Stosowanie wprowadzonych na początku miesiąca na lotnisku Manchester skanerów prześwietlających pasażerów może być niezgodne z przepisami chroniącymi dzieci – pisze BBC.
Zainstalowane na Terminalu 2 skanery mają na celu wykrywanie broni bądź materiałów wybuchowych ukrytych w ubraniu lub ciele podróżnych. Pozwalają na dokładniejsze i szybsze sprawdzenie pasażerów niż tradycyjne bramki z wykrywaczami metali. Jednak poza ukrytymi przedmiotami pokazują dokładnie także intymne części ciała kontrolowanych.
Obrońcy praw dzieci uważają, że skaner może łamać przepisy chroniące nieletnich. Chodzi konkretnie o Protection of Children Act z 1978 r., który mówi między innymi, że nielegalne jest robienie niecenzuralnych zdjęć dzieciom.
Zarząd lotniska zapewnia, że to nie jest pornografia i że obraz ze skanera zostaje natychmiast zniszczony, jednak do czasu wyjaśnienia tej kwestii, nieletni mogą być kontrolowani tylko za pomocą rewizji osobistej.


Komentarze 1
i ta forma rewizji nie lamie praw dzieci, co Obroncow Wszelkich Praw w tym Dziecka zadowala i cieszy. W ogole to fajny taki wykrywacz broni i genitaliow. Mozna byloby sprawdzac, czy "chlop ma jaja".
Zgłoś do moderacji