to tez prawda... ale natura sama czasem wydala tego embriona do 3 miesiaca, takie zycie.
Urko to temat rzeka na dyskusje filozoficzne, moralne i naukowe. No bo np jak wytlumaczysz np zgwalconej dziewczynie, ze ma urodzic i to jest czlowiek? Gdzie w tym momencie uplasowac moralnosc? Albo np chorej przyszlej matce, gdzie ciaza zagraza zyciu i jej zdrowiu, czy ktos ma prawo dokonywac wyboru za nia? A teraz z drugiej strony jak wytlumaczysz zalanej panience, ktora nawe nie zna ojca dziecka po dyskotece ? Ciezki temat.
19 lat temu zapłodniłem kobietę "niechcący"... nawet przez chwilę nie przyszło mi do głowy, żeby "wyskrobać", więc ożeniłem się "z obowiązku"... dzisiaj jestem rozwiedziony, ale mam córkę, która ukończyła liceum, zdała własnie maturę i wybiera się na studia, ale każdy swój własny ma wybór... checkmate.
urko
#933 | Wczoraj - 23:35
dorka, ja nie mówię o ciąży w wyniku gwałtu, ani o sytuacji, gdzie płód jest "genetycznie uszkodzony"... nigdy bym się nie upierał, żeby zgwałcona 14-latka donosiła ciążę i urodziła dziecko wbrew własnej woli... ale uważam, że warto o tym z nią porozmawiać...
_______________________________________________________
Czyli jednak w niektórych przypadkach dopuszczasz zabójstwo -wg twoich kryteriów- człowieka?...
http://www.youtube.com/watch?v=UKpY...