filmowiec: określenie mi zupełnie obojętne, bo za tanią siłę roboczą siebie nie uważam. a co robi reszta - ich sprawa. pisałem wyżej, że nie dziwię się szkotom, na kimś muszą agresję wyładowywać. padło na nas, bo jest nas pełno, łatwo padamy ofiarą (choćby nie potrafiąc zrozumieć, co klient w sklepie do nas mówi), nie trzymamy się razem. tak samo, jak oburzamy się o dowcipy niemieckich komentatorów sportowych, czy reklamy MM. ale prawda jest taka, że jako naród pracowaliśmy sobie na opinię frajerów i złodziejaszków całymi latami. i jako pokolenie tych wychowanych bez peerelowskiego cwaniaczkowania i kręcenia na każdym kroku, musimy z tym żyć. będzie ciężko obraz polaka zmienić, ale wyjścia nie mamy, trzeba próbować.stereotypy z powietrza się nie biorą. ranią jednostki, ale w obiegowych opiniach zawsze jest ziarno prawdy. i nawet, jeśli komuś clio się nie zepsuło nie znaczy, że wszystkie renault to szczyt bezawaryjności.. i nawet, jeśli ja czy ty nie kradniemy i dajemy sobą pomiatać nie znaczy, że spora część narodu owszem.. a co ma biedny żuczek zrobić, kiedy smarkacz śmieje mu się w twarz? odpyskować nie potrafi, z policją się i tak nie dogada. to i wszyscy zleją delikwenta, takie życie.skoro do polaków przykleił się taki stereotyp, a nie inny, zamiast do anglików, hiszpanów, włochów, czy reszty europy, widać powód był.. smutne, ale co zrobić. trochę OT się robi, ale skoro kwiat szkockiej młodzieży wybrał sobie nas za cel, "bo jesteśmy polakami", widać uznali, że z nami pójdzie najłatwiej. a że dziwię się, gdzie ludziska mieszkają - ani mnie, ani nikomu ze znajomych nic takiego się nie przytrafiło. na forum też częściej ludzie na problemy z kablówką, niż pobicia narzekają, więc chyba aż tak źle jeszcze nie jest.
radnor ale dlaczego wyladowywuje swoja agresje na rodzine z dzieciakami we wlasnym ogrodku, nie rozumiem dlaczego to usprawiedliwiasz...
poza tym szkocja cieszy sie opinia niezwykle tolerancyjnego kraju, a w tym przypadku toleraccji niestety brak.
'pisałem wyżej, że nie dziwię się szkotom, na kimś muszą agresję wyładowywać. padło na nas, bo jest nas pełno, łatwo padamy ofiarą (choćby nie potrafiąc zrozumieć, co klient w sklepie do nas mówi), nie trzymamy się razem. '
Agresje wyladowac niech pobiegaja sobie z godzinke, zapisza sie na box, kupia worki trningowe wyladowywanie agresji na ludziach przesada moim zdaniem
Poza tym - życie już takie jest, że albo ty zjesz kogoś, albo ktoś ciebie. Zapominamy o tym, bo kiedy dzieciak z sąsiedztwa podskakuje, starszy brat z nim pogada i po sprawie. Kiedy pracę stracimy, jakiś zasiłek się znajdzie i przeżyjemy. A jeszcze niedawno kiedy drewna jesienią nie nazbierałaś - zimą tyłek marzł. Kiedy strzelby nie wzięłaś do lasu - zeżarł cię niedźwiedź. I nawet, jeśli dupek z niego, jakich mało, to jednak on miał większe zęby. Życie. ;-)Ale to już na boku i żartem, bo zaraz się gromy posypią. Od tego policja, żeby móc chodzić do pracy bezpiecznie. Może kiedy narzekania polaków się nasilą, ktoś zainteresuje się sprawą bliżej. Tylko co nam po prostestach władz wielkiej brytanii, kiedy jeden z drugim i tak po żebrach dostanie pod domem?
no to ładnie jestem przerazona, za dwa tygodnie wyjezdzam z dziećmi do szkocji na stałe a tu takie wiadomości, jeszcze niedawno byłam zachwycona opowieściami meza o szkitach jacy to tolerancyjni i mili a tu proszę, fakt ze bedziemy pierwszą polską rodzina osiedlajaca się w tamtych rejonach, i moje dzieci bedą tam jedynymi obcokrajowcami, ale ne mam pojecia czy to dobrze czy źle, zawsze muszę się spóźniać czy nie mogliśmypodjąć decyzji o wyjeździe 2 lata wcześniej:)
wiesz co zielona kitka moze masz racje, ale ja myśle ze wszedzie gdzie nas nie ma jest dobrze:), zyje w polsce w małomiasteczkowym bardzo prowincjonalnym środowisku, gdzie mój syn jest jedynym w klasie który nie jest ministrantem, szkoda słów i czasu na te opowieści, mam nadzieję ze tutaj owszem przzeyją traumę, nie bardzo moge inaczej sobie wyobrazić zmianę kraju,szkoły ,jezyka,rozstania z babcią, dziadkiem i jestem pewna ze łatwo nie będzie, ale w polsce tez nie było łatwo to była ciągła walka, a najgorsze to to ze obserwowałam ludzi wsród których i ni w ząb nie potrafię pojąć tej psychiki:zawiść, OBŁUDA, zero zyczliwości, mogłam liczyć w swoim kraju tylko na siebie i na najbliszą rodzinę, dałam sobie radę, czyli powalcze jeszcze raz w szkocji o swoją rodzinę, moze zasłuze sobie na szacunek ludzi, a przynajmniej respekt z ich strony ale nie powiem zebym sie nie bała:)
witam wszystkich po dluzszej nieobecosci. ja mieszkam na torach w aberdeen i tez mialem jeden incydent w budce ze szkockim palantem...podobniez kradniemy ich kraj...hmmm...a ja mu na to to dlaczego zmiast lopaty czy tez innego osprzetu trzymasz w reku puszke browara z lidla...nie dziwie sie im ani troche. koncza sie czasy nic nierobienia i brania za to kasy....szkocki night porter zarabiajacy 5.3 na godzine...tego jeszcze nie grali
sledzilam ta dyskusje od kilku godzin i zrozumialam ,ze nic z niej nie wynika...
sam tytul "narastajaca agresja"...............
agresja byla jest i bedzie.
nie pojawila sie od tak sobie ,wlasnie ktoregos pieknego dnia, w glasgow w szkocji...
jedni jej nie zauwazaja,drudzy sie jej panicznie boja a jeszcze inni maja ja gdzies gleboko w ....
powstal jakis maly front przeciwko tym,ktorzy w swojej calej"'karierze"w szkocji z agresja sie nie spotkali,czuja sie zadowoleni i nie odczuwaja jakichkolwiek zagrozen.jak pobili polaka to szkota wina,a jak polak okradl to"GLUPI SZKOT DAL sie wych..."ja osobiscie uwazam,ze polakom daleko do szkotow.nie dorownujemy im inteligencja,zachowaniem wobec innych i ogolnym obyciem.czy z tego powodu mam sie zle czuc?nie. dlaczego?wiekszosc z was wybrala szkocje jako miejsce w ktorym chce spedzic reszte zycia,wiec po co srac we wlasne gniazdo?
znajda sie tacy co stwierdza,ze szkoci to tacy i owacy.wiec co jeszcze tu robicie?szkockie funty wszystkim sie podobaja i sa lepsze od naszych zlotowek.malo sie znajdzie takich,ktorzy tej tezie zaprzecza.
z pozdrowieniami dla wszystkich
moze jest tak samo wszedzie ja nie spotkalam sie z taka agresja w polsce, ani na wyspie Jersey gdzie mieszkalam przez podad rok a wierzcie mi polakow tam cale mnustwo, szkocja jest jedynym krajem ktory poznalam i w ktorym natknelam sie na duzo agresje nie tylko w stosunku do naszych rodakow, norkotyki alkochol, latwe prowadzenie si 13 letnich zaledwie dziewczynek, i to znecanie sie dzieciakow nad dzieciakami w szkole jest to strasznie czeste zjawisko i sam fakt ze moglabym na to narazic swoje dziecko przeraza mnie, w polsce sie z tym nie spotkalam, ale kto wie moze teraz jest inaczej...
ale co sie dziwicie szkotom?!takie sytuacje maja miejsce ,dlatego ze polacy nie potrafia sie trzymac razem,wola zyc w pojedynke,a sami niestety duzo nie zdzialaja.ostatnio widzialam w swojej dzielnicyjak polak z polakiem sie bili!!!wyzywali sie po polsku na cala pare!to co sie szkota dziwic,jak sami im pokazujemy.szkoci nie sa agresywnym i nietolerancyjnym narodem,to jedynie te malolaty ,ktorym sie nudzi i ktorzy sa bezkarni
takie sytuacje maja miejsce wszedzie !!!!a w szkocji nie dlatego bo polak daje przyklad!.a czasami naprawde warto zyc samemu lub w gronie najblizszych przyjaciol.bo jak mowi przyslowie "beczke soli trzeba z kims zjesc zanim sie kogos pozna"(moze nie doslownie ale chodzi o sens...)zachowania ludzkie zaleza tylko od kultury osobistej czlowieka,wartosci moralnych wyniesionych z domu itd.kitka w naszym kraju tez sa narkotyki,alkohol,i maloletnie panienki stojace pod brama.dopoki swiat zyje takie zjawiska beda mialy miejsce i zadna polityka tego nie zmieni.(liczba tych wystepkow sie moze jedynie zmniejszyc).dzien dla niektorych rozpoczyna sie wspolnym sniadaniem przy stole a dla innych od butelki piwa i rozbiciu czyjejs geby.twoje dzieci beda bezpieczne jezeli im to bezpieczenstwo zapewnisz.beda moralnie postepowac jak ich tego nauczysz.a to gdzie mieszkasz ma nie wiele z tym wspolnego.nie bojmy sie zycia,lapmy go za rogi i biegnijmy przed siebie a jak przy tym zachowaja sie inni?...........ich zycie ich sprawa.u
kamcia,zielona kitka czy wy macie dzieci, kamcia jak kamcia ale kitka jak sie nie ma dzieci to fajnie mówić nie chcialabym........................nie zawsze tak się da,lipin nie dziękuje zeby nie zapeszyć dokładnie tak jest prawo dzungli obojetnie czy w polsce czy w szkocj, kamcia to ze nic cie złego nie spotkało ze strony szkotów to jestem w stanie uwierzyc, ale jeśli ludzie cos piszą to znaczy ze cos sie wydarzyło, trudno jest mi ocenić bo jestem tylko czytelniczką, ale cos w tym musi być, skłonna jestem jednak przychylic sie do opini ze zawsze ktos kogoś atakuje polak ruskich , polaka szkot, murzyna biały itd.zycie, robia to zazwyczaj ludzie kierujacy sie niskimi pobudkami, znam takich:), ty tego nie zrobisz ja, ale bereciki ojca naszego chetnie oplują a nawet byłyby zdolne ukamieniować, a to takie dobre babcie, znam je osobiscie jedyne co moze takie rury powstrzymać to strach, musza czuc respekt , cecha ludzi prymitywnych , pozdrowionka:)
mamusiu mam dzieci.dwojke.nie podwazylam wypowiedzi moich przedmowcow.oni maja za soba jakies zle doswiadczenia ze szkotami-ja nie.nie znaczy to,zlekcewarzylam ich spostrzezenia i uwagi.respekt mozemy sobie czuc- nawet powinnismy.ale jakie to jest zycie.mamy nie wychodzic na ulice bo cos nam na glowe spadnie albo jakis niezadowolony gowniarz da nam po gebie??????nigdy nie bede tak podchodzic do zycia.staram sie byc normalna i wiem ze taka"normalnosc"jeszcze nikomu nie zaszkodzila.czy ktos zaprzeczy ze szkockie funty sa lepsze od polskich zlotowek?bo to zapach tych pieniedzy i lepsze zycie sprawiaja ze tu jestesmy.i tak naprawde nie obchodzi nas jak ludzie tutaj zyja i czym sie rzadzi ulica..jedni wyjechali zeby sie uczyc jeszcze inni aby poprostu zyc.co nas powinno obchodzic co sie dzieje w domach szkotow?omijajmy ludzi zlych,zdemoralizowanych i takich ktorzy zle o nas mysla.dano nam mozliwosc zycia z nimi wiec zyjmy. i to by bylo na tyle.
kamcia to tak jak ja, zgadzam sie z tobą, tez wyznaje mniej więcej takie poglądy, słuchaj cały czas nie chce się wypowiadac, na te tematy bo tam nie zyje, ale gadałam na gg z facetem który ponoć regularnie nawiedza szkocję, określił szkotów i szkotki jako:"głupie szkoty i grube szkotki", mój mąz jednoznacznie to skomentował, podobnie do ciebie:"to ciekawe czemu mądrzy polacy wala oknami i drzwiami do tej szkocji"i to by było na tyle :), a tak swoja droga to twoje dzieciaki zyja w szkocji? bo cos zrozumiałam ze przyjezdzasz co jakis czas do meza, ale moze juz mi się pomyliło z kims innym:)
moje dzieci podrozuja ze mna ,ale nie zawsze.sa jeszcze za male.ja jezdze co kilka miesiecy.pracuje od dwoch lat z przerwami u tych samych ludzi.do tej pory w polsce( oprocz rodzicow) trzymaly mnie jeszcze studia.(obrona w lipcu)we wtorek po 10 miesiacach oczekiwan dostalismy mieszkanie z counsilu.15 sierpnia wyjezdzam na stale do glasgow.01 wrzesnia zaczynam staz w scotichbanku.to co opisuje opieram na wlasnych doswiadczeniach.pracowalam w restauracji-przewijalo sie tam setki szkotow dziennie.nikt mi nie ublizyl(znam angielski i do ich dialektu tez sie przyzwyczailam),nikt nie zachowal sie tak abym mogla poczuc sie zagrozona.czasami tylko smiech czlowieka ogarnial(musialabym przedstawiackontretne sytuacje).mnie ten kraj dal lepsze mozliwosci i rowniez moim dzieciom.nie chce wydawac zlej opini szkotom ,kierujac sie jakimis wybrykami i kilkoma przedstawionymi przykladami.dla mnie ci ludzie sa normalni,nie zrobili mi nic zlego.nie sadze ,aby to sie zmienilo.oni tak samo wiedza ,ze nie kazdy polak pije, kradnie czy odbiera innym godnosc.pozdrowienia.
no to kamcia zycze powodzenia, ja tez wyjezdzam z tego kraju i mam nadzieję ze bedzie lepiej, nie mam zlego nastawienia i raczej nie wzbudzam u ludzi negatywnych emocji, niestety ja dopiero bede uczyla sie angielskiego tak jak zresztą nasze dzieci, ale nie mam zamiaru siedziec i czekac na cud naucze sie i to dobrze i zobaczymy.............mam pewne plany ale zeby nie zapeszyc nie zdradze ich!:)
Roman - jakies 2 tyg temu na dzielnicy torry w aberdeen kilku polakow rzucilo sie na obsluge sklepu ..poniewaz nie chcieli im sprzedac alkoholu po 22 !! dzis mi opowiadal o tym kuzyn -szkot- pytaja sie czemu tak sie polacy zachowuja ! ..nie wiedzialem co odpowiedziec !..malo tego michael pracuje w dyskotece w aberdeen jako ochroniarz ..ile razy zostal wyzany od szkockich swin ! ..nie wiadomo za co bo akurat on jest polakom przychylny ! i polakow lubi ! pomimo moich ostrzezen !.. nie wiem juz ile razy slyszalem na ulicy wyzwiska polakow w kierunku szkotow ..kobiet szkockich i nabijanie sie z nich , moze i oni tego nie rozumieja ale cos tam kumaja ..o co chodzi ! pozniej ten antagonizm narasta ..narasta ..narasta jeden opowie drugiemu i juz spirala sie nakreca ! ..radnor ma racje czesto czesto sie slyszy wyzwiska w urzedach ! ..takich sytuacji mozna by mnozyc i opowiadac bez konca ! ..ja pamietam czasy kiedy do polakow sie odnoszono mile i fajnie ..ale bylo nas tu troszke mniej i mniej choloty i chlopstwa ..same te forum chyba daje sporo do myslenia co?..Ja mialem tylko 1 sytuacje powiedzmy to nie mila ..ale zalatwilem to za pomoca policji ! gowniarze przyszli i przepraszali ,proszac abym nie wnosil zgloszenia ..poplakali sie ..my odpuscilismy i zapanowal spokoj ! ..Roman wspolczuje cie ... podejrzewam ,ze jestes czlowiekiem spokojnym i milym ale zbierasz wlasnie za rodakow !
no mariuszaber moze co porponujesz???emigracje na szpicbergen????kamczatke???sahare???tybet????gdzies w andacha albo w amazoni????tam raczej maszych nie ma.....po porstu wiesniactow co im sloma z butow wystaje albo co ledwo zostalo oderwani od pluga narozrzucalo obornika wraz z cala zawartoscia tu i tam.ze jestesmy porowkowani przz tubylcow to inna sprawa...ktos to teraz musi posprzatac a "polish is the beast polisher"
nie wiem ...to ze polacy sa latwym celem to tez prawda ! a czemu sa latwym celem jak ci sie zdaje ? na biegun nie jedz tam sa stacje badawcze ! ..w tybecie jest mase nawiedzonych polakow co zbawia swiat ..znam takich amazonia tez sa tylko ze w oddzialach legii ..sam nie wiem ja myslalem ze szkocja bedzie takim miejscem !
co do postu o napadzie polakow na obsluge sklepu.. wejdziesz miedzy wrony kracz jak i one.. napatrzyli sie ze tu wszyscy z nozami biegaja to i sami tak zrobili.. bo to takie latwe, przykre tez przy okazji :( w PL by sie chyba na cos takiego latwo nie odwazyli, chociaz i takich tez nie brakuje.. jak widac przyjezdza do szkocji caly przekroj spoleczenstwa a na narod patrzy sie przez pryzmat tych gorszych, tak jak np polacy patrza na cyganow, ja znam spora grupe z wro i nic absolutnie dobrego nie moge powiedziec.. i staram sie tego nie przekladac na caly narod romski ale... z daleka wole sie trzymac..
a dzieci w szkocji, czy w ogole w angli to tez bym nie chcial tu wychowywac... nie mam ich wiec moze latwo mi mowic, czasem nie ma sie wyboru, ale zawsze trzeba wierzyc ze sie trafi dobra szkole otoczenie i bedzie okej, z drugiej strony to nie tylko szkola i koledzy ale rowniez rodzice wychowuja.. ale akurat chyab to w mniejszym stopniu tutaj.. gdize rozpasanie jest spore z tego co widze...
Witam
Mieszkam z rodzinka od 2 lat w okolicach Glasgow i coraz bardziej zaczynam sie zastanawiac nad tym co sie zaczyna dziac a dokladnie chodzi mi o narastajaca agresje szkotow wobec polakow. W moich okolicach mieszka pare polskich rodzin i wiekszosc z nich zostala juz zaatakowana przez szkockich podrostkow w wieku od 13 do 20 lat a ostatnio wrecz w motherwell pocieli polaka jakas maczeta i chlopak wyladowal w szpitalu. Ludzie ktorych znam a mieszkaja w roznych miejscowosciach wokol glasgow jak i w samym glasgow albo sami zostali juz zaatakowani przez szkotow albo ich znajomi tego doswiadczyli. Dwa dni temu moi znajomi zostali zaatakowani w bialy dzien na wlasnym podworku w trakcie pracy w ogrodku przez grupe szkotow ktorzy grozili im nozami z tekstami typu wy......ac ze szkocji, je.....ni polacy w nocy was wyrzniemy jak psy itp. a tej samej nocy powybijali im okna w domu i zdemolowali samochod. Co dziwniejsze policja jak sama mowi jest bezradna i nic nie moze pomoc a wrecz w wiekszosci tych przypadkow kaze sie polakom wyprowadzic do innych dzielnic jak to mowia dla wlasnego bezpieczenstwa. Ja sam nie moge juz wypuscic dzieci na podworko poniewaz tez juz pare razy zostaly zaatakowane,z uzyciem noza, srubokretu i kija do golfa, a ostatnio wrzucili mi kartke ze spala nam chate jak bedziemy spali.
Powiedzcie czy tez spotkaliscie sie z takimi sytuacjami czy moze jest u Was bezpieczniej, ja bynajmniej przenosze sie calkowicje z tego rejonu tzn centralnej szkocji.
Pozdrawiam