Wg badań organizacji “Ambitious about Autism” aż 40 proc. autystycznych uczniów angielskich szkół może być bezprawnie pozbawianych dostępu do udziału w lekcjach. O sytuację dzieci z autyzmem zapytano pięćset rodzin dotkniętych tym problemem oraz tysiąc pracowników szkół. O sprawie pisze BBC.

Okazuje się, że czworo na dziesięcioro dzieci ma utrudniony dostęp do udziału w zajęciach: proszone są o pozostanie w domu, omijają je szkolne wycieczki czy inne formy aktywności. Uczestniczą też tylko w części lekcji. Ok. 1/5 rodziców mówi zaś, że ich dzieci zostały formalnie odsunięte od szkolnych zajęć.
Jak pisze BBC, szkoły w Anglii, oficjalnie wykluczając ucznia z zajęć szkolnych, muszą stosować zasady dyktowane przez brytyjskie Ministerstwo Edukacji. Jak sugeruje Ambitious about Autism, szkoły mogą stosować więc metody nieformalne - a robią to, bo nie są w stanie zapewnić dzieciom z autyzmem odpowiedniej opieki.
Jedna z matek, Clare Moore, opowiada: - Straciłam już rachubę, ile razy dostałam telefon z prośbą o odebranie dziecka wcześniej ze szkoły albo o zatrzymanie go w domu. To było dla niego bardzo stresujące: syn nigdy nie wiedział, ile czasu spędzi w szkole. Miało także ogromny wpływ na życie naszej rodziny - musiałam zrezygnować z pracy, aby być w stanie ciągłego “pogotowia”.
Na 71 tys. uczniów z tym syndromem problem bezprawnego wykluczenia może dotyczyć 28 tys.
Jolanta Lasota, szefowa organizacji “Ambitious about Autism” uważa za szokujące, że tak wiele dzieci z autyzmem ma ograniczony dostęp do nauki. - Wszystkie szkoły mają obowiązek zapewnić pełną edukację wszystkim uczniom - podkreśla.
Więcej czytaj w: Children with autism ‘face illegal exclusion’.
Źródło: Katherine Sellgren, Children with autism ‘face illegal exclusion’, bbc.co.uk


Komentarze
Zgłoś do moderacji