Zdrowe jedzenie jest drogie. Ale czy to znaczy, że biedni muszą się truć? Wcale nie. Powinni tylko bardziej niż bogaci uważać na to, co jedzą. Najlepszym wyjściem jest samodzielne przygotowywanie posiłków. Rekordziści w zdrowym oszczędzaniu potrafią zapewnić rodzinie obiad za pięć funtów i to na kilka dni!

Śmieciowe jedzenie przyjmowane w dużej ilości albo, co gorsze, serowane non stop, rujnuje zdrowie i budżet. Nie zawsze bowiem w efekcie okazuje się tak tanie, za jakie bierzemy je przy stoisku z kasą.
Niskiej wartości żywność to nie tylko najtańsze jedzenie na wynos, to także to przyrządzane w domu, ale podłej jakości składników. Co trzecia osoba zapytana przez organizację Nuffield Health twierdzi, że nie stać ją na zdrowe jedzenie.
Jednocześnie specjaliści mówią, że zamawianie dużej pizzy dla całej rodziny w ramach oszczędności nie jest oszczędnością, a głupotą. Kiepskie produkty użyte do jej przygotowania nie dadzą uczucia sytości na dłużej, nie dostarczą potrzebnych witamin, a przyczynią się do kłopotów gastrycznych oraz dostarczą za dużej ilości soli i cukru.
Kto jednak każe odmawiać sobie pizzy? Oczywiście można ją podać na rodzinnym obiedzie, pod warunkiem że przygotujemy pizzę sami. Jak?
Spód, jeśli nie upieczemy, ostatecznie można kupić. Najważniejsze, aby nałożone na niego składniki “pracowały” na nas, dając siłę i zdrowie. Połóżmy więc szynkę, ser, cebulę i paprykę. Wychodzi tanio i smacznie. Mrożone gotowe pizze zawierają złej jakości wędlinę i bardzo kaloryczny ser. Są najgorszą propozycją z możliwych, zwłaszcza dla dzieci i nastolatków.
W naszym jadłospisie jak najczęściej powinny za to pojawiać się ryby. Najlepiej z największą ilością oleju, takie jak makrela i łosoś. Z kolei w uzupełnianiu diety warzywami pomogą puszki dostępne w supermarketach po bardzo atrakcyjnych cenach. Za 30p można już zjeść pomidory, fasolę, groszek i inne. Pamiętajmy tylko, aby trzymać się z dala od tych, do których dodano sól i cukier.
Pyszne, zdrowe i tanie jedzenie to także to wykonane z resztek. Jest cała masa przepisów pozwalających wykorzystać niedokończone danie czy składniki pozostałe po wcześniejszym pichceniu. Najważniejsze - nie wyrzucać jedzenia. Za dużo ziemniaków czy warzyw? Wbij w nie jajka i usmaż omlet. Jajka to najtańsze źródło protein.
I najważniejsze… zakupy. Trzeba wiedzieć nie tylko gdzie, ale i kiedy je robić. Zorientuj się, kiedy duże sklepy w Twojej okolicy przeceniają. Miej też podstawową wiedzę na temat cen najczęściej kupowanych rzeczy. Pamiętaj, że duże opakowania, nawet jeśli są nieporęczne, zawsze wychodzą taniej.
Jeżeli jednak zdarzy Ci się chwila słabości i pobiegniesz po take awaya, zamawiaj bez dodatków i przystawek. W domu dokończysz lepiej i taniej.



Komentarze 36
A co ze szczawiem? I mirabelkami?
...agrestem i rabarbarem?
Aleosochoci?... Zeby żreć pizzę i kupowac puszki, a zdowe są wszystkie te bez soli i cukru? Że jedzenie resztek, niezależnie od ich pochodzenia i procesu produkcji jest zdrowe?
www.ciufcia.pl
Idę zajarać.
Artykuł napisany na zlecenie Fidela Castro
no coz wiele osob wydaje najpierw kase na paierosy i weekendowe picie wiec nic dziwnego ze nie maja kasy na zdrowa zywnosc.
Z drugiej strony dysponujac mala iloscia gotowki rowniez mozna "wyczarowac" calkiem niezly posilek. Odrobina zdolnosci kulinarnych plus wyobraznia i za 5-10 funtow jest jedzonko dla calej rodziny.
albo zupa pomidorowa na obiad ktora wieczorem jest przerobiona na sos do spaghetti
:)