Do góry

Problem z kotem sąsiada

Temat zamknięty
Agnes.T
703
Agnes.T 703
16.09.2010, 12:04

Witam,
niedawno kupiliśmy z mężem dom. Nasz sąsiad - Szkot ma kota, który łazi całymi dniami gdzie popadnie. Między innymi po naszym ogrodzie i - delikatnie rzecz ujmując - zostawia nam swoje kupy... Rozmawiałam z sąsiadem, ale on ironicznie się uśmiechnął i powiedział, że w zasadzie nic nie może z kotem zrobić, bo kot chodzi, gdzie chce... Napisałam więc do housingu (myślałam, że on ma dom od nich) i dowiedziałam się, że nie ma takiego prawa, które narzucałoby właścicielowi kota odpowiedzialność za jego "czyny"...
Czy naprawdę nic nie mogę zrobić, oprócz odstrzelenia/otrucia kota sąsiada?
Mam małe dziecko, które na następne wakacje będzie się uczyć chodzić - prawdopodobnie również w ogrodzie... Chciałabym tę sprawę załatwić do tego czasu skutecznie...
Proszę o pomoc!

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#12118.09.2010, 16:44

no ... beton no nie mow ze przy koscielnych spiewach dostajesz orgazm .......

Profil nieaktywny
Beton_Gawel
#12218.09.2010, 16:46

bazancik
#120 | Dziś - 16:40 .Niestety mentalnosc Kalego jest za bardzo rozpowszechniona-"Kali ukrasc krowa-dobrze,Kalemu ukrasc krowa-zle".Niestety chamstwo trzeba czasami traktowac chamstwem,inaczej sie rozrasta.Przykre ale prawdziwe.

dobrze powiedziane

Profil nieaktywny
Beton_Gawel
#12318.09.2010, 16:50

effi
#121 | Dziś - 16:44 .no ... beton no nie mow ze przy koscielnych spiewach dostajesz orgazm .......

nie chodze do kosciola.nie doczytalas do konca

emi0110
1
#12420.08.2011, 16:24

Ja już próbowałam chyba wszystkiego, usunęliśmy wszelkie kamienie, gdzie robiły to wcześniej i daliśmy je ich właścicielce ;), żeby czuły swój zapach - nie pomogło, pieprz na zwierzęta - nie działa ;(, szczególnie jak pada lub jest wietrznie, zasialiśmy trawę - jest gorzej ;( rozdrapują ziemię i trawa nie rośnie, kupiliśmy alarm - działa , ale nasz ogródek ma ok 50m2 więc musielibyśmy mieć dwa albo trzy bo nie pokrywa całej powierzchni, przestawiamy go, ale tam gdzie nie ma zasięgu rano jest już narobione, (jeden alarm kosztuje ok. 25 funtów), zużyte torebki herbaty porozrzucane w ogrodzie, zamoczone wcześniej w esencji z olejkiem kamforowym - działa ale na krótko, bo na dworze jest wietrznie, nitka rozpięta na wys 10 cm nad ziemia na zasadzie pajęczyny - rozpracowały ją w dwa dni i chodziły pomiędzy nitkami i tak narobiły i tak narobiły, rozmowa z sąsiadką - nie pomaga, ona przeprasza ale i tak nic nie robi, ale jest chociaż świadoma, oblać je wodą - pomaga ale te nasze są już na tyle mądre że czekają aż odjedziemy i przychodzą kiedy nas nie ma, więc nie zawsze jest to możliwe, podobnie jest z procą, pies - działa ale musisz zbierać jego kupy ;(, można jeszcze kupić takie kolce plastikowe na górę płotu - jeszcze nie próbowałam, jestem już zrozpaczona i a problem cały czas jest...

aaarszenik
London
12 706
#12520.08.2011, 16:33

a do ptaków tez strzelasz?

Profil nieaktywny
kibel
#12620.08.2011, 16:54

Ja strzelam do ptaków, kotów i psów

aaarszenik
London
12 706
#12720.08.2011, 16:56

Nie masz co jesc ? :)

Profil nieaktywny
kibel
#12820.08.2011, 17:00

Lubie urozmaicone menu. Pozatym taki piesek jest czyściejszy od swini

Profil nieaktywny
kibel
#12920.08.2011, 17:01

Pozatym jeszcze nikt mi logicznie nie umotywował, dlaczego nie można jeść psów i kotów

aaarszenik
London
12 706
#13020.08.2011, 17:01

O kotku nie wspominajac.

Szczeniak_i.
2 001
Szczeniak_i. 2 001
#13120.08.2011, 21:10

Ashera
#63 | 17.09.10, 01:10

z sasiadami lepiej nie zaczynac bo moga skutecznie zatruc zycie.
i szczerze watpie aby doroslego kota mozna bylo odluczyc ..
Odluczyc, nie wiem czy da rade ODLUCZYC.

