I co z tym badmintonistą? Ożeni się z tą małą blondi w grubych okularach, która w restauracji wyrżnęła nosem w glebę akurat koło jego stolika, dzięki koneksjom teścia zostanie potentatem naftowym i wyjedzie z małżonką do San Francisco zmienić swoje życie, czy raczej wybierze jej brata, z którym popłynie czółnem na Fidżi, gdzie otworzą stadninę żółwi wierzchowych? Jakiś spojler? Nie będę wybrzydzał, może być z "The Sun".
Takie tam, znalezione dzisiaj. Ale kto by tam to chcial czytac czy tez komentowac:)
Pozdro i z fartem
Tutaj sie robi ciekawiej.
Jedziemy z nadzieniem.
Prawda jest w puddingu.
W kazdym razie, szczepmy sie.
Booster jest wazny, co prawda na wariant Omicron nie odnotowano zadnych zgonow... Ale lepiej dmuchac na zimne.
Przypominam, ze dane pochodza od Pfizera i FDA. Nie z pudelka, czy od ciotki Grazyny.