Zainspirowal mnie temat z dyskusji ogolnej: 'jechac czy nie jechac?'. Pamietacie Wasze pierwsze dni po przyjezdzie na Wyspy? Jakie bylo to miasto? Jaka robota? Jakie mieszkanie? Jakie wrazenia?
wszystkie okienka na poczcie czynne, a obslugujacy nie patrza na ciebie, jakbys im przed chwila matke gitara zabil - szok, po ktorym ciezko sie pozbierac :)
asbo co sie stalo , to prawdziwe fakty , malo tego wciaz tam pracuje i ocbina rowniez dzieci , myslalem ze moze sie stresuje albo jest chora ale poczulem ewidentnie wczorajszy oddech whisky albo jakis bourbon , mysle ze ma pomiedzy 23 a 25 lat .
Hahaha, pisalam o tym wczesniej.Ode mnie sasiadka pozyczala "na prad", ktory mial jej starczyc "do piatku":D
Dla mnie do tej pory jest to ciemna magia:P
asbo ta dziewczyna pracuje w zakladzie fryzjerskim cut&go naprzeciwko sklepu z ciuchami na ulicy Allardice Street, Street AB39 2AB ,zdecydowanie nie polecam.
Zainspirowal mnie temat z dyskusji ogolnej: 'jechac czy nie jechac?'. Pamietacie Wasze pierwsze dni po przyjezdzie na Wyspy? Jakie bylo to miasto? Jaka robota? Jakie mieszkanie? Jakie wrazenia?