Emigrant.
3 304 30
Emigrant. 3 304 30
#13220.08.2011, 21:48

Czytam wasze pomysly i szczerze mowiac ...jesli nie pomagaja lagodne sposoby i smierdziuchy dalej sraja nie na swoim terytorium...to : rozwin przewod elektryczny bez izolacji na wysokosci 10 cm nad ziemia i kolejny rowniez nad nim w odstepie 10 cm w poprzeg drogi ktora chodza SMIERDZUCHY.Kup na targu stara lampe blyskowa ,wyjmij palnik i podlacz do przewodow i czekaj na kota :) w zaleznosci od dlugosci kabla ,ma kot szanse przezyc lub nie...
mozna rowniez uzyc masazer z impulsowym sterowaniem ,zwiekszajc nieznacznie napiecie zasilania i tym samym dajac smierdziuchowi szanse umknac smierci :)
Po takim zabiegu terapia szokowa nigdy nie wracaja ....nawet milosc do mkotow ma swoje granice:)
pozdrawiam serdecznie

aaarszenik
London
12 706
#13320.08.2011, 22:00

troche glupio isc do wiezienia za kota :/

PaniG
1 715
PaniG 1 715
#13420.08.2011, 22:01

Nie czytalam innych wypowiedzi ,ale tez mialam problem nie tylko z jednym kochanym kotkiem, ale z kilkoma. kupowalam rozne specyfiki na koty , rozniste i NIC .Te skur ....le przylwazily i sraly , sraly i przylazily ,dosc ! Przekopalam neta z kazdej strony i znalazlam !!!Kupilam pewna roslinke ,smierdzi jak gandzia , bleee,ale posadzona w miejscu gdzie laza koty wytraca zapach, ktore ona wytwarza ,kieda koty ja tracaja .Rozrasta sie jak cholera i jest w sumie tania ,ok 3 f za sadzonke . Polecam. Coleus canina sie nazywa ta roslina ,ja ja kupilam w doobies centre ...powodzenia

Emigrant.
3 304 30
Emigrant. 3 304 30
#13520.08.2011, 22:13

aaarszenik posmaruje przewody elektryczne od lampy w ogrodzie waleriana i zostawie ja pod napieciem :)
nikt mi nic nie zrobi...jeszcze zaplacisz mi za lampe
jesli twoj kot sra w moim ogrodzie .przyjdz i posprzataj po nim...
Nikt nie bedzie mial pretensji,ale jesli ja mam sprzatac po twoim smierdziuchu wbrew mojej woli
I tylko smierc smierdziela moze mnie od tego uwolnic ,to wybieram wariant drugi
pozdrawiam tych sprzataja po swoich parszywcach i tych co eliminuja zagrozenia :)

aaarszenik
London
12 706
#13620.08.2011, 22:19

Emigrant malo chyba wiesz o kotach.
Nie znam wlasciciela ktory sprzata w "terenie" po kocie z jednej prostej przyczyny - zaden z nich nie wie dokad ow kot sie udaje i gdzie akurat przyjdzie mu potrzebe zalatwiac.
Wiem ze nie jest to latwa sytuacja i moze byc stresujaca.
sama majac dwa koty ktore wychodza na dwor (lecz z jakiegos dziwneo powodu wracaja zalatwic potrzebe do kuwety) znajduje w ogrodzie odchody innego kota. Wiem ze to nie sprawka moich gdyz pojawialy sie zanim moje jeszcze zaczely wychodzic na ogrod po przeprowadzce.
Tak czy inaczej nie ma na to rady. to tylko zwierzeta. ciesz sie ze przynajmniej zakopuja, inne tego nie robia :)

kama79_79
Glasgow
22 709
#13720.08.2011, 22:32

Moi sasiedzi maja kota, ale ten nie przychodzi juz do mnie kupy zwalic, nie podsikuje tez krzakow.
Raz dostal kopa od mojego brata, jak probowal zwalic kupsko na srodku.
Wlasciciel ma pilnowac.Jak to zrobi, jego sprawa.

Nie mam zwierzat z tego powodu-nie mam warunkow, a nie po to mam ogrod, zeby mi kot w nim szczal i kupska zostawial.
Ludzie ciezkie pieniadze wydaja na pielegnacje ogrodu, nie po to, zeby wachac kocie szczyny.
Chcesz miec kota, to spraw temu kotu warunki do szczania, oczywiscie nie w ogrodzie sasiada.

