników (armia 27 tysięcy funkcjonariuszy), itp.- wydatki pozapłacowe to 17 zł dziennie, a więc 526 zł miesięcznie. :)

MaxFrost
Dunfermline
2 677 63
#5003.11.2013, 18:47

Kurczę, jednak dam sobie spokój z tym filmem. Nic tylko jak to się u nas mówi: excuses...excuses :-) Ireneusz, któremu było tak fajnie w Londynie bo cały czas "jechał na koksie" jak nie plastował, pojechał do złej Polski, gdzie zły prokurator wsadził go do więzienia za drobną "dziesionę" na rybach niestety przelał czarę goryczy. Żaden z Panów występujących w filmie nie skłonił mnie ku miłości osadzonego bliźniego i chyba dobrze, że nie zasiadam w komisjach penitencjarnych decydujących o przedterminowym, warunkowym zwolnieniu. A teraz uwaga Londynie: w 2014 Ireneusz wraca do Londynu. Życzę mu, abyśmy nigdy nie musieli przeczytac o nim na Emito. Chyba, że w dziale osiągnięc naukowych, sportowych lub bohaterskich wyczynów. Nie muszę dodawac, że w to ostatnie wątpię oczywiście .... :-)

MaxFrost
Dunfermline
2 677 63
#5103.11.2013, 19:01

Tak zgadza się Brachu i dlatego jeszcze bardziej uważam, że to zakład karny powinien byc samowystarczalny i samofinansujący się. Nie z publicznej kasy. Nie mam na myśli fabryki przynoszącej zyski lokalnemu biznesmenowi i kolejce przydupasów siedzących u niego w kieszeni z naczelnikiem więzienia włącznie. Mam na myśli samowystarczające farmy produkujące na własne potrzeby. To rozwiązałoby problem braku pracy, korupcji związanej z opłacalnością zatrudniania skazanych wreszcie nadałoby normalny, "życiowy" tryb odbywania kary umożliwiając skazanemu zarobienie na swój pobyt w zakładzie, odłożeniu jakiejś sumki na start po odbyciu kary. Przede wszystkim jednak taki system stworzyłby podwaliny procesu resocjalizacji, który w mojej opinii oparty jest na realiach codziennego życia przeciętnego obywatela. Odpowiedzialnego za sibie i swoje akcje. Takiego, który musi wstac o 5 rano aby pójsc do pracy itd itd nie będę się mądrował i tak już za dużo piszę. Resocjalizacja oparta na mniejszych czy większych przywilejach, oparta na zasadzie kija i marchewki dobra jest, aby trenowac misia w cyrku....człowieka nauczy tylko cwaniaczyc. No ale to tylko moje zdanie...wcale nie musi byc prawdą.

Arthur_L
1 298 3
Arthur_L 1 298 3
#5203.11.2013, 19:04
Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#5303.11.2013, 19:08

Nie chodziło mi tylko o ludzi, ale raczej o to, co robia na co dzień, czym się zajmują... i co mówią o pracy- potwierdzają to, co napisałem: najgorszą karą dla nich jest nie ciężka praca, a bezczynność i brak odpowiedzialności za cokolwiek. A piłeczka i boisko owszem, są dostępne - godzinę raz na trzy tygodnie. Chodzi mi o powszechne, na ogół dość mylne wyobrażenia odnośnie tego, jak spędza się tam czas.
Film to praca zbiorowa kilku osób- między innymi tego pierwszego kolesia z najbardziej chyba zajechanym beretem. ;) W końało im się zrobić coś kreatywnego, o co sami by siebie nie podejrzewali.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#5403.11.2013, 19:10

* w końcu udało im się

MaxFrost
Dunfermline
2 677 63
#5503.11.2013, 19:19

Spoko spoko. Wiem o co Ci chodzi, chociaż spoglądamy na ten sam problem z nieco oddalonych od siebie (chyba?) punktów.

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#5603.11.2013, 19:53

Max, ale ja, wbrew pozorom, cały czas ręcę się wokół tego internetu. ;) Film to tylko kolejny przykład- gdyby w zakłądzie karnym nie pojawił się odpowiedni i dość drogi jak na polskie realia sprzęt, film nigdy nie mógłby powstać. Na szczęście o zakupach sprzętu nie napisano w prasie i dlatego nikt nie oburzał się, po co w zakładzie karnym cyfrówki, kamery, komputery, miksery, szmery, bajery, których "normalni ludzie" nie mają w domu. ;)
Mieszkajac w Polsce poznałem chłopaka z Podkarpacia... do paki trafił w wieku 17 lat, maksymalny wyrok 15 lat za usiłowanie zabójstwa. Wysoki stopień demoralizacji, ukończona w bólach podstawówka, w języku ojczystym znał może z 10 słów, w tym "ch*j", kur*a", "jeb*ć" i "spierd**aj" ;) W zakładzie karnym zdobył zawód, ukończył liceum, potem poszedł na studia zaoczne- na zajęcia dojeżdżał z więzienia. Studia ukończył z bardzo dobrym wynikiem, i chociaż miał czasu na naukę znacznie więcej od innych, to jednak było mu o wiele trudniej- zdobywając wiedzę nie mógł zerknąć do internetu, czy wyguglać całych akapitów, które inni wklejają do swoich prac. ;) W najnowocześniejszym w Polsce zakładzie karnym w Radomiu posmakował pracy w radiowęźle, potem w innym zakładzie zaczął pracować przy produkcji takich właśnie (i nie tylko takich) filmów. Film to nie tylko obrazki, ale pomysł, scenariusz, kreatywność. Jego pierwszy kontakt z internetem, gdzieś w uczelnianej kafejce był dla niego zupełnym szokiem. Niby umysł młody, otwarty, chłonny, niby na co dzień miał (w więzieniu) do czyniena z komputerami, mikserami, cyfrową techniką, a jednak, mimo wszystko, doznał szoku.
Teraz, właśnie także dzięki tym zbędnym ponoć w więzieniach luksusom, facet pracuje w branży medialno-reklamowej, zarabia niezłą kasę... 100% resocjalizacji. ;)
Może właśnie do tych celów warto dać im ograniczony dostęp do internetu. ;)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#5703.11.2013, 19:55

Ech... to są właśnie rozmowy w sieci. :)
Max, spadnij kiedyś ze swoim skrzydłem na któryś z moich rowerów, to wtedy pogadamy i być może zrozumiemy się lepiej. ;)

MaxFrost
Dunfermline
2 677 63
#5803.11.2013, 19:58

Bardzo chętnie. Bardzo :-)

MaxFrost
Dunfermline
2 677 63
#5903.11.2013, 20:01

...nie wiem tylko skąd będę wiedział, gdzie akurat spadac? w jakim kolorze rower? jakie siodełko? LOL

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#6003.11.2013, 20:21

Poznasz po koszulinie rowerzysty- zawsze z krótkim rękawem, niezależnie od pogody i pory roku. ;)

MaxFrost
Dunfermline
2 677 63
#6103.11.2013, 20:23

znam juz takiego jednego rowerzyste :-) nawet latał ze mną tandemem :-)

karpio30
2 144
karpio30 2 144
#6203.11.2013, 20:32

hehehe wlasnie obejrzalem filmik ktory wrzuciles z puszki, koleszka GITarzysta dobty przekret hehehehe

karpio30
2 144
karpio30 2 144
#6303.11.2013, 20:38

musial konkretnie z bialeczkiem i kokikiem podjezdzac bo nosi go elegancko hehehe