Do góry

Nasze poczatki w Jukeju

Temat zamknięty
Opium
2 011
Opium 2 011
13.02.2013, 12:07

Zainspirowal mnie temat z dyskusji ogolnej: 'jechac czy nie jechac?'. Pamietacie Wasze pierwsze dni po przyjezdzie na Wyspy? Jakie bylo to miasto? Jaka robota? Jakie mieszkanie? Jakie wrazenia?

Opium
2 011
Opium 2 011
#3113.02.2013, 13:15

frytki z octem, chipsy w kanapce

mandolina
2 423 44
mandolina 2 423 44
#3213.02.2013, 13:16

Dziekowanie kierowcy autobusu

Opium
2 011
Opium 2 011
#3313.02.2013, 13:18

Kolejka na przystanku, do wsiadania do busa.

kijevna
18 941
kijevna 18 941
#3413.02.2013, 13:18

było takie mieszkanie, gdzie mi piękne grzyby wyrosły na styku prysznica i wykładziny dywanowej, ale już mi się nie chce szukać zdjęcia, bo dawno to było - takie były trochę gąskopodobne:)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#3513.02.2013, 13:18

Wielka kuchnia i wielka jadalnia, polska tv od pierwszego dnia. 3,5 doby wolnego po każdych przepracowanych 4 nocach. Kilkudniowe włóczęgi, w pracy zapierdziel, ale i... relaks. Umysł chłonął nowości jak gąbka wodę.

No dobra, żeby wam gul nie skakał: współlokator był z okolic Kielc :/

:P

Teninnysam
Aberdeen
2 173 19
Teninnysam Aberdeen 2 173 19
#3613.02.2013, 13:20

Pozne lato 2004. Ladowanie w Luton, piekny Country Inn wsrod wzgorz Derbyshire, zakwaterowanie w pokoiku nad pralnia, beans on toast na sniadanie, £4.5 / godzine brutto ... Raj ;-)
Niestety Mary okazala sie wredna suka. Dlugo tam nie wytrzymalem :-P

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#3713.02.2013, 13:21

Dublin, pokój na poddaszu, gdzie wchodziło się prawie na czworaka, okno z widokiem na dachy i spire w tle.

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#3813.02.2013, 13:33

#32
boszsz, ja sie lapie na tym, kiedy w Pl jestem ;))

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#3913.02.2013, 13:34

dziwnie mi sie wtedy przygladaja... :/

kijevna
18 941
kijevna 18 941
#4013.02.2013, 13:37

w Polsce wystarczy być miłym i się uśmiechać - zawsze się ktoś znajdzie kto się zdziwi;)

Nieznamir
17 059
Nieznamir 17 059
#4113.02.2013, 13:38

ja z radoscia w polsce dziekuje i jeszcze mnie nic zlego nie spotkalo:P

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#4213.02.2013, 13:39

true:)

Menelaios
2 068 23
Menelaios 2 068 23
#4313.02.2013, 13:44

pierwsza praca na nocki (celowo by miec caly dzien do zwiedzania), hostel z 10 innymi osobami w pokoju ale za to czysty i tani, wrazenia?? lekki szok kulturowy, ale tez pamietam ze bylo wiecej plusow niz minusow hie hie:)))

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4413.02.2013, 13:52

Żadnych szoków kulturowych. Od lat kręciły mnie Szkocja, Skandynawia, Nowa Zelandia i Kanada, miałem jakieś rozeznanie.

Faktem jest, że nazajutrz po wylądowaniu zmiotłaby mnie ciężarówka na pasach. ;) Nadjechała z jakiejś "dziwnej" strony. ;P Duuuża była... zwłaszcza gdy zatrzymała się metr ode mnie. ;P

kijevna
18 941
kijevna 18 941
#4513.02.2013, 13:57

ja z kolei doznałam szoku widzą vana jadącego bez kierowcy - po sekundzie zorientowałam sie, ze jest po drugiej stronie;)

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4613.02.2013, 13:58

16 godzin po wylądowaniu i 3 godziny po zakończeniu pierwszej nocki wychodziłem z Lloydsa mając otwarte konto- właściwie tylko na ID i "gębę". Wymagali wtedy sterty papierów, jednakże kumpel, który pełnił rolę mojego tłumacza, emanował niesamowitym wdziękiem osobistym i oczarował babkę z banku. ;)