To tak, jakby walila komus kupe pod oknem...majac kibel(kuwete i dom wlasciciela) w domu.

aaarszenik
London
12 706
#13820.08.2011, 22:38

Kama kazda forma znecania sie nad zwierzeciem jest karalna
Chcesz zeby ktos kopnal w dupsko twoja corke bo mu na przyklad krzyczy nad uchem?

kama79_79
Glasgow
22 709
#13920.08.2011, 22:56

Problem w tym, ze moje dzieci nie dra sie nikomu nad uchem.
Sa za stare na dargie geby pod czyims oknem.
Jak byly mlodsze matka je pilnowala, tak, aby nie darly sie nikomu nad uchem(emerytom- niedoslyszacym).

Wlasciciel ja sobie sprawil kota, to ma go pilnowac.Jak chce, zeby zwierze zylo luzem, bo taka jest jego natura, to niech wyniesie sie w pizdu za miasto, tak, zeby do najblizszego sasiada dzielilo go 5 km.

Ogrod to moja wlasnosc, moje miejsce, moje terytorium, a nie kota sasiada.
Niech sobie sasiad pozwala kotu szczac po katach, a nie stawia kuwete.
Po co ta kuweta?Jesli uwaza, ze kot ma prawo, taka jego natura, to niech nie stawia mu kuwety, tylko pozwala walic gdzie popadnie, ale tylko w swoim domu.

Emigrant.
3 304 30
Emigrant. 3 304 30
#14020.08.2011, 23:00

aaarszenik nie mysl ze nie lubie zwierzat...Lubie i to kazde ,ale czasami zwierze sasiada tak potrafi uprzykszyc zycie ...
W swoich pomyslach ostrzeglem ze moga one zabic zwierze....Traktujcie to zatem jako ostatecznosc...

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#14120.08.2011, 23:15

cropas
#3 | 16.09.10, 12:08

Moj sasiad ma male dziecko, ktore ryczy calymi dniami. Czy nie da sie nic z tym zrobic?
Rodacy pomozcie!!!!!

aaarszenik
#138 | Dziś - 22:38

Kama kazda forma znecania sie nad zwierzeciem jest karalna
Chcesz zeby ktos kopnal w dupsko twoja corke bo mu na przyklad krzyczy nad uchem?

No i wszystko jasne :D

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#14220.08.2011, 23:21

Emigrant.
#140 | Dziś - 23:00

aaarszenik nie mysl ze nie lubie zwierzat...Lubie i to kazde ,ale czasami zwierze sasiada tak potrafi uprzykszyc zycie ...
W swoich pomyslach ostrzeglem ze moga one zabic zwierze....Traktujcie to zatem jako ostatecznosc...

emigrant - wycofuję swoją opinię o Tobie i przepraszam.
A co do zwierząt, to najbardziej lubię kurczaki ( w lodówce).

urko
19 410 56
urko 19 410 56
#14320.08.2011, 23:24

@aaarszenik #138 "kazda forma znecania sie nad zwierzeciem jest karalna"

Znaczy sie... te potrawy miesne, których fotografie wstawiasz w watku o obiedzie, to ze zwierzaków, które popelnily samobójstwo?

Emigrant.
3 304 30
Emigrant. 3 304 30
#14420.08.2011, 23:26

salah- ja rowniez przepraszam :)

urko
19 410 56
urko 19 410 56
#14520.08.2011, 23:26

ewentualnie padlina...

Sspidersky
790
#14620.08.2011, 23:30

Moi sasiedzi mają po kilka kotów. Nie przychodzą. Siedzą "u siebie", lub też robią sobie melanż po ulicach. Jedna z kocic sąsiada jest w ciąży - zaczęła łazić po wszystkich ogródkach. Mi też nasrała, ale trudno. Mam nadzieję, że to tylko przez jej "stan błogosławiony". Inaczej też będę miała problem. Póki co wybaczam jej humorki, w końcu kobietom w ciąży należy się szacunek no i przymknięcie oka :D

Szczeniak_i.
2 001
Szczeniak_i. 2 001
#14720.08.2011, 23:32

O matkopco mam zrobic, ptaki przylatuja mi na rajski ogrod? Emito pomozcie!!

Emigrant.
3 304 30
Emigrant. 3 304 30
#14820.08.2011, 23:38

Szczeniak_i zjedz przywodzce.... reszta bedzie sie bala :P

Profil nieaktywny
Konto usunięte
#14920.08.2011, 23:43

emi0110
#124 | Dziś - 16:24

Sytuacja nie do pozazdroszczenia- a pomyśleliście żeby "zatrudnić" psa?

aaarszenik
London
12 706
#15021.08.2011, 10:04

Urko chyba nie liczysz na moj komentarz Twojego wpisu.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis