Czarnek, Czarnek... to ten gosciu, co mowil, ze mamy latac jak dziki w kukurydzy?
Z tym, ze tylko facie chyba maja latac jak dziki... babki maja siedziec w domu, az sie chopy wylataja i nawroca, cytuje Czarnka:
''Znajdźcie państwo przykłady, w których mężczyzna zachowuje się jak
ostatni wariat, przychodzi w nocy do domu pijany, zdradza gdzieś "na
bokach" swoją żonę, nie dba o tą rodzinę. Ale kobieta wychowuje tą
dwójkę dzieci, przyjmuje jeszcze tego męża z nadzieją, że on się
nawróci po jakimś czasie - i wielokrotnie się nawraca, wraca do
normalnych swoich funkcji. Już mocno sponiewierany przez życie, już
widać po twarzy jego, że jest strasznie sponiewierany, ale wraca,
nawraca się. Trzyma tą rodzinę kobieta i wyprowadza ją na prostą''
Oj tam, Czarnek to ten, co daje nauczycielom podwyżki, z kieszeni uciśnionego kleru. ;p Księża co prawda żyją w ubóstwie, ale jednak nie chorują, same jurne chłopaki. ;p
Pieniądz musi krążyć, więc przełoży się go z kieszeni do kieszeni, oddając na tacy. ;)
Uaaa, linki dwa:
https://natemat.pl/369997,kosciol-krytykuje-polski-lad-abp-gadecki-wytkn...
i
Pan Abp Gądecki rzeczywiście mocno uciśniony, tak uciśniony, że aż niespecjalnie gruby, niegruby nawet niechcący, chorobami cywilizacyjnymi niezbyt zagrożony, a zatem może warto byłoby oddać mu te 7,75 % składki zdrowotnej, żeby sobie podjadł za te 2,75%, bo pozostałe 5% wpierniczy inflacja. ;p
Jako że ponoć czepliwy jestem, muszę trzymać fason:
"We also found the average person who shifted from car to bike for just one day a week cut their carbon footprint by 3.2kg of CO₂ – equivalent to the emissions from driving a car for 10km"
320 g na km? Zestawiali rower z czołgiem? Czy to wyliczenia razem z kierowcą, popierdującym radośnie po fasolce?
Obecne normy emisji dla aut to chyba coś około 100 g CO2 na km, a uwzględniając cały okres życia auta, włącznie z produkcją, użytkowaniem, złomowaniem, ślad wylicza się na 200-280 g CO2/km.
Chłopaki, jeździcie do pracy czołgami?
;P
Czepiam się o te szczegóły, bo ponoć liczy się każdy procent, ;) a wszelkie nieścisłości są na ogół wodą na młyn przeciwników każdej idei. To oni wygrzebią spod ziemi jednego czy dwóch zmarłych na skutek poszczepionkowych powikłań, znajdą dowód na płaskość Ziemi, istnienie bogów i rozsiewanie wirusów przez maszty 5G, bo gdzieś tam "nie trybi" im jakiś szczegół.
Gdy pomyłka sięga np. 10%, to tak jakby szlag trafił całą oszczędność paliwa (i związaną z tym emisję CO2) w miękkiej hybrydzie.
Ciekawostka. Niebieski obszar to miejsca gdzie ludzie częściej poruszają się samochodem. W żółtych obszarach ludzie częściej poruszają się transportem publicznym, na piechotę lub rowerami.
Zobaczcie ile jeszcze przed nami zważywszy na to gdzie się znajdują największe miasta w UK. Manchester, Liverpool, Newcastle, Sheffield…

#397:
Ponoć było to już zawarte w tych "moich" obliczeniach.
Generalnie nie jest to detal, nad którym warto się rozwodzić, ale jeżeli jest coś, do czego można się przyczepić, to wiadomo, że tym czepliwym będę ja. ;p
Inna kwestia z tekstu, do którego wrzuciłeś link, to bezpieczeństwo użytkowników dwóch kółek. Nie wiem, jak wyglądają oficjalne statystyki, ale -patrząc z perspektywy gościa, który wykręcił girami kilka setek tysięcy kilometrów- jedyne, co mogę zarzucić brytyjskim kierowcom, to zbyt ostrożną jazdę, wywołującą u mnie dyskomfort psychiczny, ponieważ na ogół czułem się jak zawalidroga. :)
Co ja się nieraz namacham łapą, wysyłając sygnały, żeby jeden z drugim mnie olał, widzę go i może mnie bezpiecznie wyprzedzić, na cholerę ten długi sznur obstawy za mną jak za Macierewiczem, ale widocznie lokalsi nie znają tej zacnej persony.
Każdą niebezpieczną sytuację wynikającą z winy kierowcy mam zakodowaną w głowie -nie z powodu traumy, a dlatego, że są to bardzo incydentalne przypadki, i niemal każdy z nich wiąże się z kierowcą czarnej taksówki, prowadzonej przez kierowcę z Bliskiego Wschodu. Sorasy, ale takie mam doświadczenia.
Za to rowerzystom mogę zarzucić dużo. Także tutaj, w UK, chociaż i tak jest o wiele lepiej niż w Polsce.
Wobec wielu wydarzen Emito bezwstydnie milczy - pomoz innym byc na biezaco z istotnymi wydarzeniami dnia/ tygodnia.