Ok, no dobra... ale ten swpółlokator spod Kielc to palant jakich mało. ;P

kijevna
18 941
kijevna 18 941
#4713.02.2013, 13:58

po kilku latach zresztą zdarzało się podobnie, ale już przy kontynentalnych autach jeżdżących tutaj:)

mONdra_Jola
994
#4813.02.2013, 14:00

Ja tam właściwie nie mogę na początki narzekać, pierwszy rok przemieszkałam w hotelach na koszt mojego pracodawcy, a właściwie zleceniodawcy, bo takie warunki z nim wynegocjowałam przed przyjazdem do UK. W ciągu tego roku zwiedziłam więcej Wysp Brytyjskich niż Polskę przez całe życie, bo asystowałam jego klientów na terenie Szkocji, Anglii, Irlandii Północnej i Republiki Irlandii, połowę mojego czasu pracy pochłaniały podróże.
Szok z tym związany, to chyba taki, że prawie na całych wyspach wszystkie hotele serwują podobne dania (kilka rodzajów steków, kilka potraw indyjskich i nieśmiertelny fish and chips), a jedyny wybór na śniadanie to scottish, english lub irish breakfast, co jest tym samym tylko nazwa się zmienia w zależności od tego, gdzie się je spożywa.
W każdym razie monodieta dobrze wpłynęła na moją linię ;).

Esha_
42 985
Esha_ 42 985
#4913.02.2013, 14:00

Aha- i "Central Wings" odleciał z Warszawy mocno opóźniony.... lepiej wam? ;P

Pamiętacie "Central Wings"? :)

elastycznyjozef
21 092 15
elastycznyjozef 21 092 15
#5013.02.2013, 14:03

Pamiętam nocne loty Central Wings za kilka centów z Shannon do Warszawy (koło 2 w nocy). Robiliśmy sobie weekendowe wycieczki.

IHJKJ
262 6
IHJKJ 262 6
#5113.02.2013, 14:05

Pamietam Central Wings, lecialam nimi na pierwszy urlop do Pl :)

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#5213.02.2013, 14:05

HappyCoffee
#15 | Dziś - 13:00

no to sie zacznie...licytacja kto mial/ma lepiej a kto gorzej...
_________________________________

dziwnie to traktujesz, biorac pod uwage tytul;
kto wie, ile kasiekzosiek czeka na walizkach i sie przekona/zniecheci do wyjazdu, czytajac o poczatkach tych, ktorzy i tak juz tu siedza:) przeciez nikt nie sklada tu swiezych zeznan podatkowych:)

odnosnie szoku: szokujacy byl obyczaj rzucia smieciwa pod nogi (plaga prawdziwa), niezwykle lekka wierzchnia odziez u niemowlat (przez rok caly) lub jej brak wrecz, i niesmiertelny paracetamol na wszystkie choroby :)
pewnie cos by sie jeszcze znalazlo:)
w przeciwna strone: umiejetnosc Szkotow smiania sie z siebie samych, ich tradycyjna kuchnia (nie mylic z fish-and-chips), urok tych okolic, szeroki wybor kalosi :))

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#5313.02.2013, 14:07

* buahha- rzucania smieciwa:)

mONdra_Jola
994
#5413.02.2013, 14:11

No i inny szok 8 lat temu był związany z wysokością kursu funta, który kosztował 7 złotych, i wysokością )albo raczej "niskością") zarobków w PLu.
W moim zawodzie mogłam zarobić tutaj w miesiąc tyle, ile w PL przez rok wykonując podobną pracę - teraz już tak dobrze nie ma.

mONdra_Jola
994
#5513.02.2013, 14:14

A kto pamięta linie Air Polonia i ich przedświąteczny przekręt z upadkiem ? To dopiero była sodoma i gomora.

mONdra_Jola
994
#5613.02.2013, 14:15

Przynajmniej dla mnie była, bo musiałam znaleźć transport zastępczy dla 18 Polaków na święta, którzy pracowali dla mojego zleceniodawcy.

Opium
2 011
Opium 2 011
#5713.02.2013, 14:16

@49 - nie leciales czasem w styczniu 2007? Moj Central Wings byl spozniony chyba 5 godzin, przez to spoznilam sie na autobus z Edi do Gla, a pozniej do Highlands, musialam z dwiema walizami dralowac pieszo szukajac stacji kolejowej.

Opium
2 011
Opium 2 011
#5813.02.2013, 14:18

Japonki (takie klapki) noszone w styczniu i Ugg's (takie rozklapiale kozaczki z futra losia czy innego zbika) w lipcu.

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#5913.02.2013, 14:22

spacerowanie w szlafroczku do sklepu, odprowadzanie dzieci do szkoly w pizamce w sloniki (pizamka na rodzicu, mundurek na dziecku) :)

asbo
12 558 1
asbo 12 558 1
#6013.02.2013, 14:26

zywa zasada: cialko=fajne, kosci ze skora=niefajne :) - lubic

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis