Nawet w 28 z 83 regionów Szkocji do końca miesiąca może nastąpić znaczny niedobór wody – informuje portal bbc.com, powołując się na ostrzeżenie Szkockiej Agencji Ochrony Środowiska (SEPA).
Stan znacznego niedoboru wody to najwyższy poziom zagrożenia w skali stosowanej przez SEPA (instytucja z siedzibą w Stirling, która prowadzi m.in. monitoring środowiska, w tym jakości i ilości wód).
Agencja podała, że fala upałów z jaką zmaga się cała Szkocja i która może potrwać do początku lipca, nastąpiła po suchej zimie i wiośnie. W maju w Szkocji suma opadów osiągnęła jedynie 44 proc. długoterminowej średniej. SEPA wezwała firmy do ostrożnego korzystania z wody pobieranej z rzek i jezior.
“Jest niezwykle ważne, aby Szkocja była przygotowana do radzenia sobie z niedoborami wody, zarówno teraz, jak i w przyszłości, a ludzie współpracowali, aby przygotować się do zarządzania takimi sytuacjami” – powiedział Nathan Critchlow-Watton z SEPA.
Jego zdaniem poważne niedobory wody mają istotny wpływ na środowisko, ekonomię i społeczeństwo, a rzeki i jeziora są zagrożone. Jest więc jasne, że potrzebne są dalsze działania, które pomogą je chronić.


Komentarze 25
na szczescie mam dostep do hydrantu, wiec susza mnie nie grozi,tylko troche to podlewanie trwa
Chyba o podlewaniu z hydrantu też trzeba zapomnieć, maya…
Trochę po niewczasie te próby oszczędzania wody- to nie pierwszy rok, gdy można zauważyć jak sucho jest w Szkocji.
a te wszystkie jeziora radioaktywne, artykuł był na emito :P
Co te radioaktywne jeziora? Mają dokończyć dzieła zniszczenia?
#2 oktarynka...no moj hydrant jeszcze dziala, a jak dlugo , to nie wiem...poki co jest ok