A u nas dziewczynki same poradzily sobie z kotkami sasiadow.
Tak je pokochaly,ze witaly je zawsze wrzaskami: ooooooooooooooo kotecki!!!!! itp.
Po kilku takich powitaniach jedyne co z tych kotow widzialam ,to smigajace "cienie" po ogrodzeniu,bo na teren juz sie baly wejsc(wczesniej raz widzialam jak jednego dopadly i pokazywaly mu jak bardzo go kochaja-ledwo zywy uciekl).
Beton,do kocich gowien bedzie miala jeszcze psie do kompletu.Wali tak samo.Sasiad nic nie pomoze(musialby kota zamknac w domu),wiec niech Agnes zniecheci kota do wizyt w swoim ogrodzie-albo robiac ogrod sasiada atrakcyjniejszym(waleriana)albo zniechecajac kota do wizyt w swoim-cat repellent,spryskanie kota woda(waz ogrodowy lub pistolet wodny jezeli chce jej sie polowac) lub tez jezeli kot ma swoje miejsca wychodkowe uniemozliwienie mu zalatwiania sie w nich.Koty nie lubia zadnych olejkow cytrusowych.
bazancik
#95 | Dziś - 15:30 .Beton,do kocich gowien bedzie miala jeszcze psie do kompletu.Wali tak samo.Sasiad nic nie pomoze(musialby kota zamknac w domu),wiec niech Agnes zniecheci kota do wizyt w swoim ogrodzie-albo robiac ogrod sasiada atrakcyjniejszym(waleriana)albo zniechecajac kota do wizyt w swoim-cat repellent,spryskanie kota woda(waz ogrodowy lub pistolet wodny jezeli chce jej sie polowac) lub tez jezeli kot ma swoje miejsca wychodkowe uniemozliwienie mu zalatwiania sie w nich.Koty nie lubia zadnych olejkow cytrusowych.
mi sasiad w pl mozna powiedziec zabil
4psy rzucal pasztet z pinezkami,iglami.
Beton,ja znam przypadek,gdzie zeby pozbyc sie kotow z cmentarza(bo "sraly po pomnikach"),porozstawiano pojemniki z zarciem wymieszanym z tluczonym szklem.Co sie dzialo pozniej(z kotami) mozesz sobie wyobrazic.
Noob,moj pies jest tak lakomy,ze wpieprzylby wszystko i z kazdej reki(nawet od listonosza).
bazancik
#100 | Dziś - 15:52 .Beton,ja znam przypadek,gdzie zeby pozbyc sie kotow z cmentarza(bo "sraly po pomnikach"),porozstawiano pojemniki z zarciem wymieszanym z tluczonym szklem.Co sie dzialo pozniej(z kotami) mozesz sobie wyobrazic.
Noob,moj pies jest tak lakomy,ze wpieprzylby wszystko i z kazdej reki(nawet od listonosza).
debilizm totalny.
pozniej ten kto to zrobil
szedl w niedziele z rodzina na msze
i przyjowal komunie.
katoliki
Mialam koty,teraz mam psa.Pies nawali byle gdzie,kot nie.Koty sa dyskretne,wiec nie moge sobie wyobrazic kota,ktory wskakuje na pomnik zeby sie wysrac,wiec byla to totalna bzdura wyssana z palca.
Zawsze wyznawalam zasade "zyj i pozwol zyc innym",rozumiem Agnes ktora sie wscieka z kotami srajacymi w ogrodku,mnie tez cholera bierze jak mi czyjs pies sra centralnie przed furtka(na chodniku).Trucie to nie jest wyjscie.
Beton_Gawel i bardzo dobrze zrobiles.
dawno temu tez mialm przpadek gdzie dokramialismy 2 koty przybledy w piwnicy,mialy tam nawet kuwete.
niestety sasiadowi to przeszkadalo bo mu niby sraly,jednego otrul drugiego gdzies wywiozl.
nic mu niestety nie mogla moja Mama zrobic a ja bylam za gowniara zeby cos wiecej zrobic jak nagminnie przebijac detke w rowerze:)
final byl taki ze ten drugi wrocil bez jedengo oka i zamieszkal w moim pokoju:)
bazancik
#116 | Dziś - 16:34 .Tu sie z wami nie zgodze.Nie trzeba byc katolikiem zeby byc podlym.I nie mowie(pisze) tego z politycznej poprawnosci.
tez tak nie sadze,zle zrozumiales.
ale jak widzialem w niedziele
sasiad za raczke z zona do kosciola
do 1szej lawki
raczki sklada modli sie.
malo orgazmu nie dostanie spiewajac.
Witam,
niedawno kupiliśmy z mężem dom. Nasz sąsiad - Szkot ma kota, który łazi całymi dniami gdzie popadnie. Między innymi po naszym ogrodzie i - delikatnie rzecz ujmując - zostawia nam swoje kupy... Rozmawiałam z sąsiadem, ale on ironicznie się uśmiechnął i powiedział, że w zasadzie nic nie może z kotem zrobić, bo kot chodzi, gdzie chce... Napisałam więc do housingu (myślałam, że on ma dom od nich) i dowiedziałam się, że nie ma takiego prawa, które narzucałoby właścicielowi kota odpowiedzialność za jego "czyny"...
Czy naprawdę nic nie mogę zrobić, oprócz odstrzelenia/otrucia kota sąsiada?
Mam małe dziecko, które na następne wakacje będzie się uczyć chodzić - prawdopodobnie również w ogrodzie... Chciałabym tę sprawę załatwić do tego czasu skutecznie...
Proszę o pomoc!